Nadzwyczajny zwyczajny nie-profesor

Redakcja sobie obiecała i próbuje słowa dotrzymać, bo nie chce się redakcji narażać, że o pośle z Lublina nie będzie pisać, albo chociaż pisać jak najmniej. Jak najmniej redakcja napisze o pośle w tej notce, ale podejmie ostatni „hit” wrzucony w eter przez posła.


Brat prezesa Jarosława nie jest profesorem, tak podważa najnowszy hit. Mówiąc więcej niż szczerze, redakcja nie uważa się za w ciemię biotą, ale tych tytułów profesorskich, a zwłaszcza zasad nominacji za cholerę nie pojmuje. Żeby zostać mistrzem zmianowym, to trzeba jakieś kursy pokończyć, to samo z ekspedientką w supermarkecie, która musi przejść szkolenie jak wytrzymać 8 godzin z pampersem i się nie odparzyć. A profesorem to się zostaje nie wiadomo jak i niewiadomo jakim. Do doktora, habilitowanego nawet, jeszcze w miarę wszystko jasne, ostatni szczebel to już czarna magia.


Nic nie wiadomo, ani dlaczego zostaje się profesorem, ani jakim. Zwyczajny i nadzwyczajny, akademicki i belwederski, kto nad tym wszystkim zapanuje, zwłaszcza, że nadzwyczajny to w ichniej nomenklaturze gorszy niż zwyczajny. Całkiem nie po ludzku i nienormalnie. Niech sobie czytelnik wyobrazi powiedzieć do żony: „jakaś Ty kochanie zwyczajna”. Jak nic w mordę można dostać za takie tytułowanie, a u profesorów odwrotnie, za nadzwyczajnego można oberwać, kiedy on „zwyczajny”. Na szczęście taki profesor słabo bije, albo w ogóle i dlatego redakcja się nie przejmuje zwyczajnymi profesorami nawet jeśli nimi nie są.


5.52
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.5 (2 głosy/głosów )

Jak byś zobaczył jeszcze jego

Jak byś zobaczył jeszcze jego dorobek naukowy, to byś przyznał, że to profesor niezwyczajny.


e_krakowski


Po zagranicznej prelekcji

portret użytkownika Lubicz

pana profesora na temat samozatrudnienia powiedzialbym, ze to profesor nieNADzwyczajny ;?)


Lubicz


Tak jakoś "przypomniało się", pewnie bez związku...

portret użytkownika Juzwa

REKTOR
Przeskakuje najwyzsze budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od lokomotywy. Jest szybszy od pocisku. Chodzi po wodzie. Rozmawia z Bogiem.


DZIEKAN
Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce. Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelac z pistoletu. Chodzi po wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca sie do niego.


PROFESOR
Odbija sie na scianach probujac przeskoczyc jakikolwiek budynek. Moze zostac przejechany przez lokomotywe. Nie dostaje amunicji. Plywa pieskiem. Mowi do scian.


PANI Z DZIEKANATU
Podnosi budynki i przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywe z torow. Lapie pocisk zebami i go rozgryza. Zamraza wode jednym spojzeniem...
...Jest Bogiem


"Od każdego według jego naiwności, każdemu według jego chciwości" Joe Stack.


Na uczelniach znają jeszcze

portret użytkownika Soosell
6

Profesorów NIENADZWYCZAJNYCH, i do takich ten właśnie należy.


Soosell KO02LG


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.
Subskrybuj zawartość