Misja

Pani Agnieszka Holland zasiadając koło Prezydenta za stołem, zaczęła miast filmów robić politykę. Staje w obronie mediów publicznych, które jak mówi, są niezwykle ważne w takim kraju jak Polska. Bez telewizji publicznej ginie kultura wyższa, teatr, muzyka klasyczna. Media prywatne mogą mieć kaprys i inwestować w kulturę ale koncentrują się na generowaniu zysku, zaś media publiczne, działanie kulturotwórcze winny mieć zapisane jako obowiązek, i tworzyć programy edukacyjne, dokument ale też programy informacyjne, które nie będą sieczką tabloidową jak TV24. W kraju, w którym poza dużymi ośrodkami mieszka ponad 70% ludzi, odcina się całe pokolenia od możliwości komunikowania z kulturą na wyższym poziomie. To po prostu zbrodnia narodowa. Po 20 latach od odzyskania wolności przyszedł moment aby dokonać korekt. Likwidacja publicznej TV, to pomylenie skutku z przyczyną. TVP zepsuli politycy, bo nigdy nie stworzyli takich ram ustawowych i organizacyjnych, żeby mogła ona uczciwie funkcjonować. Przeciwnie, coraz bardziej korumpowali oni politycznie ciała decyzyjne w telewizji, która coraz bardziej stawała się tubą propagandową poszczególnych ugrupowań. Menedżerów zastąpili politycy.


 


Pani reżyser, jako osoba dojrzała a więc wychowana w realnym socjalizmie nie zapamiętała bardzo ważnej cechy, przynależnej do tamtego systemu. Otóż tamten ustrój w sposób ciągły, nieustający i dodatkowo permanentnie - reformowano. Zmieniano to, wstawiano owo, dookoptowywano siamto a jak im wychodziło, wszyscy dobrze wiedzą. Pani reżyser chciałaby państwowemu przedsiębiorstwu, zatrudniającemu 4 800 osób aplikować z naszych pieniędzy kroplówkę na sumę 800 milionów rocznie, by towarzystwo znajomych królika mogło w dalszym ciągu, tak jak dotychczas, obżerać się na umór konfiturami.


 


Państwowe przedsiębiorstwo na każdym polu przegrywa z prywatnym. Puls Biznesu policzył, jaką kwotę przychodów z reklamy i sponsoringu wypracował średnio w 2006 r. jeden zatrudniony w TVP pracownik. Okazało się, że było to zaledwie 247 tys. zł. Komercyjni konkurenci pokonali pod tym względem publiczną telewizję o kilka długości. Najlepiej wypadła grupa Polsatu (ok.500 zatrudnionych), gdzie na etatowego pracownika przypadło prawie 1,4 mln zł przychodów z reklamy. W TVN (ok.600 zatrudnionych) na jednego pracownika przypadło sporo mniej, bo 866 tys. zł, ale było to i tak kilkakrotnie więcej niż w przypadku TVP.


 


Minister Skarbu sprzedając Telewizję Polską, zarabia na dzień dobry miliardy a potem rokrocznie księguje wpływy z podatku. TV-Kulturę, można by oddać w ręce pani reżyser. Program ten bowiem zajmuje się Misją a więc tym, na czym tak bardzo pani Holland zależy. Ma on w porywach 100 000 widzów. Ponieważ hipotetycznie oglądających TV jest w Polsce 20 milionów, można obliczyć, że kulturą wyższą, muzyką poważną i teatrem, interesuje się 0,5% naszych rodaków. Dla takiego ułamka procentu, miliony pracujących winny składać się do czapki, by pani Holland, jej koledzy po fachu i 4 800 pracowników tego molocha, mogli uszczęśliwiać garstkę pasjonatów? A wernisaże, galerie sztuki, muzea, biblioteki, kina, teatry, opery czy filharmonie od czego są? Ciężko ruszyć dupsko od stołka by się odchamić i jednocześnie za zaspokojenie swojego apetytu kulturalnego  zapłacić z własnej kieszeni?


 


Obywatele nie płacąc abonamentu, mieliby do dyspozycji trzeci program, który konkurując z Polsatem i TVN, siłą rzeczy musiał by śrubować poziom w górę, by im dorównać. Jest tylko jedna rzecz, która przemawia przeciw takiemu rozwiązaniu. Mianowicie, politycy tracą możliwość wpływania na bieg wydarzeń przedstawianych w TVP a także na zatrudnienie przyjaciół, kolegów, znajomych i kumpli królika. Dlatego nie prędko telewizja publiczna zostanie sprywatyzowana, podobnie jak Poczta Polska, PKP, Energetyka czy Górnictwo.


 


Takie zaklęcia jak Misja, Dobro Narodowe, Dziedzina Strategiczna - doskonale maskują prawdziwe intencje naszych polityków, dodatkowo paraliżując umysł przeciętnego obywatela, i tak już zniewolonego wystarczająco hasłami Parafia, Proboszcz, Kościół i na końcu Bóg, Honor, Ojczyzna. W dobie kryzysu finansowego, sprzedaż tych niemrawych i niereformowalnych molochów państwowych, przyczyniło by się do złagodzenia jego skutków. Nie dziwiłem się niechęci socjalistycznego PIS-u do dokończenia prywatyzacji ale liberalnej Platformie Obywatelskiej – niestety tak.


 


P.S.  Proponuję pani Holland i podobnym jej „Misjonarzom” eksperyment. Stanięcie pod Media Marktem i zapytanie klientów o powód kupna telewizora. Słyszę już teraz odpowiedzi: bo lubię oglądać sport, a ja filmy, ów nie może żyć bez wieczornego dziennika a inny chce się odprężyć przy rozrywce. Jeżeli choć jedna osoba odpowiedziała by, że powodem zakupu odbiornika telewizyjnego jest pragnienie uczestnictwa w misji i chłonięcie porami skóry tzw. kultury wyższej, jestem gotów odszczekać pod stołem wszystko co powyżej napisałem.


 


   


 


 








 


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (12 głosy/głosów)

Udostępnij

Nie znam się na tym,

6

ale się zastanawiam jak np. tacy Amerykanie dają sobie radę bez publicznej TV, czy radia?


A PBS?

http://en.wikipedia.org/wiki/Public_Broa...


Choć nie wiem, czy dodawać tu, ze PentagonTV też mają:)


a nie mówiłem, że się na tym nie znam

ale PBS to jednak nie państwowe, a u nas pastwowe to synonim publicznego (może dlatego byłem nieprecyzyjny)


Państwo dopłaca do PBSu. Był czas, kiedy całkiem zlikwidowali

dotacje TV (jako chyba jedyni), ale wycofali się z tego. Wszędzie są publiczne, wszędzie państwo dotuje tak, czy owak.


PBS... private, nonprofit corporation...

O PBS - private, nonprofit corporation - można poczytać tu
http://www.pbs.org/aboutpbs/aboutpbs_cor...
Naprawdę ciekawe.


Za różne takie...


Chyba się nie rozumiemy fM'ie

Pieniądze państwowe/publiczne to jedno, a telewizja państwowa/publiczna to co innego. Pytałem o to jak sobie w USA dają radę bez państwowej/publicznej TV.


hmmm ;-))))

one te cwane hamerykane to maja takie cuś co się Public Broadcasting Service nazywa i dało światu "Ulice Sezamkową"


Amerykanie mają publiczną

Amerykanie mają publiczną telewizję ( Public Broadcasting Service ), ale funkcjonuje ona na zupełnie innych zasadach, niż TVP. Po pierwsze nie jest ona ogólnokrajową stacją, ale związkiem kilkuset stacji regionalnych, które płacą regularne składki członkowskie. Za pieniądze pochodzące z tych składek oraz ( choć nie zawsze ) z niewielkich dotacji państwa, produkowany jest misyjny program, który "udziałowcy" emitują na swoich antenach. A skąd "udziałowcy" biorą pieniądze na składki? Otóż nie z reklam, których nie emitują, ani nie z pieniędzy podatników, lecz z dobrowolnych darowizn od widzów i od prywatnych firm. Natomiast coś takiego jak "abonament" w Ameryce nie istnieje i jak dotąd nie słyszałem, by komukolwiek przyszło do głowy coś takiego wprowadzać. Jest tam wolny wybór - oglądasz publiczną telewizję i zależy ci na niej, to na nią płacisz, jeśli ci nie zależy, to nie płacisz. Takie problemy jak "upolitycznienie mediów publicznych", itp. w ogóle w USA nie występują, bo media publiczne nie zależą finansowo, ani organizacyjnie od polityków, nie mają też gigantyczniej widowni, więc nie są dla nich łakomym kąskiem.


No piękny tekst, nic dodać

portret użytkownika czarodziejka
6

No piękny tekst, nic dodać nic ująć.
Ale z prywatyzacją w ostatnich czasach nie jest łatwo, wiele "resztkówek", w których państwo ma po parę % udziału, zostało ostatnio rzucone na sprzedaż i niestety nieznalazły one chętnych np. właściciel "Rzepy" nie kwapi się do odkupienia tych paru % od Grada.


Cześć, krajanie!

portret użytkownika tetryk56

Nieśmiało chciałbym zaznaczyć, że TVP Kultura to chyba ostatni program, w którym warto coś czasem oglądać. W efekcie oglądam go najczęściej z całej kablowej oferty.
Zatem nie wylewałbym "misji" z kąpielą - raczej byłbym za poszerzeniem dostępu do tego kanału, dziś widzialnego jedynie w kablówkach ( obejrzałbym też TVP Historia - gdybym mógł! ).
Natomiast w kosmos ( lub na ladę! ) wysłać ogólniedostępną TVP, serwującą nam głównie pierdoły.


Przy okazji

6

Przy okazji


Nic nie wiem jak tam u nich z

6

Nic nie wiem jak tam u nich z tą misją, bo od lat nie oglądam. Możesz sobie sprzedawać. Ale tak marketingowo to nazwę by może warto wcześniej zmienić, jak coś jest publiczne, to się niefajnie kojarzy.
Ps. A gdyby na ten przykład Michnik kupił albo i inni Żydzi - nie żałowałbyś?


Idę czatować pod Media Markt

portret użytkownika panmodry
6

bo choć zgadzam się z autorem co do zasadności rozgonienia wszelkich misyjnych instytucji włączając w to publiczną tv, to usłyszeć jego gromkie szczekanie sprawiłoby mi satysfakcję. Lepiej, Krakowski, nagraj ujadanie spod stołu i miej w pogotowiu aby opublikować. Hau hau na nutę hejnału mariackiego ;)


P.S. Będę warował pod MM do skutku.


Paniemodry. Jeżeli masz zamiar warować

do skutku pod MM, to powiedz pod którym. Podrzucę Ci trochę jedzenia, bo z głodu umrzesz zanim usłyszysz - kupiłem odbiornik ze względu na Kulturę Wyższą.


e_krakowski


Nie zapomnij

portret użytkownika panmodry

o flaszce godnego czerwonego wina, dobry człowieku ;) Wypiję za Twoje, Twojej żony, Twoich pociech i Twojego psa zdrowie, do dna z gwinta, bo w warunkach podmarktowych trudno o porządnego roztruchana ;)


Programy misyjne to:

Discovery Science, Discovery World, National Geographic, Planete, Animal Planet. TVP jest sieczką niczym nie różniącą się od TVN i Polsatu. Przepraszam, jest jedna różnica. TVN i Polsat przynoszą wpływy do budżetu a TVP ? nie.


e_krakowski


Dobry wieczór

6

Hollandowa mówiła tak, jakby w TVP 1 i 2 dawali tylko wysoką kulturę, co oczywiście jest bzdurą. Ciekawe, dlaczego nie zrobiła "Ekpiy" w TVP, tylko w Polsacie, skoro tak jej zależy na tym publicznym ścieku?
TVP Kultura ma niską oglądalność, ponieważ jest TYLKO w kablówkach, za które trzeba płacić dodatkowo. Jak się TVP Kultura do abonamentu - nijak, nie funkcjonuje w ramach abonamentu. Podobnie chyba jest z TVP Historią, co to w niej RAZ króluje.
A najbardziej wkurzająca jest hipokryzja tego pożal się Boże "środowiska". W stanie wojennym obrazili się na telewizję, bo reżimowa i polityczna, zabrali tyłki w troki i pozbawili znękany naród teatru tv, koncertów i kultury wysokiej. Sustancję ratowali, biedaczki. Dziwnym trafem teraz ani fasztysta Farfał, ani kościelna cenzura, ani reżim polityków im nie przeszkadza. Hipokryzja jak Himalaje. A "Misję" to nakręcił Joffe, któremu oni wszyscy do pięt nie dorastają. Rzygać mi się chce, jak słucham tych megalomańskich wywodów.
6 Panie Krakowski i piszczotki dla Bubusia.


Za różne takie...


Nie wylewaj dziecka z kąpielą!

Wydaje mi się, że istnienie państwowych mass mediów jest ważne dla interesu narodowego, tylko należy określić czym ten interes narodowy jest. Nie powie mi nikt, że nie istnieje coś takiego.
Na pewno jest to podnoszenie poziomu społeczeństwa poprzez dostęp do wiedzy i wyższej kultury, pielęgnowanie tradycji narodowych, tworzenie wzorców, propagowanie zachowań itd. itp. Można na forum publicznym taką dyskusję rozpocząć i wypracować znaczenie słowa MISJA w odniesieniu do TVP czy radia. W interesie wielkich potentatów medialnych nie zawsze będzie leżało działać w interesie narodu/społeczeństwa.
Dla mnie patologie, które zaistniały w TVP służą głównie atomizacji i ogłupianiu społeczeństwa, a więc działają przeciwko interesowi publicznemu ? czy też narodowemu. Odpowiedzialni są za to politycy, którzy przestrzeń publiczną zawłaszczali niejawnie i po troszeczku, aż do czasu PiS, który zawłaszczył tą przestrzeń jawnie i bezczelnie wprowadzając do władz TVP i Radia swoich ludzi oraz ludzi z marginalnego LPR i SO ? psując nienaprawialnie to, co było. Znośnych dziennikarzy zastąpiono całkowitą miernotą.
Czasem oglądam TV rosyjską i generalnie robi mi się wstyd za mój kraj. Oni jakoś nie mają kłopotów ze zdefiniowaniem swojej misji?.
Tak się składa, że jestem mieszkanką Warszawy. Wiosną w Warszawie odbyło się kilka imprez ? bardzo ciekawych, mających bardzo dużą publiczność, o których jakoś w TVP było cicho. Mam na myśli głównie Piknik Naukowy i Noc Muzeów. Były to niewątpliwie wydarzenia z ?wyższej półki? i serce mi rosło, kiedy patrzyłam na uczestniczące w nich tłumy. Tymczasem rzeczywistość jaką serwowała mi TVP składała się głównie z kopania się po kostkach niewydarzonych polityków. I taki ogląd Polski mają ludzie, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do takich wydarzeń.
Trzeba się zastanowić nad tym, czy ulegając magii sondaży oglądalności mamy MISJĘ - równać wszystkich użytkowników TVP do najsłabszych, czy też jednak pokusić się o zdefiniowanie takiej MISJI, która podniesie poziom tych najsłabszych.
Jest tyle ważnych spraw, w których TVP mogłaby uczestniczyć! Trzeba tylko dobrego pomysłu, bardzo dobrych dziennikarzy i elementarnego szacunku dla współobywateli. I odcięcia TVP od polityków. Więc raczej pytanie JAK to zrobić i CO JEST MISJĄ, a nie rezygnowanie z publicznego TV.
PS. TV KULTURA jest jedną z nielicznych stacji, które oglądam (dostępne tylko na tv cyfrowej!). W radio słucham 2-ki (mały zasięg - znacznie mniejszy niż Radyja). Ruszam tyłek i chodzę do filharmonii, opery i teatru (duże miasto). Czy nie mam prawa do tego, żeby być "targetem" państwa, któremu płacę niemałe podatki?


Zauważ, już 20 lat porządkujemy TVP i wychodzą nici.

Mamy zapisane w genach, nie zgadzać się z drugim, nie wypracowywać kompromisu, bo to oznaczało by dla nas porażkę. Albo nie zgadzać się - BO NIE I JUŻ!!!!


e_krakowski


Jakoś nikt nie pisze o

Jakoś nikt nie pisze o przyczynie upadku telewizji.
Poziom telewizji zarżnęły pieniądze z reklam.
Teraz każdy program nie przyciągający reklamodawców nie ma szans na zaistnienie.
Za komuny "oglądalność" była kompletnie bez znaczenia.
Pompowano lud operą, historią sztuki, literaturą, teatrem światowej klasy, wybranymi filmami USA najwyższej jakości. Rozrywka dla plebsu praktycznie w telewizji nie istniała.
1. Komu to przeszkadzało?
2. Czy to coś dało?


Chlor


Telewizja publiczna, jak sama nazwa wskazuje,

6

powinna być odbierana wyłącznie w domach publicznych. W domach prywatnych - prywatna. I tak też powinny być lokowane koszty czy abonament. Za publiczną niech płaca panienki, burdelmamy i klientela. Z jakiej racji ja mam dopłacać do ich p****nia.
Ja mi się zachce posłuchać publicznej, to wiem gdzie się udać, mogę nawet wykupić abonament, ale z własnej nieprzymuszonej woli. Mnie państwo nie będzie zmuszać bym korzystał z burdeli, jestem wolnym człowiekiem i nawet jak nie wiem co robie, to wiem co robie. Poudawać nie mozna?


"Minister Skarbu sprzedając

6

"Minister Skarbu sprzedając Telewizję Polską, zarabia na dzień dobry miliardy a potem rokrocznie księguje wpływy z podatku"


A gdyby tak w ogóle przyspieszyć prywatyzację... Skarb Państwa posiada na własność ( w ramach przedsiębiorstw państwowych lub jednoosobowych spółek SP ) TVP, Polskie Radio, Totalizator Sportowy, PAP, PKP, Pocztę Polską i "parę" PeKaeSów ( oraz dużo innych firm ). "Parę" innych PeKaeSów oraz PGNiG, PKO, PZU, RUCH, LOT i kilkadziesiąt innych przedsiębiorstw to spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa. Gdyby te firmy zostały wreszcie sprywatyzowane, to zysk dla budżetu byłby ogromny. Państwo by na tym tylko zyskało, bo do sprawnego funkcjonowania nie potrzebuje przecież państwowych autobusów, pociągów, czy kiosków - potrzebuje za to zdrowych finansów, a wpływy z prywatyzacji pomogłyby je uzdrowić.


Co do TVP, to można wydzielić z niej misyjne "Kulturę" i "Polonię", zostawić je w rękach państwa, resztę sprywatyzować i zarobione dzięki temu pieniądze przeznaczyć na "misję". Potem niech finansują się z dobrowolnych darowizn, jak publiczne stacje w USA.


Pełna zgoda. Delikatnie też o tym nadmieniłem.

Problem nie do rozwiązania, z uwagi na wystąpienie ogromnego bezrobocia wśród rodzin polityków, ich kumpli i znajomych królika.


e_krakowski


No nie wiem. Thatcher

No nie wiem. Thatcher prywatyzowała bez względu na opór z wielu stron. Obecny rząd też zapowiada przyspieszenie prywatyzacji i nawet szacuje wstępnie tegoroczne zyski ze sprzedaży państwowych firm na 15-20 miliardów złotych. Zobaczymy co sprzedadzą i za ile. Jeśli dużo i za dobrą cenę, to mają u mnie plus.


Ja

portret użytkownika czarodziejka

sprzedając te państwowe molochy wymienione przez ciebie, pozbywamy się jednocześnie problemu związków zawodowych ;)


Aż tak dobrze, to niestety

Aż tak dobrze, to niestety nie jest. Związki nadal miałyby w niektórych firmach/branżach sporo do powiedzenia. W każdym razie miałyby dość siły, by zaprotestować np. przeciwko likwidacji przywilejów emerytalnych. Choć z drugiej strony, może pogodzili się już z faktem, że ta likwidacja będzie w końcu konieczna. Jak myślisz?


Nie spodziewam się całkowitej

portret użytkownika czarodziejka

Nie spodziewam się całkowitej likwidacji związków, ale mile bym widziała ograniczenie pewnych przywilejów związkowych usankcjonowanych prawem. A kiedy nastąpią takie zmiany w prawie tego już nie wiem :)


Odsprzedać także związki!

portret użytkownika tetryk56

W ramach wyprzedaży majątku ruchomego - a co większe skamieniałości pośród nieruchomości...


Nie wiem czy jako inwestor

portret użytkownika czarodziejka

Nie wiem czy jako inwestor pokusiłabym się na taki ruchomy majątek :)


BO NIE I JUŻ!! Liberum Veto czyli geny samozagłady

Zamknąłeś mi usta e_krakowski i sciągnąłeś na ziemię....
Serdecznie pozdrawiam


Też pozdrawiam, życząc więcej

Też pozdrawiam, życząc więcej śmiałości w życiu.


e_krakowski


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.
Subskrybuj zawartość