rozliczenia



Na ogólnie dostępnej stronie www.zbiorki.gov.pl można zaleźć wszystkie zgłoszone zbiórki publiczne i ich obecny status. Jest to narzędzie genialne w swojej prostocie i niezawodne od strony formalnej. Mówiąc obrazowo jest to coś w rodzaju PIT z tym, że dokumentacja nie dotyczy osób fizycznych, ale podmiotów należących do tak zwanych NGO-sów. Prócz praktycznego pożytku jest jeszcze jedna bardzo ważna informacja, otóż sprawozdania umieszczone na www.zbiorki.gov.pl to są DOKUMENTY finansowe zatwierdzane przez ministerstwo. Nie ma to zatem nic wspólnego z kolorowymi rysunkami, które Jurek umieszcza na swojej stronie i mami ludzi nie obeznanych z tematem. Na ministerialnym portalu widzimy rzeczywiste i ostateczne potwierdzenie na jakim etapie znajduje się fundacja ze swoimi rozliczeniami.



share

Po ostatniej publikacji pokazującej czarno na białym prymitywne kłamstwa „filantropa”, cisza jak makiem zasiał, jedynie między wierszami Owsiak błaga polityków władzy o przesyłanie listów ze wsparciem i podziękowaniem. Tłumacząc to na język ludzki, pan „Jurek” apeluje: „ratujcie mnie!”. Nie będzie żadnego wsparcia, a jeden jedyny list od Komorowskiego pięknie się wpisuje w historię dwóch członków PO, którym po spotkaniu z Bronkiem prokuratura skróciła nazwiska do jednej litery. Zgodnie z obietnicą będę publikował cały cykl artykułów pokazujących dowody, fakty, proste operacje matematyczne i prawdziwe oblicze Jerzego Owsiaka oraz jego działalności. Rzecz jasna jestem do pełnej dyspozycji procesowej. Ba!



share

Z dużym komfortem, także procesowym, obnażam kolejne kłamstwa Jerzego Owsiaka i sztabu propagandowego WOŚP. Kilka tygodni temu słyszeliśmy cały cykl bajek wyjaśniających dlaczego kwota deklarowana stoi w miejscu, jak nigdy w historii WOŚP. Pewnie niewiele ludzi pamięta, że dopiero w ostatnim tygodniu przed zamknięciem licznika na stronie WOŚP spłynęło w astronomicznym tempie kilkanaście brakujących milionów. W między czasie Jerzy Owsiak reagując na moje informacje, które posiadam od dawna, wymyślał bajkę za bajką. Na początku wszystkiemu były winne „bezpieczne koperty” składane do banku. Ta „nowość” miała wydłużyć procedury związane z liczeniem kasy z puszek. Zweryfikowałem pierwsze kłamstwo i podałem do publicznej wiadomości, że „nowość” funkcjonuje od kilku lat. Bajkę o kopercie natychmiast zastąpiła bajka o firmie wyspecjalizowanej w liczeniu. Za górami, za lasami pieniądze spływają wolno jak nigdy, ponieważ liczeniem zajmuje się profesjonalna firma.

Strony