Prześlij dalej:

Gadanie o pokorze i słuchaniu ludzi jeszcze jako tako się sprawdza, gdy się siedzi w ławach opozycji. Z chwilą przejęcia władzy kwestią czasu pozostaje, kiedy władza uderzy do głowy. Nie znam takiego kraju, w którym rządzący są pokorni i zasłuchani w troski ludzi. Jeśli się mylę, to proszę mnie skorygować, ale konkretami, czyli po prostu wskazać rządy pełne pokory. Od początku było dla mnie jasne, że w rządzie PiS pojawi się wszystko to, co jest nierozłączną częścią polityki z głupotą i brakiem wyczucia nastrojów społecznych na czele. I tak też się dzieje, Bogu dziękować nie ma jeszcze mowy o skali, która nie pozostawia złudzeń, ale mamy do czynienia z innym równie ważnym żywiołem. Coraz częściej obserwuję przyzwolenie na tandetę, a wręcz histeryczną obronę każdej głupoty w wykonaniu partii rządzącej, co tylko i wyłącznie utrwala przekonanie o własnej wielkości.

Mamy niesamowitą sytuację polityczną, opozycja praktycznie nie istnieje, gospodarczo jest naprawdę nieźle, najniższe bezrobocie, sukces programów socjalnych, budżet stabilny. Geopolityka też nam sprzyja, w USA wybory wygrał Trump, a wielka operacja pod tytułem ściągamy miliony islamistów do Europy, zaczyna się walić z każdej strony, bo ludzie mogą uwierzyć w każdą bzdurę, ale gdy zaczynają wybuchać bomby miłość do „kolorowej Europy” przechodzi. Na tym tle polski rząd powinien robić swoje i odcinać kupony, tymczasem PiS zamiast robić swoje, to zajął się sobą. Można się jeżyć na coraz liczniejsze sygnały, czy to od taksówkarzy Ziemkiewicza, czy z pamiętników umiarkowanych zwolenników PiS, ale to wiele nie zmieni. Politykę buduje się na emocjach i PiS spuszczał opozycji manto wyłącznie z jednego powodu – to opozycja wkurzała ludzi. O ile 1000 razy uspakajałem i wyjaśniałem, że na takim paliwie, jak Trybunał Konstytucyjny rewolucji się nie zrobi, o tyle wkurzanie Polaków, bo władza wie lepiej, to bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć.

Odpalić tę bombę może byle głupota, oczywiście nie jednostkowa, ale sęk w tym, że PiS przez ostatnie parę miesięcy popełniał głupoty seriami. Wymienię kilka. Broniłem, bronię i będę bronił decyzji Polski w sprawie Tuska, ale to się odbyło dużym kosztem i zamiast zamknąć buzię w sprawie, która jest zakończona, Waszczykowski robi sobie alibi przed ewentualną dymisją i bredzi coś o ekspertyzie w gazecie stwierdzającej nieważność wyboru. Pół roku topowym tematem jest Roch Kowalski, z którego Macierewicz zrobił Wieniawę. Pomijając wszystkie inne aspekty, wystarczy na niego spojrzeć, gdy „wizytuje” jednostkę wojskową, aby twarz zakryć dłońmi, tego się po porostu nie da oglądać i nie da obronić. Od pół roku nikt, łącznie z Kaczyńskim, nie wie, co ten szeregowy asystent tak naprawdę robi i czy w ogóle robi, ostatnio nawet nie wiadomo gdzie jest zatrudniony albo skąd wyleciał. Paranoja wokół wycinki drzew jest rzecz jasna totalną paranoją, ale jak się mówi, że ta ustawa jest do dupy i jeszcze dodaje, że stało za tym lobby, to na drugi dzień ma być podpisana nowelizacja.

Wybory samorządowe trzeba wygrać i pomysł, aby zrobić te nieszczęsne metropolie nie był zły, rzekłbym, że bardzo dobry, ale jak można było, aż tak to spieprzyć wizerunkowo i komunikacyjnie? Dziś Legionowo ogłasza wyniki referendum i 95% jest przeciw, przy niespotykanej frekwencji prawie 50%. Przypomnę tylko dwa fakty, Legionowo to „Lemingowo”, z którego pochodzi wielki piewca metropolii, chodząca kompromitacja – poseł Grabiec. Jak to się stało, że PiS nie potrafiło sprzedać tego pomysłu, mając tak potężny bat na PO, wystarczyło powiedzieć: „Przecież to wasz flagowy postulat!”. Kompletnie niezrozumiałe i krytykowane przez Martę Kaczyńską „apele smoleńskie” – nie do obrony, jedna wielka bzdura ośmieszająca i Smoleńsk i ważne dla Polski rocznice. Bezsensowne miesięcznice organizowane w tej samej formule, która obowiązywała za czasów Komorowskiego i wówczas to miało głęboki sens. Jaki sens mają dziś, te polityczne spektakle przed oknami Andrzeja Dudy i przepychanki z polityczną żulią? Bo pomnik? Andrzej Duda jest przeciwnikiem budowy pomnika? Jeśli już to pod oknami HGW powinny się odbywać demonstracje, bo to są demonstracje, nie żadne modlitwy. I jeszcze jeden „argument” – żeby pamiętać? Chyba, żeby zapomnieć, w taki sposób ważną sprawę zamęcza się na śmierć.

Wszystkie te przykłady wkurzają ludzi, mnie radykałowi ciężko to znieść, co dopiero ma powiedzieć taki, który Tuska znienawidził, ale Kaczyńskiego nigdy nie polubił. A jest tego znacznie więcej, wystarczy zahaczyć o cyklicznie powtarzające się afery obyczajowe i religijne, aborcja, in vitro, z uchwałami fatimskimi na zmianę. Kompletny brak komunikacji, totalny chaos informacyjny i nieprawdopodobna amatorka w budowaniu i kierunkowaniu społecznych emocji. Na koniec jakaś idiotyczna wiara, że toporna TVP i coraz bardziej nieznośna, sznurkiem powiązana, propaganda sukcesu, załatwi wszystko. Zgodzę się z każdym, że tak naprawdę wymieniłem same nieistotne rzeczy, z 4 szeregu politycznego, ale nie zgodzę się, że takimi rzeczami nie przegrywa się wyborów, wystarczy sobie przypomnieć 2007 rok. Proponuję nie obrażać się na rzeczywistość, ale uspokoić równię, żeby się nie pochyliła na sam dół, czemu można zapobiec wyłącznie przy pomocy profesjonalnej komunikacji społecznej o czym PiS nie ma bladego pojęcia i powinien do tej roboty zatrudnić odpowiednich ludzi.

6
27872 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. Włączenie do apelu poległych prezydenta Polski, który zginął lecąc do Katynia oddać cześć polskim bohaterom, którzy też NIE POLEGLI, było nie do schrzanienia, banalnie proste. Wojsko wyczytuje listę, prezydenci z PO stoją na baczność. Ale niestety gimnazjalistą misiewicz dorwał się do tematu i przerobił to na farsę.

    PiS musi zrobić nowe otwarcie, ale nie tylko marketingowe. Jak na razie Macierewicz mnie nie przekonał, nie widzę koncepcji funkcjonowania armii. Poza mocnym otwarciem i zrobieniem nadziei, są cały czas pracę koncepcyjne i autopromocji. No i teraz rzucenie wyzwania Kaczyńskiemu. Powiem tak, głosowałem na Lecha Kaczyńskiego z jednego powodu. Kiedy był ministrem sprawiedliwości, jakiś dziennikarz pisząc o L. K. Napisał zabawną ciekawostkę, całkiem poza tematem. Kiedy bracia Kaczyński wychodzili z gabinetu ministra sprawiedliwości, zawsze mijanym sprzątaczkom mówili dzień dobry. Dla mnie ten obrazek był wart więcej niż 1000 słów, i to nie był obrazek marketingowy.

    Misiewicz musi natychmiast wylecieć, całkiem. I będę patrzyłCzy Macierewicz będzie współpracował z Prezydentem Polski.

     

  2. Niby tak...

  3. "Coraz częściej obserwuję przyzwolenie na tandetę, a wręcz histeryczną obronę każdej głupoty w wykonaniu partii rządzącej, co tylko i wyłącznie utrwala przekonanie o własnej wielkości..."

    Taki stan rzeczy można skomentować jednym zdaniem:

    To jest albo głupota, albo sabotaż...

  4. Dopuszczenie do sabotażu także jest głupotą. Niestety, Piotr napisał jak jest. Zdumiony jestem ilością durni wypływających na powierzchnię w PiS-ie, a to dopiero początek. Strach pomyśleć ile tego będzie po wyborach samorządowych.

  5. Zaskakująco łatwo skręcają w strone tego, co pogrzebalo platformę. Macierewicz dostał kuratora, zobaczymy czy PiS zacznie wychodzić na prostą.

  6. Poczekajcie kilka miesięcy na otwarcie puszki Pandory pod nazwą "reforma ochrony zdrowia". Na wojsku się nie znam, więc czytam, skołowany, że Macierewicz to szkodnik, lub prorok - trudno mi wyrobić sobie  o tym zdanie. Na lecznictwie się znam, na pewno  lepiej niż niejaki Radziwił, ba, podejrzewam, ze  i lepiej niż jego doradcy. Założenia "reformy" sa skrajnie idiotyczne.  Zobaczycie, to będzie prawdziwie epickie pierdolnięcie, przy którym harce Misiewicza, to pestka. 

  7. Pełna zgoda z diagnozą. Dodałbym jeszcze "twarze", które są zapraszane do różnej maści telewizji. Z całą wyrozumiałością, ale panie/panowie: Gosiewska, Lichocka,Kempa, Zalewska,Suski, Pięta itd. to woda na młyn dla wahających się i opozycji. Czy w PiS nie ma ludzi, którzy wzbudzają sympatię i mówią z sensem? Pani Wasserman jest tutaj wzorcem, niemal jak metr z Serves. Osobiście tracę cierpliwość i bliżej mi do tzw. tumiwisizmu.

  8. Może za dużo się udzielają medialnie i stąd tak wiele tych "wpadek"? Może zamiast biegania po telewizjach czy udzielania wywiadów do gazet zabraliby się za nowe ustawy i reformy? Byłoby mniej paliwa dla targowicy? Ryszard z Madery miał niedawno jeszcze wpadki prawie codziennie, bo codziennie zabierał głos. Gdyby milczał, nie byłoby całego z nim kabaretu w odcinkach. Żeby medialnie dobrze wypadać to trzeba umieć to robić, inaczej lepiej zaszyć sie w gabinetach i robić swoje.

     

  9. Pisowi chyba wydaje się, że szef od PR, to jest zajęcie tylko tymczasowe, na okres wyborczy, a później taka persona już nie jest potrzebna. Efekty widać, słychać i czuć.

  10. Każdy tutejszy zarząd musi poruszać się w bardzo wąskim obszarze między tym co mu wolno robić, a tym czego mu nie wolno, bo to grozi majdanem i utratą zaufania międzynarodówki.
    Wolno:
    1. Obniżać podatki koncernom zagranicznym.
    2. Podwyższać podatki tutejszej ludności i jej firemkom.
    3. Nakładać na ludność dowolnie uciążliwe obowiązki i kary.
    4. Oszczędzać na socjalu (zdrowie, szkoły, emerytury)
    5. Zachęcać lokalsów do emigracji.
    6. Utrudniać imigrację ludów niezdatnych na siłę roboczą, ułatwiać napływ siły roboczej.
    7. Budować armię służącą wyłącznie ekspedycjom zagranicznym.
    Zaś nie wolno:
    1. Ograniczać drenowania ludności z gotówki przez banki zagraniczne i biznesy pożyczkowe.
    2. Faworyzować firm tutejszych.
    3. Ukierunkowywać wojsko na cel obrony ludności i granic.
    4. Utrudniać przejmowania ziemi, energetyki, górnictwa, zasobów wodnych i nieruchomości przez zagraniczne firmy i banki.
    5. Prowadzić polityki zagranicznej w interesie kraju.
    6. Zbyt bezczelnie kraść.
    7. Podwyższać kosztów pracy w montowniach i w handlu.
    Zakres swobody jest więc tak mały, że zdobywanie miłości ludu wymaga niesamowitej zręczności pijarowej, której rządowi brakuje. Do tego wszelkie ewentualne ułatwienia życia ludowi, nawet nic nie kosztujące, trzeba uzgadniać z lobbystami potężnych grup interesów (urzędnicy, służby, instytucje propagandowe finansowane przez zagranicę).
    Rząd w takiej sytuacji miota się dość bezradnie i dba tylko o to by nie stracić poparcia możnych i nie stracić władzy, którą lubi mieć.Chciałby też być lubiany, i mieć dobre słupki. Za dużo naraz, dupa blada.

  11. Ale z takimi wynikami, to z palcem poniżej pleców powinni już dojeżdżać do 50 poparcia. Niestety, opozycją przestała podpalać Polskę i PiS został sam na sam ze swoimi nogami. Naprawdę takich wyników już bardzo dawno nie było.

  12. Ale to są wyniki w makroekonomii, słabo przekładające się na kieszeń podatnika. Jeśli rząd złapie ekstra pieniądze, to zawsze woli dać swoim, albo kupić jakiś okręt podwodny. Fajnie by było mieć rząd uzależniony od poparcia wewnętrznego (jak na Węgrzech, czy w Czechach), a nie od poparcia zewnętrznego.

  13. Zwróć uwagę na coś innego - spadek bezrobocia i ludzie porzucili się bezpiecznie jak dawno. Poziom zadowolenia z życia. Mówię o oficjalnych badaniach, nie moich odczuciach. To powinno dać i pewnie daje dużo procent PiS, ale co innego ściąga w dół.

  14. Wyobraźmy sobie ,że 70% idących do polityki to kanalie,a te 30% nie ma " pleców"w swojej partii .Efekty pięknie opisał Piotr w dzisiejszym felietonie.Każdy w PISie zamiast dzwonka w telefonie powinien odtwarzać się głos... ZA CHWILĘ WYBORY DURNIU...za chwilę wybory durniu!!! Wszyscy powinni zadać sobie pytanie.. PO JAKĄ CHOLERĘ COCA-COLA jeszcze się REKLAMUJE?Przecież wszyscy kur..a na całym świecie piją coca -colę .No właśnie !!
    Kaczyński powinien zrobić wszystkim rekolekcje w Bieszczadach . W wolnym czasie powinni wypalać węgiel drzewny .A lekturą do poduszki polecam "Folwark zwierzęcy"

  15. avatar

    Kiedyś Macierewicza bardzo szanowałem, a te wstrętne wrzaski i oskarżenia rzucane w jego stronę, że wariat, że taki, że owaki, traktowałem jako nieuzasadnione pohukiwanie z przeciwnego obozu. W myśl zasady - nie można zniszczyć człowieka, to trzeba zniszczyć jego wizerunek. Niestety, słuchając teraz tego co Macierewicz opowiada i patrząc się na to co robi, z ogromną przykrością muszę zgodzić się poniekąd z jego przeciwnikami. Nie mam bladego pojęcia, czy on taki zawsze był, a człowiek tego nie widział, czy też teraz mu się nagle coś stało? Nie wiem. Jednak to co on wyprawia, woła o pomstę do nieba. Totalna samowolka. Nie mam bladego pojęcia, może ja głupi jestem ale czyżby władza aż tak uderzyła mu do głowy, że zapomniał, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Patrząc się z dzisiejszej perspektywy na to co Macierewicz wyprawia, aż ma się ochotę krzyknąć: wariat! oszołom! No ludzie, wytłumaczcie mi, co jest z nim nie tak? O co mu biega? Nie rozumiem, co ten człowiek wyprawia i dlaczego tak ważny wizerunek polskiej armii profanuje obecnością jakiegoś szczeniaka, przed którym salutować każe zasłużonym oficerom. No mówię, chyba na stare lata we łbie mu się klepki poprzewracały. Kiedyś go zaciekle broniłem, teraz muszę z ubolewaniem przyznać, że ci, którzy zarzucali mu, że to wariat, mieli po trochu rację. No nikt normalny nie brałby dzieciaka i wciskał go na tak ważne pozycje państwowe. A to przecież tylko jedna kwestia. Drugą jest to, że idzie na rozłam w PiS-ie. Aż żal patrzeć na to co on robi. Kiedyś wielki patriota, dzisiaj wielki zakulisowy chuligan polityczny, który rzuca rękawicę Kaczyńskiemu i Dudzie. Wstyd panie Macierewicz, wstydź się pan.

  16. Wykorzystam Twoje pytanie do swojej odpowiedzi :

    "Nie mam bladego pojęcia, czy on taki zawsze był, a człowiek tego nie widział"  Moja odpowiedź: tak, taki zawsze był.

    (...) "czy też teraz mu się nagle coś stało?" Tak, coś mu się stało, dodatkowo szajba mu odwaliła i nadmiar władzy.

    Powiem Ci dlaczego tak myślę, dawno temu w moim mieście, po tragedii smoleńskiej, na jednej z uczelni,  zorganizowano spotkanie z Macierewiczem, który objeżdżał wtedy Polskę ze swoimi przemyśleniami. Nie będę odnosił się do meritum, odniosę się natomiast do wizerunku. Wyobraźcie sobie: sala audytoryjna, zgromadzeni ludzie w różnym wieku, raczej poważni, dojrzali, po pracy czekali na niego 1,5 godziny. Czy wyobrażacie sobie kogoś, nawet wybitnie ważnego na świecie, kto kazałby na siebie czekać 1,5 godziny? W końcu doczekaliśmy się, wleciał na salę jak gdyby nigdy nic i nawet nie przeprosił za spóźnienie. Styl w jakim prowadził to spotkanie nie miał nic wspólnego z merytorycznym, technicznym i suchym sprawozdaniem faktów, czy badań. Przypominało to raczej propagandziarską, pełną aluzji, tanich gestów nasiadówkę "dla moherów" (to skrót myślowy, nie chcałbym nikogo obrazić, ale wiecie o czym mówię). Ludziom może się to i podobało, ale ja byłem bardzo zdegustowany, nie powiedziałem wtedy o tym moim znajomym, z którymi byłem.  Ale już wtedy wiedziałem, że coś jest z nim nie tak. W ciągu kolejnych lat różnie to wyglądało, ale od objęcia MON, całkowicie odbiła mu szajba i dodatkowo przygniotło go jego własne ego. A to młode zwaliste cielsko chodzące po MON doprowadza ludzi szału, a tak w ogóle najgorsze to spalenie tematu Smoleńska, źle przygotowane konferencje, idiotyczne apele smoleńskie, potem ten wypadek, to wszystko wygląda na megasabotaż, albo na kompletne kretyństwo. Nie wiem, czy go Ojciec popiera, czy też go nie popiera, guzik mnie to obchodzi, nasze zwycięstwo tak wyczekane, wymarzone, które uzyskaliśmy chyba  tylko cudem, obróci się w niwecz i dlatego należy coś z tym zrobić. Może wystosujmy jakąś petycję do Prezesa, żeby oderwał tych 2 ministrów, grających na siebie od koryta. Obawiam się, że będą pluć na PIS i Prezesa tak jak Kaz, Misiek i Konio razem wzięci.  Będzie boleć, trudno, mała strata. Na otarcie łez, niech chodzą sobie z Kodziarzami. Przepraszam, że sie zanadto uniosłem, ale ja też już nie mogę na to patrzeć.

     

     

  17. Cała prawda.

  18. Święta racja jeśli chodzi o ministra Macierewicza i jego przekonanie o swojej nieomylności. Kolejnym przykładem "nieomylności", nie wiem dlaczego wciąż tolerowanym, jest minister Banaś, który za punkt honoru postawił sobie połączenie urzędów skarbowych z urzędami celnymi. Przekonany że po połączeniu KAS będzie działał sprawniej niż dwie służby oddzielnie. Zapomina tylko, że wiąże się to z likwidacją Służby Celnej i co za tym idzie ucywilnieniu tysiąca funkcjonariuszy, dla których mundur to nie chałat do pracy. KAS wprowadzany za wszelką cenę, pomimo głośnego sprzeciwu celników oraz przedwyborczych deklaracji ministra Zielińskiego, lecz również prezydenta Dudy. Wystarczy poczytać forum celnicy.pl Sposób w jaki wprowadzany jest KAS obserwowany jest przez pozostałe służby, w których funkcjonariusze zastanawiają się która służba następna. 

  19. avatar

    Nie martwi mnie możliwość przegranej PiSu, oni nie przegrają. My przegramy, naród, patrioci wszelkiej maści i narodowcy. Nie dziwi mnie wynik w Legionowie, bo kto by chciał rządów HGW czy jej podobnych? Na Bemowie PiS dogadał się z PO parę m-cy temu i przejęli władzę od niezależnych. PiS nie przegra, bo wajchowi dobrze naciskają opozycję by było jak jest. I naciskają (czy rozgrywają) PiS by za dużo nie podskakiwał. Gra idzie o likwidację państw narodowych i jest już bardzo zaawansowana, chyba nieodwracalnie. Z PiSem ten manewr przejdzie niezauważony, choć wielu już to dostrzega. Stąd awersja PiSu do środowisk patriotycznych i narodowych. Przyłożenie ręki do popularyzacji ideologii gender, zaproszenie obcych wojsk i stworzenie brygady międzynarodowej. W tych obszarach może są sprzeczności między czołowymi graczami PiSu, PADem, Macierewiczem i Kaczyńskim. Mniejsze płotki szarpią sukno, każda w swoją stronę. Ludowi coś trzeba sprzedać, więc podskakują Unii, i usta pełne frazesów, ale to tylko na niby. Biuro Światowej Żydowskiej Propagandy ( Global Jewish Advocacy) powstało w Warszawie by mogli razem z nami bardziej energicznie bronić wspólnych wartości demokratycznych. Szkoda, że to nie są moje wartości.

    Najbardziej oświecająca mnie godzina od paru miesięcy to:
    https://www.you...

  20. Urszula Domyślna26 marca 2017 15:06

    NIE CHCIAŁAM WIERZYĆ "GADZINÓWKOM"...

    Ale tym razem napisały prawdę! 

    Andrzej Duda zatrudnia w Kancelarii Prezydenta - na etacie doradcy (!) - instruktora narciarskiego! 

    Każdy może sprawdzić: http://www.prez...

    = = = =

    Czy to aby jest "dojrzałe"? I czy zgodne z prawem?

    https://bezdekretu.blogspot.com/2017/03/gra-na-wybudzonego-prezydenta.html#comment-form

  21. Poważnie bym się martwił w przypadku, gdyby na tej liście doradców Prezydenta RP znalazło sie nazwisko tego "taliba", niejakiego Aleksandra Ściosa ... Ooooo!!! - wtedy bym się bardzo zmartwił ...

  22. Jednak nie myliłem się, większość tych, którzy są zafascynowani oszołomem Ściosem, powielają jego linię propagandową: Pis jest be... Oni prowadzą grę na przekonanie przynajmniej części elektoratu Pisu, że Pis jest zły, więc trzeba od Pisu odejść... To jest gra na rozerwanie tego elektoratu.

    Przeanalizujmy: Prezydent Duda zatrudnia na etacie doradcy także "pana od polaka",  lekarza ginekologa, "instruktora narciarstwa", itp. Tak to widzą ścioso-podobni.

    Zapytajmy więc, jak jest w rzeczywistości? Czy "pan od polaka" ma coś więcej do zaoferowania Prezydentowi niż tylko swoje wykształcenie polonistyczne? Otóż ma. Ma wieloletnie doświadczenie w radiu, telewizji, w branży filmowej, w tym także na stanowiskach kierowniczych, jest publicystą, tłumaczem. Prezydent potrzebuje kogoś, kto zna media.

    Zapytajmy, czy "lekarz ginekolog" przyda się jako doradca Prezydenta? Jeżeli opis ma być uczciwy, to wypada wspomnieć, że ten lekarz jest doktorem nauk medycznych, autorem publikacji naukowych, był wieloletnim wykładowcą w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, ma doświadczenie w zarządzaniu podmiotami medycznymi (był wieloletnim dyrektorem ZOZ-u), obecnie jest przedsiębiorcą na rynku medycznym. To jest uczciwy opis tego doradcy. 

    Zapytajmy, czy rzeczywiście Prezydent zatrudnia tylko "instruktora narciarstwa"? Czy to jest uczciwy opis? Czy ma on do zaoferowania coś więcej, niż tylko swoje kwalifikacje narciarskie? Otóż ma: absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku geografia oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie, kierunek trenerski. Od 1987 do 2015 roku [czyli przez 28 lat] nauczyciel akademicki w Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 2005 – 2008 pełnił funkcję członka Senatu UJ. W latach 1989 – 2014 kierownik SWFiS w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Krakowie.  Laureat wielu nagród Rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wyższej Szkoły Zarządzania w Krakowie za wybitne osiągnięcia dydaktyczne w środowisku akademickim. W latach 2005 – 2008 odznaczany tytułem – Trener Roku za wybitne osiągnięcia sportowe. Czyli jest to osoba z wyższym wykształceniem (dwa fakultety), z długoletnim doświadczeniem akademickim, znająca problemu sportu.

     

    Prezydent Duda ma doradców z różnych dziedzin życia: ekonomistów, socjologów, dziennikarzy, specjalistów od sportu, specjalistów od zarządzania, finansów, lekarzy, itd. To norma, tak powinno być. Wybiórcze informowanie o osobach z otoczenia Prezydenta ma oznaki typowego ataku medialnego, takiego szczucia, przeprowadzanego według klasycznych metod spin-doktorskich. Mówienie o doradcy Prezydenta "instruktor narciarstwa", to zagrywka przeprowadzona zgodnie z regułami czarnego PR, deprecjonująca daną osobę.

    Ta metoda socjotechniczna ma nawet swoją nazwę: cherry picking ("wybieranie wisienek") – selektywna prezentacja dowodów lub ich tuszowanie. Zaserwowana odbiorcom "wisienka" może być słodka, gdy mamy do czynienia z PR wybielającym daną postać, albo "wisienka" może być zatruta - wtedy publiczności serwuje się informacje wyselekcjonowane w taki sposób, że podane w oderwaniu od reszty informacji o danej osobie, sprawiają wrażenie negatywne. Takie na przykład, jak zredukowanie doradcy Prezydenta do złośliwej formułki "instruktor narciarstwa". 

     

    Już czekam na następny rzyg ścioso-podobnego antypisowskiego czarnego PR. Kogo weźmiecie następnego na warsztat? Pana od polaka, czy ginekologa?

     

  23. Piekna, merytoryczna notka!

    Ja sam bylem czytelnikiem Sciosa i z wieloma sprawami zgadzalem sie z nim!

    Teraz uwazam go za ..."nierozsadnego rewolucjoniste". (hmm...jakis dziwny czlowiek;)

  24. Ja nie rozumiem sensu pytania: "czy zgodne z prawem? Niezgodne z prawem to jest zatrudnianie kryminalisty w urzędzie. Kropka. A dwa, nikt nie rodzi się doradcą przydenta, ba nikt nie rodzi się prezydentem. Tak samo nie potrafię zrozumiec argumentu, że ktoś nie ma doświadczenia.  Bo jeśli nie dopuścimy do polityki świeżych  i młodych twarzy oraz nie uwikłanych to jako państwo zgnuśniejemy.

  25. Tak jest!

  26. Gdy czytam to co wyżej (tekstu głównego nie wyłączając) to sobie myślę: 'po co nam jakieś Lisy z Newsweekami, po co Fakty, po co jakiś Axel Springer'. Po co?

  27. Ależ pożarło komentami... trud daremny... PiS i tak wygra kolejne wybory.

  28. Wiem, że to nie spotka się z aplauzem kierownictwa na tym portalu, ale… w tym samym PR-owym duchu należało zabrać się za Owsiaka. Zaprosić, przygarnąć, zorganizować mu ten pieprzony finał w TVP większy niż kiedykolwiek, otulić opieką, miłością, a w konsekwencji w praktyce przejąć całą tę jego orkiestrę i odtrąbić jako swój sukces. Owsiak, gdyby dać mu namiastkę immunitetu przed kontrolą skarbową, jadłby Kurskiemu z ręki. Jest kim jest, ale tak na oko, przynajmniej 1/3 wyborców nie jest w stanie pojąć w swych małych głowach, dlaczego ktokolwiek kiedykolwiek miałby coś przeciw Jureczkowi. A pomimo małych rozumków, ich głosy liczą się tak jak każdy inny.

  29. Owsiak boi się kontroli skarbowej?

  30. Teraz, po ostaniej orkiestrze, już nie, bo wie że nikt go już nie tknie. Ale przed nią, srał po gaciach.

  31. Chyba nigdy się nie bał. Tu nie chodzi o prawo, chodzi o wizerunek. Tak sądzę. Pamiętam, że podczas jakiejś dyskusji w TVRepublika (chyba)  Sczerski (chyba) stwierdził, że nie ma nic złego w tym, że usługi dla WOŚP wykonują firmy powiązane rodzinnie z Owsiakiem. Aż mnie zamurowało. I oni tak myślą, nie znają pojęcia konflikt interesów; żona w funadacji, mąż przydziela tej fundacji dotacje. Władcy Polski.

  32. Hm, deal z kanalią jako droga do sukcesu. Trudno uznać to za oryginalne. Wielu próbowało (niektórzy z dobrym skutkiem) tej drogi. Tak sie buduje wszelkie koterie typu mafijnego. Podczepić się, podczepić sobie kogoś, albo mu obstalować betonowe buty.

  33. Nie wiem co gorsze: deal z kanaliami czy paniczny strach przed nimi, jaki widać w PiS-ie od 1,5 roku.

  34. Odnośnie ustawy metropolitalnej. Ustawa jest bardzo źle napisana i źle sprzedana, ale przede wszystkim ludzie tego nie chcą. Sam mieszkam w gminie, która ma się stać częścią metropolii i widzę, że opór jest bardzo duży i żaden PR już nie pomoże. To trzeba na jakiś czas odpuścić a później rozpocząc długie konsultacjie, które muszą potrwać lata. Jeśli Sasin będzie się przy tym upierał może zostać wywieziony na taczce. Niestety wistem z metropolią PiS prawdopodbnie przegrał wybory w Warszawie.

  35. @AB bardzo racjonalne stanowisko masz.

    Nie wiem czy ona jest źle napisana, bo nie czytałam, ale wiem, że została źle sprzedana z mojego punktu widzenia/ mieszkania. Sasin przyjaźnie pomachał komunikacją jako marchewką tylko,że ludzi bardziej interesuje to, czy wszelkie opłaty i podatki włącznie z tymi od nieruchomości wzrosną, a tego Sasin już nie dopowiedział,  a jeśli tak, to żadne marchewki typu komunikacja czy kasa na inwestycje nie pomogą.

  36. Jakiś czas temu MK napisał był tekst o tym, że w PiS na najwyższych szczeblach jego hierarchii na 1000% są ulokowani, jak zwał tak zwał, "agenci-krety". No i proszę bardzo - to co dzisiaj znowu "wydalił" z siebie ten cały Waszczykowski - ewidentnie jest, jak dla mnie, pierwszy na tej liście ... Załamka, że tak to nazwę ... Chyba w PiS wszystkich "najważniejszych" coś "oślepiło i ogłuszyło" ... Ciekawe co ...

  37. W interesie Polaków, jak sądzę, jest utrzymanie obecnego kierunku zmian w Polsce. Chuchamy na zimne, by PiS tego nie spieprzył. Kluczowe będą wybory samorządowe, ale nie sądzę, by wygrana PiS-u w tych wyborach była dla nas korzystna, podobnie jak wygrana jakiejkolwiek partii opozycyjnej.

  38. "... nie sądzę, by wygrana PiS-u w tych wyborach była dla nas korzystna..."

    Może dla nas zwykłych zjadaczy chleba - nie, ale dla rządu bombardowanego zarówno z wewnątrz, jak i z zewnątrz wygrana będzie wiatrem w żagle i kartą przetargową. Nie wspominając, że te wszystkie dzieci i króliki zatrudnione w instytucjach samorządowych to twardy elektorat PSL w kolejnych wyborach parlamentarnymch i prezydenckich. Moze więc nalęzy te proporcje zrównoważyć?

  39. O matko?!?! Ona tak na poważnie??????? Co ona bierze?!?!?! Jakiś dorsz jej zaszkodził czy co?? 

  40. Kolejny co "odleciał" - Komitet Żydów Amerykańskich (AJC) otworzył w poniedziałek w Warszawie swoje 5. biuro w Europie." I co napisał PAD? Ano napisał w liście do uczestników gali otwarcia: "Z radością i satysfakcją witamy na polskiej ziemi reprezentantów AJC" ... Żal dupę ściska ... guy mu na monogram ...

  41. Miesięcznice chciano zakonczyć wraz z wyborem PAD, nie zgodził sie Kaczyński, sam od siebie  to powiedział. Nie jestem pewna czy apele też nie sa jego wymysłem. Kto mu sie przeciwstawi?
    Myślałam,że po bezkolizyjnym, bardzo sprawnym  wprowadzeniu 500+ wszystko będzie tak wyglądać a tu chaos niesamowity., każdy sobie rzepkę skrobie.

  42. Jeśli nawet Matka Kurka ulega wrogiej propagandzie i zaczyna wątpić w PiS, to co powiedzieć o zwykłym śmiertelniku.

    Ps. Dobrze ktoś przytomnie zauważyl, że większośc komentarzy na kontrowersjach przypomina portal onet.pl i miesza nam to w głowach, miesza.  Znaczy ktoś komuś skutecznie dobiera się do interesu. Ale to może dobry znak dla Polski?

  43. PIS nie miałby wladzy, gdyby nie my wyborcy. Nie poddaliśmy się 10 letniej zmasowanej propagandzie Onetu i TVN. Trzymaliśmy się mocno, narażając na ostracyzm i ryzykując nawet kariery, wierząc naiwnie, że może kiedyś się uda, chociaż sprawa była gorzej niż beznadziejna. Trwaliśmy przy Kaczyńskim wiernie. Być może niektórzy trwali bardziej przy ojcu Rydzyku i jego akolitach, ja jednak, jak przypuszczam wielu, do nich nie należę. Uważam więc, że nie powinien  Pan zawłaszczać sobie prawa do oceny wszyskich wyborców PIS. Ja oczekiwałem po ich rządach przyzwoitości, mądrości, kultury. Szarże Macierewicza limuzynami, rozbijając obywateli stojących na czerwonym świetle, a potem ucieczka z miejsca wypadku nie mieści się w katalogu przyzwoitych zachowań (nawiasem mówiąc, po katastrofie ze Smoleńska też czmychnął). Obsadzanie synekur swojakami (ostatnio Piecha był opisywany)  naginanie prawa ( w przypadku Misiewicza), to nie jest moja bajka. Jestem zatwardziałym zwolennikiem PIS, marzyłem o tym zwycięstwie, które wydawało się kompletną abstrakcją. Mamy swoją władzę, wyczekaną, wytęsknioną i co. Misiewicz załatwi sprawę, czy Antoni o tym nie wie. Po co mu ten przymulony gówniarz, bez wykształcenia, co do diabła on chce udowodnić przez swój durny upór. A jego osławiona kultura osobista, kpina, jak on się odzywa do pismaków. Raz na jakiś czas może to byłoby  zabawne, jak odpowie pani dziennikarce na merytoryczne pytanie "ładnie pani dziś wygląda". Na dłuższą mete wygląda na skrajną arogancję, albo to publiczne powiedzenie o sprzedaży za 1 EURO, o czym to wszystko świadczy, że to wariat.
    Bo gdyby pechowo jednak nie był wariatem, trzeba byłoby mu wytoczyć proces za zdradę dyplomatyczną.
    Wsółczuję paniom Rafalskiej i Streżyńskiej, obu wspanialym damom, że muszą świecić oczami za rząd, w którym brylują Antoni i Witold, że o ynteligencie Jurgielu nie wspomnę.

  44. Swoim komentarzem udowadania Pan, że wroga propaganda ma się dobrze, o czym ze smutkiem kontastuję:(

    Ps. Nie jestem panem.

  45. Jerzyk!

    Czy ty jestes glupiutki Jerzyk? Gdyby nie Misiewicz, to szmatlawce antypolskie znalazlyby kogos/cos innego!

    A jednak, a jednak ta "totalna opozycja", wspierana TVN i Polsatem, nie jest taka slaba!

    Manipuluje PiSowskim elektoratem, jak dziecmi, sklocajac go ze soba!

  46. Dyskusja jest ciekawa gdy występują w niej różnice zdań, hejt, a nawet oczywista głupota. Czymś innym jest jednak czas podjęcia decyzji wyborczej... tutaj "jaja" się kończą, a dla PiS-u nie ma nadal alternatywy wyborczej.

  47. No i odkryłeś Amerykę, Gimbusik. Oryginale.