To jest dopiero żałoba, Wyborcza i 15 czytelników przegrało proces z „Beata publikuj”!

Prześlij dalej:

Od wczoraj mówi się w zasadzie tylko o jednym reżyserze, jego dorobku i zasługach dla Polski. Zwłaszcza ta ostatnia pośmiertna laudacja przyprawia mnie o drgawki na całym organizmie i między innymi dlatego nie przyłączę się do tradycyjnego chóru hipokryzji, ale polecę nowoczesnym Gombrowiczem – mnie nie zachwyca. Wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zdążyły się nad trumną wylansować, poznaliśmy śmieszne anegdoty i nieznane fragmenty z życia „mistrza”. Za dwa dni będzie po wszystkim i kolejny grób porośnie trawą, jak w przypadku innych „wielkich Polaków”, którzy karierę zaczynali za Stalina i kończyli przy okrągłym stole. Odcinając się od medialnej płycizny żałobnej, zwracam uwagę na inną stypę. Żywota dokonał „zamach na demokrację”, o którym swego czasu było bardzo głośno.

Z przyczyny higienicznych nie podam linka do artykułu w Gazecie Wyborczej, ale proszę mi wierzyć na słowo, że to o czym zaraz napiszę rzeczywiście miało miejsce. Domorośli prawnicy z Czerskiej wsparci takimi autorytetami, jak Zoll, Stępień i Safjan i wszędobylski Kalisz, swego czasu wszczęli awanturę odnośnie braku publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Wykładnia była prosta, Beata Szydło łamie prawo i powinna za to odpowiedzieć, ponieważ brak publikacji wyroku w sprawie ustawy o TK narusza prawa obywatelskie. Oczywiście autorytety nie są takie głupie, aby z tak bzdurną podstawą prawną składać zawiadomienia do prokuratury, w końcu w dzisiejszych czasach nic nie jest pewne, nawet wyroki sądów. Zawiadomienia złożyli nakręceni przez autorytety „przypadkowi” obywatele, to jest: redaktorka Wyborczej Ewa Siedlecka i 14 czytelników. Prokuratura wszystkie 15 zawiadomień wrzuciła do śmietnika, odmawiając wszczęcia postępowania z braku znamion przestępstwa, co było w tym przypadku dobitnie oczywiste.

Przez prawie dwa tygodnie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia rozpatrzył 15 zażaleń na odmowę wszczęcia śledztwa przez prokuraturę, w sprawie niepublikowania przez premiera Polski wyroku TK z dnia 9 marca, który uznał zmianę ustawy o TK za niekonstytucyjną. Warto zauważyć, że w chwili gdy sąd rozpoznawał zażalenia, ustawa nie obowiązuje od wielu miesięcy i to też świadczy o poziomie osób składających zażalenie. Trzech sędziów 15 razy orzekło, że Zoll, Stępień, Safjan i Kalisz nawkładali głupot obywatelom do głów i żadne prawo przez Beatę Szydło nie zostało złamane. Sąd zgodnie ze stanem faktycznym stwierdził, że obywatele nie są pokrzywdzonymi w tej sprawie, bo ustawa o charakterze ustrojowym z natury rzeczy bezpośrednio nie narusza praw obywatelskich. Nie koniec brawurowego orzeczenia, Sad Rejonowy do tego stopnia sponiewierał autorytety, że stwierdził również brak podstaw do wytoczenia przeciw pani premier subsydiarnych (prywatnych) aktów oskarżenia.

Po analizie tysięcy stron sądowych zarządzeń, postanowień i wyroków, aż się chce czytać taką inteligentną i całkowicie trafną wykładnię, ale też ciągle krąży po głowie pytanie. Z jakich to przyczyn Sąd Rejonowy wydał tak odważne orzeczenia, bo wiadomym jest, że prawo ma w takich przypadkach jedynie symboliczne zastosowanie, a na planie pierwszym jest polityka. Trzeba umieć czytać treść sądowych dokumentów, to pozwala ocenić motywy i aspiracje sądu. Z powodzeniem Sąd mógł poszukać furtek i zrzucić z siebie brzemię sprawy, która tak rozpalała opinię publiczną. Wystarczyło zastosować starą sztuczkę i uznać, że Sąd Rejonowy nie ma kompetencji, aby rozstrzygać skomplikowane kwestie związane ustrojem państwa i przekazać akta do Sądu Okręgowego. Nic takiego się nie stało, wręcz przeciwnie Sąd poszedł w uzasadnieniach najdalej jak mógł i wyraźnie podkreślił, że postanowienie zamyka drogę do wniesienia aktu subsydiarnego.

Ktoś w Sądzie Rejonowym bardzo inteligentnie wyciąga wnioski i kuje się na cztery kopyta. Sprawa była nie do wygrania z przyczyn formalnych, no to sobie można poszaleć i wydać uczciwy wyrok. Czy to aby nie naraziło na zarzut „pisowski sąd”? Przeciwnie, sąd niewielkim wysiłkiem zapracował sobie na miano obiektywnego, nikomu przy tym specjalnie nie szkodząc. Teoretycznie te 15 postanowień powinno robić za pretekst do kolejnego marszu ORMO, ale czasy się radykalnie zmieniły. Temat TK został zamęczony, ORMO też ledwie zipie, to i sądowe rewelacje nie trafiły na czołówki, ale trzeba je wygrzebywać z czeluści internetowego portalu Wyborczej. Ostanie zdanie chyba jest w tym wszystkim najbardziej pocieszające, chociaż odnosi się do żałoby. Wolno, bo wolno, jednak umiera „porządek” prawny i kruszy się „kasta” rodem z PRL.

6
24871 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. ORMO zwiniety...

  2. nadal będą się kłaść pokotem przed wszelkimi budynkami rządowymi.
    Będą głodować na znak protestu i odmawiać jakiegokolwiek pokarmu i napitku.
    No chyba, że to będzie Jack Daniel's i anchois lub inne homary.
    Wtedy tak, dla "dobra "sprawy"...

  3. 4 akapit 4 wers jest palnie powinno być planie
    Skasuj potem konmentarz

  4. potrzebuje zbudować nową halę dla kilkudziesięciu tysiecy ludzi, bo we Wrocławiu nie ma gdzie organizować koncertów i meczów dla takiej ilości ludzi.

    Na jego miejscu wybudowałbym na polach przy Auchan pomnik Chrystusa Króla.

  5. Podobno Kijowski ma jutro świętować 11 listopada, według europejczyków - święto polskich nacjonalistów?

    Dorota Wellman ma sporo szczęścia, zamiast wyjść na czele pochodu aborcjonistek, poszła robić śniadanie do telewizji. Wyskoczyła z pędzącego tramwaju w ostatniej chwili, a do końca życia mogła dla Polaków zostać twarzą aborcji.

  6. i jestem pełen sceptyzmu dla obecnie rządzących. Wyroki jakie zapadają dla najważniejszych osób z kręgów polityki, choć może i sprawiedliwe, nie odzwierciedlają zupełnie stosunku do zwykłego obywatela. Sam Kurka wiesz najlepiej jak to jest i dziwię się Tobie, że jeszcze to do Ciebie nie dociera i piejesz z zachwytu nad tym co dla tych ludzi (polityków) było oczywiste a dla zwykłego obywatela nieosiągalne. Czytam regularnie Twoje wpisy ale ostatnio najchętniej komentarze... Po raz kolejny przytoczę do tematu sprawę niereformowalnego dr Zbigniewa Kękusia. Pomimo oczywistych faktów, dowodów itd. nadal nie otrzymał kasacji od Prokuratora Generalnego  Z. Ziobry... A to przecież tylko czubek góry....
    Kolejny fakt przemawiający za tym, że wszystko jest grą pozorów jest podejście do CETA i TTIP. Co ten Morawiecki bredził jeszcze w marcu tego roku... ?
    Przypomnę: "Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za mocniejszą wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie"
    Masz dużo racji w tym co piszesz i na 99% potrafisz dobrze czytać nastroje polityczne ale... Prszę Kurka spuść z tonu i nie pisz takich peanów bo stajesz się mało wiarygodny.

  7. A że tak zapytam z głupia frant, jakie to wyroki zapadły? Zwlaszcza te sprawiedliwe mnie interesują. Bo może coś niesłychanie ważnego przeoczyłem i jestem niedoinformowany ... trochę ..

  8. te o których pisze autor bloga.
    "Ktoś w Sądzie Rejonowym bardzo inteligentnie wyciąga wnioski i kuje się na cztery kopyta. Sprawa była nie do wygrania z przyczyn formalnych, no to sobie można poszaleć i wydać uczciwy wyrok."

  9. Jasna sprawa - 15 czytelników i żydowska gadzinówka to są te " .... najważniejsze osoby z kręgów polityk ...". Życzę zdrowia ...

  10. napisał a zrozumiesz kogo mam na myśli, bo na 100% nie gadzinówkę i resztę bandy...
    Również powrotu do zdrowia życzę.

  11. błąd