Wielka Lechia



share

„Już od kilku lat możemy obserwować w Polsce usilne, a niekiedy wręcz nachalne upowszechnianie wizji najdawniejszej historii naszego kraju, która bardzo się różni od tego, co możemy przeczytać w książkach historycznych. Książki, artykuły i filmy sprzedają nam wizję wielkiego starożytnego imperium słowiańskich Lechitów rozciągającego się od Renu i Dunaju daleko na wschód. Mówi się i pisze o Słowiano-Ariach i ich wyjątkowych genach. Z internetowych portali i książek wylewa się strumień treści, który ma dotyczyć ukrytej celowo przez wrogie siły nieznanej historii przedchrześcijańskiej Polski. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Czytelnik zalewany jest całą masą pseudoinformacji, których nie jest w stanie zweryfikować, choćby ze względu na brak czasu i nawał codziennych zajęć.



share

Wybaczcie mi Polacy, Patrioci, obrońcy i wyznawcy Polskiego Nacjonalizmu, ale z okazji kolejnego „Marszu Niepodległości” muszę wam zwrócić uwagę na błąd który nieświadomie popełniacie. Błąd który może się skończyć dla tzw Młodych Polskich Narodowców katastrofą.

I nie tylko dla nich, ale pewnie dla wszystkich młodych Polaków... Nie robię tego aby was upokorzyć, ale by wzmocnić. Nacjonalizm na zachodzie przynajmniej od zakończenia IIWW definiuje się i rozumie inaczej niż w Polsce. Nie mamy na to wielkiego wpływu. Nie mamy szans by to zmienić. W ogóle pomysł żeby inwestować własne siły i środki w zmienianie definicji powszechnie obowiązujących słów, uważam za absurdalny. Lepiej i taniej jest słowo „nacjonalizm” pejoratywnie się kojarzące prawie wszystkim na świecie, po prostu zastąpić słowem „patriotyzm”. Albo jakimś innym jeszcze lepiej się wszystkim kojarzącym...