5 zgonów na „Przystanku Woodstock”. Owsiak milczy, a instruktor PP drwi: „Taka afera”!

Prześlij dalej:

Proszę sobie wyobrazić, że na jakiejkolwiek imprezie masowej promującej tolerancję, miłość i wiarę w ideały, niech to będą „Światowe Dni Młodzieży”, ginie 5 osób i żadna z nich nie umiera naturalnie. 3 osoby umierają z przepicia i przećpania, jedna w niewyjaśnionych okolicznościach i jedna po śmiertelnym pobiciu. Jaki byłby oddźwięk medialny, zwłaszcza, że „Światowe Dni Młodzieży” to impreza szczególna, z udziałem młodych katolików, którzy przyjeżdżają na spotkanie z papieżem, żeby się oddać duchowej uczcie? Nietrudno zgadnąć, co by się działo w mediach, ilu ekspertów zajęłoby jednoznaczne stanowisko, jakie konsekwencje prawne poniósłby organizator i przede wszystkim, jak gęsto musiałby się tłumaczyć i to w sądzie? Warto też przypomnieć, że „Światowe Dni Młodzieży” to przedsięwzięcie olbrzymie, powyżej miliona uczestników, a rekord padł w Brazylii, gdzie liczba uczestników przekroczyła 3,7 miliona i nikt nie zapił się na śmierć, nikt nie został na śmierć pobity. Tymczasem w roku 2014 odbył się XX Festiwal „Przystanek Woodstock”, na którym śmierć poniosło 5 osób, z przyczyn opisanych wyżej. Procesów się nie boję, ale dla porządku napiszę, że te dane bardzo ciężko odnaleźć w oficjalnych źródłach i nie mówię tu o organizatorze Jerzym Owsiaku i Fundacji WOŚP, bo to nie czas i miejsce na żarty, ale o danych policji, czy prokuratury. Tragiczne statystyki zdobyłem od rodziców i uczestników festiwalu, którzy stracili syna i przyjaciół na imprezie masowej „Przystanek Woodstock”.

Jerzy Owsiak co roku zaprasza na swój „najpiękniejszy i najbezpieczniejszy festiwal świata” rodziców z małymi dziećmi i promuje imprezę pod hasłami: „stop narkotykom”, „miłość, przyjaźń, muzyka”, "profilaktyka zdrowotna" . Całe wydarzenie zabezpiecza „Pokojowy Patrol”, czyli dzieci szkolone przez inne dzieci, które biegają w żółtych i czerwonych koszulkach, oraz zewnętrzna firma ochroniarska ubrana w koszulki niebieskie. Wiadomo nie od dziś, że Jerzy Owsiak i pracownicy Fundacji WOŚP kłamią bez zahamowań, co potwierdził sąd w pisemnym uzasadnieniu wyroku, dlatego nieważne co mówi Owsiak i jego ludzie, ważny jest stan prawny. Festiwal „Przystanek Woodstock” odbywa się w ramach realizacji celów statutowych Fundacji WOŚP i jest finansowany z pieniędzy zebranych przez dzieci do puszek. WOŚP rocznie wydaje około 3,5 miliona złotych – oficjalnie. Zatem nie słuchajmy kłamstw Owsiaka i sprawdźmy, jakie są cele statutowe WOŚP zapisane w:

§ 8
Celem Fundacji jest działalność w zakresie ochrony zdrowia, polegająca na ratowaniu
życia chorych osób, w szczególności dzieci, i działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej.

Widać wyraźnie, że Jerzy Owsiak nie organizuje jakiegoś tam festiwalu, ale jest to impreza masowa przeprowadzana według zapisanych w statucie celów Fundacji WOŚP. W tej sytuacji prawnej trudno dobrać odpowiednie i kulturalne słowa, gdy się zderzy powyższe puste hasła z tym, co się na „Przystanku Woodstock” naprawdę dzieje. Jak można przypisać tragedie związane z upojeniem alkoholowym, przedawkowaniem narkotyków i śmiertelnym pobiciem do ratowania życia chorych osób, w szczególności dzieci i działania na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, albo do promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej? Okazuje się, że można. Oto instruktor „Pokojowego Patrolu”, niejaki Radosław Iwicki, znany z tego, że buduje sobie karierę w Fundacji WOŚP przy pomocy fanatycznych wpisów odległych od prawdy jakieś 154 km w linii prostej, podsumował tragedię pięciu Matek, Ojców i zgony 5 młodych ludzi, następująco:

@bolo1: miasta podobnej wielkości (od Woodstock w Polsce większe są tylko Warszawa i - o włos - Kraków) śmiertelność na poziomie 0,0006%/rok przyjęłyby z pocałowaniem ręki. Taka afera. (…)

Ad rem: USC w liczącym 650k mieszkańców Wrocławiu odnotował w 2014 7535 zgonów, czyli 20,6 dziennie. Woodstock 2014 miał 750k "mieszkańców", trwał trzy dni, zgonów odnotowano cztery. Strach mieszkać we Wrocławiu.

że prawo dość precyzyjnie definiuje obowiązki organizatora imprezy masowej i nie należy do nich pilnowanie czy ktoś gdzieś przypadkiem w jakimś namiocie nie postanowi przesadzić z chlaniem albo wda się w bójkę w mieście parę kilometrów od imprezy.

poza tym można się zastanawiać, czy dresiarnia klepiąca przypadkowych ludzi nie jest motywowana produkowaną i rozpowszechnią przez kolesia od dwóch lat ślepą nienawiścią do WOŚP/Woodstocku. Serio.

DSC_3560_0.jpg

Foto: strona WOŚP. W kółeczku zadowolony i rozbawiony ze wskaźnika śmiertelności instruktor „Pokojowego Patrolu” Radosław Iwicki.

Pozostawiam te słowa bez komentarza, ale serdecznie namawiam wszystkie media, które kolejny raz dostają gotowca, aby zmusiły do odpowiedzi Jerzego Owsiaka. Spytajcie Panie i Panowie dziennikarze, czy ten „radosny” komentarz człowieka, który o zgrozo nie tylko odpowiada za bezpieczeństwo uczestników „Przystanku Woodstock”, ale „szkoli” funkcjonariuszy „Pokojowego Patrolu”, jest oficjalnym stanowiskiem organizatorów imprezy, to znaczy: Jerzego Owsiaka i Fundacji WOŚP. I koniecznie proszę dopytać, czy rzeczywiście Jerzy Owsiak jest zadowolony ze wskaźnika śmiertelności festiwalu „Przystanek Woodstock”, organizowanego w ramach celów statutowych i środków Fundacji WOŚP. A może swoim zwyczajem w 2015 roku będzie chciał śrubować rekord? Pytania można też zadać rzecznikowi fundacji Krzysztofowi Dobiesowi tel. 695 870 020, rzecznik@wosp.o...

PS Na zdjęciu jedna z 5 ofiar, Mateusz Hernik, „nic nie znaczący wskaźnik” 0006%, „normalka” statystyczna przy pracy „Pokojowego Patrolu” ochrony na festiwalu promującym działanie na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej. Źródło: Facebook

PS 2 Czekam na jeszcze jedną informację dotyczącą liczby zgonów, która się może zmienić, ale te dane powinien na kolanach przekazać Jerzy Owsiak.

6
48186 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Ale skoro funkcjonariusz WOŚP stwierdził, że Przystanek liczył 750'000 luda, to znaczy, że tyle liczył. W związku z tym stoii to zdaje się w rażącej sprzeczności z pozwoleniem jakie zostało wydane na ten event w 2014 roku. Czyli poprawnie rozumując pozwolenie na analogiczną "zabawę" w roku bieżącym winno być na 750'000 ludzi, a nie na jakieś 30'000 (co było zdaje się w zeszłym roku). Proceduralnie ich trzeba załatwiać - proceduralnie.

  2. avatar

    Owsiak co roku zaniża liczbę uczestników i to w tak bezprawny sposób, że tylko za to powinien beknąć. Potrafił się "pomylić" o ponad pół miliona i można mu nadmuchać, ale już niedługo.

  3. avatar

    .. wielkie dzieki..
    tak wiec z utesknieniem czekam na konfe pana O...ciekawe jak bedzie wygladac??chyba bedzie zblizona forma;trescia do tej wienczacej ostatni "finał"...idealne miejsce by sprawdzic "poziom merytoryczny mediów w kraju"...ciekawe czy red.rachoń dostanie akredytacje na owa "konfe"...????

  4. o tej porze, WOŚP przejdzie w stan agonalny, czego jej serdecznie życzę.
    Jako osoba dość wiekowa, która kiedyś tam otarła się o idee "dzieci kwiatów" chciałem przypomnieć pewien fakt, pewnie nie wszystkim tu komentującym znany, ale bardzo znamienny, krótko mówiąc: mamy tu jak w pigułce czym kończą się takie spędy, bo tak akurat, a nie inaczej muszą się kończyć.

    "Wspominany festiwal w Altamont oraz Isle of Wight, których fragmenty zobaczymy w sobotni wieczór – z jednej strony muzycznie bardzo ciekawe – z drugiej jednak, dobitnie obrazują utopijność ideologii dzieci kwiatów. W relacjach z obu tych przedsięwzięć, wrażenia artystyczne przyćmiły wypadki śmiertelne, zamieszki, obraz narkomanii, chaosu oraz całkowitej dezorientacji. Występy artystyczne niejednokrotnie przerywały brutalne incydenty, a jeśli już ze sceny wydobywała się muzyka, to trudno oprzeć się wrażeniu, czy była ona świadomie słuchana przez odurzonych słuchaczy. Wzniosłe idee przeobraziły się w wynaturzenia, miłość w agresję. Poszukiwania duchowe zastąpiły poszukiwania dilerów narkotykowych. Making love – „robienie miłości” nie pomnażało jej, ale zwielokrotniało przypadki chorób wenerycznych. Poszukiwania drogi życiowej zapośredniczone w największych pismach religijnych Wschodu i Zachodu (Wedy, Biblia) i w literaturze (m.in. twórczość Hessego, Ginsberga, Kerouaca) okazały się tylko chwilową modą. Ponadto w niejednokrotnie tragiczny sposób przekonano się, że „zbawienne” narkotyki potrafią zabijać, a zamiast wyzwolenia, tysiącom młodych ludzi dały zniewolenie."

    więcej na:http://www.kino.bochnia.pl/index.php/news/71.html

  5. wzięły się za rządzenie i zdemolowały większość gospodarki światowej ...

  6. avatar

    protektorów brakuje to mam nadzieję, że wkrótce Polacy zobaczą we wszystkich mediach Jerzego O. jako kajdaniarza :)

  7. ...dopóki w sądach rządzi banda degenaratów moralnych w postaci wnucząt tobołków przywiezionych na nkwd-owskich tankietkach, które najczęściej ni w ząb po polsku..., wymieszanych z samym "kwiatem" społecznej selekcji negatywnej. 

  8. avatar

    Z tekturową walizeczką, kuźwa. Ćwiara Rineo naucza inne ćwiary ratowania i statystyki zgonów.
    Spodlenie jakości kolką w środku przeszywa.

    Mateuszowi i innym ofiarom niech świeci światło wiekuiste. Rodzicom ukojenia. Owsiakowi więzienia.

  9. Sprawdzam, co na to internet, którego, ja wierzy wielu ludzi, nikt nie kontroluje.
    Wstawiam https://www.goo..., a to wyniki(chrome pokazuje mi zawsze 10 wyników, póki nie przeldę do dalszych):
    pierwsze 2 miejsca, to http://kontrowe..., trzecie i czwarte miejsce to http://www.wyko..., z tym że na trzecim jest coś takiego: 3 dni temu - Serwis kontrowersje.net twierdzi, że po miesiącach śpiączki zmarł uczestnik ubiegłorocznego PrzystankuWoodstock. Według autora wpisu, to ... ; najlepiej jest na dziesiątej pozycji: niusownia.pl/.../na-przystanku-woodstock-nie-bylo-eboli-jedynie-5-zgon...16.08.2014 - „Na „Przystanku Wodstocck” od 4 lat zanotowano 5 zgonów (4 z przepicia), po drugie co roku o życie walczy kilkadziesiąt zatrutych alkoholem i ...

  10. " śmiertelność na poziomie 0,0006%/rok przyjęłyby z pocałowaniem ręki."
    Arogancja klasy rządzącej i ludzi rzekomo ponoszących odpowiedzialność za swe słowa i czyny nie zna granic. Dać chołocie odrobinę władzy to myślą, że świat się wokół nich kręci. Osobiście słyszałem podobną wypowiedź PO (wcześniej SLD) prezydenta jednego z miast, który lobbował wybudowanie spalarni śmieci, rzekomo dla dobra gminy. Kiedy przedstawiono mu wyniki badań i analiz z podobnych inwestycji w innych krajach i zestawione ze śmiertelnością 9a właściwie jej wzrostem) w okolicach oddziaływania instalacji padła odpowiedź: to tylko jeden procent. Życzę dużo zdrowia temu prezydentowi  (choć nie wiem czy powinienem) i oby on ani jego rodzina w tym jednym procenicie się nie znaleźli.