Zmiana ustawy o Trybunale konstytucyjnym, to nie szczytowanie na Malcie!

Prześlij dalej:

Rzeczowych analiz na łamach I i II obiegu albo nie ma albo są poupychane na ostatnich stronach, przed nekrologami i po ogłoszeniach duszpasterskich. Media od lewa do prawa uprawiają tandetną publicystykę, zajmując się podawaniem rąk, szczytowaniem na Malcie i pozostałymi głupotami, nie mającymi żadnego wpływu na życie Polaków. A tematów i problematyki nie brakuje. Nim się rozniesie jazgot ostrzegający o zamachu na demokrację, warto napisać klika zdań na niebywale ważny temat. Jednym z pierwszych wyzwań nowej władzy i parlamentu będzie zmierzenie się z patologią Trybunału Konstytucyjnego. Założę się, że na 100 redaktorów 98 nie ma pojęcia, co to za ciało, w jakich okolicznościach się narodziło i czemu miało służyć. I założę się drugi raz, że ta sama większość ignorantów zaczęłaby marudzić o fundamentach demokracji oraz praworządności, na wieść, że trzeba zrobić porządek. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny to wynalazek PRL-u, mało tego, Trybunał Konstytucyjny ustanowiono na mocy ustawy z dnia 26 marca 1982 roku, a więc w… stanie wojennym. Bezpośrednią przyczyną powołania TK było usprawiedliwienie bandytyzmu Jaruzelskiego i Kiszczaka, jak również dalsze asekurowanie naruszeń konstytucji. W samej PZPR trwała wojna o wpływy i odpowiedzialność, w efekcie dopiero w 1985 roku powstał Trybunał Konstytucyjny. Nie trudno się domyślić, jacy sędziowie w nim zasiedli i czemu służyli. Tak wygląda krótki rys historyczny, który pokazuje skalę problemu i rzekomą instancję demokratyczną, nawiasem mówiąc dość wyjątkową w skali światowej demokracji. Co do istoty funkcjonowania owego „strażnika konstytucji” można się spierać. Szerzej się temu nie przyglądałem i kompetencje też mam niewielkie, jednak na tak zwany zdrowy rozum chłopa z Biskupina, wydaje się, że nie warto wylewać dziecka z kąpielą.

Nie zaszkodzi jeśli nad przestrzeganiem konstytucji będzie czuwać odpowiednie i odpowiedzialne ciało. Istnienie Trybunału Konstytucyjnego nie jest problemem samym w sobie, problem to formuła w jakiej ta instytucja działa. W 1997 roku wraz z wejściem w życie nowej konstytucji, zmieniono ustawę o TK. Sędziowie są wybierani według ścisłych kryteriów, które z pozoru wydają się słuszne. Arbiter TK musi mieć „wybitne osiągnięcia” i co najmniej 10 letni staż sędziego lub prokuratora. Sędziów wybiera się na 9 letnią kadencję, a więc na więcej niż dwie kadencje sejmowe. Co to oznacza w praktyce? Łatwo policzyć, że pierwszy sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który nie był sędzią lub prokuratorem w PRL mógł zająć stanowisko po 2000 roku i raczej dotyczy to prokuratorów, bo na sędziego znacznie dłużej trzeba aplikować. W latach 90-tych komuna i przefarbowana komuna rozdawała karty, to i na 9 lat powpychała sędziów, którzy żadnemu ubekowi i donosicielowi krzywdy nie pozwolili zrobić. Fakty te znajdują odzwierciedlenie w składach TK, gdzie przez lata zasiadała towarzyszka Ewa Łętowska i do dziś zasiadają sekretarze PZPR. Takie zestawy sędziów od zarania TK decydują o tym, co jest i co nie jest konstytucyjne. Nie bez powodu PO na koniec kadencji na chama przepchała 5 swoich sędziów, bo wiele decyzji Trybunału zapada w składach 5 osobowych, chociaż całe gremium liczy 15 sędziów. Skład 5 osobowy rozstrzyga takie kwestie, jak zgodność ustaw z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Ba! Wystarczy 3 sędziów do orzekania w kwestiach zgodności aktów normatywnych związanych z ustawami i umowami międzynarodowymi.

Zwykły śmiertelnik, który nie jest prawnikiem jest w stanie poukładać sobie przykre konsekwencje. Można mieć absolutną większość w sejmie, nawet konstytucyjną, ale jeśli się nie ma większości w TK każda ustawa i zwykły przepis podlega kasacji usłużnych sędziów. Innymi słowy, przy odpowiednim składzie Trybunału Konstytucyjnego władza i parlament ma związane ręce, bo wyroki TK nie podlegają dalszej dyskusji. Na biurku Prezydenta Andrzeja Dudy czekają nominacja dla 5 usłużnych, czyli dokładnie tylu, ilu potrzeba do uznania ustaw i umów międzynarodowych za niezgodne z konstytucją. Tę minę trzeba rozbroić i to jak najszybciej. Jak? Bogu dziękować poważni prawnicy znaleźli rozwiązanie, które się nazywa krok do przodu. PiS zamierza zmienić ustawę o TK i tym samy zyskuje dwie fundamentalne rzeczy. Po pierwsze i nawet trochę śmieszne, Trybunał Konstytucyjny nie może uznać ustawy o Trybunale Konstytucyjnym za nie konstytucyjną. Po drugie, odpowiednio sformułowana ustawa daje nieograniczone możliwości, łącznie z wyborem nowego składu TK. Ktoś zapyta o legendarne „psucie państwa i standardów” lub równie słynne „teraz ku..a my”. Odpowiedź. 27 maja 2015 roku, po przegranych wyborach prezydenckich i wyciekach nowych taśm, PO zmieniła ustawę o TK, właśnie po to, żeby przepchnąć 5 kelnerów od ośmiorniczek i by się jeszcze załapać na podpis Bronka Bigosa, co się rzecz jasna 25 czerwca stało. W październiku PO i PSL wybrało sobie 5 ochroniarzy. PiS zrobi dokładnie to samo, tylko w zupełnie innym celu. Pochwalam? Z całego serca, każdy sposób jest rozgrzeszony i empatia mi się włącza, gdy w Polsce dokonują się operacje wycinania peerelowskich raków. Zaoranie TK i posianie nowej jakości prawnej, godnej strażnika konstytucji, to dziejowa konieczność i sprawiedliwość.

6
33937 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. ... góry lodowej .

    Potrzebna Armia Krajowa

  2. Się dać zastraszać i szantażować "psuciem standardów", "względami moralnymi" itd., itp., ponieważ mamy do czynienia z ludźmi, którzy żadnych standardów nie uznają, a względy moralne służą im tylko do szantażu.
    Standardy są dla ludzi, którzy sami standardów w życiu przestrzegają. A jak ktoś jawnie mówi, że będzie niszczył obowiązujące normy moralne - to nie ma o czym z kimś takim rozmawiać, zwłaszcza jak on się tymi normami usiłuje podpierać.

  3. avatar

    rozpedzic to towarzycho...i zmienic ustawe zasadnicza tak by w/w sedziowie byli wybierani w wyborach powszechnych...



  4. z których na pewno  żadna nie chce rządzić światem, nie zgodziły się na rząd Polski i zażądały dokonania w nim zmian. Bodaj w 2001 roku zawodowy historyk Macierewicz stwierdził, jak mówi, że protokoły mędrców syjonu zostały spreparowane przez rosyjską bezpiekę. I trudno wierzyć żeby zawodowy historyk dał się wkręcić rosyjskim służbom. Wersja wydrukowana w gazecie o 180 stopni. Czyli "wypowiedź" Macierewicza to taka sama fałszywka jak protokoły mędrców syjonu. Czyli orgnanizacje izraelskie domagają się zmiany rządu w Polsce powołując się na "nowszą wersję" protokołów. Kto doniósł, przepraszam "przekazał informację" sferom rządzącym w Izraelu? I

  5. -Czyli "wypowiedź" Macierewicza to taka sama fałszywka jak protokoły mędrców Syjonu.- skoro wywołałeś temat, to na temat "protokołów" zdania są jednak podzielone, zbyt wiele jest dowodów zajadłości w jego zwalczaniu przez mośków i faktów dokonanych zgodnych z nim co może świadczyć o ich autorstwie, historia lubi się potarzać, podobnie było z zamiatanym pod dywan wywiadm z 1981 r Geremka dla Hanny Krall którego część ukazała się w Polityce a całość przeciekła i została opublikowana przez Gazetę Poznańską, uważany podobnie jak protokoły za esbecką prowokację. Pytanie zostaje tylko jedno, dlaczego za ową publikację redaktorka pozbawili "nieznani sprawcy" życia wrzucając granat do mieszkania, a całą sprawę skwitowano porachunkami mafijnymi. Nie przypomina to tobie metod stosowanych przez mściwych mośków i wykładni Talmudów?.

  6. avatar

    Wklejam artykuł z pch24.pl, który wyjaśnia komu zależy na cofnięciu nominacji Antoniemu Macierewiczowi, a powodem jest oczywiście jego "głęboki i zajadły antysemityzm".

    Żydowska Liga przeciwko Macierewiczowi: cofnąć ministerialną nominację

    Data publikacji: 2015-11-13 08:00
    Data aktualizacji: 2015-11-13 12:44:00
     cofnąć ministerialną nominację
    fot.Fot: Krystian Maj/FORUM

    Żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL) wzywa do cofnięcia nominacji Antoniemu Macierewiczowi. Działająca w USA organizacja skierowała do Beaty Szydło w tej sprawie list.

     

    Tym co, szczególne wzburzyło ADL są rzekome słowa Antoniego Macierewicza dotyczące „Protokołów Mędrców Syjonu”. Polityk miał stwierdzić, że są one „autentycznym dokumentem”.

     

    „Wierzymy, że nie pozwoliłaby Pani, by ktokolwiek o takich przekonaniach był członkiem Pani rządu?” – cytuje izraelski portal Arutz Sheva list działającej w Stanach Zjednoczonych żydowskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom do Beaty Szydło. Napisano w nim, że „chociaż ta wypowiedź pochodzi sprzed wielu lat, wskazuje ona na głęboki i zajadły antysemityzm”.

     

    Do doniesień medialnych poświęconych słowom Macierewicza odniósł się w przesłanym mediom oświadczeniu jego rzecznik Bartłomiej Misiewicz:

     

    W związku z opublikowanym w dniu dzisiejszym artykułem w Gazecie Wyborczej pt. „Macierewicz, spiski i Protokoły mędrców Syjonu - niepochlebna sylwetka nowego szefa MON w brytyjskim dzienniku” informuję, co następuje:

     

    1. Minister Antoni Macierewicz został pomówiony o aprobowanie tzw. Protokołów mędrców Syjonu. To kłamstwo oparte zostało na manipulacji wypowiedzią w Radio Maryja sprzed 13 lat, z roku 2002. Większość historyków uważa tzw. „Protokoły” za prowokację  carskiej policji, minister wielokrotnie o tym mówił, także wtedy w 2002 r. na antenie Radia Maryja. Antoni Macierewicz był w czasach komunistycznych wielokrotnie prześladowany za obronę praw ludzkich i był więziony  w 1968 r. przez reżim komunistyczny przeprowadzający czystkę antysemicką. Przypisywanie ministrowi Macierewiczowi antysemityzmu pokazuje absurdy i zacietrzewienie walki politycznej prowadzonej przeciwko Prawu i Sprawiedliwości

     

    2. Gazeta, która rozpoczęła tę lawinę kłamstw opartą na rzekomym antysemityzmie ministra Antoniego Macierewicza – „The Forward” jest silnie wspierającą partię socjalistyczną w USA (Socialist Party of America). 

    Jednocześnie przypominam, że Gazeta Wyborcza przegrała już dwukrotnie proces o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat ministra Antoniego Macierewicza. [..].

     

     

     

     

  7. Żeby dotrzeć  do" nowej Polski "trzeba zrobić pierwszy krok i to w dobrym kierunku .PIS wie czego chce ,i wie jak to zrobić.A PO i "układ " powinni być rozwaleni tą  samą bronią którą wojowali -  to bardziej boli.   Ciekawe czasy nastały ,ale nie dla wszystkich - TRUDNO TAKIE MAMY CZASY.
    ORBAN też  tak zaczynał i jak na razie  dobrze się trzyma !

  8. to jeden bolszewicki kabaret. Typowy wyrok tego trybunału to: "ustawa lub jej fragment jest niekonstytucyjna, ale niech obowiązuje jeszcze rok czy dwa, bo albo rządowi zabraknie pieniędzy, albo nasi nie zdążą pozałatwiać swoich spraw". Zwykłe, ludzkie poczucie sprawiedliwości kazałoby uznać, że niekonstytucyjne prawo przestaje działać natychmiast, karę ponoszą autorzy, a władza "odkręca" to co na podstawie takiego prawa narozrabiała. Może jeszcze jakiś ternmin na rozpoznanie sprawy. Tylko same sankcje za niekonstytucyjność spowodowałyby drastyczny spadek ilości  skarg. Ale czy tego doczekamy?

  9. ale powtórzę raz jeszcze: TK do likwidacji, czuwanie nad zgodnością ustaw z Konstytucją powinno mieć miejsce w Sądzie Najwyższym. Sędziowie powinni być częściowo mianowani: Sejm, Senat, Prezydent i częściowo obierani w wyborach powszechnych.
    Po drugie: nowa Konstytucja powinna być klarowna i przejrzysta tak, żeby przeciętny maturzysta nie miał kłopotów z jej zrozumieniem.
    Amen.

  10. Też tak sądzę TK -wont!
    Zresztą ten cały "trójpodział władzy" kupy się nie trzyma, skoro władzą najwyższą jest obecnie wbrew konstytucji władza sądownicza, i coś z tym trzeba zrobić. Przecie nawet w obecnej konstytucji stoi, że władza należy do ludu miast i wsi, czy jakoś podobnie. Czyli lud może stanowić w sejmie dowolne prawo jakie tylko zechce, a sąd najwyższy czy inny jedynie (lub aż) pilnuje przestrzeganie tego prawa przez rząd. Sądy nie mogą dyscyplinować Sejmu, tylko władzę wykonawczą do cholery jasnej.
    Czyli w tym całym pieprzonym trójpodziale Sejm stanowi lub zmienia prawo, rząd je wykonuje, a Sąd pilnuje czy rząd jest grzeczny.
    Sąd nie może kontrolować władzy najwyższej, czyli Sejmu.
    Sejm nie może jedynie łamać konstytucji państwa, więc musi być ona prosta i banalna tak by żaden Sąd Konstytucyjny nie był potrzebny.

  11. avatar

    Hm.

    • Komuchy są po wyborczym nokaucie , w PO rozliczenia , w mediach " na stanowisku "  kują po linii wyznaczonej   jeszcze przez towarzyszy radzieckich , niedobitki typu  Kolędy Zalewskiej ...

  12. avatar

    Szkoda tylko, że takim kredytem zaufania obdarzyliście w Warszawie Kopacz, pewnie zasłużyła.Nie wspomnę już o HGW

  13. TKWon, gdzie TK ma dwa znaczenia.
    Ustawa o Trybunale przypomina ruch obronny, gdzie wykorzystana jest siła ciosu przeciwnika (tutaj nieczystego)  do pokonania go. Takie PiS-owe Ju Jitsu,
    Czekam na wykorzystanie ciosów Lisa do kopnięcia go pod kitę.

  14. Nie mogę wyjść z podziwu, dlaczego PO wybrało tylko 5 sędziów? Przecież jedyni oświeceni z Po i PSL mogli i wybrać kolejne 3 składy TK na 25 lat do przodu! Pan Prezydent Duda - jak to dziś gadające głowy orzekły ma tylko zaklepać, ale nic do powiedzenia. Uzurpacja POwska ma ciągłe wsparcie TVP (nic się nie zmieniło, choć jakieś normy etyczne wprowadzają w TVP, których przez minione 8 lat nie było trzeba - mają one zapewnić tzw. równość medialną - QURWA MAĆ).

    Nie piszę o innych, ponieważ to są prywatni postkomuniści medialni - zrobią to, co ich biznesom będzie odpowiadało - ich normy nie dotyczą. Ile to razy Michnik powninien być skazany, za szkalowanie Hymnu, Godła i Flagi a i samych Polaków? Uznam, że układ mafiny się sypie jak Michnik zostanie skazany! 

  15. Konstytucja powinna być napisana w sposób spójny i jednoznaczny, tak żeby nie był potrzebny żaden trybunał czy nawet jakikolwiek prawnik. Jeżeli tak nie jest to o kant dupy taką konstytucję.

  16. avatar

    Fakt !!!!!!!!!!!!!

  17. Rzeczowych analiz ? Ba ! Nie tylko analiz, nie ma, nic w przekazie suchych faktów jakie one są w istocie, kierowanych do percepcji odbiorcy. Jest produkt medialny opakowany niczym gówno w złoty papierek, są 24 dobowe upadki Bunga z demoniczną socjal babą zrobioną na blond dzidzię. Nie ma w Polsce dziennika politycznego wysokich lotów, który by dawał obraz politycznej prawdy, bez zabarwienia ideologicznego. Pełno jest za to kółek wzajemnej adoracji, bicia piany i smarowania tyłów. Przydałoby się jakieś polityczne forum rasowych analityków z górnej półki intelektu i informacji. Może kiedyś ???

  18. Tymczasem z Malty odprężamy się na Wiejskiej i zaraz potem zapraszam na prowincję, gdzie trwa nieoczekiwana zmiana miejsc. Wstępem deklaracji wiary w powodzenie i sukces zaczynając.
    Rząd obecny staje się władzą mojego - naszego wyboru i pragnienia innej niż była Polski. Pomimo radości święta trzeba pozostać aktywnym politycznie, wzmacniać aktywność gdzie jest potrzebna dla odpierania ataków wrogich nam i Polsce. Słowami poety mamy w ojczyźnie rachunki krzywd i musimy dopilnować by zostały załatwione bez obcej łapy, którą zło wewnętrzne posłużyło się 10 kwietnia. Załatwione zgodnie z oczekiwaniem sprawiedliwości i prawdy. Przeciwnik musi czuć naszą gotowość do kontrakcji propagandowej i każdej innej gdy zajdzie potrzeba. Trzeba ich zepchnąć w narożnik, pod pręgierz hańby by sami poczuli wyobcowanie i poszli w cholerę gdzie indziej siać bolszewicki zamęt. Musimy również pamiętać o władzy choć naszej, kontrolowanej przed deprawacją i zwyrodnieniem. Trzeba podtrzymać temperaturę uczuć w transmisji społeczeństwo władza, relacja wzajemna zapewni zdrowie całości. Trybunał jak jego nazwa wskazuje powinien dbać by nikt przy konstytucji nie majstrował i tylko tyle, i aż tyle. Rozciąganie jego kompetencji na weryfikowanie ustaw jest nad wyraz. Ustawy mogą być i bywają głupie lub mądre, o ile nie naruszają konstytucji są dorobkiem rządzących weryfikowanym za głupotę lub mądrość kartką wyborczą. W ogóle robienie ośrodków cząstkowej władzy, gdy każdy może każdego za łapę trzymać zamiast ubezpieczenia tworzy bezwład i niewydolność ‘’krążeniową’’ rządzenia. Struktura państwa kreślona konstytucją powinna być poza zasięgiem każdej władzy za wyjątkiem woli narodu. Naród może referendalnie dokonać zmiany. I tu też poza tzw. jądrem istnienia państwa czyli suwerennością, granicami oraz przymiotami do zabezpieczenia w/w/ Żdna siła polityczna nie powinna mieć mocy prawnej uchylenia, zmniejszenia, ograniczenia suwerenności, wolności narodu i granic państwa. Zwłaszcza iż znane są nieodległe przypadki głupienia narodów.
    Jeszcze nie ostygły emocje wyborów, a już wszędzie jak Polska długa i szeroka lądują ‘’spadochroniarze’’ z Sejmu, wszyscy którzy się nie dostali moszczą sobie stołki w swoich regionach. Przykład jakich pewnie wiele każdy z nas zna z autopsji; tu i ówdzie odpadł poseł, senator z platformy, ląduje i usuwa młodego i dobrego dyrektora, kierownika, pracownika z państwowej placówki, z etatu. Polska specjalność; gdzie ktoś się napracuje, owoce jego pracy przejmuje karierowicz i trwoni nagromadzone dobro. Dobrze by było żeby centrala miała oprócz wysokiego obrończego majestatu TK również instrument przeciwdziałający w/w praktykom. Na prowincji, w powiatach ludzie się boją wychylać ze względu na natychmiastowe konsekwencje wywalenia z roboty z wilczym biletem. Dlatego czytając dzisiejszy artykuł Bronisława Wildsteina o potrzebie przeorania Polski, w pełni się zgadzam i popieram. Od góry po same doły musi przejść tajfun i roznieść stęchliznę.

  19. 1. Zaskarżenie ustawy przyjętej przez Sejm lub zaskarżonej przez prezydenta skutkuje zawieszeniem wykonania (wejścia) ustawy w  życie. Nie byłoby tak, że ustawa o likwidacji OFE wchodzi w życie, a po dwóch latach okazuje się, że jest niekonstytucyjna. W przypadku rzeczonej ustawy ogłoszono jej konstytucyjność, bo inaczej w jeden dzień stalibyśmy się większymi bankrutami niż Grecja.
    2. Max. 3 m-ce na rozstrzygnięcie w sprawach konstytucyjności ustaw lub rozporządzeń. 15 sędziów potrzebuje dwóch lat na rozstrzygnięcie konstytucyjności ustawy o OFE? Chyba raz na pół roku się spotykali, w tym czasem tylko na piwie.

  20. Nie ma czegoś takiego jak niekonstytucyjność ustaw. Ustawa w projekcie kolidująca bądź sprzeczna z Konstytucją powinna być uchylana z automatu , przez sejmową komisję prawną. Już na samym wstępie projektu ustawy powinna być weryfikacja jej merytoryki prawnej, literą prawa, bez uznaniowości wpływowych politycznie gremiów. W ogóle tej uznaniowości urzędniczej w naszym państwie jest za dużo i ona psuje praworządność dając pole do nadużyć i korupcji. Ustawy które w istocie swej kradną lub legalizują okradanie obywateli w majestacie prawa powinien analizować prokurator z urzędu i brać za dziób pomysłodawców. Nieznajomość prawa nie uchyla odpowiedzialności za jego łamanie. Czyż w/w nie powinno dotyczyć posłów ? Niech zanim zostaną posłami uczą się prawa lub zatrudniają doradców prawnych do swoich biur, od tego biorą diety.

  21. Żaden akt prawny nie jest doskonały, ale oprócz swej litery ma też swojego ducha, i tego ducha powinien strzec TK (jeśli są wątpliwości co do litery).

  22. Jest jedna, bardzo ważna sprawa: orzeczenia TK MUSZĄ BYĆ jednomyślne!!!!
    Jeżeli w "łonie" TK są zdania rozbieżne, to znaczy, że coś jest nie teges i w TK są konstytutki oraz prostytutki.
    TK to nie ława przysięgłych, gdzie wyrok wydaje się za pomocą większości "wg mnie".
    TK ma wydawać orzeczenia bez żadnych wątpliwości sygnalizowanych przez najmnieszego nawet sędziego TK. Wszelkie wątpliwości MUSZĄ być rozwiane i jasno udowodnione, a ten najmniejszy opór musi być przekonany, a nie pokonany przez większość.Wówczas orzeczenie TK nie będzie podlegało dyskusji. Ale wiadomo, to utopia. I dlatego TKWon!
    Takie jest moje zdanie o sensie istnienia TK (również TS) w Polsce. Zdanie zwykłego obywatela, bynajmniej nie PObywatela.

  23. avatar

    W Paryżu mają dużą imprezę Multi-Kulti

  24. avatar

    Najgorsze jest to, że państwo polskie obdarza idiotów tytułami profesorskimi którzy później robią za autorytety  winiące pośrednio za to co się dzieje we Francji polskich ksenofobów.NIE CHCEMY ICH PRZYJMOWAĆ A TO RODZI FRUSTRACJĘ. (TVP info).Jak najszybciej TVP powinna być Polską Telewizją.

  25. avatar

    Tu nie pomoże żadna kwarantanna tu trza zacząć wszystko od początku.
    Im szybciej tym lepiej.
    Pozdr.

  26. z Niemcem, którego dziadek był w SS, pilnował getta w Warszawie. Można się sporo nauczyć. 

    Jego tylko zdziwiło ze cieszę się że Germania będzie zajęta sobą przez następne 10 lat. Polizei będzie ganiała Al Kaide i neonazi w międzyczasie będzie aresztowała laptopy oszalałych z nienawiści. Twierdził że odgłosy syren stały się normalnością. 

    Tak. 

    A w międzyczasie Francja... zapewne Fantomas. 

    Cóż, sytuacja wygląda dobrze. EU się nie rozpadnie a do tego europejska skleroza ledwo powłóczy nogami. Jeszcze trochę a PO pogodzi się z PiS. Oczywiście już bez Donaldinho. On już chyba nie pasuje do prawdy etapu. Przeminął z wiatrem. 

     

  27. avatar

    Za wyjaśnienie, o co chodzi w instytucji Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba się tego gówna pozbyć.

    I baardzo się cieszę, że przepędzasz samozwańczych "niepokornych", salonowych ignorantów. Najbardziej mnie cieszą te największe nazwiska, te beztalencia spasione na brzdąkaniu o czymś tam, od czasu do czasu.
    Wiesz, co robisz.

  28. trzeba przeprowadzić jutro! Dopóki mass media zajęte są masakrą w Paryżu. Nie chcę w tym miejscu nadużywać Opatrzności, ale moment jest idealny. Dziś widziałem jak jakiś mendziarz zaczepił Beatę Szydło o to i ta mu rezolutnie odrzekła, że to nie jest czas, ani miejsce na tego rodzaju pytania. 
    Przy okazji można podrzucić temat polskich służb, któe nie tylko, że nie potrafiły ochronić Prezydenta RP, ale ich szefowie dali się nagrać w Sowie. Grzać temat terroryzmu ile wlezie i forsować to co teraz najpilniejsze. Następna w kolejności ustawa deubekizacyjna. 

  29. Dokładnie o tym samym wczoraj pomyślałam w nocy jak sobie śledziłam wydarzenia. Publika od majstrimu będzie wymagała większych szczegółów o atakach, a w tym czasie w zaciszu gabinetów można odkręcić tego bubla wysranego przez PO tym bardziej, że to robota dla sejmu a nie rządu, a sejm już zaprzysiężony. 

  30. Wątpliwości budzi przede wszystkim usadowienie TK  w systemie. 
    Ponoć to wola narodu jest najwyższą władzą w RP. Tymczasem jedyną władzą której wyroki są niepodważalne jest w III RP TK. 
    Czy III RP jet więc państwem demkorkatycznym (chodzi o kształt pawny nie realia) czy oligarchicznym?

    TK jest de facto bezpiecznikiem "grupy trzymającej władzę" przed "szaleństwami" demokracji. I jako taki był tworzony. Taka była myśl przewodnia jego kształtu i usadowienia.

  31. Czytam kontrowersje już od ok roku ,ale dopiero dzis udało mi się zalogować. Nie będę za długo słodzić, ale napisze jedno ,dla Matki Kurki udało się to czego nie mogła dokonać moja własna mama -przekonał mnie. Ona od 2010 mówiła mi dokładnie to samo o czym pisał pan Piotr. Jednak nie potrafiła do mnie dotrzeć. Miałyśmy w związku z tym pare nieprzyjemnych scysji. Nawet myślałam o niej "moher". Pisze o tym tylko dla tego ,żeby podkreślić jak ważna jest siła argumentów. Uwielbiam fakty przekazane bez zbędnej ideologii.