Kurwa kurwie łba nie urwie. Refleksje po konferencji Donalda Tuska!


Przemówił po tygodniach, wyszedł z plastikową gębą pimpongami między kartoflanym nosem, zacisnął ósemkowe usta i poświecił ryżą łysiną. On mi się już nie kojarzy z człowiekiem, tylko z lalką i proszę nie mylić z obsługą zwaną brzuchomówca, chodzi o takiego pajacyka co się mu wkłada rękę po łokieć nie powiem w którym miejscu, żeby mu poruszać drewniana gębą. Dobra powiem wprost, nienawidzę już tego rudego kutasa, nienawidzę z prostej przyczyny, zawsze nienawidziłem niedorobionych gnojków, którzy zostawali szefami samorządów uczniowskich. Zanim uzasadnię emocje powiem merytorycznie. Kukła z łapą wsadzoną od dołu po łokieć wyklepała taką oto frazę: „Jesteśmy jedynym krajem, który w zgodnej opinii ekspertów uratował się przed kryzysem, ponieważ obniżył podatki, w chwili gdy się kryzys zaczął”. Ładna fraza prawda? Ładna i nawet prawdziwa, ale w związku z tym: „Podnosimy VAT”. Zatem byliśmy jedynym rozsądnym krajem i to nas uratowało, ale teraz dołączamy do krajów pogrążonych, żeby nie wyjść na niezrównoważonych w sukcesie. Na tym koniec braku logiki, ale przecież drewniana kukła nie może podobnych idiotyzmów sprzedać w takiej skromnej oprawie. W związku z powyższym, poniższym i w środku padło jakieś 40 i 4 razy: „Kupujemy czas dla Polski”.


 


Nic to jednak, jakby ktoś nie wiedział czym wykończyć oszołomów, to przecież uważny obserwator pamięta, że równie inteligentna i naturalna twarz łysego Boniego bez brody, ministra od regulacji rzek, wykopalisk katastrof lotniczych i przyszłości co najmniej na 30 lat uprzedzała że idzie kataklizm: CIT, PIT, składka rentowa. Niestety i na szczęście w ostatniej chwili premier bez alternatywy wyskoczył jak Filip z kapelusza i uspokoił nastroje. Spokojnie młodzi, wykształceni z miasta, uratuje was przed Michałem, tylko VAT dygniemy na punkt. Najwyższy na świecie podatek VAT w kwocie 23% jest przejawem odpowiedzialności, zrekompensowanej 15 minutowym okienkiem co trwa 3 tygodnie. Po drugie, przedsiębiorcy to układ, a najważniejszy jest biedny człowiek i dlatego na margarynę i polopirynę, na ciuchy z Lumpexu podwyżki nie będzie. Prawda panie Waldku? Naturalnie panie Donaldzie i rolnicy na tym nie stracą, głodne dzieci będą najedzone do obrzygania, ponieważ 3x15 to jest 23 i aż pluszakom z lodówki nie chce się strzelać kopytkami w polityczny kalendarz. Za to ruda kukła nadziana po łokieć nie omieszkała sprzedać właściwego komunikatu. Czy nieodpowiedzialni wyobrażają sobie, że na obniżce podatków i stawki rentowej autorstwa siostry Gilowskiej, do socjalistycznego budżetu wpłynęło o 40 miliardów mniej? Bez obaw, symulacji z 3x15 nie będzie, żadne Lewiatany i BCC Cluby się nie wychylą, nawet na procent VAT, dadzą się wydymać w dobrej sprawie i każde wyłażą pieniądze na zachowanie mitu o tych dzięki, którym ten kraj…  


 


O ile jeszcze miesiąc temu miałem nadzieję, o tyle dziś powiem jedno i po tym się podpiszę: „pierdolnie, ale to tak, że nawet Lewiatan zobaczy, że jest baranem”. Pajac pozbawiony ramienia sflaczeje i pokaże się w pełnej marności, wszystkie telewizyjne programy wyjdą na ulicę, a ja się modlę tylko o to, żeby to się skończyło smakiem gulaszu, a nie rybą po grecku, co i Grecy nie wiedzą o co chodzi. Miałem wyjaśnić emocje, ale mam to w dupie, bo dojdzie kurs złotego i nikt sobie nie przypomni, że za rządów liberałów zatrudnienie w administracji wzrosło o 40 tysięcy, a to oznacza, że mamy jakieś 3 miliardy w plecy, zatem na 23% VAT „oszczędzamy” 2 miliardy, gdyby nie to, że na starcie zanim pojawiło się 40 tysięcy, 50 miało wylecieć na zbity pysk. Zasiłek pogrzebowy, to jest 5 miliardów rocznie i fenomen na całą Europę. Ale wiadomo Kaczyński nie zrobił implantów, Macierewicz jest katolickim Żydem, a Matkę Kurkę pojebało, bo kiedyś miał takie lekkie pióro.


 

MatkaKurka - pozostałe wpisy



Subskrybuj zawartość