W końcu „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” doczekały się promocji!

Prześlij dalej:

Swego czasu dostałem sygnały od paru osób, że Warszawka popuściła ze śmiechu w gacie, gdy zobaczyła podstarzałą gwiazdę Kasię Figurę, jak w programie Lisa opowiada o przemocy w rodzinie. Dowcip miał polegać na tym, że Lis zna się na rzeczy praktycznie, a poprzednia żona nieraz musiała ratować się grubszą warstwą pudru. Pojęcia nie mam ile prawdy jest w tych sygnałach, ale było ich sporo i to od osób z samej Warszawki. Podobnych scen widziałem w swoim życiu setki, na przykład złodziejka cudzych tekstów, niejaka Eliza Michalik, swobodnie rozmawiała z zaproszonymi gośćmi o plagiatach i etyce zawodowej dziennikarza. Hołowczyc cisnący 200 km/h przez teren zabudowany, występował w spotach, które namawiały „zwolnij”. Mój ulubieniec rzucający mięsem na lewo i prawo, gnojący ludzi i ścigający po sądach dzieci, paradował z koszulką „Nie mam focha”. Agent ubecki Lech Wałęsa wygłaszał tyrady na temat ubeckich metod. Durczok „biorący od tyłu” poprowadził kilkadziesiąt pogadanek o parytecie, równouprawnieniu kobiet, seksizmie, mobbingu i poszanowaniu wzajemnym. Pedofil Samson przez lata uchodził za modelowego obrońcę dzieci i przeciwnika „klapsów” i tak dalej i tak bez końca. Wszystkim członkom lepszego towarzycha latami się udaje eksponować swoją bezczelność i włos im z głowy w zasadzie nie spada chyba, że jeden lepszy zaatakuje drugiego lepszego, wtedy kończy jak Durczok. Poza takimi nielicznymi wyjątkami, nie ma żadnych granic, co najwyżej za kulisami się ktoś ubawi z Lisa wysłuchującego w skupieniu, jak to stary Kasię Figurę okładał.

Całkiem inaczej sprawy się przedstawiają przy obrabianiu zwykłych śmiertelników, dajmy na to Wielguckiego albo Sumlińskiego. Żeby nie popaść w nadmierną megalomanię opiszę przypadek Sumlińskiego. Prze całe lata proces Sumlińskiego, który w „normalnym kraju” byłby hitem i wypełniał wszystkie serwisy niczym usta Moniki Lewinsky rozporek Billa Clintona, toczył się w absolutnej ciszy. Ostatnio nawet funkcjonariuszka Wielowieyska zażartowała sobie, że tego Sumlińskiego nikt nie zna i sprawa w ogóle jest nudna. Aż tu nagle cuda Panie! Wojciech Sumliński trafił na czołówki z to z powodu swojej „kontrowersyjnej” ksiązki. Newsweek opublikował obszerny materiał i udowadnia, że doszło do plagiatu. Autor „Niebezpiecznych związków Bronisława Komorowskiego” miał zżynać z klasyków: Chandlera i MacLeana. Przejrzałem zestawienie fragmentów książki Sumlińskiego z klasyką sensacji i ponieważ też przydarzyło mi się popełnić „Berka”, nie mam najmniejszych wątpliwości. Wojciech Sumliński rzeczywiście i to wyjątkowo prymitywnie zrzynał. Po co to robił? Nie umiem powiedzieć, może chciał się poczuć pisarzem, którym z całą pewnością nie jest, może w ten sposób odreagował wszystko, co go spotkało. Tak czy siak fakt pozostaje bezspornym faktem, ale co dalej? Dziwnie bym się poczuł widząc Sumlińskiego w takich rolach, jakie wyżej opisałem i wcale nie oczekuję „kalizmu”, ale jednego pojąć nie mogę.

Z jednej strony mamy czyn literacko żałosny i wręcz groteskowy, za co autora zgnojono do imentu, również w prawicowych recenzjach. Z drugiej mamy polityka z najwyższego szczebla, byłego prezydenta, który co najmniej kłamał i fałszywie oskarżał, a w świetle zgromadzonego w procesie materiału dowodowego, spokojnie można mu postawić dużo cięższe zarzuty. No i nic się nie dzieje, dalej chodzi sobie Bronek w koszulce „nie mam focha”, a dookoła cisza. Wróćmy jeszcze raz do „cywilizowanych krajów”, by zbudować uderzającą analogię. Afera z plagiatem Sumlińskiego w USA musiałaby wyglądać tak, że z Moniki Lewinsky media robią tanią panienkę, która na zawołanie robi loda Clintonowi, jednak sam Clinton i jego zachwycona żona w ogóle w tej historii nie są obecni. Możliwe? Owszem, ale tylko w Rzeczypospolitej Trzeciej i w paru innych, tak ostatnio modnych, Białorusiach i Putinach. Doczekał się Sumliński sławy, ma promocję swojej książki, w której plagiatem spisał wyczyny zorganizowanej grupy przestępczej z najwyższych szczytów władzy. Pikanterii całej aferze dodaje fakt, że zerżniętych fragmentów na 388stro n książki, było dosłownie kilka i to w tych miejscach, które nie maja żadnego znaczenia dla opisanej patologii. Tak oto Kmicica wbito na pal, a Tuhajbejowicz w Budzie Ruskiej spokojnie sobie strzela do kaczek.

5.926152
42666 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

45 (liczba komentarzy)

  1. Zrobili Sumlińskiemu przysługę. Sięgną po książkę miłośnicy kryminałów.

  2. avatar

    kryminał jak kryminał...ale "CIĘŻARÓWKI ze żwirem" stale są obecne na naszych drogach...

  3. Oto jak to komentuje sam Sumliński, mówi że "wielokrotnie podkreślał i nigdy nie krył, że w ostatnich książkach celowo i śladowo nawiązał do klimatu czy stylu klasyków, na których się wychowywał, wytwarzając na tej kanwie swój własny, indywidualny styl".

    Nie mam zamiaru go usprawiedliwiać, ale warto wiedzieć co w tej sprawie mówi.
     

  4. Dla mnie wazniejszym problem w ksiazkach Sumlinskiego sa powtorzenia typu copy-paste. Z mocy bezprawia, Z mocy nadziei, Niebezpieczne zwiazki to w 30-40% ksiazki o tym samym, a wlasciwie ta sama ksiazka. To jest nieuczciwe wobec czytelnika. Nie umniejszam zaslug autora, ale takie praktyki mi sie nie podobaja. 

  5. Te powtórzenia są po to, żeby kogoś, kto przeczyta tylko jedną z tych książek, nie ominęły inne tematy.
    Nie robił tego z chęci zwiększenia objętości (czyli - w domyśle - honorarium), bo powtórzenia stosował też na swoich spotkaniach.  

  6. avatar

    posiadaczem Pulitzera.

  7. Jakies 50 lat temu pewno tak , ale obecnie zostalby rozmyty podobnie jak w Polsce. Ameryka pod rzadami murzyna , bardzo niewiele rozni sie od TENKRAJU ! Pierwszy z brzegu przyklad to dzialalnosc "Planned Parnthood" ! Sprawa haniebna i barbarzynska , a jednak pieknie wyciszona , i interesik kwitnie dalej ! A takich przykladow jest setki , wlacznie z miejscem urodzenia obecnego prezydenta !!!

  8. Książka Sumlińskiego to nie dzieło na miarę Tołstoja czy Mickiewicza, ale wcale taka nie miała być. Powstała jako narzędzie w walce o prawdę historyczną i pod tym wzgledem jak najbardziej się sprawdza.
    Od ponad roku czytam MatkeKurke z wielką przyjemnością. Bardzo mi się podobały felietony o Owsiaku i ogólnie o kuchni politycznej. Autor otworzył mi oczy na świat, a nawet przekonał częściowo do zmiany przekonań. Wspaniały jest także poziom dyskusji pod każdym z felietonów i zawsze czytam "od deski do deski". Proszę szacowne grono o wyjaśnienie mi wątpliwosci które coraz cześciej mną targają. Skoro mamy do czynienie z dobrą zmianą to skąd te zgrzyty w PKP, albo skąd emisariusz banksterskiej masonerii (Mateusz Morawiecki- zresztą były doradca Tuska) w rządzie p. premier Szydło. Czy nie jest przypadkiem tak, że pozwala się nam Polakom na trochę wolności w kwestiach historycznych czy patriotycznych, a nawet światopogladowych, ale kasa dalej ma się zgadzać. Projekt 500+ już słowami Morawieckiego ograniczony do drugiego i nastepnych potomków (nie liczmy na powrót młodych z emigracji). Drenaż klasy średniej poprzez polisolokaty i kredyty pseudofrankowe trwa w najlepsze i trwać ma nadal (znowu Morawiecki wtrąca trzy grosze do projektów "odfrankowujących"). Może mamy być dumni ale dalej biedni? Być może jestem zbytnim pesymistą, ale proszę szanownych kolegów i koleżanki o opinie w tej sprawie.

  9. polisolokaty "wiszą" z powodu ciągle nie rozstrzygniętej sprawy TK. Poza tym Morawiecki jest od gospodarki - od finansów Szałamacha.

  10. Do tej pory też tak sądziłem, ale nagle zaczął się wypowiadać w tych sprawach. Myślałem, że się wyłączy zwłaszcza , że sam pochodzi z banku BZ WBK , a tak naprawdę Santander. A TK sam się pozamiatał dzisiaj. Bankierzy nie skowyczą , a więc znowu wiedzą więcej niż my.

  11. Gdzie się wypowiadał? Linka jakiegoś poproszę uprzejmie.

  12. http://www.rmf2...

    To nie miała być pomoc tylko przywrócenie równowagi pomiędzy stronami umów w państwie prawa. No chyba , ze jest to jakaś manipulacja RMF czego też wykluczyć nie mozna.

  13. RMF? Zapomnij.
    Wypowiedzi znaczacych polityków PiS w mediach nieprzychylnych słuchać/ogladać wyłacznie na żywo. W tekście pisanym albo cytowanym będą manipulwać i jątrzyć.
    Potrafią tak nawet robić z wywiadami dla przychylnych mediów.
    Przykład: Kaczyński w TV Republika powiedział o gorszym sorcie, co chodzi kapować do zarganicznych mediów. Efekt: "Media" wmawiają połowie Polakom, że sa gorszym sortem i podburzają do wyjścia na ulice. Pozytywy efekt taki, że w marszach KOD pokazują się ci, co już nie mają komu kapować, ale to stara dobra komusza krew więc wylęgli na ulice.
    btw. mam wrażenie, że te wszystkie dziadki w fotochromowych/przyciemnionych okularach to jak nic stara gwardia :)

    Edit: choć faktycznie z frankowiczami to się przeciąga. A oni też drą japy i straszą, jakby byli najważniejsi w Polsce. Pocieszające jest to, ze rząd z nimi w ogóle rozmawia, poprzedni olalby ich tuż po wyborach.

  14. Bardziej wiarygdne źródło, "Morawiecki proponuje.." trzeba by dotrzeć do audycji, może były rownież inne propozycje?. Ustawy jeszcze nie ma, jest konsultowana (to dobrze). Frankowicze niesamowicie hałasują - fakt.  Ktoś coś miesza - fakt. Nie znamy całości. Kto jest nie swój? Belka :) czy prezes NBP może coś tam mieszac w kotle bo.."reprezentuje interesy Rzeczypospolitej Polskiej w międzynarodowych instytucjach bankowych"?
    Weź też pod uwagę, że lobby sądowe, bankowe, Trybunał Konstytucyjny są jeszcze przeciwko nowej władzy. Może tu jest klucz?
    Poczekajmy na ustawę, mi frankowicze snu z powiek nie spędzają. Zauważyłem tylko, że krzyczą jakby ich kto mordował, a na fb PAD-a nieustannie straszą i grożą :)

  15. No tak ale projekt ustawy ma być prezydencki, a nie bankowy. Tu bardziej chodzi o taką próbę sił czy dalej jesteśmy niewolnikami czy robimy porządek i rozwalamy układy. A minister Morawiecki opublikował swoje oświadczenie majatkowe , z którego wynika że ma akcje BZ WBK na kilka milionów złaotych. Ustawa z pewnością obniżyłaby wartość jego akcji więc jest jak najbardziej zainteresowany po drugiej stronie. No chyba , że puścił kaczkę, żeby drogo sprzedać akcje (po wczorajszych newsach wzrosły o 7%)

  16. Cierpliwości. Ja już widzę dbałość o wydawanie publicznych pieniędzy, by kasa do nas wracała jak i know-how (np:modernizacja zakupionych leopardów, kontrakt na klikanaście mld).
    Gereralnie ZAPOWIEDZI szykują się obiecująco, w całości in plus. Poczekajmy na fakty/ustawy.
    Opóźnienia (CIT, kwota wolna) tłumaczę czasem potrzebnym na sprawdzenie faktycznych wpływów, uszczelenieniem systemu oraz nieciekwą sytuacją polityczną, co może skutkować nagłym drenażem budżetu na zbrojenie.

  17. Ja nie wątpię, że intencje są szczere , a zaległości ogromne. Ja tylko podejrzewam, ze ta nasza polska wiosna jest w pełni kontrolowana i w newralgicznych kwestiach zwłaszcza gospodarczych ręcznie sterowana. Podniecamy się nowym śledztwem smoleńskim, czy Gęsiarką , albo wyrzuceniem Lisa i spólki z tv, ale od tego ludziom wcale nie przybędzie. Uwierzę w realną zmianę jak ktoś ruszy święte krowy w gospodarce, uwolni zawody prawnicze , zliberalizuje prawo patentowe tak aby maksymalnie chronić polską myśl techniczą, jeśli w dużych przedsięwzięciach będą preferowane polskie podmioty grające uczciwie na rynku, urzędnicy zaczną ponosić odpowiedzialność karną za swoje decyzje, a Trybunał Stanu będzie straszakiem na skorumpowanych posłów i polityków. Na razie to ktoś wypuszcza tylko nadmiar powietrza.

  18. Poczekajmy na USTAWY. Wtedy nastąpi pełna weryfikacja.
    Co do Smoleńska czy Lisa mylisz się, to są b.wazne kwestie, które efektem będzie odkłamanie rzeczywistości w wielu płaszczyznach, a za większą świadomoscią społeczną idą większe wymagania w każdym aspekcie, zatem i w gospodarczym. Prosty przykład: popatrz, jak w mediach bezczelnie klamią n/t 500+. Że "nas nie stać", "że to nic nie da" "że, tak naprawdę to pogorszy status najbiedniejszycha" a prawda jest dokładnie odwrotna.

  19. Tylko, że nawet ten sztandarowy projekt Morawiecki już modyfikuje do drugiego i nastepnych dzieci. To jest ogromna różnica i także zakłamywanie i wypacznie pierwotnych obietnic.

  20. Zmyślasz, poczytaj. Pierwsze dziecko: kryterium dochodu, drugie i nestępne: bez kryterium.
    Za ten projekt odpowiada Rafalska.

  21. http://niezalez...

    PS.
    Przegląd Tygodnia w Klubie Ronina - NA ŻYWO

  22. sprzedałeś za kasę:)
    Nasz niuniek dokonał tego "pokojowym głosem pełnym miłości" w TV Info przed godziną 19.00 w rozmowie z dziennikarką z którą spijali sobie z dziubków, oczywiście po imieniu.
    Próbowała owa dziennikarka zachować pozory bezstronności, co zaoowocowało pytaniami właśnie o ciebie. Cud, że jej Jurek O. z "laczka nie pociągnął" i  nie kazał wyprowadzić ze studia.
    Zamiast tego oświadczył, że ci wysłał pozew sądowy przed Finałem i ma nadzieję, "że dziś go dostałeś i straciłeś humor". Oczywiście nie wytrzymał i pomimo zmian tematu, powrócił raz z podziękowaniami dla hejterów za pomoc w "rekordzie", a nastepnie stwierdził, że musi walczyć z hejtem i rozwijając wprost powiedział, że jesteś przypadkiem hejtera który " pisze na zamówienie".

    Dla mnie z kontekstu wynikało, że to PiS cię dwa lata temu wynajął (zasugerował, że piszesz dla tego kto da Ci więcej kasy) do atakowania biednego Jurka który przechodzi co chwilę z sukcesem wszelkie kontrole z ZUS na czele. A jedyna bolączka to te polskie Sądy które hejterstwa nie kumają i dlatego jakieś dziwne wyroki wydają zamiast mu do puszki wrzucać.

    Jak dla mnie masz postawy do pozwu o zniesławienie: zarzucił ci że jesteś najemnikiem.
    Bardzo jestem ciekawy jak to w Sądzie udowodni.

    Masz pierwszą relację z niezależnej, zapewne też ktoś to nagrał i się za chwilę pojawi:
    http://niezalez...

  23. Jego trzeba wyciszać, a po reformie sądownictwa sprawdzać i kompromitować. Ten rodzaj moralnego szantażu można uprawiać w nieskończoność, bo pokłady ludzkiej empatii są znacznie większe niż dociekliwość ofiarodawców. MatkaKurka robi najlepszą z możliwych robotę, ale sam nie da temu zjawisku rady. Tylko praca na wielu frontach może wyeliminować takie inicjatywy.

  24. Dowiedziałam się o tym  .
    Poniżej wklejam źródło.
    Całość to chłam a o MK  jest mowa  od 09.50
    Z ostrożności procesowej nie powiedział
    wyraźnie że MK to hejter za pieniądze
    ale była  tam insynuacja
    że należy do tego rodzaju środowisk.
    Wątpię czy za tą wypowiedź
    da mu się zrobić sprawę o zniesławienie.
    Wił się jak piskorz .
    BRRR.....  obrzydliwy  typ.
    http://vod.tvp....
    ps.

    Co za dziadostwo  link przenosi na ogólną stronę a nie na ten materiał.
    Dla zainteresowanych  trzeba kliknąć w program " Po przecinku".

  25. http://vod.tvp.pl/23272696/11012016 - to jest właściwy link (rzeczywiście, tam jest coś po.ebane).

    PS  TVP Info leciało pełne promo Jurka i WOŚP, tak z 1h temu - zwątpiłem już w "dobrą zmianę".

    Jak ktoś chce sobie ściągnąć na dysk to musi zrobić 3 zakładki w przeglądarce (dla wersji full, średniej i niskiej jakości), gdzie zamiast adresu trzeba wkleić to, co poniżej. Wchodzi się wtedy na stronę z materiałem, klika zakładkę i pojawia się plik do ściągnięcia - zawsze video-7.mp4, więc trzeba zakazdym razem zmienić nazwę zapisywanemu plikowi lub zapisywać do nowego katalogu. Mógłby nie wklejać tego, tylko podać linka do strony, gdzie to znalazłem, ale nie mogę jej znaleźć. Całe dowcip polega na tym, że filmów z TVP nie da się ściągnąć dodatkami do Firefoxa, więc chwała hakerom!

    EDIT: znalazłem linka, więc kasuję "całą chińską magię w javascripcie"
    http://miniskrypt.blogspot.com/2014/04/3-w-1.html

  26. Buha....Owsiak sam się pozamiatał.
    Prezenterka wymienia kwoty licytacji od przydentów byłych i niebyłych

    P: Narty od PAD 14 tys...Panie Jurku, Jerzy...wiesz ile za karawat od Kwacha?
    O:yyyy...to też jest kilkanaście tys.ale to jakby pokazuje, że.
    P: nie - 1580 zł   (konstytucja Bronka 2 tys)
    O (podsumowuje) że w skrócie rzeczy od polityków już się nie cieszą sławą
    On faktycznie se te kwoty wymysla w głowie i do tego z pełnym przekonaniem.

    Dawno Owsiaka nie słuchałem...bełkot, bełkot.

  27. Mam pytanie i prosiłbym o poważną odpowiedź.Czy "awans" Tuska do Brukseli mógł być swoistą :próbą generalną",a jeśli tak to Waszym zdaniem czyjego autorstwa?

  28. Myślę, że to była raczej paniczna ucieczka, być może z ultimatum, że wypłyną jesze lepsze taśmy jeśli zostanie.

  29. avatar

    zerżnieta 1do1 częśc w ogóle nie łapię sie jako plagiat - swoją drogą sumliński mógł się bardziej postarać - nawet zżynając mógł to przeredagować po swojemu i nikt by tego nie zauważył - rozumiem zabieg criminal docu - autor chciał uatrakcyjnić lekturę chociaż dla mnie osobiście te fabularyzowane fragmenty waliły tanim kiczem z takich właśnie powieści, ale to rzecz gustu

    ciekawsze imo jest co innego - dotąd sumliński był konsekwentnie przemilczany, jego 'działalność' była skutecznie niewidzialna dla czerwonych - ten chwyt z próbą dyskredytacji za pomocą tych śmiesznych zarzutów uwazam za sygnał, że 'idą po bigosa' - czyli, że poszedł przekaz o zamykającym sie potrzasku na bigosie i system próbuje uprzedzić wydarzenia neutralizując głównego oponenta - inaczej byłoby to zwyczajnie głupie robienie reklamy i strzał w stopę po latach skutecznego spychania na margines - btw - jakże miło byłoby zobaczyć tego kmiota w prawdziwych opałach w sądzie z full transmisją live :)

    peeska
    czy nie dzieje się coś dziwnego z tą stroną? mam wrażenie, że ktoś nas obserwuje albo i gorzej ;)

  30. Ten wpis jak i niedawny wpis na tt Matki Kurka n/t wyjątkowo mi się nie podoba. I mam mieszane uczucia.
    Po pierwsze: Marka Kurka udaje chyba naiwnego dziwiąc się, że Bronisław jeszcze chodzi na wolności. Przecież  choćby taka "płotka" jak Bury pokazał, po czyjej jeszcze stronie stoi wymiar "sprawiedliwości".
    Po drugie: Nie rozumiem skupiania się na tym plagiacie, który de facto nie dotyczy meritum a samej oprawy  Skrzystał z tej oprawy Newsweek, żeby odciągnąć od meritum, ośmieszyć autora, zniwelować treść. My raczej powinnismy murem stać z Sumlinskim a nie skupiać się na wątpliwych lotów formie.
    Po trzecie: wystarczy posłuchać jedego dłuższego wywiadu Sumilińskiego na temat calego procesu, jego przebiegu i ilości trupów-niedoszłych świadków, żeby włos się zjeżył i żeby doszło do głowy jak gruba to sprawa. No a z drugiej strony jednak ciężarówki ze żwirem cięgle jeżdzą.

  31. Rewelacji - chocby takich jak smiech tych dwoch nad trumnami smolenskimi , sie nie spodziewam , ale przeczytac mozna .

  32. avatar

    polecam taki tok myslenia:
    kronika powstancza z w-wy została uzupelniona o materiał dzwiekowy za pomoca osób gluchych..z tad te niepowtarzalne dialogi...kluczem jest CZYTANIE Z RUCHU WARG..prosze sie rozejrzec w swoim srodowisku za osobą niedoslyszacą..niech sprobuje przeczytac o czym panowie rozmawiali..
    tak samo jest...jesli chodzi o analitykow d/s wywiadu roznych panstw...tam juz OD DAWNA wiedza o czym rozmawiali..wystarczy tylko znalezc kogos kto to dla polskiej prokuratury zrobi...przy dzisiejszej technice wszystko jest mozliwe...

  33. Dobra whisky służy do upajania (się), dobra gorzała ma walić w łeb.
    Dzieło Sumlińskiego ma walić w łeb i wali. I nie jest niebezpiecznym związkiem metanolem, bo wyostrza wzrok..
    I tyle subtelności z mojej strony.

  34. Sedno !

  35. Teraz będzie warto poobserwować, jak na temat Sumlińskiego wypowiadają się publicyści i inne postacie "niezależne". To będzie niezły test. Według mnie jeśli nawet ktoś zauważył jakieś zapożyczenia, to w tym wypadku nie powinien zabierać głosu, bo gra idzie o inną, dużo wyższą, stawkę.
    Jesli zaś np. inny dziennikarz, np. śledczy, wypowie się krytycznie - to moze dlatego, że w zamian dostanie ciekawy materiał od swojego informatora ze służb? Dobre imię kolegi w zamian za informację? To i tak byłoby wyjaśnienie najbardziej korzystne.

    Ze dwa lata temu jeden z dziennikarzy śledczych na spotkaniu został nagle zapytany o Sumlinskiego. Tak ni z gruchy ni z pietruchy, bo spotkanie było na zupełnie inny temat, a o Sumlińskim było wtedy cicho. Według mnie było to wyraźnie w porozumieniu, ustawione. Odpowiedź dziennikarza, po krygowaniu się, w stylu: no cóż, sympatyczny człowiek, ma problemy, ale pożyczył kiedyś ode mnie pieniądze i nie oddał. To było obrzydliwe, nawet jesli rzeczywiście S. z oddaniem zwlekał, to przecież wiemy, jaką miał sytuację. Zresztą takich rzeczy publicznie się nie mówi o koledze po fachu, będącym w dodatku w trudnej sytuacji procesowej. Było to wyraźnie na zamówienie.

    Z kolei bodaj dwa lata temu w "Do Rzeczy" ukazał się artykuł dwojga dziennikarzy też wyraźnie na zamówienie WSI - dezawuujący ustalenia prok. Witkowskiego. Już sam lead sugerował, że Witkowski ma chyba obsesję.

    Całkiem niedawno zas na jednym z cenionych blogów jakaś komentatorka napiała, ze Sumliński jest fe, bo uwielbia robić za gwiazdę prezentując się na spotkaniach i tłucze kasę na swoich książkach. Jednoczesnie niby byla za przywróceniem śledztwa Witkowskiemu. Taka gierka po prostu. Ktoś to zresztą skomentował, ze ona tym samym podważa zaufanie do prok. Witkowskiego, bo właśnie Sumliński o tym przywróceniu dużo mówi.
    Warto przyglądac się  różnym wypowiedziom.

  36. Dość łatwo kogoś cenzurować gdy leży do góry kołami i walczy o przetrwanie. A co chłop ma i miał robić żeby ratować rodzinę od nędzy ???

  37. ''Kto naprawdę go zabił'', ''Z mocy bezprawia'', ''Z mocy nadziei'' i ''Czego nie powie Masa...''. Książkę o Komorowskim wypozyczył i przeczytał na szybko, bardzo się przy tym męcząc. Bo i czas naglił i Gizberna informacje te przerosły. Zwłaszcza, że były podawane w kontekście fabularnym niemal. Poprzednie pozycje też miały taki styl męczący (oprócz ''Kto naprawdę Go zabił''), ale dało się przebrnąć. Trochę przykre, że człowiek tak wielki jak Sumliński, zrobił coś tak głupiego i głupio się z tego tłumaczy. No bo głupio się tłumaczy. Mógł powiedzieć- specjalnie to zrobiłem, właśnie po to żeby chujki się przyczepiły i wiecej osób sięgnęło po pozycję. Ale nie-e. Lepiej strzelać głupa- bo tak jest to odbierane, nawet przez jego fanów. Co wcale nie znaczy, że tym samym stał się niewiarygodny. Nadal jest wiarygodny a jego odwaga przewielka i godna Rycerza.

  38. W końcu ciepło. Ciepło. Jak w ciuciu babce. Jest jednak krąg ciepła, poza którym robi się gorąco i można sobie upalić łapy. Niestety aktywność czynników jest niezwykle mordercza i wciąż zabójczo aktualna. Sumliński poza wszystkim ów krąg przekroczył, inni nie kwapili się iść mu z pomocą. Jakoś nie słychać by znaleźli się nowi ochotnicy w konfrontacji z absolutnym złem. No właściwie skrzywdziłym Pana Gmyza, Panią Kanię oraz pana Targalskiego. Wyżej wymienieni wskazywali i wskazują właściwy kierunek i punkt w który potrzeba uderzyć aby dokonać zmian prawdziwych a nie kosmetyki.

  39. Lis przechyla głowe i wysłuchuje w skupieniu... to jest jego ulubiona poza, przypatrzył sie amerykanskim dziennikarzom którzy w t ten sposób okazywali empatie dla rozmówcy, 

    i za to zgarnia 360.000 miesiecznie od TVP ,  gwiazdorski kontrakt

  40. Na Lisa szkoda czasu, on przec celowo robi z siebie kretyna na tt .
    Potem przy negocjacji z rodowitym Niemcem wyciągnie statystyki odwiedzin i jak nic wyjdzie, że naiwni frajerzy pracowali na jego reklamę i wysokość przyszłej pensji z niejednego źródła.

  41. avatar

  42. "

    Oczywiście, do ich patriotyzmu i budujących inicjatyw tudzież głośnych stadionowych akcji trudno mieć jakiekolwiek zarzuty.

    Jednak czynią to ludzie, którzy nienawidzą siebie nawzajem i stanowią tym samym przeciwieństwo nauczania miłości bliźniego. Kibic Legii życzy - z wzajemnością - śmierci kibicowi Lecha, ci z Wisły nienawidzą się z tymi z Cracovii, ktoś z koszulką Lechii Gdańsk może zostać zanożowany w Gdyni, i tak dalej, i tem podobne. Strach zabrać dzieci czasem na mecz...

    Tak więc mam z tym problem, co tu ukrywać. Bo to, że gorący patrioci - nie usprawiedliwa ich bandytyzmu i warcholstwa. 

    By tooreck --"

    Widziałeś się z 'kibolami', rozmawiałeś, znasz to środowisko dobrze?
    Nie wierz we wszystko co piszą 'media'. Narodowcy to wg. tych męt, to też banda jakich mało!
    Ruską budkę srażniczą spalili bo chcieli wywołać konflikt międzynarodowy, albo i nuklearny!

  43. Na początku października 2015 roku Zbigniew Stonoga umieścił na swojej stronie na facebooku wiadomości o Wojciechu Sumlińskim zebrane od informatorów. W tej chwili już ich tam nie ma, ale można je przeczytać np. tutaj, gdzie zostały przekopiowane z facebooka Stonogi  http://ewinia.nowyekran.pl.neon24.pl/post/126475,wojciech-sumlinski-winny-czy-ofiara
    Bardzo ciekawa lektura i wiele daje do myślenia.