Prześlij dalej:

Pamiętam takie hasło bojowe, które stawiało dosadny warunek: „Nie uwierzę w żadną dobrą zmianę, jeśli nie rozliczą złodziei z PO”. Na wstępie upominam wszystkich, że nie wolno tak mówić, dopóki złodzieje są podejrzanymi lub oskarżonymi to nadal nie są złodziejami. Pisząc poważnie, życzenia zaczynają się spełniać i to w naprawdę niezłym tempie, ale jakoś entuzjazmu nie widzę. Zgoda, nie chodzi o Tuska, co też do końca nie jest prawdą, bo o ile dobrze liczę, to Tusk był wzywany do prokuratury w co najmniej dwóch sprawach i czeka go wizyta w Komisji Amber Gold.

Chodzi o kilka znaczących postaci związanych z PO, poczynając od zwykłego senatora, przez męża byłej wiceprzewodniczącej Hanny Gronkiewicz-Waltz, aż po sekretarza PO. Wszyscy trzej zostali poddani procedurom wymiaru sprawiedliwości niemal w jednym czasie. W porządku chronologicznym, pierwszy, którym zainteresowała się prokuratura, to senator PO Maciej Grubski. W wyniku przeprowadzonego śledztwa prokuratura postanowiła postawić senatorowi zarzuty ujawniania znajomemu biznesmenowi tajnych informacji o wartym 22 miliony zł przetargu na sprzęt dla Wojska Polskiego. Ważne! Śledztwo trwa od grudnia 2013 r. i było prowadzone za czasów prokuratora Seremeta i światłej koalicji rządzącej PO-SLD. Ponadto prokuratorzy podejrzewają Grubskiego o przyjęcie 91 tys. zł łapówki, a trzy inne zarzuty dotyczą poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i zaniżenia wartości majątku o ponad 105 tys. zł.

Następny w kolejce Stanisław Gawłowski, poseł i sekretarz Platformy Obywatelskiej, ma według informacji Prokuratury usłyszeć pięć zarzutów, jak tylko zrzeknie się immunitetu na co nie warto liczyć albo immunitet zostanie mu uchylony, co jest pewne. W mediach pojawiły klasyczne dla PO zarzuty, czyli łapówki i zegarki po kilkaset złotych. Nie jest to jednak jedyna „wątpliwość”, jaką wobec Gawłowskiego wyrażają śledczy, inny wątek to podejrzenie, że Gawłowski przekazał tajne informacje o śledztwie prowadzonym przez ABW wobec niejakiego Tomasza P., dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Tenże miał stworzyć zorganizowaną grupę przestępczą i ustawić 105 przetargów na łączną kwotę 600 mln zł. Dość istotną informacją jest to, że 46 członków gangu już usłyszało zarzuty prokuratorskie. Gawłowski usiłuje się ratować na Sawicką, płacze do kamer, obok żony z dzieckiem na ręku, bo CBA organizuje akcję polityczną, ale to jest taki kiepski spektakl, że i TVN z GW nie bardzo to kupują.

No i trzecie miejsce. Mąż czcigodnej prezydent Warszawy, znanej z empatycznego stosunku do lokatorów warszawskich kamienic. Zaledwie kilka tygodni temu Andrzej Waltz był pytany przez komisję i przewodniczącego Patryka Jakiego, czy nie uważa, że powinien oddać kasę za kamienicę przejętą po szmalcowniku. Waltz oświadczył, że odda, jak będzie na to konkretny dokument, potwierdzający konieczność zwrotu ukradzionej Żydom kamienicy. Dziś do komisji wpłynęło pismo Waltza, w którym mąż Hanny uprzejmie zapytuje jaki jest numer konta Urzędu Miasta, którym zarządza jego żona. Komisja uprzejmie Waltzowi podała właściwe konto i tak oto do Warszawiaków wróci 5 milionów złotych, które sobie Waltzowie w wyniku szemranych operacji zarobili.

Wszystkie trzy historie są autentyczne i potwierdzone przez media od lewa do prawa, a nawet przez samych zainteresowanych. Podkreślam ten fakt, ponieważ wdzięczność obywateli na pstry koniu galopuje. Obywatelki i obywatele, nie śpijcie! Podziękujcie władzy kochanej za spełnienie marzeń, może jeszcze nie jest to szczyt marzeń, ale chyba przyznacie, że takie wieści trzy lata temu brzmiałby jak kiepski albo dobry żart, zależy przez kogo i komu byłyby opowiedziane. Dzieje się, a malkontentom pytającym gdzie wyroki, odpowiadam, że na pewno ich nie przeoczę i opiszę w stosownym czasie, gdy inni będą się zajmować głupotami, na przykład montowaniem dzwonka „depasito” na najnowszym Ajfonie.

Źródło foto: 
6
13608 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Ludzie po prostu czekają na zdjęcia grubych ryb z PO w przysłowiowym pasiaku i przytroczoną kulą u nogi na łańcuchu .Szczerze mówiąc ,też by mi się taki obrazek podobał .
    Myślę ,że ten rok będzie przełomowy w tym temacie -bo to ROK WYBORCZY!!

  2. jestem podobnego zdania i uważam, że Polacy czekaja na rozliczenie złodzieji, aferzystów i zdrajców

    podobnie sprawę ujął JRN: https://...

  3. avatar

    U części wyborców PiS zaczyna budzić się podejrzenie że ci na których głosowali przeciwko PO/PSL/SLD/nowoczerskiej są częścią tego samego układu z Magdalenki a działania CBA i prokuratury traktowane są przez rządzących jako gonienie królliczka, tak aby stworzyć wrażenie u wyborców że nastała praworządność a PiS jest jedyną siłą jej broniącą.

    Zgadzam się z tym co napisał Jerzy Robert Nowak.

  4. U żadnej części wyborców PiS nie zrodziło się takie podejrzenie, natomiast u części wyborców PiS pojawiła się pewność, że jesteś rosyjską agenturą wpływu.

     

    Bez przerwy szczujesz przeciwko PiSowi i nawołujesz do sojuszu z Putinem. 

     

    Won do Moskwy kremlowska mordo!

     

  5. avatar

    To chyba Pan próbuje "budzić podejrzenie", nikt z myślącej części patriotycznego elektoratu nie będzie naciskał na szybkie aresztowania zanim tulejastym sędziom nie zostaną wytwane kły.

  6. Generalnie zgadzam sie z JRN, ale w jednej sprawie nie zgadzam się kompletnie - chodzi o treść:

    "Ale przecież, jeśli te sądy uwolnią oskarżonych prominentów, to tylko jeszcze bardziej się skompromitują w oczach społeczeństwa. Więc pomóżmy im w tym kompromitowaniu się." 

    Otóż teraz ważniejszą sprawą jest osadzenie oskarżonych w celach+, niż oczekiwanie, że sądy jeszcze bardziej się skopromitują - sądy i tak są do cna skompromitowane, więc teraz najważniejsze jest wsadzenie do pierdla tych, którzy na to zasługują.

  7. avatar

    Dzieje się. CBA w natarciu. Z pomocą prokuratury. Udowodnienie przyjmowania korzyści majątkowych z tytułu poplecznictwa czy ustawiania przetargów jest niezwykle trudne i pracochłonne. Ale należy sobie przypomnieć za co poszedł siedzieć na długie lata Al Capone. Za nie płacenie podaktów i ukrywanie dochodów. Wystarczyło porównanie deklarowanych w zeznaniach podatkowych zarobków ze stanem posiadania. Eliot Ness nie dysponował komputerami a jednak tego dokonał. Obecnie urzędy skarbowe posiadają wszelkie narzędzia aby wykryć różnicę między deklaracjami podatkowymi a stanem posiadania zasobów gotówkowych, kont bankowych czy akcji giełdowych. Brakuje tylko obowiązku składania deklaracji majątkowych przez członków rodziny oraz ewentualnych depozytariuszy z najwyższej kasty prawniczej, w przypadku uzasadnionego podejżenia że deklarowane dochody nijak się mają do stanu posiadania widocznego poprzez zewnętrzne znamiona zamożności.

  8. "Genialny ruch" Kaczyńskiego (z Morawieckim) może być sensowny, gdy docelowo Prezesem zostanie Beata.