uchodźcy



share

Pan prymas był łaskaw powiedzieć, że wykluczy ze stanu duchownego (suspensa) księży, którzy będą protestować przeciw „uchodźcom”. Jest to coś tak kuriozalnego, że jedyne porównanie jakie przychodzi do głowy, to pokazanie majtek przez Dodę. Pan prymas zaistniał tylko dlatego, że podniósł sutannę i pokazał stringi, inaczej tej niebezpiecznej demagogii wytłumaczyć nie potrafię. Współczuję katolikom, zwłaszcza duchownym, którzy podlegają hierarchii kościelnej, że muszą się mierzyć z taką pokusą, jak nazwanie pana prymasa po imieniu, czego zgodnie z nauką Kościoła nie wolno im robić. Mnie, grzesznemu i niewierzącemu wolno i nie mam z tym żadnych problemów.



share

Jednego słowa przesady i pełna premedytacja w doborze słów, tym się kierowałem nadając felietonowi taki, ani inny tytuł. Widziałem tysiące nagłówków, które szokowały znacznie bardziej, ale w nich występowały dozwolone słowa i zwroty. „Śmierdzący Polacy” – tytuł nawiązujący do sierpniowych podróży tramwajem, w upale 34 C w cieniu. „Prawdziwi Polacy pobili Żyda” – news z cyklu cały naród odpowiada za kilku debili, a Żyd najczęściej nie został pobity i przeważnie nie był Żydem, tylko „anarcho-pacyfistą”. Co by tu jeszcze? „Seksizm i przemoc w rodzinie” – alarm po kłótni małżeńskiej, w której facet odesłał facetkę do garów, bo facetka przesoliła zupę, a później rzuciła w faceta widelcem. Koloryzowanie felietonu jest rzeczą wpisującą się w formę, ale tu nie ma kolorów, to jest codzienne czarne na białym w lewackim wykonaniu.



share

Strony