Z Kaczyńskimi już mi przeszło, dla mnie to przeszłość na emeryturze, nie warto się szerzej zajmować ludźmi i zjawiskami, które się kończą. Nie przechodzi mi natomiast żal do Kaczyńskich i złość za spieprzenie wielu rzeczy, które istotne są. Żal mam o całkiem poprawną diagnozę wielu zjawisk, którą to diagnozę sami Kaczyńscy ośmieszyli metodami leczenia. Uważam, że z uwłaszczeniem dawnych wypływów i majątku PRL przez esbeków i luminarzy PZPR mieli absolutną rację. Mieli absolutną rację z lustracją, brak lustracji to narzędzie szantażu i fałszywie pojmowanego przebaczenia. Wiele, jeśli nie całą rację mają Kaczyńscy w sprawie mediów, bardzo dużo racji i też blisko pełnej racji mają nieudolni bliźniacy w kwestii elit, autorytetów i skorumpowanych, tudzież uwikłanych w układy instytucji. I właśnie po to byli mi Kaczyńscy we wstępie, bo ta ostatnia fraza z racjami posłuży m i jako pretekst do zobrazowania prymitywnej akcji marketingowej zwanej A/N1H1. Cała ta kampania wciskania kitu masom sprowadza się do dialogu faktów z „autorytetami” i „opiniami” „instytucji”. Zacznijmy od rzeczy podstawowej. Jaką nazwę ma wirus zwykłej grypy sezonowej? Ma w ogóle jakąś? Jeśli tak, to dlaczego się o niej nie trąbi? Nazwa to fundament marketingu. Stworzyć doskonałą nazwę to początek popytu. O tym, że nie wolno mówić świńska grypa już chyba większość zapomniała i chyba pierwszy raz w historii wypromowano nazwę „naukową” dla pospolitego kichania.
Po co? A no po to, że jak coś się nazywa A/N1H1, to nie może być zwykłym rozwolnieniem, czy kaszlem, ale śmiercionośnym tajemniczym wirusem. Nie jakaś tam grypa i jeszcze nie daj boże świńska, po tym jak się ptasia nie sprzedała gorzej nazwać nie można było. A/N1H1 – śmiercionośny wirus, nie ma żartów. Rzeczy kolejne i równie elementarne. Ile razy dziennie słyszymy o tym, że umarł jeden Ukrainiec na A/N1H1, a ile razy dziennie o tym, że umarło 1000 Azjatów na zapalnie mięśnia sercowego, w wyniku powikłań po grypie sezonowej? Ile razy dotąd się zdarzyło, że „szczepionka” była rozprowadzona przez rządy, a nie przez apteki? Nawet AIDS, który zabijał z definicji, nie miał takiej akcji, żeby w 4 miesiące zrobić byle co z byle czego i wciskać to krajom III świata.
Czy robi się jakieś rozgraniczenia między chorymi. W Polsce i Czechach przez dwa dni ekscytowano się stanem krytycznym/ciężkim dwóch pacjentek, które oprócz A/N1H1 miały całe mnóstwo śmiercionośnych chorób. Czy każdy kto miał „naukowego” wirusa i oprócz tego na przykład zawał serca, został wpięty do statystyk zgonów „wirusowych”? Czy kiedyś zdarzyło się, że WHO i inne świtowe organizacje wypromowały pandemię z takiego niczego jak A/N1H1? Dlaczego nie ma pandemii zwykłej grypy i zaleceń organizacji do szczepień? Kraje, które kupiły najwięcej szczepionki, to: Niemcy, USA, Francja, Szwecja. Szczepionki nie kupują masowo: Polska, Czechy, Słowacja, Chorwacja i inne kraje, które nie są najbogatsze. Skąd ta nagłą nerwowość światowych organizacji i mocarstw świtowych? Czyżby było tak, że po raz pierwszy nie udało się wcisnąć kitu o głodujących w Afryce i innych obrzydliwych i obłudnych kampanii z cyklu „ratujmy świat”? Tym razem ściemniający zainwestowali i wdepnęli we własne odchody?
Przeciw argumentom i faktom i to tak oczywistym, że powtarzanie ich staje się monotonną formalnością, niemniej formalności nigdy dość: żałośnie niska liczba zarażonych, niska liczba zgonów, niska zjadliwość wirusa, nie przetestowana i dystrybuowana przez rządy szczepionka, absurdalna decyzja o pandemii, brak konsekwencji decyzyjnych w przypadku grypy sezonowej, stawia się retorykę. Przeciw tym faktom i argumentom co mamy? „Autorytety” i „instytucje”. Na każdy argument i fakt, w odpowiedzi słyszę, że WHO, komisje europejskie, Francja, Niemcy i USA nie mogą się mylić. Skoro te wszystkie zacne instytucje i cudowni ludzie mówią, że wirus jest i zabija masowo, to znaczy, że wirus jest i zabija masowo. Mało tego, gdy mówić co się widzi i czego się nie widzi, natychmiast jest przygotowany młot braku powagi i podważania świętości, którym się wali oszołomów. Klasyczny syndrom nagiego króla i jego cudownych kreacji. A co mnie to obchodzi, że WHO i inne komisje mówią o czymś czego nie ma? Zacne komisje i mocarstwa robią sobie jaja od dziesiątek lat, najpierw kolonizując i wyżynając Afrykę, teraz „ratując” dzieci oblepione muchami, żeby sobie Madonna z U2 mogła sprzedać nowe single. Świtowe organizacje podpisały się pod wymyśloną wojną z Irakiem, za która poleciało kilka głów na najwyższych świtowych urzędach.
Tak podważam autorytetu i organizacje, ściemniaczy i naganiaczy koniunktury na histerię wirusową i nie tylko podważam, ale uważam, że ktoś tam powinien iść siedzieć za cała tę akcję, chamsko propagandową, straszącą miliardy ludzi nieistniejącym zagrożeniem, a co najwyżej zagrożeniem śmiesznym w porównaniu do dziesiątek innym zagrożeń. Niech Francja, Niemcy i USA kupują miliardy „specyfiku” w końskich dawkach, niech jedzą swoje odchody. Komu tu w Polsce mamy fundować tę maść na szczury? Kilkuset zarażonym i żadnemu w stanie krytycznym? Leki na hemofilię, leki na raka ciągle są dawkowane pod ladą, a tu nagle mamy wypełnić magazyny gównem propagandowym, bo się WHO i UE obrazi? Ponad 50% po stwierdzeniu grypy dostaje bilet do domu, polopirynę, mleko z miodem i czosnkiem, a po 7 dniach zmartwychwstaje. Reszta tylko z paniki i medialnej nagonki blokuje szpitalne łóżka, tym co ledwie zipią na korytarzach. Może jakiś skromny ułamek, to naprawdę groźne powikłania i przypadki, jakie się zdarzają zawsze i przy każdej, nawet najbardziej banalnej chorobie.
Gdzie mogę znaleźć statystyki śmiertelnych przypadków po skaleczeniu w palec, po którym następuje infekcja i umiera się głupio? W tej chwili jeden jedyny „naukowy” wirus ma żałośnie niskie, ale najlepiej udokumentowane statystyki. Spiskiem w tej całej sytuacji ma być nie to, że korporacje, światowe mocarstwa i zużyte instytucje międzynarodowe usiłują wcisnąć kit biednym i przerażonym, ale to, że biedni i przerażeni nie dają się ogłupić. Biedna Pani minister na durne pytania o podważanie decyzji „autorytetów” i „instytucji”, musi udawać, że nie chce powiedzieć tego co samo się ciśnie na usta. Tak pani redaktor, WHO, korporacje i rządy mocarstw, to jedna banda cyników i sukinkotów, które w ramach wspólnego interesu kreują zagrożenia i histerię, żeby wyciągnąć miliardy od miliardów zastraszonych. Nie może Pani minister powiedzieć oczywistości, ponieważ zaraz jakiś pismak nazwie ją PiS-em i oszołomem. Wcale to nie jest polska specyfika, ale u nas po tym co wyprawiali Kaczyńscy, nazywanie kłamców i cwaniaków o znanych nazwiskach, czy światowych instytucjonalnych skrótach, to grzech śmiertelny, śmiech i wytykanie palcem oszołoma. Przeciw racjonalności, faktom i rzeczywistości wystawia się do boju tandetną demagogię „ale przecież autorytety i instytucje”.
Prostacki mechanizm i niemal zawsze niezawodny, ale tym razem coś zazgrzytało, może Internet wszechmogący, gdzie ludzie pukają się w czoło słysząc o wirusie, może ewidentne pozbawione zahamowań, prymitywnie nachalne strasznie akcją marketingową, może jeszcze parę innych czynników. W każdym razie nie udało się i szlag trafia wszystkie WHO oraz rządy USA, że biedna Polska się stawia i nie da z siebie zrobić idioty. Stąd frustracja i oburzenie na słowa polskiej minister, a ja polskiej minister pierwszy raz w życiu szczerze i z podziwem dziękuję, że się nie dała. Jak długo się nie da? Tego nie wiem, ale oby jak najdłużej, najlepiej na zawsze. Na koniec dwie ciekawostki. W Anglii i Niemczech gdzie się obłożyli maścią na szczury, szczury doświadczalne odmawiają przyjęcie szczepionki. Z jakiej branży są te szczury? Otóż z branży medycznej. Przede wszystkim angielscy i niemieccy medycy odmawiają szczepień. Zabawne prawda? Czy może po prostu efekt wiedzy i znajomości kulisów tej hucpy? Druga ciekawostka jest taka, że na początku mówiono o świńskiej grypie, potem o naukowym A/N1H1. Świńska, ponieważ pojawiła się na fermie trzody chlewnej w Meksyku. Gdzieś słyszałem, że ta ferma i owszem w Meksyku, ale należała do amerykańskiej firmy, która być może i świnie hodowała, ale przede wszystkim w świniach hodowała inne świństwa. Zapomniano o świńskiej grypie i zapomniano o fermie. Wiadomo, że zawsze w takich razach bada się źródła, tym razem źródło wyschło w nadzwyczajnym tempie. Może przypadek, może spisek, może tak nie wolno mówić, ani nawet myśleć, ale chciałbym aby WHO przyjrzała się sprawie.
PS Kończę swoją terapię grypową, dziś dzień pięć i pół, już nie smarczę, żadnej temperatury, trochę w kościach łamie. Nie ma cholernego i bladego pojęcia, czy czasem nie pokonałem „śmiercionośnego”, „naukowego” A/N1H1.
Problems viewing videos?
youtube.com


Człowiekowi zdrowemu, lęgną się w glowie różne głupoty.
Biorąc pod uwagę ta oczywista oczywistość, powinno sie kupować szczepionki na wywoływanie różnych chorób.
Sam bym kupił kilka i to za swoje.
Wspomniana na video dokumentacja
Jane Burgermeister tu:
http://blog.viciente.at/wp-content/uploa...
Lubicz
Na ile miarodajna jest Wikipedia?
A parę rzeczy tam jest - np. że inna (?) odmiana A/H1N1 wywołała w 1918 epidemię "hiszpanki". Nawiasem mówiąc, warunki higieniczne jakby się od tamtej pory poprawiły. Jeżeli dobrze rozumiem, za "zwykłą", sezonową grypę jest odpowiedzialny wirus odmiany H3N2. A te pandemie to robota H1N1 w różnych odmianach. Niestety trudno mi ocenić, czym właściwie różniły się (lub "różnią") odmiany w obrębie typu H1N1 i jak to wpływa na ich zjadliwość.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grypa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Świńska_grypa
i linki z tego ostatniego artykułu do artykułów o pandemiach w 1918 i 2009 o raz o wirusie H1N1.
Edit: PS. Jest na sali jakiś lekarz? Przyjaciel Moniki na przykład dawno się nie pojawiał nad ani pod kreską?
_________
Najwyższy czas na zmianę. Sygnaturki. Homo sapiens non urinat in ventum.
Polska wikipedia to szajs w tej materii
Szukam w niej tylko informacji o rzeczach dotyczących Polski i np. grzybów jadalnych. Polecam jeśli już to hasło "flu" w wikipedii angielskiej.
Rzeczywiście, najpopularniejszy w grypach sezonowych jest szczep N3, ale nie jest to reguła. N3 jest o tyle paskudny, że obecnie jest odporny na większość leków przeciwwirusowych, w tym osławione Tamiflu (udział wirusa odpornego w populacjach wynosi do 96%, co oznacza że lek ten jest bezużyteczny). Szczep N1 wywołuje co jakiś czas pandemie, ale wszystkie szczepy z grupy A są niezwykle zaraźliwe. W zasadzie N3 jest najgorszy bo jest najbardziej zmienny i jego efekty są nieprzewidywalne. Co do statystyk zgonów, w USA podobno jest około 100 tys zgonów rocznie z powodu infekcji N3.
Co do pandemii A(N1H1) było jeszcze kilka innych. W zasadzie nie miały zbyt imponującej liczby zgonów. Co do hiszpanki, warto przypomnieć, że wybuchła podczas I Wojny Światowej, na angielskiej wiki jest sporo hipotez na temat tego, czemu ta epidemia była tak zabójcza i większość nie ma nic wspólnego z samym wirusem grypy.
Kurak, tak na marginesie, przestań bagatelizować, bo grypa JEST niebezpieczna. Tak gwoli wyjaśnienia, u około 60% zakażonych, potworne i nagłaśniane WZW typu B ma łagodny przebieg, zaś u >10% przebiega bezobjawowo i kończy się wytworzeniem odporności. Czasem ma jeszcze inne, dziwniejsze przebiegi jak infekcja utajona (osoba taka jest technicznie biorąc zdrowa, ale może zarażać innych). Demonizowana toksoplazmoza ma zasadniczo łagodny przebieg, przypominający grypę i kończący się uzyskaniem trwałej odporności na pierwotniaka.
Czy jednak oznacza to, że należy zbyć wzruszeniem ramion problem zakażeń WZW w polskich szpitalach? Czy olać testy na toksoplazmoze? Otóż nie. 10 - 20 procent zakażeń WZW ma przebieg ciężki, a nawet śmiertelny, powikłania mogą oznaczac zbliznowacenie wątroby a nawet nowotwory. Co to jest 10%, prawda? Toksoplazmoza jest jeszcze mniej niebiezpieczna, w zasadzie zabójcza jest jedynie toksoplazmoza u płodu, który nabawił się tego od matki. Przypadków takich jest jednak niewiele, więc czy nie należy przestać się tym przejmować? A, tak na marginesie, w dzieciństwie przechodziło żem różyczkę i ospę wietrzną. Od "wiatrówki" miało żem tyle krost, że dało się zapisać jedną cyfrą dziesiętną, swędziały trochę i przeszły. Od różyczki nawet nie miało żem gorączki. Czym się ci ludzie przejmują??? (ironia)
Nie. Grypa to nie jest "przeziębienie" (potoczna nazwa iluś - tam infekcji o charakterze zarówno wirusowym jak i bakteryjnym). To poważna choroba, na którą nie ma szczepionki (ta która jest jest o kant d* potłuc) i w zasadzie na sezonową nie ma również obecnie lekarstwa (to co było jest obecnie nieskuteczne a nowego nie wymyślili). Z grypą N1H1/2009 jest o tyle lepiej, że jest na nią lekarstwo, a ponadto ponoć przebieg ma mimo wszystko nieco lżejszy, przynajmniej w Europie (może to efekt wcześniejszych pandemii N1H1). Szczepionka nadal nie działa, w dodatku:
- rozprowadzana jest zbójnickimi metodami
- nie została przetestowana
- w trakcie trwania epidemii jest już trochę za późno na szczepienia.
Tak więc leczyć się, nie bagatelizować, ale też nie panikować.
Długo nie postoi na tej barykadzie.
Już coś cwierkało, że jedna firma zgadza się przyjąć odpowiedzialność za jakość swojego produktu i negocjacje zbliżają się do szczęśliwego finału.
Aqua destillata tez może być szczepionką
Wytwórcy nie zapewniaja, że nie zachoruje. Obiecuja jedynie łagodniejszy przebieg.
Pisża na tym blogu lekarze. Może wyjaśnia różnice w przebiegu choroby bez i po szczepionce.
To może być na pograniczu picu.
Acha. Wcześniej nic nie chcieli obiecywać.
I za nic odpowiadać w razie np. powikłań po podaniu szczepionki. Desperacja producenta, któremu kiepski towar nie schodzi?
hmmm
gorące mleko, miód, czosnek, masło wymieszać, zatkać nos, zablokować kubki smakowe i wypić. Zwłaszcza blokowanie kubków jest konieczne, ale pomaga.
a idąc dale, to mnie strasznie zastanawia ta nagłą aktywność opozycji w temacie szczepienie wszystkiego co popadnie, ja oczywiście nie neguje pozytywnych skutków szczepień, zwykła szczepionką, sam w ubiegłym roku przeprowadziłem przy pomocy pielęgniarki taki zabieg na mamie (84 lata, i silna podatność na infekcje), efekt był taki, że grypa i tak ją dopadła ale miała bardzo łagodny przebieg. ja mam grypę co roku, może nawet po kilka w roku, choć nie wiem czy to grypa czy przeziębienie tylko, ale podchodzę do tego za każdym razem tak samo, czyli przepis z poczatku komentarza. czasem w stanach ciężkich stosuje terapie której nie polecam, czyli wóda do oporu, czyli do zgonu a na drugi dzień od rana rosołek. czasem pomaga, czasem nie, ale kac za każdym razem podobny.
Spirytus +sok z cytryny, 1:1, stosować wewnetrznie.
Zioniesz estrami. Żadnej grypy. Żadnego kaca.
Platonicznie...
Znam ta recepturę
Drobna uwaga. Poszczególne składniki pije sie w odstepach 24 godzinnych, i rzeczywiście, po soku, nie ma kaca.
Międzynarodowy spisek
mający na celu wymordowanie milionów ludzi, tak ostrzega przed szczepionkami pan Bein. Pan Bain podobno ze Szczecina pochodzi, ale nie bardzo wierze w jego rewelacje. Różnych oszołomów w życiu widziałem, a pan Bein swoim zachowaniem i treściami, które propaguje, dołącza do ludzi mówiących teoriami spiskowymi. Uważam więc, że szkoda czasu na pana Bain'a.
Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net
Co widzisz na stronie
Co widzisz na stronie Kontrowersji? Co Twoim zdaniem w się zmieniło? Pytam o dzisiejsze zmiany i pytam poważnie w konkretnym celu, wbrew pozorom, a propos A/N1H1.
Chwała sponsorom: opony i felgi
Już przedwczoraj
pierwsze próby przyjaznego zachowania, w kierunku Szanownych Gości portalu, zauważyłem. Jeśli to było treścią zapytania. Czy takie działanie jest słuszne, marketingowo, nie wiem, ale słyszę, od osób nie logujących się, głosy dalekie od pochwalnego entuzjazmu, dla takiego rozwiązania. Takie przymusowe szczepienie? Na amerykański wzór?
Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net
Kompletne pudło i w tym cała
Kompletne pudło i w tym cała rzecz. Od wczoraj "wzrokiem możesz zobaczyć", bodaj jedną zmianę i to taką co to jej pewnie nie widzisz. Natomiast od wczoraj to jest zupełnie inny portal i zupełnie inna treść promowana na portalu, mówiąc krótko według moich wskazówek, z nie moim pomysłem i realizacją. Tylko, że ja jestem fajny i to po pierwsze i naczelne, dlatego Tobie i Wam o tym mówię. Po drugie "niewidoczne" a REWOLUCYJNE ZMIANY W TREŚCI PORTALU służą dobru ogółu. Teraz wyobraź sobie, że nie jestem fajny, a od naniesienia tych zmian, których nie dostrzegasz, zależy waga mojego portfela, powiedzmy na 2 miliardy szacowana. Jak sądzisz będę w tej sytuacji tłumaczył Ci szczegóły nowego algorytmu promującego teksty na SG, czy wydam stosowną opinię podpartą fachowym audytem programisty, że jesteś oszołom czepiający się czegoś, czego nie widać przecież. Przy okazji ten audyt wykona ten, który pisał kod, o czym Ty rzecz jasna wiedzieć nie musisz i nie będziesz. Mniej więcej tak to działa jeśli chodzi o spiski, ale więcej i bardziej szczegółowo w najnowszym tekście, który po śniadaniu.
Chwała sponsorom: opony i felgi
Aż cały się trzęsę z niecierpliwości
aby poznać dokładniej te portalowe zmiany, o których żadne oko nie słyszało, ani ucho nie widziało. Ruchy z tym śniadaniem!
Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net
co nam mogą zrobić?
Też się zastanawiam jak długo "nasi" będą się opierać. Wytrzymają, czy też zdecydowana rozmowa np z kanclerz Merkel spowoduje zorganizowanie wzorowej epidemii.
Ostatnio coś taśmowo nawiedzają nas klęski dyplomatyczno-gospodarcze, czy to tarcza, czy rura podwodna, kontrakty gazowe, czy też dopłacanie do Opla.
Za każdym razem wygląda to podobnie, dużo bicia piany, potem obrona ostatniego guzika, a na koniec stanowcze słowa z ust władców świata, i nasi momentalnie pokornieją.
Chlor
Red. Agnieszka Wołk Łaniewska
Red. Agnieszka Wołk Łaniewska napisała świetny artykuł na ten temat pt. "Świnie szczepią ludzi", niestety nie ma go w internecie. Dziś nie mam tyle czasu ale w przyszłym tygodniu mogę go odszukać na papierze i przytoczyć jakiś urywek.
Poza tym NIE szykuje jakiś kolejny tekst w tej sprawie.
Polecam też : O wirusach, krótko - http://dr-kwasniewski.pl/media/2/media/v... .
Teresa Stachurska
Ale jaja? Cholera. Psiakrew.
http://img225.imageshack.us/img225/3761/...
Platonicznie...
Też znalazłam, cud
http://www.nie.com.pl/art21551.htm . Parę dni temu szukałam i nie było.
Teresa Stachurska
Wielce Szanownych Posłów i Senatorów szczepimy,
następnie czekamy na rezultat.
Możliwe, że szczepienie trzeba będzie (częściowo) powtórzyć.
Platonicznie...
Wierzysz w te informacje?
Są szokujące ale i prawdopodobne.
Wierzę w spirytus+sok z cytryny. W coś trzeba, dla higieny.
Reszta to szacuję prawdopodobieństwo.
Tu faktycznie duże. ~7 miliardów ludzi. Wydychają CO2. I za mało forsy mają by coś kupić. Memy krążą, w końcu trafią.
Tak zwięźle, to nie można odróżnić paranoi od stanu normalnego w dzisiejszym świecie. To poważnie było.
Platonicznie...
Dr Piotr Beina sobie obejrzałem. Proste pytanie: jak chłopców
zrobić w debili?
Wrzucić istotnie jakąś nie-za-groźną pandemię. Mając szczepionkę skuteczną, oczywiście. I problem z chłopcami z głowy.
Pełna paranoja to pełnia świadomości, ale co z tym zrobić?
Inaczej: czy sztuka naśladuje życie czy też życie naśladuje sztukę?
Zwiężle:... sen wariata śniony nieprzytomnie
Platonicznie...
A tak właściwie gdyby, to nie chodziloby o miliony. Chłopię
chyba nie do końca kontaktuje rzeczywistość. Prostolinijny taki bardziej. Powinien się ogolić. Nie mam zaufania do nieogolonych.
Platonicznie...
Tu też jest sporo ciekawych informacji nt szczepień
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php...
Teresa Stachurska
Pismaki
Witam, niestety już pismaki wytykają palcem minister Kopacz, w bodajże piątkowej wyborczej na drugiej stronie jakaś pani o egzotycznym nazwisku wyzłośliwiała się na temat tego że "cały cywilizowany świat się szczepi, a my będziemy się leczyć mlekiem i miodem". Cytat może nie dosłowny, ale dobrze oddaje wypowiedź. Ciekawa sprawa, bo w wydawanym również przez Agorę "Metrze" raczej przyjmują punkt widzenia zbieżny z tym prezentowanym przez Matkę Kurkę.
Zapomniałem dodać, że jest
Zapomniałem dodać, że jest jeszcze coś takiego jak "dobór fachowców z tytułami". Działa to tak, że jak się wypowie PROFESOR to jest święte. Zapomina się natomiast, że jak w jednym pokoju zamknąć 3 profesorów od tej samej dziedziny, to się pozabijają w 10 minut i bynajmniej nie argumenty za broń posłużą. Sam jestem ciekaw czy ta presja przyniesie skutek, czy Kopacz wytrzyma. Gdyby wytrzymała byłaby moją bohaterką. najgorsze jest to, że jak będzie jakaś nawałnica zwykłej grypy, a będzie, no to się zacznie ze zdwojoną siłą. W tamtym roku bodaj w lutym zachorowało 200 tysięcy Polaków, w jednym miesiącu i nikt nie trąbił w TV o "morowym powietrzu".
Chwała sponsorom: opony i felgi
W tamtym roku bodaj w lutym zachorowało 200 tysięcy Polaków
I tu jest pies pogrzebany. Nie jest potrzebny żaden spisek. Grypa była, jest i będzie. Pytanie: jak na tym fakcie zarobić?
Fachowcy od PR mogą się wypowiedzieć.
Możliwe, że grozi nam pandemia. Jak na tym fakcie zarobić?
Fachowcy od PR mogą się wypowiedzieć.
Ale mamy DWA fakty. Jak na tych faktach zarobić?
Co jest prawdą? Czy jest poznawalna? Wątpię, więc jestem.
Platonicznie...
prosto się zarabia, ale
prosto się zarabia, ale szkoda mi słów na komentarz, skrobnę jutro tekst, bo to nie jest tak, że WHO spotyka się z włodarzami tego padołu, dogaduje się z mediami i w jednym pokoju kręcą spisek. Jest znacznie prościej i "etyczniej".
Chwała sponsorom: opony i felgi
Jeżeli, to oczywiście że.
Urzędolenie, po prostu.
Platonicznie...
Dobry wieczór Kocie
Jak słowo daję, Ty też?! Pandemię to my już mamy, bo to przecież nic innego jak wystąpienie choroby mniej więcej w tym samym czasie na różnych kontynentach albo na bardzo dużym obszarze kraju. Straszą ludzi tym słowem, a ono nie musi oznaczać masowego zapadania na chorobę. Miodka niech dadzą do tivi, żeby wytłumaczył narodowi, co to takie ta pandemia jest.
Za różne takie...
W podtekście jest: masowe ofiary śmiertelne. Inaczej mówiąc
Hiszpanka to drobiazg.
Platonicznie...
Sam uznaj czy potwierdza, bo może zaprzecza?
http://www.google.org/flutrends/
Załączony link pokazuje obszary.... uwaga uwaga w których ludzie zaglądają do Google żeby poczytać o grypie.
JAk widać Grenlandia, Afryka, Ameryka Południowa zupełnie grypę olewają w Internecie - a więc grypy tam NIE MA.
Gdzie jest grypa? W Polsce jest i to nawet WYSOKA aktywność.
Czego? Grypy? Nie. Niepokojących poszukiwań w Internecie.
Ciekawe czy piszący i głoszący apokalipsę zaczęli się już sami bać własnych proroctw po mutacjach.
Kto ma Google ten ma władzę.
Poważnie.
Platonicznie...
Polecam!
Komentarze pod artykułem również.
Wbrew pozorom na temat...
http://wyborcza.pl/1,75968,7225540,Co_dz...
Filmik WTF????
Skąd urwał się ten człowiek? Światowy rząd, spiski... Super. A tak w ogóle wszystko w porządku? Tabletki wziął?
sPiSkowe teorie są zwykle mniej warte niż czas poświęcony na ich wysłuchanie. Okejka, jestem w stanie uwierzyć, że lobbing producentów bezużytecznego (przeciw popularnej kategorii szczepów grypy H3) Tamiflu był w stanie przekonać WHO do ogłoszenia pandemii. Jestem w stanie uwierzyć, że na szalejącej panice próbuje zarobić cała masa cwaniaków, od firm produkujących nie przetestowaną szczepionkę która ponoć nie działa, do drobnych cwaniaczków którzy masowo wykupują maseczki i płyn dezynfekujący by sprzedawać go za bezcen (o prostych kradzieżach z magazynów szpitalnych nie wspominając, to w końcu Polska).
Ale przepraszam ja was bardzo. Inżynieryjnie stworzony wirus? Wskrzeszony z epidemii H1N1 w czasie I Wojny Światowej??? No przepraszam, przy tym scenariuszu to nawet plan sklonowania Hitlera brzmi realistycznie, zwłaszcza, że epidemii H1N1 było o wiele więcej, nie tak całkiem dawno w Rosjii na ten przykład (1977–1978). Poza tym akurat na H1N1 dość łatwo robi się szczepionki, ba, to jedna z nielicznych odmian grypy na którą wykształca się jako taka odporność, gdyż w odróżnieniu od H3 jest od dość konserwatywny. Na broń biologiczną do wyrżnięcia połowy ludzkości przez NWO dość kiepski materiał, zwykła grypa jest o wiele lepsza, zwłaszcza że może przejść niezauważona, gdyż w opinii prostego ludu to tylko "sraczka i przeziębienie".