Prześlij dalej:

Do klasycznego konfliktu i walki o podium pomiędzy kurą i jajkiem dochodzą nowe dylematy, a wśród nich pojedynek mediów klasycznych z Internetem. Dziś ten konflikt w moich oczach rozstrzygnął się sam, ewentualnie jestem głupszy niż mi się wydawało. Przeczesałem media tradycyjne i wiele zakamarków Internetu, no i nie znalazłem nic sensownego, co wyjaśniałoby podłoże zamieszek oraz powstanie nowego ruchu „żółtych kamizelek”. Media tradycyjne i Internet zajmują się „przymiotnikowaniem”, czyli wyrażeniami oburzenia, zaniepokojenie i tego wszystkiego, co nic nie kosztuje, ale zawsze możne sobie ulżyć.

Gdyby założyć, że szczegółowe informacje na temat „żółtych kamizelek” istnieją, tylko za głupi jestem, żeby do nich dotrzeć, to sytuacja wydaje się jeszcze ciekawsza. Nie uważam się z najmądrzejszego na świecie, ale nieskromnie mogę dodać, że akurat wyszukiwanie unikalnych informacji jest moją mocną stroną. Mam na koncie kilka takich poszukiwań, których efekty są cały czas aktualne, ale tym razem zaliczyłem porażkę. W przypadku „żółtych kamizelek” nie dotarłem do innych treści, niż powtarzane od lewa do prawa banały o tym jak powinien wyglądać cywilizowany protest. Przyznaję, że poszukiwaniem konkretów znudziłem się dość wcześnie i może to jest przyczyna porażki, ale tym bardziej taki stan rzeczy powinien niepokoić. Jak to możliwe, że przeciętny zjadacz chleba nie ma podanego na tacy, o co w tym wszystkim chodzi, a poszukiwacze informacji też nie wiedzą, co się dzieje.

Strzępy rzeczowej analizy porozrzucane po sieci są całkowicie ze sobą sprzeczne. Niektórzy twierdzą, że ruch „żółtych kamizelek” to skrajnie prawicowy bunt, jednak słabo się ta teza broni biorąc pod uwagę, jakie środowiska i celebryci biorą w tym udział. Wszystkie największe centrale związkowe we Francji, z natury rzeczy, są lewicowe. W żółtej kamizelce paraduje skrajnie lewicowa celebrytka Brigitte Bardot. W tłumie demonstrantów pokaźną grupę stanowią kolorowi „uchodźcy” i to oni w dużej części odpowiadają za podpalone samochody i inne zniszczenia, a z prawicą mają tyle wspólnego co ja z Nowoczesną. Teoretycznie podłożem buntu są podwyżki ceny paliw, głównie diesla, co ma zmusić Francuzów do nabywania ekologicznych pojazdów, ale w praktyce w żółtych kamizelkach biegają ekolodzy i zieloni. Według badań ponad 80% Francuzów popiera ruch, ale nigdzie nie znalazłem danych, kto jest liderem tego ruchu, kto to w ogóle powołał do życia i temu przewodzi. Jeden wielki chaos.

Jedyny pewnik jest taki, że protesty i ruch jest wymierzony przeciw obecnej władzy, szczególnie prezydentowi Emmanuelowi Macron, ale ten truizm niczego nie wyjaśnia. W tradycji francuskiej leżą rewolucje wzniecane przez lud, które współcześnie przeszły na uliczne zadymy. Wbrew powszechnym oburzeniom i estetycznym uniesieniem od wielu lat płoną na francuskich ulicach samochody, co więcej jest to na tyle powszechnie akceptowane, że swego czasu Nicolas Sarkozy musiał przepraszać za wyzywanie podpalaczy. Zatem teoretycznie nie dzieje się nic nowego we Francji i to wszystko jest jakieś bardzo dziwne, umieszczone w konkretnym czasie i okolicznościach, przede wszystkim mam na myśli kolejną wojenkę Putina. Dziwnym trafem więcej się mówi o Francji niż o tym, że Putin sięga po następne testowanie „cierpliwości zachodu”.

Oczywiście nie musi tu być bezpośredniego związku, w końcu to nie Putin podniósł Francuzom ceny paliw, ale jest parę śladów, które mimo wszystko prowadzą na Kreml. Pierwszy i najważniejszy to wszechobecny chaos, brak przywództwa, uliczna zadyma akceptowana przez większość opinii publicznej. No wypisz, wymaluj, majdan, pytanie tylko w jakiej wersji i z czyjej inspiracji? Brak sprecyzowanych celów politycznych, poza wysadzeniem ze stołka Macrona, też jest znamienny, tak Kreml zawsze osłabiał państwa, w których chciał zachować swoje wpływy. Nie zawsze trzeba posadzić na stołku swojego człowieka, czasami wystarczy pogrążyć kraj w chaosie, tak się dzieje na Ukrainie, tak to wygląda we Francji, która razem z Niemcami dzieli i rządzi w Unii Europejskiej. Niemcy zaszantażowani rurą, Francja majdanem i dzięki temu Putin ma spokój z „głosem zachodu”, ale tego w mediach i Internecie rzeczywiście się nie wyczyta.

Źródło foto: 
6
13783 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. Ostatnio panuje moda na szukanie zagranicznych inspiracji dla różnych zdarzeń. Wydaje mi się jednak że ruch żółtych kamizelek powstał z inspiracji wkurzonych Francuzów, którzy zbierają się na zasadzie flash mob. Jest to ewidentnie ruch antyestablishmentowy - niedługo takie ruchy ogarną wszystkie kraje europejskie rządzone przez lewaków.

    Co do opcji putinowskiej, to nie jest ona wykluczona, ale trochę mi trudno zrozumieć dlaczego Putin miałby robić koło piór swojemu najlepszemu sojusznikowi.

  2. avatar

    Może żeby go wyratować (tego sojusznika)  z opresji. Wtedy (ten sojuszmik) będzie jeszcze bardziej kochał.

  3. Najlepszym sojusznikiem Putka jest Le Pen... a dlaczego najlepszy sojusznik rosji radzieckiej czyli prl dostalo najsłabsze wersje t-72?

  4. avatar

    bo prl było blisko i nie trzeba go było obłaskawiać.

    A Le Pen jeszcze nie rządzi

  5. @Egon Olsen
    " ...ruch żółtych kamizelek powstał z inspiracji wkurzonych Francuzów ..." - No jasne, tak samo jak u nas - "ruch koszulek z napisem KONSTYTUCJA powstał z inspiracji Polaków wkurzonych łamaniem konstytucji". Tak masowe '"imprezy" zawsze są przez kogoś inspirowane i zawsze mają jakiś określony cel. O finansowaniu takich imprez też nie można zapominać. Liczba tych kamizelek, czy tych naszych koszulek z konstytucją, mówi sama za siebie - z nikąd się nie wzięły. Ktoś to musiał zamówić, zrobić, wysłać tu i tam - logistyka, dystrybucja i takie tam ...
    Jedno jest chyba pewne - im większy pierdolnik i rozpierducha na "zapadzie jewropy" tym lepiej dla tych i owych.

  6. Kamizelkę odblaskową musi wozić każdy kierowca, w przeciwieństwie do koszulek z konstytucją, które ktoś musiał zaprojektować i wykonać. Ten ruch jest spontaniczny i na razie niekierowany, co tak przeraża lewaków

  7. Jeszcze raz - na taką skalę NIE ISTNIEJĄ spontaniczne ruchy. Zawsze w takich przypadkach jest jakaś grupa, nazwę ją "grupą inicjatywną" która daje impuls takim wydarzeniom. Inna sprawa że takie wydarzenia jak te we Francji, często zaczynają "żyć własnym życiem", wymykają się z pod kontroli.
    Jasne - wszyscy na raz wpadli na ten sam pomysł i wyciągnęli kamizelki z bagażników ... Wolne żarty ...

  8. Niestety wkleił się dubel.

  9. Francuzi pisali - i było też sporo filmów - że jeśli chodzi o demolowanie samochodów, a także zabytków (które rewolucję przetrwały), wielkie są tu zasługi antify, która przy okazji wyległa na ulicę. Wtargnęli do Łuku Tryumfalnego i zniszczyli ekspozycję...

    "Żółte kamizelki" potępiają akty wandalizmu - ale obawiam się, że wszystkie wybryki pójdą na ich konto... maszerują z hasłami w rodzaju: "Kto sieje nędzę, ten zbiera gniew""Żadni faszyści, tylko wkurzeni".

    Poza tym było sporo - nazwijmy to "hobbitów" którzy spokojnie przechodzili tam i z powrotem przez kordon policji, jak również snajperzy na dachach budynków. Kto wie, może potrzebny im jakiś następny stan wyjątkowy? Ostatni, wprowadzony po zamachach z 13 listopada 2015 skończył się 1 listopada 2017. Może frakcja "Makronerii" słabnie i jakiś inny farmazon rwie się do władzy? Któż to wie.

    Francuski TT nabijał się z Macrona, który pojechał na szczyt G20, bo na lotnisku w Buenos Aires nie było żadnego komitetu powitalnego, tylko 2 (słownie: DWÓCH) pracowników lotniska. Do tego jeden z nich miał na sobie... żółtą kamizelkę. 


     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  10. Też mi się wydaje, że to bunt wkurzonych. Wkurzonych na wiele rzeczy, a podwyżka podatków na paliwo była tylko przelaniem czary - coś na wzór "usiadł wróbel na wieży i wieża się przewróciła". Świadczy o tym spontaniczność protestu - nie ma żadnych komitetów (ale może jakieś zaczną się palić). Tamtejsza władza (jak każda) robi z protestujących chuliganów. I może podsyła dla poparcia tezy różne antify, Che Geuwary (widziałem takie flagi) i inne opcje. Będzie alibi, jak będą chcieli (chyba będą musieli) rozpirzyć te protesty.

  11. avatar

    Od dłuższego czasu był potencjał, podwyżka dała gradient i mają to, co mają. Jeszcze trudno wyczuć co, kto i jak, imo.

  12. Co nie znaczy, że Putin nie będzie gasił francuskich pożarów swoją benzyną - już są takie zajawki ustami francuskiego lewactwa (tego zorganizowanego w partie) i bojówek podłączających się pod żółte kamizelki.

    Stare jak świat - jeśli już wybucha rewolucja, to trzeba na jej czele postawić swoich.

  13. avatar

    Jesteś pewien, że to Putin? :)^:)

  14. avatar

  15. Nieważne, praworządność jest zagrożona, Rada Unii Europejskiej i KE powinny szybko podjąć zdecydowane działania. 

    11 listopada w poludnie, na cześć 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległosci cała planeta zaczeła dudnic w rytm muzyki 

    https://www.o2....

    p> 

    propos, chińska firma przejęła ostatnio jedną z kluczowych technologicznych firm w Niemczech i zrobiło się nieprzyjemnie, bo "nagle kapitał nie ma narodowości" zmienił się w "szkodliwe dla niemieckiego interesu narodowego", być może przejmowanie  firm narodowości niemieckiej będzie podlegało kontroli rządu w Berlinie, ze względu na narodowość kapitału inną niż niemiecka.

  16. Francja w ogniu - Europa w ogniu - Świat w ogniu.
    Tak będzie wyglądał świat wymyślony przez znudzonych wybrańców żydowskich z USA i realizowany dzisiaj przez Makarona oraz Makrelę na terenie Europy. 
    Mam nadzieję, że żydzi wycofają się z dalszego realizowania tego planu, gdyż skutki wynikające z jego wprowadzenia będą fatalne nie tylko dla nas.

  17. Jak tak dalej we Francji będzie się działo ,to przewiduję ,że w najbliższym czasie dojdzie do zamachu i Macron wprowadzi stan wyjątkowy .
    Macron ,to Francja w pigułce -taka cipa po prostu .

  18. Tam jeszcze jest potrzebny jakiś zamach?

    PGZ chce za 3 lata rozpocząć produkcję nowoczesnego, polskiego czołgu na bazie
    najnowocześniejszego czołgu na świecie, koreańskiego K-2. I to jest krok w dobrą stronę tylko że:

    Polska w 1939 roku przegrała militarnie i strategicznie, nie gospodarką.

    Od kilku miesięcy mówiło się że PGZ i koreańczycy są zadowoleni ze współpracy przy produkcji Kraba i chcieliby zrobić coś razem np. czołg.
    Skoro jest już podany dokładny harmonogram oraz sposób współpracy, temat jest już dogadany.

    Tylko trzeba rozwiązać parę problemów. Np, czołg to przede wszystkim armata, pancerz i powerpack, który to wszystko uciągnie.

    Armata w k-2 jest na licencji niemieckiej, jeśli pamiętam z wcześniejszej wersji leoparda 2 a6, Rheinmetall wprowadza nową,
    lepszą armatę do a7 (a6v).
    Powerpack też jest niemiecki, koreańczykom nie udało się jeszcze stworzyć swojego i trudno powiedzieć czy się to uda.
    automat do ładowania armaty jest francuski na licencji.

    K-2 jest przystowany do terenów górzysto-pagórkowatych, dlatego jest dużo lżejszy od leoparda.
    Prawdopodobnie ma dużo słabszy pancerz z boku. Być może z przodu też jest słabszy?

    MON zamierza albo zmodyfikować obecną wersję K2 przy udziale polskich "specjalistów", którzy nie poradzili sobie
    ze ZMONTOWANIEM linii produkcyjnej do amerykańskich rakiet albo poprosić koreańczyków o przeprojektowanie k2 pod nasze potrzeby.

     Poza tym nie potrafi pływać, co jest najważniejsze dla naszego MON.

  19. W 1939 Polska przegrała militarnie bo: nie mieliśmy wojsk pancernych, nie mieliśmy lotnictwa, nie mieliśmy obrony przeciwlotniczej, nie mieliśmy wojsk WOT (z partyzanta można na prawdę spore straty zadać nieprzyjacielowi, jeśli WOT miałby odpowiednie uzbrojenie (karabiny to za mało)).

    K2 ma słabiutki pancerz boczny kadłuba (stworzony do walk w terenach górzystych, gdzie z boku nic nie strzela, wieża jest dobrze opancerzona (bo się obraca i z każdej strony może dostać strzał), nie pływa, ale pokonuje po dnie przeszkody wodne do 4 metrów głębokości. K2 jest piekielnie drogi, ale w tej cenie dużo potrafi, i dużo może. Jest jednak pewien problem - za kilka lat nie będzie już czołgiem najnowszej generacji, bo pojawił się u schyłku czołgów trzeciej generacji, a czołowi światowi producenci wypuszczą na dniach (czyli w ciągu niewielu lat) czołgi czwartej generacji. Sam producent K2 - Hyundai Rotem - pracuje już nad K3 (czołg czwartej generacji).

  20. I żeby nie było, że marudzę na przedwojenną Polskę - mieliśmy od 11.11.1918 r. tylko 21 lat (a licząc od wojny polsko-bolszewickiej tylko 19 lat). Mieliśmy wtedy to co mogliśmy mieć - rusznice przeciwpancerne (nie niszczyły szwabskich czołgów, ale załogi zamieniały w trupy - tylko było ich za mało i za mało amunicji), mieliśmy myśliwce Łoś (tylko w ilościach symbolicznych), mieliśmy artylerię na Helu z boforsami, ale to wszystko dużo za mało, bo mało nam czasu dali nasi zaborcy.

  21. I żeby nie było, że marudzę na przedwojenną Polskę - mieliśmy od 11.11.1918 r. tylko 21 lat (a licząc od wojny polsko-bolszewickiej tylko 19 lat). Mieliśmy wtedy to co mogliśmy mieć - rusznice przeciwpancerne (nie niszczyły szwabskich czołgów, ale załogi zamieniały w trupy - tylko było ich za mało i za mało amunicji), mieliśmy myśliwce Łoś (tylko w ilościach symbolicznych), mieliśmy artylerię na Helu z boforsami, ale to wszystko dużo za mało, bo mało nam czasu dali nasi zaborcy.

  22. Knock.out.4 - O czym Ty piszesz!? Nie mamy polskiego samochodu, nie mamy polskiego radia, telewizora ani polskiego laptopa ... I tak można by długo ciągnąć tylko po co? A Ty tu o jakimś czołgu i w dodatku koniecznie nowoczesnym ... Ala za to mamy nadgeniusza Morawieckiego młodszego bredzącego o elektro mobilności tudzież o innowacyjności w polskiej gospodarce ... Plus Błaszczaka za ministra - i to nam powinno wystarczyć ... Kadry, kadry są najważniejsze jak by się ktoś pytał ...
    Już całkiem na marginesie - nie dawno okazało się, że własnej, polskiej historii również nie mamy. Kto inny pisze nam naszą historię. Widać tak mają państwa które, jak niedawno był łaskaw powiedzieć Prezes, odzyskały prawdziwą suwerenność ...

  23. Do licha. Miałem nadzieję że Ty wyjaśnisz mi o co we Francji chodzi, bo o tym nigdzie nie piszą niestety. Widać tylko że rozróba jest zorganizowana, a nie oddolna.

  24. Ja też chciałem wysłać sms o treści MISIŁO koszt 10 zł + VAT, ale nie moglem znależć numeru...

  25. avatar

    Jakie to szczęście że ruskie trolle nie dopuściły do jakichkolwiek ekscesów w czasie Marszu Niepodległości "Bóg, Honor, Ojczyzna" a miały ku temu świetną okazję, z jednej strony próba zablokowania marszu a z drugiej jego przejęcie. Nawet jeden kosz ze śmieciami nie został przewrócony, żaden samochód nie zarysowany i żaden sklep zdemolowany. Dlaczego ? Dlatego że Polacy szanują prawo i swoją ojczyznę i żadne zielone ludziki nie mają tu wpływów. Polacy spokojnie czekają na wybory aby w nich okazać swoje zadowolenie z rządów lub nie.

  26. Oho! W centrali dostrzegli, że troll już jest na forum spalony, więc teraz przyjął nową taktykę: wielbiciel Rosji, Układu Warszawskiego i RWPG teraz będzie tropił ruskich trolii :) :) :) Jak w starej anegdocie: złodziej najgłośniej krzyczy "łapaj złodzieja"... 

    Tawariszcz kapitan! nikt już nie nabiera się na twoje zagrywki,

     

     

  27. avatar

    Masz rację. Już nikt z tego forum nie nabiera się na twoje zagrywki. Napisałeś o sobie.

  28. @Marian Konarski

    Powiadasz pan (cyt.) " żadne zielone ludziki nie mają tu (w Polsce) wpływów". Kontestując załączaną do pana  komentarzy fotkę, zapytuję: czy przedstawiony przeze mnie cytat, to jakiś wyrafinowany humor, czy może celowany strzał w kolano?

  29. avatar

    co dzieje się u starej francy to nie wiem - w spontaniczność nie wierzę - tym bardziej, że w brukseli też ładne ogniska - to nie może być przypadek - jak miałbym zgadywać to powiedziałbym, że chodzi o klasyczne zarządzanie przez kryzys - kontrolowane wyburzanie ;) - w tym przypadku stawiałbym na to, że osi franca-szwaby z jakiegos powodu skurczył sie gwałtownie czas w kwestii 'ucieczki do przodu' z 'unią dwóch prędkości' - spieszą się i stawiałbym, że te 'spontaniczne protesty' mają być przygotowaniem gruntu do jakiejś roszady w unijnym kołchozie
    co do ukrainy to litości - o jakiej wojence zimnego władka mówimy :)? kto się na to nabierze :)? przecież to czyste interesy - od dobrych 4 lat (sic!) rasija jest głównym importerem ukraińskiej zbrojeniówki na jakieś 170mln$ rocznie - cały ten hajs idzie do kabzy oligarchów z poroszem włacznie - sprawa jest dogadana - jankesi jak zwykle zjebali temat swoją znana wszem i wobec ignorancją i w swoim stylu - wjechali majdanem na ukrainę, żeby zainstalować swoją pacynkę w miejsce janukowycza tylko, że jak zwykle olali risercz na temat miejsca w które wjeżdżają - są dwie ukrainy - jedna obywateli gdzie jest totalny chaos połowa by chciała na zachód połowa na wschód - i ukraina oligarchów ktorym jebie wszystko oprócz zysku i będą dawać dupy każdemu od lewej do prawej w imię monety - ukraina jako państwo wali im totalnie, co widzimy od paru lat na załaczonym obrazku - zimny władek tylko wykorzystuje sytuację i piecze dwie pieczenie na jednym ogniu, a jankesi jak zwykle podpalili i odpłynęli, tylko z daleka wysługują sie frajerami takimi jak my, którzy dostraczaja ukrainśkiemu trupowi (państwo ukraińskie jest na dzień dzisiejszy legalnie bankrutem) jeszcze jakąś kroplówkę ;) 

  30. Być może się mylę, ale już jest po Makaronie. Przed wyborami unijnymi pałowania żółtych kamizelek nie będzie - będzie ustąpienie Makarona.

  31. Putina wszechmocnego to tutaj chyba można raczej włożyć między bajki. Raz, że nie taki wszechmocny jak go malują, dwa - nie ma to większego sensu. W Polsce jakoś tak się ostatnio utarło, że jak nie wiadomo co się dzieje to na pewno stoi za tym Putin i już mamy świat prosto objaśniony.

    Zostają dwie możliwości, zupełnie przeciwstawne. Pierwsza to typowa "ucieczka do przodu", w tym wypadku rządowa prowokacja mająca posłużyć do dalszego spacyfikowania społeczeństwa, dalszego zaostrzenia przepisów rodem ze stanu wyjątkowego itd. celem gładkiego przeprowadzenia operacji pt. "budowa nowej ojropy" i "wyzbywanie się suwerenności".

    Druga możliwość to wręcz przeciwnie. Zamęt w twardym jądrze (w przypadku Francy to może raczej jąderku) ma na celu storpedowanie takich zamiarów, zwłaszcza wobec jasnych deklaracji Macrona przeciw komu ta ojropa ma być skierowana. Jak zwykle - czas pokaże.

  32. Niby dorośli ludzie, a gadają jakby się dopiero narodzili.
    Zawsze rządzi ten kto faktycznie trzyma pieniądze, a dzisiaj nie tylko trzyma, ale i drukuje.
    Od zawsze znamy tych ludzi, ale wmawiamy sobie, że rządzą wybrani przez nas politycy.

    Macron, podobnie jak inni jest osobą tymczasowo wynajętą i stara się rządzić tak, by pogodzić oczekiwania z możliwościami i robi to nieudolnie.

  33. avatar

    Przewrotnie, żółta zadyma we Francy i Belgii (ojczyzny jednego z największych zbrodniarzy w historii), nagle stała się nadzieją dla totalnej opozycji w Polsce na walki na ulicy. Pierwszy sygnał już padł: dzisiaj wirtualne folksdojcze z niemieckiej wirtualnej zapowiedziały, że żółte koszulki wyjdą także na ulice w Polsce (w obronie demokracji)! Co robią służby z "dziennikarzami" na niemieckim pasku (pasek wypłaty) szczującym KAŻDEGO dnia przeciw porządkowi prawnemu w Polsce na faszystowskim portalu wp.pl ???

  34. Chaosem w poszczególnych państwach Europy, oprócz Rosji, bardziej nawet zainteresowani są Niemcy. W ich interesie leży rozdrobnienie państw członkowskich UE, dosłownie kogo się da, ale ze wskazaniem na państwa duże. Stąd wspierane są separatyzmy we Włoszech, w Hiszpanii, nawet w Belgii, w Polsce (RAŚ, plus podział całości na dwa zwalczające się plemiona), stąd podsycane są antagonizmy zapobiegające powstawaniu lub odtwarzaniu się związków ponadpaństwowych, stąd, jak sądzę, rozpad Jugosławii i Czechosłowacji, gdzie przetestowano we wczesnej fazie skuteczność taktyki. Francja jest państwem unitarnym, nie da się jej podzielić, wobec tego należy pogrążyć ją w chaosie. Kiedy się to wszystko uda, na placu boju pozostaną Wielkie Niemcy otoczone drobnicą kilku-kilkunastomilionowych księstewek oraz wstrząsaną problemami wewnętrznymi Francją. To jest szkopów recepta na rządzenie w Europie i Wielką Rzeszę v. 4.0. Moja rada: należy zrobić wszystko, żeby Republikę Federalną zniszczyć, a Niemcy rozdrobnić tak, żeby powróciły do (naturalnego dla siebie) stanu sprzed roku 1866, czyli zlepka drobnych księstewek bez znaczenia. Trzeba to zrobić od środka, drogą przekupienia konkretnych polityków oraz likwidacji jednostek opornych (żadnych morderstw: tylko wypadki i samobójstwa). Państwo polskie z pewnością dysponuje środkami tej skali, która jest potrzebna, żeby tego dokonać. Inaczej Niemcy nas zjedzą. Czy Jarosław Kaczyński mnie słyszy?

  35. Podobno według posła Pawła Bejdy z PSL zamieszki we Francji są dlatego bo Polacy nie kupili caracali

  36. Może to głupie ale mi od razu przyszli do głowy Amerykanie. Ameryce zależy żeby rozjebać ten euroburdel możliwie szybko. Ten Mikron snujący coś o armii europejskiej która będzie bronić kontynent przed USA hehe. Popatrzcie co zrobili z Turasami, wydawało się że za chwilę padną na pysk, to samo z Makrelą która ledwo zipie.  USA zaczyna robić porządek na świecie żeby sobie parę państewek nie myślało że coś tam znaczą ( w tym Niemcy).