Merytorycznie sprawę poprowadził canned head. Nie będę Go więc małpował, Nawet uzupełniać nie będę. Niech błyszczy.
Ale z tymi numrkami, sprawa az taka prosta nie jest. Wprawdzie producenci umywalek reklamuja swoje wyroby hasłem "przystosowana do szybkich numerków" ale z tym akurat już jesteśmy oswojeni i nikt innej umywalki nie kupi. A jak ma stary model to wymieni, na nową.
Na wszelki wypadek. W końcu mamy tyle niespodziewanych wizyt, w dodatku takich, w których wizytujący(a) z góry uprzedza, że mam mało czasu.
W takich sytuacjach umywalka jak znalazł.
Ale ja nie o tym.
Telefon.
Mąż do zony.
Ona. Czegoś zapomniałeś?
On. Nie
Ona To dlaczego dzwonisz?
On Bo widzisz trafia mi sie okazja. Pewna mloda i urodziwa dama wzięła mnie za kogoś innego a dopomina się bym jej pozwolił wykazać dowody wdzięczności a conto przyszłej decyzji.
Ona Jakiej decyzji, jakie ty decyzje podejmujesz, zgłupiała.
On. Próbowałem jej to wytłumaczyć, ale sądzi, że sie chce wymigać od protekcji i tym mocniej oferuje te dowody wdzięczności
Ona.Jakie dowody?
On. No co ty taka głupia. Chce się podłożyć, a nie wiem czy wypada, skoro ja nie jestem tym, któremu powinna świadczyć wdzięczność..
Ona. No to co, nie ty sie pomylisz tylko ona. Nie martw sie za jakąś pinde, bo cię zacznę podejrzewać.
On. To to i ja wiem ale nie wiem czy jestem przygotowany.Oglądałem do póżna Igrzyska i zaspałem. Nie wykąpany, nawet nie ogolony.
Ona. A jaką masz bielizne, ta z piatku?
On. Nie z środy, zapomniałem zmienić.
Ona W takim razie w żadnym wypadku nie ulegaj. Szlak z tym, że jesteś niedomyty ale ta bielizna. Jak się sprawa rozniesie to nie ciebie wezmą na języki tylko mnie. Powiedzą fleja a z taka opinią to ja na nowe znajomości nie będę mogła liczyć. A koleżanki to już mi tak dupe obrobią i zepsują reputacje, że....Nie w żadnym wypadku. Zaklinam cię nie rób mi obciachu.
On. Ale jak ja jej to powiem. Ona mnie już własnoręcznie dość dokładnie poznała. Nie wypada przerywać. Co mam robić.
Ona.Daj mi ją do telefonu.
On. Proszę. Pani...przepraszam jak pani na imię? Żona chciała z pania zamienić pare zdań.
Fatygantka.Słucham warknęła w słuchawke.
Ona. Droga kolezanko, chciałam cię uprzedzić, że mój małżonek tyle razy przyjmował już dowody wdzięczności, że małe szanse byś się miała załapała na pozytywna decyzje. Szkoda twojego wysilku.
Fatygantka. O tym czy warto czy nie warto ja będe decydować. Od przybytku zyczliwych głowa nie boli. A tym bardziej reszta.
Ona. A czy mąż wspominał, że sie leczy na HIFa?
Fatygantka. Za ta informację serdecznie pani dziękuję. Zdąże się zabezpieczyć.
Ona. Czy jest coś co pania powstrzyma?
Fatygantka. Nie ma. Bardzo mi zalezy na tym stanowisku a i pani małżonek daje oznaki, że moje starania robią na nim dobre wrażenie.
Ona. W takim razie mam prośbę. Niech mu pani pozwoli samemu sie rozebrać. Obiecuje pani?
Fatygantka. Dobra. Chce pani z nim jeszcze porozmawiać.
On. No to co mam robić?
Ona. Nic nie wskórałam. Pamietaj o tym byś się sam rozebrał. I chowaj bielizne.ŻE też ja z toba muszę mieć ciągle takie same klopoty. Mógłbyś troche o siebie zadbać. Dzieckiem jesteś czy co.
On. Porozmawiamy wieczorem.
Ona. Tylko nie marudz. Pamiętaj, że dzisiaj mamy kolende.
On Nara
Numerek uzgadniany.
(6 głosy/głosów)
Udostępnij


Rozejrzałam się uważnie - nic nie ma o cyckach.
Uff! No to się rozgaszczam. Okropnie ciekawa. Zdradź ciąg dalszy - jaki obrazek dostałeś od księdza? Świętą rodzinę?
Izi,
Ty jak ci komentatorzy z Joemonster, co pod zdjęciem z wyborów Miss Natura komentują "ale ma fajne klapki".
_________
Sygnaturka na czas upałów: Bałwany spadają z nieba całkowicie rozmontowane!
Jaki grymaśny.
Tylko że ja się kompletnie nie znam na umywalkach!
Tak samo jak na stole kuchennym
tylko cię kran w krzyż nie uwiera. Luksus.
Powoluśku, powoluśku.
Bo coś kręcisz. Trzymasz kran na stole? A co ksiądz na to?!
unika stołu
unika stołu
Dziwny jakiś.
Pewnie słaby w krzyżu.
Jest taka wada uzębienia. Cycozgryz
Leczy się go przenosząc zainteresowania na inną część ciała. .....zgryz, i inne.
Kolenda to bardzo osobiste przezycie. Nie wypada komentować.
"ę" Skarbie. Kolęda.
Z pozostałymi wadami nie walcz, taki już Twój urok, że same wady.
Impreza raz w roku
nie warto wkuwać pisowni.
Se zanotuj.
Kredą na drzwiach.
Markizie. Noś się jak ja, to i wstydu nigdy nie zaznasz.
Kolory są podstawą.
Podkoszulek - czarny a pod pachami szarobury.
Majteczki - z przodu żółte a z tyłu brązowe.
e_krakowski
Noszę
nawet usztywnione.