Łelkom tu panie Bronku,tak zwyczajnie,bez żadnych tych translejterów / czy
Łelkom tu panie Bronku,tak zwyczajnie,bez żadnych tych translejterów / czy jak im tam/-serdecznie witamy! To znaczy Bogatynia wita. No może nie cała.Ale parę osób przyszło.Nawet jakiś generał,czy pułkownik – to teraz chyba wszystko jedno. Paru pisowców przylazło,nie wiem po co.To znaczy wiem – przypucować się. No i chłopaki byli , od nas , z kablówki . To później kasetę wyślemy.Kaetę na płycie.Tylko panie Bronku, tej płyty nie wkładać do radia w samochodzie,ona jest do diwidi – na pewno pan ma w stołowym pokoju. Nasz aktyw słabo się spisał , nie znaleźliśmy żadnych oficerów starych,porządnych służb.Była tu tylko komórka kontrwywiadu WOP-u,ale pan major nie mógł się stawić na powitanie.Zalało mu ogródek i pije trzeci dzień. Jednak najgorsze,powiem szczerze – zupełna tragedia, nasze koło łowieckie nie zorganizowało nagonki ani polowania.Wszystkie jelenie uciekły do Czech.Sarny też. A z tymi Czechami to nic nie idzie załatwić.Pogłupieli całkiem,naszych nie chcą z bronią wpuszczać.Nie nie pana Bronisława , tylko myśliwych ,ani żadnych uzbrojonych Polaków. Przepraszam za nasz aktyw terenowy,że tak słabo się wywiązał z postawionych zadań. Sekretarz POP
Panie Bronku – Bogatynia Welcome To!
Reklama
Reklama
Tutaj linki do absolutnie ekskluzywnego reportazu
http://picasaweb.google.com/111955401679448125778/WizytaPanaBronka#
Tutaj linki do absolutnie ekskluzywnego reportazu
http://picasaweb.google.com/111955401679448125778/WizytaPanaBronka#
Tutaj linki do absolutnie ekskluzywnego reportazu
http://picasaweb.google.com/111955401679448125778/WizytaPanaBronka#
Tutaj linki do absolutnie ekskluzywnego reportazu
http://picasaweb.google.com/111955401679448125778/WizytaPanaBronka#
Bardzo dobry fotoreportaż
Czy sie z treścią zgadzam, czy nie, to nie ma znaczenia.
Jesteś Prawdziwkiem.
To zrobione ad hoc ,bo jutro już nieaktualne
Ale przyglądając się jemu uważnie, z bliska mam wrażenie graniczące z pewnością,że jemu to lata .Wisi mu to wszystko jak kilo kitu. Przypomina mi znajomego aparatczyka partyjnego – on może wszystko.Pozorować,udawać. Przez to chyba jest niebezpieczny.
To jest bardzo poważna sprawa, ale lokalna
Ojcze,
Niebagatelna, ale lokalna.
Nawrzucaj mi, jak chcesz. Przyjmę z pokorą. Zanim to zrobisz, powtórzę: bardzo poważna, ale lokalna.
Sprawy globalne – proszę bardzo:
1. Proponuję na szefa NBP prof. Belkę zastepcę sekretarza generalnego ONZ
2.Wyjdziemy z NATO
3.W armii duńskiej służą kobiety-kaszaloty
4.Gaz łupkowy wydobywa się metodą odkrywkową
5. Wydrukował sobie z Wikipedii co to są konstytucyjne organy państwa
…………………………………………………………………………
Ty masz ten problem,że gdyby Tusk namaścił swojego kierowcę – też byś głosowała i teraz pełna zachwytu nad jego znajomością znaków drogowych….
Dla mnie to szubrawiec i hipokryta.Biskupowi z ręki je.
Hm. Nie zrozumiałam.
Który jest sz. i h. – cezar czy jego koń?
Nie, no kierowcą bym się nie zachwyciła
A przynajmniej nie w politycznym kontekście. W innym – niewykluczone.
Gowernator nie wizytuje miejsc dotkniętych np. wielkimi pożarami, bo od przebywania w tym miejscu są inni ludzie. SĄ. W Polsce raczej nie ma. To jest istotna różnica, rozumiem.
Gowernator siedzi w Kapitolu i na bieżąco przyjmuje raporty o przebiegu wydarzeń, czasem wyda decyzję “tak” lub “nie” i podpisuje na to papier.
Na Tusku też się zawiodłam, o ile to może w ogóle zabrzmieć w moim przypadku. Nie oglądam żadnej telewizji, jak byłam w Polsce to rzucałam okiem. No i, nie pamiętam o co konkretnie chodziło, ale Schetyna powiedział coś, że PIS chce zabierać, a PO tak już ma, że chce dawać. I nawet pamiętając o manipulacjach w wypowiedziach, które media zrobić potrafią, ta wypowiedź z zadowolonym obliczem była powalająca.
Dlatego , mocno ograniczony umysłowo,Bronek zabrał
ze sobą Schetynę – który pochodzi z tego terenu. Żeby się nie pogubić i nie palnąć głupstwa większego jak dotychczasowe.Ale zapomniał,że pan Grześ to działacz sportowy – on wie jak się załatwia wynik meczu albo transfer dobrego zawodnika.Natomiast w takich sytuacjach żle się czują,nie radzą sobie,plotą komunały.Jednym słowem – było jak na tym koncercie,gdzie konferansjer pomylił miasta a skacowani muzycy też nie kumali gdzie grają.Żenada.
Biskupowi z ręki je?
Biskupowi z ręki je?
Biskup mocny, bo prawomocny, a za tym prawem mocny, bo bogaty.
A kto w rękach biskupów nas zakleszczył?
Kwaśniewski?
Sam i z własnej inicjatywy?
Kto był z drugiej strony? Wielki Polak był.
O owieczki w Polsce zmartwienia nie było, nie ma i nie będzie. Wielki Polak, świadomy, że o dojenie chodzi, umoczył swój kraj. Miał decyzyjność, aby oszczędzić, ale umoczył. Nasza umęczona Ojczyzna, że Cię zacytuję, zrujnowana przez komunę i zacofana rozwojowo, właśnie stawiała pierwsze kroki na nowej drodze, hiperinflacja zdawała się być opanowana, choć zdarzały sie samobójstwa emerytów z powodu głodowych świadczeń, ale Wielki Polak się nie zawahał.
Znów Cię zacytuję: nie interesuje mnie dossier złodzieja, ale skutki.
Nie mam nic przeciwko biskupom ani wierze w Boga
nie pojmuję tylko,że jeden katolik wyzywany jest od katoli i chcą go ukrzyżować , a drugi – który leży co dzień pod krzyżem – nazywany jest światłym liberałem.Nawet na szczycie sporej góry /1602 m n.p.m./ urządził szopkę z biskupem legnickim , ale dla motłochu jest sprzedawana bajka , tylko ze spotkania z Vaclavem Klausem. Czyżby Bronek wstydził się swojej wiary? Swojej moherowej czapeczki? Jeżeli z niego taki ,,typowo polski mocno wierzący katolik” – dlaczego napuszcza żulię warszawską na swoich Braci w Wierze?
Nie o tym napisałam, Ojcze
Nie mam nic przeciwko krzyżom i wierze – jeśli komuś to pomaga, a mnie nie szkodzi, to niech będzie.
Jeśli wiara i krzyż stają się orężem i naciera, to ja bez symboli jestem bezbronna.
Ja napisałam o międzynarodowej korporacji, z siedzibą poza granicami Polski, która doi finanse polskiego państwa, ku radości dojonych.
Napisałam o Rotszyldzie, który ma w polskich miastach ulice i pomniki; stawiali mu je ludzie, spontanicznie, jeszcze za życia, mając przyjemność bycia dojonymi.
Zdaję sobie sprawę, że to jest trudne do przełknięcia, bo tej wysokości sacrum, wpisano nam w głowy, że ruszać nie można.
To tak na temat okradania Polski i słabości finansów publicznych.
Na Twoim blogu, przepraszam.
Pozdrawiam.
Bardzo dobry fotoreportaż
Czy sie z treścią zgadzam, czy nie, to nie ma znaczenia.
Jesteś Prawdziwkiem.
To zrobione ad hoc ,bo jutro już nieaktualne
Ale przyglądając się jemu uważnie, z bliska mam wrażenie graniczące z pewnością,że jemu to lata .Wisi mu to wszystko jak kilo kitu. Przypomina mi znajomego aparatczyka partyjnego – on może wszystko.Pozorować,udawać. Przez to chyba jest niebezpieczny.
To jest bardzo poważna sprawa, ale lokalna
Ojcze,
Niebagatelna, ale lokalna.
Nawrzucaj mi, jak chcesz. Przyjmę z pokorą. Zanim to zrobisz, powtórzę: bardzo poważna, ale lokalna.
Sprawy globalne – proszę bardzo:
1. Proponuję na szefa NBP prof. Belkę zastepcę sekretarza generalnego ONZ
2.Wyjdziemy z NATO
3.W armii duńskiej służą kobiety-kaszaloty
4.Gaz łupkowy wydobywa się metodą odkrywkową
5. Wydrukował sobie z Wikipedii co to są konstytucyjne organy państwa
…………………………………………………………………………
Ty masz ten problem,że gdyby Tusk namaścił swojego kierowcę – też byś głosowała i teraz pełna zachwytu nad jego znajomością znaków drogowych….
Dla mnie to szubrawiec i hipokryta.Biskupowi z ręki je.
Hm. Nie zrozumiałam.
Który jest sz. i h. – cezar czy jego koń?
Nie, no kierowcą bym się nie zachwyciła
A przynajmniej nie w politycznym kontekście. W innym – niewykluczone.
Gowernator nie wizytuje miejsc dotkniętych np. wielkimi pożarami, bo od przebywania w tym miejscu są inni ludzie. SĄ. W Polsce raczej nie ma. To jest istotna różnica, rozumiem.
Gowernator siedzi w Kapitolu i na bieżąco przyjmuje raporty o przebiegu wydarzeń, czasem wyda decyzję “tak” lub “nie” i podpisuje na to papier.
Na Tusku też się zawiodłam, o ile to może w ogóle zabrzmieć w moim przypadku. Nie oglądam żadnej telewizji, jak byłam w Polsce to rzucałam okiem. No i, nie pamiętam o co konkretnie chodziło, ale Schetyna powiedział coś, że PIS chce zabierać, a PO tak już ma, że chce dawać. I nawet pamiętając o manipulacjach w wypowiedziach, które media zrobić potrafią, ta wypowiedź z zadowolonym obliczem była powalająca.
Dlatego , mocno ograniczony umysłowo,Bronek zabrał
ze sobą Schetynę – który pochodzi z tego terenu. Żeby się nie pogubić i nie palnąć głupstwa większego jak dotychczasowe.Ale zapomniał,że pan Grześ to działacz sportowy – on wie jak się załatwia wynik meczu albo transfer dobrego zawodnika.Natomiast w takich sytuacjach żle się czują,nie radzą sobie,plotą komunały.Jednym słowem – było jak na tym koncercie,gdzie konferansjer pomylił miasta a skacowani muzycy też nie kumali gdzie grają.Żenada.
Biskupowi z ręki je?
Biskupowi z ręki je?
Biskup mocny, bo prawomocny, a za tym prawem mocny, bo bogaty.
A kto w rękach biskupów nas zakleszczył?
Kwaśniewski?
Sam i z własnej inicjatywy?
Kto był z drugiej strony? Wielki Polak był.
O owieczki w Polsce zmartwienia nie było, nie ma i nie będzie. Wielki Polak, świadomy, że o dojenie chodzi, umoczył swój kraj. Miał decyzyjność, aby oszczędzić, ale umoczył. Nasza umęczona Ojczyzna, że Cię zacytuję, zrujnowana przez komunę i zacofana rozwojowo, właśnie stawiała pierwsze kroki na nowej drodze, hiperinflacja zdawała się być opanowana, choć zdarzały sie samobójstwa emerytów z powodu głodowych świadczeń, ale Wielki Polak się nie zawahał.
Znów Cię zacytuję: nie interesuje mnie dossier złodzieja, ale skutki.
Nie mam nic przeciwko biskupom ani wierze w Boga
nie pojmuję tylko,że jeden katolik wyzywany jest od katoli i chcą go ukrzyżować , a drugi – który leży co dzień pod krzyżem – nazywany jest światłym liberałem.Nawet na szczycie sporej góry /1602 m n.p.m./ urządził szopkę z biskupem legnickim , ale dla motłochu jest sprzedawana bajka , tylko ze spotkania z Vaclavem Klausem. Czyżby Bronek wstydził się swojej wiary? Swojej moherowej czapeczki? Jeżeli z niego taki ,,typowo polski mocno wierzący katolik” – dlaczego napuszcza żulię warszawską na swoich Braci w Wierze?
Nie o tym napisałam, Ojcze
Nie mam nic przeciwko krzyżom i wierze – jeśli komuś to pomaga, a mnie nie szkodzi, to niech będzie.
Jeśli wiara i krzyż stają się orężem i naciera, to ja bez symboli jestem bezbronna.
Ja napisałam o międzynarodowej korporacji, z siedzibą poza granicami Polski, która doi finanse polskiego państwa, ku radości dojonych.
Napisałam o Rotszyldzie, który ma w polskich miastach ulice i pomniki; stawiali mu je ludzie, spontanicznie, jeszcze za życia, mając przyjemność bycia dojonymi.
Zdaję sobie sprawę, że to jest trudne do przełknięcia, bo tej wysokości sacrum, wpisano nam w głowy, że ruszać nie można.
To tak na temat okradania Polski i słabości finansów publicznych.
Na Twoim blogu, przepraszam.
Pozdrawiam.