świadek



share

Podstawą działania „Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa” jest ustawa z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz. U. z 2017 r., poz. 718). Tak wygląda pełna nazwa komisji i pełna nazwa ustawy stanowiącej podstawę prawną działania komisji i to jest wstęp do prawnych rozważań w odniesieniu do publicznie ogłoszonej przez HGW decyzji o odmowie składnia zeznań.



share

Przepraszam, że tak często nadużywam argumentu w postaci praktyki procesowej, ale w tym przypadku jest to naprawdę przydatne. Pojawiła się informacja, że Sąd Okręgowy w Gdańsku, ten sam, który zgubił, a potem cudownie odnalazł dowody w sprawie Amber Gold, wziął i się pomylił. Ba! Żeby to sąd się pomylił i przyznał do błędu, to mielibyśmy prawdziwy cud, nic z tych rzeczy. Nie sąd, ale sekretarz sądu się pomylił i wezwał Małgorzatę Wassermann na świadka w sprawie z powództwa „biznesmena” Mariusa Olecha. Ów biznesmen pozwał dziennikarzy „Wprost” za powiązanie go z aferą Amber Gold, ale to tak na marginesie i dla porządku podaję. Proszę Państwa zapewniam Was, że gdański sąd nie kłamie w sprawie omyłkowego wezwania Małgorzaty Wassermann, ale robi sobie jaja w żywe oczy i liczy, że większość obywateli jest głupsza niż ustawa przewiduje.



share

W pałacu strażnika żyrandola odbyło się przesłuchanie świadka, teoretykom i niewtajemniczonym od razu podpowiem, że na „sali sądowej” nie było żadnego Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego, tylko był zwykły świadek. Nie zmieni tego porządku prawnego żaden wygłup, łącznie z fanaberią pana na włościach Budy Ruskiej, który skorzystał z luki w prawie i zażądał przesłuchania w swoim domu i miejscu pracy jednocześnie. Dla porządku przypomnę, że śp. Lech Kaczyński zeznawał jako świadek w parszywej esbeckiej prowokacji, która z Lecha Kaczyńskiego uczyniła podejrzanego w sprawie uniewinnienia bandyty „Słowika”. Porównując te dwa zachowania i przede wszystkim osobowość z brakiem charakteru, mam mieszane uczucia, w kwestii rozdzielności szacunku dla człowieka i urzędu.