upadłośc konsumencka



share

- Panie ja mam komornika! – rzuca wchodząc niewiasta w nieokreślonym wieku i nieokreślonej tuszy

- Eee tam, gdyby Pani miała raka to byłby problem, na raka się umiera, z komornikiem można żyć! – to zdanie rzucone całkowicie spontanicznie kilka lat temu pomogło co najmniej  kilkudziesięciu osobom zwracającym się do mnie po pomoc.

Nauczyłem swoich interesantów traktować długi i komornika jak choroby przewlekłe, obniżające komfort życia, jednak nie śmiertelne. Mam nadzieję, że dzięki upadłości konsumenckiej powyższy wpis ma wartość jedynie historyczną. Po kolei jednak, czy ktoś poważny wierzy, że społeczeństwo, które przeżyło zabory, dwie okupacje, pół wieku komunizmu da się zniewolić banksterom i wynajętym przez nich kolaborantom udających urzędników państwowych? Naprawdę ktoś w to uwierzył?