Rzepliński



share

Hitler też tak robił! Najstarszy „argument” internetowy, tak stary, jak sam Internet, to ostatnia odpowiedź tych, którzy niegdyś kradli i rządzili bez ograniczeń, a teraz najzwyczajniej w świecie się boją. Ustawy sądowe podpisane, reszta w toku, ale największa panika wybuchła przy czyszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, to wtedy PO i Nowoczesna wraz ze „społecznymi” przybudówkami rzeczywiście usiłowały zorganizować coś w rodzaju puczu. Wyszło tak jak wyszło, jednak z perspektywy czasu jedynie część działań i zachowań można uznać za śmieszną, druga część jest śmiertelnie poważna.



share

Stanisław Biernat, wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego napisał do prezes Juli Przyłębskiej wylewny list, nieco w stylu samego Rzeplińskiego, chociaż mnie ten styl bardziej Owsiaka przypomina. Pewnie się nie dowiemy kto Biernatowi skreślił to pismo, czy wspomniany Rzepliński, czy może „autorytet” Zoll. Istnieje też szansa, że sam Biernat poczuł się na siłach lub został zdopingowany i postanowił pokazać swojej szefowej, gdzie raki zimują.

Czytając pismo Biernata ni mogłem przestać się śmiać, chociaż treść jako taka nie jest szczególnie zabawna. Dopiero kontekst nadaje wypocinom wiceprezesa TK iście kabaretowy charakter. List jeszcze oczywiście spisany tonem mentorskim, eksperckim, nie znoszącym sprzeciwu i przy tym silącym się na dowcip. Autor wykłada prawną kawę na ławę i mówi niemal wprost „czego ty durna babo nie rozumiesz, przecież to proste”.



share

W piątek Prezydent Andrzej Duda wziął udział w XII Krajowym Zjeździe Adwokatury w Krakowie. Towarzystwo przyjęło obecność Prezydenta bardzo chłodno, ale za to Andrzej Rzepliński został powitany owacjami na stojąco i okrzykami stadionowymi. W czasie tego taniego spektaklu na swoich fotelach pozostali jedynie Prezydent i Jego otoczenie. Zjazd palestry może człowieka załamać, bo pomijając wszystkie sympatie i antypatie, tylko ślepy zobaczy w Rzeplińskim samo dobro i w Andrzeju Dudzie samo zło. Niemniej takie obrazki poszły w świat, oto zły Prezydent został podsumowany przy jakże wpływową „kastę”. Do mnie również dotarły migawki prezentowane przez TVN24 i ze wstydem przyznaję, że dałem się nabrać. Odpowiednio dobrane kadry, odpowiednio dopasowane dźwięki i wyszła Polska Kronika Filmowa.

Strony