Panowie, macie okazje poużalać się na swoje polowice. Proszę bez skrępowania.
By wam ułatwić, napiszę tu te pare zdań, by scharakteryzować zachowanie kobiet i wynikające z tych zachowań, konsekwencje. Dla nas mężczyzn.
Już w młodości dziewczyny, jedna przez druga, chce się ponad koleżanki wywyższyć.
Popatrzcie na ostatni przykład Wenezuelek.
Pierwsza operacje plastyczna zaliczają za pieniądze, jakie otrzymuja przy okazji I Komunii. Pózniej jak uzbiera, to poprawia sobie oczy, piersi, posladki by w wieku 18 lat stać się skończoną pięknością, mogąca skutecznie konkurować o miano miss world.
Pytaniea dla kogo one te robią?
Dla nas chlopoów?. O takiego.
Ścigają się z rówieśnicami.
Jestem ładniejsza, zgrabniejsza, bardziej sie podobam.
I własnie w tym momencie dochodzimy do istoty problemu.
Dziewczyna chce pokazać koleżankom jakiego to fajnego faceta podłapała i jakiego zaciągnęła do ołtarza.
Jak mówimy o urodzie czy strojach, to kobieta potrafi, nawet w fałszywych oczach, dostrzec zazdrość przyjaciólek.
Gorzej z podłapanymi chłopami.
Ta watpliwość czy dobrze wybrałam, czy mój jest rzeczywiście atrakcyjny i czy koleżanki mi go zazdroszcza,musi być zweryfikowany.
Weryfikacja następuje juz na uczcie weselnej.
Jeżeli mlodsze siostry, druhny nie zwracajuą uwagi na pana młodego, to piękność normalnie szlak trafia. Wesele staje się stypą, można na siłe ratować nadszarpnięta reputacje wciskając pana młodego siostrom i druhnom.
Jak go dopadna to samopoczucie panny mlodej troche sie poprawia.
Ale jaka to satysfakcje, gdy panna młoda robi za rajfure swojego męża.
Ale dobre i to.
Najlepiej jest, gdy wszystko odbywa się bez interwencji panny młodej.
Siostry i druhny spontanicznie i bez namowy podrywają młodego. Skutecznie.
Jak satysfakcja młodej zonki. Dobrze wybrałam. Niech mi cipy zazdroszcza.I zazdroszczą. I wtedy jest fajnie, bezstresowo.
Ale takie szczęście nie każdej pisane.
Bywa, że trafi się egzemplarz, który zamiast narzeczonej pomóc w wywołaniu zazdrości, chowa się za przysięga małż, wiernością. Kutas, przy takim żadna kobieta nie może mieć satysfakcji, popada w stres, z którego najdroższe sukienki i bizuteria nie mogą jej wyprowadzić.
I taka niewiasta cierpi, bywa że przez całe zycie.
Chyba, że się mężowi coś w póżniejszym czasie odmieni.
Ale ta przemiana bez starań zony jest mało prawdopodobna.
Wniosek drogie panie, a raczej wnioski, są nastepujące
jeżeli chcesz wywołać zazdrość u koleżanek, to jescze przed ślubem pozwól przyszłemu wykazać się jakimi to jest wspaniałym kochankiem.
Niech zazdroszczą.
Niech zazdroszczą w trakcie trwania związku małżeńskiego.
Tylko że wtedy wypada o mężą troche zadbać, odkarmić, wyszorować, odebrać bambosze i pilota.
I niech działa na chwałe małżonki.
Jak jest dobry, to wszystkie znajome skręca z zazdrości i każda chciałaby takiego mieć na własność.
A nie ma, co uskubie na dochodzonego, to wszystko.
I małżonka święci tryumfy.
Ale my chłopy mamy prze...ne.
Nie wypada zonie odmówić, bo nie wiadomo czym sie taka odmowa może skonczyć, a z drugiej strony programów sportowych szkoda.
Co możemy zrobić?
Odwalać chałture tak, by podsuwane przez żone partnerki nie chciały bisować.
Innego ratunku nie widze.
Chyba że chcecie swoje polowice wpędzić w stress.
Nie radze, już lepsze te rozliczne sprawdziany niż taka osowiała zona w papilotach.
Do tych co przegapili ta elementarną prawde, Panowie nie komentujcie tylko w miasto. Niech się zony ciesza, że mają takich chlopów.
Powodzenia Koledzy


Panowie
Zwalniam Was od komentowania.
Sytuacja trudna.
Przyznać się, że nigdy nie zawalczyliście na chwałe małżonki, to gorzej niz by sobie z łuku strzelił w jadra.
Z drugiej strony przyznać się, że owszem dawaliście satysfakcje, może być kłopotliwe przy pytaniu " a z którą".
To jest test dla odwaznych.
Dupki niech lepiej nie zabieraja głosu.
Zwariowałeś?
"Co możemy zrobić? Odwalać chałture tak, by podsuwane przez żone partnerki nie chciały bisować."
A jak się rozejdzie,że mąż to dupa nie kochanek, miętki fiutek za przeproszeniem, że tylko raz i do tego w 5 min było po sprawie.
A jak trafisz na ambitną żonę, dla której takie ploty to będzie gorsze niż przyłapanie starego z najbardziej znienawidzoną sasiadką?
Jak żona nie odpuści takiej zniewagi, to viagrą nafaszeruje, w ramach treningu każe ze sobą sześć razy pod rząd codziennie, a potem wieczorem jeszcze zmusi - dla pewności że wszystko z mężem ok - zaliczyć cztery koleżanki. O tym pomyślałeś? Co wtedy?
Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu
Jezu
Jezu
O, interesujące.
Panowie nie lubią być dumni ze swoich kobiet, czy co? Bo jak inaczej rozumieć pełen dezaprobaty wzrok, gdy sobie człowiek guzik pod szyją rozepnie?
Bo jeden
bez bluzki a nawet stanika, wzrok innych panów dałby mi wieksza satysfakcje. Ale bo to się kobieta pozna na prawdziwych pragnieniach mężczyzny.
Ubierze golf i odstawia matke Brata Szymona.
Nie rozumiem co masz przeciwko golfom.
Obcisły golf znakomicie eksponuje to, co warte ekspozycji. Doradzam baczniej szukać satysfakcji.
Co z tego, że eksponuje,
kiedy żeby dotrzeć do tych cymesów "organoleptycznie" potrzeba gimnastyki akrobatycznej na poziomie pierwszej klasy sportowej...
Soosell KO02LG