Prześlij dalej:

Narażanie się wszystkim i wszędzie to moja specjalność i firmowa cecha każdego samotnika. Dziś będę się narażał, zresztą nie pierwszy raz, kibicom, a raczej „żyletom” i „gniazdom”. Media i Internet obiegła dramatyczna historia ciężko skatowanego Polaka, Bogu ducha winnego kibica, który spokojnie sobie szedł z narzeczoną na mecz Dania-Polska. Nagle coś duńskiej policji odbiło rzucili się na „biedaka” i bez powodu stłukli do nieprzytomności. Historia rzeczywiście robi wrażenie, krew się leje gęsto i pod koniec akcji duński policjant wali pałką po głowie nieprzytomnego kibica. Naszych biją! – padła komenda i się zaczęło. Internet z jednej strony jest fascynujący, z drugiej cholernie nudny, zwłaszcza w takich przypadkach, ale po kolei…

Solidarność środowiskowa to jest coś, co szanuję, pisane i niepisane kodeksy mają swoją wartość i hartują charakter. Nawet złodziejski kodeks, szczególnie przedwojenny, ma pewien urok, po wojnie też szanujący się złodziej nie kradnie w swojej dzielnicy. Wszystko pięknie i serdecznie, ale przenoszenie złodziejskich i „żyletowskich” zasad na życie społeczne i politykę międzynarodową, to już nie jest piękne i fajne, tylko niewyobrażalnie głupie. Gdy zobaczyłem tę charakterystyczną sylwetkę „kibica”, która składa się z „dziar”, siłowni i sterydów, od razu poczułem charakterystyczny zapach… coś tu śmierdzi i na pewno, nie niewinnością. Jaki gliniarz, duński, czy polski, rzuciłby się na dwumetrowego draba, 130 kilogramów żywej wagi? Problemem policjantów jest zwykle sytuacja odwrotna. Owszem spałować jakiegoś żula albo otłuc babcię, jak to miało miejsce ostatnio, to żadne ryzyko.

Z zawodnikami wagi ciężkiej takiej „zabawy” nie ma, kilkanaście razy widziałem, jak gliniarze uciekali przed skinami i to takim, którzy ważyli po 60 kg. Żaden gliniarz na świecie nie wybierze sobie takiego byczka na ofiarę, żeby odreagować stresy, czy inne frustracje, od takich gliniarze trzymają się z daleka chyba, że muszą interweniować, bo ludzie patrzą. W takie cuda nie wierzę, że trafiło na niewinnego, chociaż w Internecie krąży kilka wersji filmików, z miejsca i akcji, które mają świadczyć o bezzasadnej napaści i jak to zwykle bywa, ratusz warszawski widzi 250 tysięcy demokratów, a Kurski policzył 10 tysięcy Ormowców. Moje oczy widzą jedno, drab startuje do policjanta, dziewczyna usiłuje go powstrzymać, wtedy byk drab kopie policyjnego psa, dalej wszyscy widzą to samo. Gorzej, że nie wiedzą kogo bronią!

Grzegorz H. – zwykły bandzior, recydywista, na całym ciele „komiksy” z Hitlerem i „haknkrojcami” i to nie koniec psychicznych zaburzeń. Egzemplarz, jak sam się chwali, pracował w Urzędzie Miejskim w Sopocie i osobiście zna oraz „darzy szacunkiem” innego kibica Lechii Gdańsk, niejakiego Donalda Tuska. Całą historię plus klasyczne dla takich życiorysów „pomaganie dzieciom” ewentualnie zwierzątkom, można znaleźć tutaj: http://www.gk24... Połączenie skina i leminga to ponad moje siły, nie wiem jak Państwo, ale ja wypier…, wysiadam. Nie zamierzam bronić „polskiego kibica”, bo kibic „jest nasz”. Może Wasz, mój na pewno nie, nie przypisuję tego marginesu, ani do Polaków i Polski, ani do kibiców.

Naturalnie przeczytałem już wszystkie zwyczajowe hasła i złote myśli. Że, co?! Neonazistów można bić, a „ciapatych” nie? I co z tego, że Hitler i swastyki, policja powinna zachowywać procedury i traktować, jak człowieka. Lepszy taki, niż „uchodźca”, gdyby nie kibice to mielibyśmy tutaj „multikulti”. Nieważne, że bandyta, Polaka zawsze powinno się bronić, a nie pluć jak lewactwo. Tak, tak, bardzo ciekawe uwagi, jestem naprawdę pod olbrzymim wrażeniem, tak dużym, że wszystkiego nie uniosę. Dlatego cały ten syf wrzucam do kontenera z napisem – SKRAJNA GŁUPOTA i DYWERSJA. Dziecko wie, że stawianie na piedestale polskości takiego byczka na sterydach, który ma wszystkie mięśnie przerośnięte, kosztem niedorozwoju mózgowego, to jest zwyczajna zbrodnia.

Tym razem prokuratura w Polsce powinna pokazać, że z czymś takim bawić się nie będzie i coś takiego z Polakami nic wspólnego mieć nie może. Nigdy i nikomu nie udało się przy pomocy żuli, patologii i bandytów zbudować normalnych zasad i norm społecznych, normalnego narodu, że o polityce, zwłaszcza międzynarodowej, nie wspomnę. Przed „uchodźcami”, „dżender” i wszystkimi pozostałymi patologiami musimy się bronić rozumem, nie sterydami i dziarami Hitlera na klacie. Kto chce pokazywać taką twarz Polaka w Polsce i na świecie, ten jest tyle wart, co ten pajac recydywista, którego w mojej ocenie Duńczycy potraktowali humanitarnie. Szanuję kibiców i proszę o szacunek kibiców, nie dla mnie, ale dla Polski.

0
17136 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. to folklor i peryferie

  2. avatar

    W dupie mam jakimi gusłami się człowiek ozdabia. Wisi mi czy to jest portret upadłej Madonny z wielkim jajem czy popiersie wujka Adolka. Puki nie narusza mojego bezpieczeństwa może łazić ubrany jak lord Wader i pomalowany jak pierdolony Arapaho.

    Typ leżał spacyfikowany a pies napierdalał go pałą po łbie. Sprawiedliwość polega na oddaniu każdemu co mu się należy. A w/g mnie należy się: "Szarikowi" kilo kiełbasy za wierną służbę, psu postępowanie dyscyplinarnie za przekroczenie... a karkowi zwykłe kolegium za znęcanie się nad zwierzętami.

    Reszta jest pierdoleniem (głupot)

  3. avatar

    W zupełności się zgadzam z ostatnim zdaniem, którym podsumowałeś cały swój komentarz. A teraz zamień sobie tego idiotę na gwałciciela z Rimini i powtórz te same brednie o humanizmie i procedurach. Bandzior jest bandzior, mam w dupie jego prawa, dla mnie to mogli go zatłuc, o jednego mniej. Jednak najważniejsze jest to, że z tego idioty zrobiono POLAKA i prawie męczennika i o tym pisałem.

  4. avatar

    No i ja nie widzę różnicy zdań między nami. Tyle że do głowy mi nie przyszło, że tego typa można nam stręczyć jako Polaka. Może to ty jesteś przewrażliwiony, może ja zbyt tempy. Takimi samymi Polakami są: Borys Budka, Schetyna Grześ, Donald Tusk, oraz niewątpliwie patrioci Kiszczak i Jaruzelski. (radziedzcy patrioci).

    Można faceta nie kochać za tatuaże, ale nikogo nie zgwałcił. Psa kopnął. Kwartet z Rimini oceniamy podług tego czego dokonał a nie co sobie wytatuował.

  5. Dobrze powiedziane yyy napisane.

  6. Parafrazując tytułowy obrazek można stwierdzić, że jaka głowa - takie i genitalia. Podobna zależność dotyczy instytucji unijnych. Niemcy uwielbiają eksperymentować na ludziach. Kiedyś byli Marks i Mengele, a dzisiaj mamy Makrelę. Ta wyuzdana niewiasta (widziałem jej focio z dekoltem sięgającym prawie krocza) chcąc zaspokoić własną perwersję, wmontowała prawo szariatu do promowanej przez siebie ideologii gender i od teraz szczytuje prawie każdego dnia.

  7. Aż dziwne że Duńczycy medalu mu nie dali za te malunki - w końcu mają, jak chyba wszystkie "demokratyczne" kraje Europy Zachodniej, w swojej hostorii "chwalebne" braterstwo broni z Hitlerem tworząc narodowe dywizje SS. A że historia lubi się powtarzać to teraz jest także braterstwo broni z lewackim nazizmem z Berlina tworzącym IV Rzeszę...

  8. avatar

    Jasne, Polak to coś podejrzanego. Istnieje taka tendencja, żeby informować o tym, że Polacy są zamieszani w różne paskudne sprawy, np. wypadek drogowy w Hiszpanii, zatytułowany Śmierć na drodze, kierowcą ciężarówki był Polak.

    Wypadek spowodowali ci, co w nim zginęli

     

    http://pikio.pl/tragiczny-wypadek-polaka-w-hiszpanii-sa-ofiary-smiertelne/#

     

    Polak rozpędzoną ciężarówka uderzył w samochód osobowy. Służby donoszą, że samochód osobowy mimo zakazu wyprzedzał inne auto. Wtedy też zderzył się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką. Polak starał się wymanewrować swój pojazd tak, by nie doprowadzić do uderzenia czołowego. Mimo to nie udało się uniknąć tragedii”

    Psy się potrafią obronić, jest taki film na yt, jak to nachudźca rzuca kamieniami w psy . Teraz jest podpisane, że to agresywny mężczyzna, kiedyś, że to arabski migrant

    https://www.you...

     

     

  9. avatar

    dla mnie osobnik z wytatułowaną swastyką, to nie Polak, tylko polskojęzyczny volksdeutsch

  10. avatar

    Dziękujemy Zezowatemu

  11. Za tatuaże czy przeszłość lać nikogo w państwie (normalnego) prawa nie można, i tu się zgodzę że to prowadzi w ślepy zaułek...

    Jeśli jednak ktoś szuka przygód i zachowuje się jak bandyta, to nie powinny tu obowiązywać żadne zasady czy żale ze strony państwa-a inne osoby powinny ubolewać że ten człowiek był taki słaby (głupi) i uległ pokusie złamania prawa, za co dostał natychmiastową ripostę. 

    Gdyby w Polsce, ktoś kto uderzy drugiego, po przyjeździe policji dostawał na ulicy konkretne manto (a nie zajmowano by się nim jak zagubionym dzieckiem), może wreszcie uczciwy obywatel by poczuł że ma "plecy" w postaci służb państwowych. A nie jest tylko płatnikiem podatku netto...

     
    Taki wpierdol powinien być później doliczany do kary przez sąd (by było sprawiedliwie i skończono z tymi "napaściami na funkcjonariusza"), można taką drogą prawdy i bezpośredniości, coś w końcu można by zmienić na plus, nie psując przy okazji wszystkiego naokoło...