Prześlij dalej:

Odwieczna dyskusja jak postępować z czystym chamstwem i arogancją, przypomina te wszystkie gadki szmatki o biciu dzieci i klapsach albo inne in vitro. Tymczasem ludzkość wypracowała jedną metodę i należy się jej trzymać. Z chamem się nie dyskutuje, chama się wali w pysk i co najwyżej można dobrać ulubioną formę pognębienia chama. Do znudzenia pojawiają się też z księżyca wzięte definicje chamstwa, które nie ma nic wspólnego z wypowiedzeniem popularnego „ku..a mać”, to jest zjawisko znacznie szersze i kulturowe, nie językowe.

Swego czasu przywoływałem wiele przykładów, żeby oddać rzeczy sedno, dziś podam jeszcze jeden. 30 kilometrów od mojej wsi, w górniczym mieście Lubin, co sobotę odbywa się giełda samochodowa, kiedyś obok Słomczyna największa giełda w Polsce. Wiadomo jak to na giełdzie jest, kto nie był niech się koniecznie wybierze, bo to kopalnia socjologiczna i psychologiczna. Teraz to się odbywa nieco inaczej, ale kiedyś giełda była wolnym rynkiem kompletnego chłamu, „bitych” i kradzionych samochodów oraz całej armii cwaniaczków handlujących czym się da. No i w sobotni dzień targowy, między innymi takie słyszy się rozmowy.

– Nic nie malowane, nie ma mowy, w życiu, pierwszy lakier – utrzymuje handlowiec.
– Marian, ale tu od środka na błotniku całkiem inny kolor jest – mówi zawsze bardziej przytomna i mniej napalona na zakup żona.
– O Państwo zobaczy, jaki bagażnik duży i czysty – zmienia niewygodny temat sprzedawca.
– Marian, chodź, tu jest coś nie tak, mnie się wydaje – zarządza ewakuację żona.
– Nie chcą Państwo? A to ch.j Państwu do dupy!

Gdzie tu jest chamstwo? Nie, w tym: „Ch.j Państwu do du.y!,” to jest poezja, to jest Himilsbach, Tarantino i Szekspir jednocześnie. Chamstwo jest we wciskaniu złomu, bezczelnym, aroganckim handlowaniu jednym wielkim „g”. Chamstwo jest w poniewieraniu ludzi, którzy wydają ostatnie pieniądze na wymarzone cztery kółka, a zwykły cham ich po prostu okrada. Żona miała rację, szkoda tylko, że mąż nie dał w mordę handlarzowi, bo mielibyśmy piękną puentę całej historii. Bywają jednak takie okoliczności i takie chamy, które do bólu wykrzywiają gęby, aby wypowiedzieć „Ą”, „Ę” i spożywają bułkĘ przez bibułkĘ. Do tego grona często należą wszelkiej maści artyści, pisarze, dziennikarze, jednym słowem lepsze towarzystwo. I najwyraźniej lepszym poczuł się, skądinąd bardzo dobry kompozytor, Zbigniew Preisner. Widziałem parę razy Preisnera w akcji i bardzo mi przypominał handlarza z Lubina, ale zwykle do załatwiania swoich spraw ma ludzi i poprzez nich kolportuje chamstwo.

Menadżerka Zbigniewa Preisnera napisała list do polskiej ambasady w Izraelu i oświadczyła, że artysta nie życzy sobie obecności przedstawiciela władzy Rzeczypospolitej Polskiej na uroczystości poświęconej jego twórczości. List trafił na biurko ambasadora Marka Magierowskiego, który pokazał w jaki sposób powinno się rozmawiać z „obrońcami konstytucji”. Co odpisał marek Magierowski, nie menadżerce, ale samemu Zbigniewowi Preisnerowi? Dokładnie tyle: „Nie chce artysta, a to ch.j artyście do d.py”. Poniżej cytuję tę perełkę, nie jest to nowa formuła i riposta, byli inni przed Magierowskim, można wręcz mówić o klasyce gatunku, ale na tym właśnie polega siła. Z pełną kulturą na papierze Marek Magierowski odsyła chamskiego artystę na swoje miejsce i jeszcze mu każe za tę podróż zapłacić. Może i bym nie ścierał sobie palców na klawiaturze, w końcu dokładnie tak powinien zachować się ambasador Polski, gdy chamstwo pluje na własny kraj, ale z przyjemnością to robię, bo takich oczywistych reakcji ciągle jest za mało.

Dnoxoe5XoAU1i4a.jpg

Źródło foto: 
6
17551 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. I co z tego, skoro Magierowski trafil na zesłanie na pustynię judzką... Dzięki Prezydentowi Dudzie.

    Jak wam się podobał paradokument thriller z serii kina drogi "Tuleja. Tramwaj nr 17"? Jest szansa chociaż na palmę w Cannes?

  2. avatar

    To co się dzieje poniżej Dobrego Psa Huckleberry jest już strukturalnie zagmatwane, więc przylepiam się tu, by "moje było na wierzchu". 

    Generalnie, to wszystko co się dzieje w sferze propagandowej antyPiSowskiej "prawicy" opisał już dość dawno Vladimir Volkoff w zbeletryzowanej formie powieści p.t. "Montaż". Jest to dość łatwo dostępne w internecie jako plik Montaz.pdf. Za dywersyjną propagandą stoi zawsze wyspecjalizowana struktura rosyjskich służb specjalnych. Posługuje się agentami etatowymi, zwerbowanymi obywatelami "wolnego świata" i ogromną armią "pożytecznych idiotów". 

    Na tym Zacnym Forum takich "monterów" mamy ci dostatek, pytanie, kto jest tu w drugiej a kto w trzeciej kategorii.

  3. avatar

    Jak to dobrze że twardego pisowskiego betonu jest w Polsce coraz mniej, na tym forum również.

  4. avatar

    Uderz w stół a nożyce się odezwą ...

  5. Drogi Matko Kurko

    Dzisiejszy Pana felieton przypomniał mi wspaniałą piosenkę Jana Tadeusza Stanisławskiego, której słuchałem w 1981 r. na I Przeglądzie  Piosenki Prawdziwej - ""Mówiła mi Mama, bym się nie bał chama, bo cham to jest cham i boi się sam". Świetna odpowiedz Ambasadora RP Magierowskiego pełnemu samouwielbienia artyście ukazuje jakich kadr nam potrzeba, a jednocześnie jest miarą dziwnego upadku Prezydenta Dudy, który takiego fachowca zamienił na Czerepacha. A co do pana Preisnera - kilka razy dotknął mnie niemal osobiście swoimi obsesjami antyPiSowskimi i stąd mój wielki żal.

    Mieszkałem aw Atenach, gdy w 2010 roku, zaraz po Katastrofie Smoleńskiej, ten  Artysta miał koncert - dwa dni wcześniej udzielił miejscowym mediom wywiadu, w którym dobitnie artykułował wszystkie tezy ruskiej propagandy - o 4 lądowaniach, pijanym general, polskim  bałaganie i brawurze pilotów cechującym - straciłem bilet, bo z kimś takim nie chciałem mieć nic wspólnego. Z kolei, w styczniu 2016 roku poszedłem z żoną na koncert kolęd Artysty, głównie dla przepięknego utworu - "Kolęda dla Nieobecnych", który po raz pierwszy zobaczyłem na YT zilustrowany zdjęciami Ofiar Smoleńska.            To był pamiętny 30 stycznia 2016, gdy Premier Szydło wspaniale broniła Interesu Polski w Brukseli. Żeby się odprężyć , zdecydowaliśmy się na ten koncert kolęd, licząc na świąteczną i życzliwą atmosferę. Oboje zaszokowani słuchaliśmy jak Artysta zaPOwiadał swe utwory - w każdym nachalne żarty z "reżimowej władzy". W swej bufonadzie Artysta zaczął wsPOminać swoją martyrologię z13 grudnia 1981 r. jak to MO zabroniła Mu grania koncertu i jak się z nimi kłócił. Nie zauważył, że mówi to w miejscu odległym o kilkaset metrów od Stoczni i Portu, w Mieście, gdzie ludzi w tym samym czasie pałowano, wyrzucano z pracy  i więziono. Apogeum  było stwierdzenie, że "pewnie za tydzień  wyrzucą nas z Unii" więc to może jest ostatni koncert w europejskiej Polsce(sic!!!) Kolejny raz ten Artysta zepsuł mi wieczór, gdy słuchałem koncertu Gilmoura z Pink Floyd we Wrocławiu - przyjaciela Artysty. Znowu niewybredne KODowane żarty i polityczne wtręty, nie POzwoliły skupić się na Sztuce.

    Piszę o tym, aby pokazać jaki to jest naprawdę człowiek, jak ta "elita III RP", której jest On kwintesencją, pojmuje Interes Narodowy, jak "ceni "kraj, który dał im wykształcenie, pozwolił rozwinąć talenty. Wystarczy sobie  tego Artystę porównać choćby do Ignacego Paderewskiego czy Artura Rubinsteina, a zrozumiemy po raz kolejny jak wielką stratą jest dla nas utrata prawdziwych ELIT!

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Autora!

  6. @ Waldan

     Swietny komentarz podsumujacy tzw polskie "elyty" Z zalem przyznaje,ze Preisner i  Mlynarski to najwieksze moje rozczarowanie, obydwaj geniusze w swoim gatunku,lecz nigdy nie pozbyli sie " kurateli panstwowej" a juiz poziom chamstwa u Preisnera, ktory dla mnie ukazal sie po jego kilku wizytach u Mellera powalil mnie praktycznie z nog;nigdy bym sie tego po nim nie spodziewal 

    pss.

    Na szczescie  Gilmour na koncercie ktory widzialem ani slowem nie wspominal o Preisnerze...

     

  7. A wklejałem wam  już moją ripostę na wiersz Młynarskiego "wina tuska"?

  8. avatar

    Nie pawiętam, może warto nawet i powtórzyć?

  9. avatar

    Ripostę na wiersz Młynarskiego "wina tuska" napisał i ogłosił Ziemkiewicz,

    https://www.rp....

    Jeśli marvaldzie jesteś Ziemkiewiczem, to cię wyręczyłam, jeśli nie, to też bardzo proszę o Twoją

  10. Moją odpowiedzią na "Winę Tuska" jest wiersz "Wina Kaczora"- taka bowiem mantra wybrzmiewa z kręgów opozycji. 

    Wina Kaczora by Adalbert Mlynarzewski

     

    Do figli żonka dzisiaj nieskora- wina Kaczora

    Runęła z wiatrem czyjaś obora- wina Kaczora

    Wyschło źródełko skąd biła kasiora- wina Kaczora

    Zajebał sędzia złotego sikora- wina Kaczora

    Zwolnili z pracy marnego aktora- wina Kaczora

    Zamknęli w pierdlu złego bandziora- wina Kaczora

    Z mordy ci jedzie jak psu spod ozora- wina Kaczora

    Ze szkoły wylali tępego bachora- wina Kaczora

    Obcięto rentę pana majora- wina Kaczora

    Uciekła z trenerem kochanka rektora- wina Kaczora

    Wezwała komisja Tuska juniora- wina Kaczora

    Straciła studentka swojego sponsora- wina Kaczora

    Najebał się Juncker i spał do wieczora- wina Kaczora

    Cierpi Schetyna na uwiąd ptaszora- wina Kaczora

    Zapomniał się Rysiek w swoich amorach -wina Kaczora

    Spytasz mnie kochanie- co to za jebanie?

    To litania mętów nie płacących alimentów

    Bez żadnej szansy w następnych wyborach

    Zamiast kody- gnój i zmora

     

  11. Świetna robota. Niech się teraz Gliński uczy. Ale poza przykładem trzeba mieć coś jeszcze...

  12. Magierowski pięknie to ujął, zarówno treścią jak i formą. Tchnął nadzieją, że plewy same odfruną od ziaren, pozostawiając nas w zgodzie i wspólnocie.

  13. avatar

    I to ma być "bez bibułki"? Widać nie nadaję się na dyplomatę. Dla mnie to by powinno być coś w stylu: "Szan. Szmirusie, na drzewo!"

  14. avatar

    W piśmie ambasadora jest jeszcze jeden drobny smaczek. Tego typu korespondencje pisze się oczywiście "komputerowo", a szczególny szacunek dla adresata określa się poprzez to, że klasyczne zwroty typu "Szanowny Panie" pisze się ręcznie. A tu, proszę bardzo – z drukarki

    :-D

  15. Oglądnołem sobie wczoraj DTV. Ma się ochotę drzeć do telewizora, jak za dawnych czasów. Czego tam nie było? Ano nie było facetów z jajami! Słodkie pierdzenie o sukcesach w domu i zagrodzie. Dyżurna martyrologia plemienia (i to w rocznicę, kiedy zdrajcy, plemienni komuniści, strzelali do polskich żołnierzy i policjantów w Grodnie, w 39 roku) i sukinkot blokujący przez wiele lat polską wystawę w Aushwitz, miał coś wzniosłego do powiedzenia. 

    Unoszenie się nad olbrzymią polonią na świecie, z egzaltowaną atencją. Nie pojmuję, czy jest jakikolwiek inny rząd na świecie, który mając takie atomowe narzędzie wpływu, całkowicie je olewał? Wręcz prowadził politykę rozbijania, wprowadzania ludzi spolegliwych i bezpłciowych! Mając charakterniaków i wojowniczych patriotów, za przewodzących polonusami, Duda nigdy nie byłby potraktowany jak ktoś, z którym nie siada się do stołu, a Trump byłby stałym gościem KPA, gorąco zapewniającym o swojej dozgonnej miłości do Polski.

    Morawiecki sprawiał wrażenie całkowicie zaskoczonego, że wyszło na jaw jego konszachty z Gersdorf. Za taką plamę i ujawnienie, że znów robią z gęby cholewę, cały sztab rządowych doradców, za cały ambaras - na bruk, na zbity pysk. Mają przeciwdziałać, a nie włazić w tyłki i kręcić lody.

  16. Bezy, bezy, bez, bez, bez.

    To mówiłem ja,  sic semper etc., kornik polski

    https://www.dai...

  17. Po sarkaźmie widzę, że niezbyt się spodobał moj w pis. Interesuje mnie, która częś? Czy o prostackiej propagandówie Wiadomości, jak za czasów DTV? Czy o pierwszeństwie do "sprawiedliwości" elementom antypolskim, tym hienom wyszukującym złotych plomb, w prochach nieszczęsnych pobratymców? Czy na wspomnienie o zbrodniach żydowskich na Polakach (DTV ani się nie zająknął o Grodnie)? Czy o dzieleniu polonii (nota bene następny z kolei rząd) i nieudolne wykorzystywanie szans jakie ta patriotyczna społeczność daje? Czy wspomnienie o Dudzie? Chyba nie muszę wspominać, jakiego cwelenia ofiarami jest on, rząd i parlament? Z takimi nie siada się do stołu, bo nie przeszli testu na męskość! Czy o wtopie Morawieckiego i jego zauszników, kiedy stara komuszka wytarła sobie nimi ... . A może cały wpis?

  18. Jakim sarkaźmie? Ja oprócz wymienionych zarzutów dodałbym jeszcze: nie sprowadzenie siłom  i godnościom osobistom wraku ze Smoleńsk, oraz nie nakopanie do dupy Timmermansowi (no bo jak można nie trafić w tak wielką dupę?).

    Ale na poważ nie, dzięki takim "wpisom" jest szansa, duż aszansa, że z hukiem ebniemy na dupę jak pies Huckleberry. Tego rodzaju receptami można robić porządek na podwórku. I to nie dużym. Co by tu jeszcze można powiedzieć? Może o srokach i dwóch ogonach. Też pasuje. Albo znowu, po raz kolejny to: alternatywą było: Komorowski i koalicja PO<.Nowiczok<PSL<SLD. Bez Palikota SLD wzięło by swoje ponad 6%. Naprawdę niewiele brakowało.

  19. ... czyli, rozumiem z tego, Jesteś zwolennikiem naszego losu w rodzaju "burej suki w sieni"?

    I nic nie można więcej? Bycie prostytutką z honorem?

    PS Co do straszenia SLDem. Co myśleć o mariażu Jakiego z tęczowym Guziołem? Z jednej strony dziesięcioprzykazaniowy Jaki obiecujący opiekę rodzinom, a z drugiej Guzioł solennie obiecujący adobcjyjne dzieci dla dewiantów, lub "drive thru" kliniki aborcyjne dla "macic"? To się nie klei, a wręcz śmierdzi! Coraz bardziej daje do myślenia, kim jest PiS i jego przybudówki?

  20. ...czyli nic nie rozumiesz "z tego". Jestem zwolennikiem stylu, Jakiego nomen omen dał nam przykład Magierowski, jak z „obrońcami konstytucji” rozmawiać mamy. Co do "mariażu" - uważam, że Jaki coś w tym stylu nabił Guziała Czarzastemu.

    Ponadto uważam, że wyzywanie obecnie rządzących od prostytutek z honorem, czy burych suk w sieni oraz sugerowanie, że śmierdzą i i COŚ kombinują, "na dzień dzisiejszy" jest wspieraniem ulicy i zagranicy, jedynej alternatywy dla "PiS-u i jego przybudówek".

  21. 100/100.

    Widzę, że niektórzy forumowicze proponują nam romantyzm samobójczy: Polska wielka jest i silna, więc może postawić się jednocześnie wszystkim potęgom świata, a jeśli rząd idzie na jakieś ustępstwa wobec tych potęg, to zdradził. Heh :) Kawaleryjska fantazja to rzecz przydatna przy rąbaniu szablami, ale nie na geopolitycznej szachownicy. Nawet Rosja nie jest w stanie postawić się wszystkim potęgom świata. Putin zmuszony jest umizgać się i nadskakiwać Chinom, a zachodnie sankcje gospodarcze dożynają ruską gospodarkę.  Ale przecież my to nie jakaś tam Rosja, my możemy sami... przeciw wszystkim... A potem polec z honorem. To ja jednak wybieram politykę naszego rządu.

  22. Niektórzy forumowicze uważają, że włażenie w dupę za frajer to debilstwo. Niektórzy uważają, że im więcej cwelących, tym lepiej., wtedy można spokojnie zjeść swoją michę na kiblu. Pamiętam Barta próbującego zdetonizować oburzenie wywołane przez 447. Władze nie chcą odpowiadać, co z tym dalej i co z imigracją! Może Bart odpowie? Ja uważam, że po wyborach będzie tylko gorzej. Acha, Tate, macanie się z komunistami to oddawanie Polski lewactwu, więc kim jest PiS?

  23. avatar

    Generalnie, to wszystko co się dzieje w sferze propagandowej antyPiSowskiej "prawicy" opisał już dość dawno Vladimir Volkoff w zbeletryzowanej formie powieści p.t. "Montaż". Jest to dość łatwo dostępne w internecie jako plik Montaz.pdf Za dywersyjną propagandą stoi zawsze wyspecjalizowana struktura rosyjskich służb specjalnych. Posługuje się agentami etatowymi, zwerbowanymi obywatelami "wolnego świata" i ogromną armią "pożytecznych idiotów".

  24. Putinowskie trole? A co powiesz o syjonistycznych trolach Septymusie? Obecnie dymanie Polski odbywa się w języku hebrajskim :) Ktoś sypie setkami milonów. Komu i kto? Potrafisz odpowiedzeć Septymusie, Oni mają masę kasy na kupowaniu trolów, bo chcą  kasę pomnożyć po stokroć.

  25. avatar

    Pi..dolicie Hipolicie.

  26. @Septimus

    I to jest chyba najlepsze podsumowanie nadzwyczajnego ożywienia przedwyborczego, z pozoru konserwatywnych komentatorów, wylewających  kubły pomyj na PIS, posługując się absurdalnymi - żeby nie powiedzieć paranoicznymi - teoriami spiskowymi. "Montażystom" udało się wyhodować sporą grupę wyznawców, ale ja ostrzegałem na tym forum już dawno temu, że przeciw Pisowi rozpoczęto coś w rodzaju wojny hybrydowej. Skoro Pis okazał się odporny na naciski zewnętrzne, na wieloletnią kanonadę propagandową, która miała Pis zohydzić, odhumanizować, to przystąpiono do planu "B": rozsadzić Pis od wewnątrz.  Nie będę powtarzał tego co kiedyś napisałem, ale sprowadza się to do jednego: do ciągłego oskarżania Pisu, że "zdradził". Przesłanka jest obojętna. Może to być np. ustawa o obrocie ziemią, która rzekomo miała spowodować wykupienie gruntów przez Żydów. Ileż było histerii na ten temat: Pis zdradził! Oczywiście to była brednia, ale "montażystom" to nie przeszkadza, oni wiedzą, że taka propaganda, nawet później sfalsyfikowana, zawsze pozostawia w umysłach wyborców jakiś cień, wzbudza nieufność. Potem następuje kolejna taka akcja, też oparta o kompletną brednię, potem następna - a za każdym razem jakiś niewielki procent elektoratu da się nabrać, a pozostali staną się podejrzliwi.  Od bredni do bredni, od histerii do większej histerii, byle tylko było głośno - to wojna psychologiczna precyzyjnie ukierunkowana na elektorat pisowski i metoda stopniowego kruszenia jego spoistości. Pis nie wszystko robi dobrze i wtedy jest słusznie ganiony, ale jakoś nie widać na forach żadnego z "bojowników", który powiedziałby "przepraszam, Żydzi nie wykupili ziemi, dałem się nabrać KGB-wskiej propagandzie jak dziecko, mea culpa".

  27. no, a ... 447 i imigranci? Jak mąciłeś, tak mącisz. PiS też nie odpowiada. Robią robotę "monterom" niezwykle łatwą.

  28. Tak jak nie przeprosiłeś za rzekome oddawanie ziemi Żydom przez Pis, tak pozostało.   To ty jesteś mącicielem.

    Odpowiadam:

    "Niektórzy forumowicze uważają, że włażenie w dupę za frajer to debilstwo. Niektórzy uważają, że im więcej cwelących, tym lepiej".
    - Im więcej wulgaryzmów, tym mniej argumentów merytorycznych.

    "Pamiętam Barta próbującego zdetonizować oburzenie wywołane przez 447".
    - Masz słabą pamięć. Jedyne co próbowałem "zdetonizować" to masowo rozpowszechniane (także przez forumowiczów na tym blogu) bzdury o tym, jakoby USA uchwaliło ustawę pozwalającą Żydom odbierać majątki w Polsce lub uzyskiwać odszkodowanie od Polski. Te informacje były i są fałszywe. Niewątpliwie ustawa 447 jest formą psychologicznego nacisku na Polskę, ale dotyczy wyłącznie sporządzania przez Departament Stanu rocznych sprawozdań na temat restytucji żydowskiego mienia. Propaganda rozpętana wokół tej sprawy, jakoby Polska musiała zapłacić miliardy dolarów, bo w USA uchwalono 447, to zwykła brednia, co łatwo może sprawdzić każdy, kto zna język angielski na elementarnym poziomie - tekst ustawy jest dostępny na stronach Senatu USA.

    "Władze nie chcą odpowiadać, co z tym dalej"
    - Konkretnie z czym? Co dalej z corocznymi sprawozdaniami amerykańskiego Departamentu Stanu?

    " i co z imigracją! Może Bart odpowie?"
    - Pewnie, że odpowiem: z migracją tak jak zawsze.

    "Ja uważam, że po wyborach będzie tylko gorzej".
    - Ponieważ?

  29. Zarzuca sic semper tyrannis włażenie w dupę, a sam cwelowany (to a propos macania się z komunistami).

    "Tate" mu odpuszczam, albowiem nie wie co czyni.

  30. avatar

    "Tate" to z repertuaru innego cwela, starego komucha xywa "ranger" rocznik 1951.

  31. no jesteście wszyscy w komplecie. Na pewno nie jesteście ruskimi trolami :-) jest jeszcze jeden wybór?

  32. Chcesz nam skontrolować napletki?

    https://pbs.twi...

  33. Dwie "szarlotki, w Tyle Wizji, dosłownie traktując tytuł programu, zaczęły wciskać widzom kit, że Duduś stał obok Trumpa, bo taki jest protokół. Janecki objawił swoje talenty serwując widzom propagandową szmirę w stylu nielota. Tego nie da się już oglądać.

  34. No tak, przecież doskonale wiemy, że Trump zrobił zrobił Durczoka i rzekł był po amerykańsku: (Dudus) "A, to dobrze, że mnie słuchasz. Kto odpowiada za to, jak to wygląda w tym studiu (tutaj Oval Office)? Ta... Nie wkurwiaj mnie, dobrze? Od dwóch dni jest tak upierdolony stół tutaj, że tylko dlatego, że zlikwidowaliśmy ten jebany przerywnik, który jedzie z góry, to się jeszcze to jakoś kurwa uchowało i ludzie tego nie widzą! Może by ktoś ruszył dupsko po prostu i to wyczyścił?" (© by tvn24 fuckty przed Faktami).

    Tak było, ale do fotki nie załączono ścieżki dźwiękowej.

  35. Ciekawe czy go za to szybko nie odwołają - bo to jakby całkiem pod prąd obecnej linii Partii zakładającej finansowanie z publicznych pieniędzy wszelkiej maści czerwonej szumowiny. Kierownictwo może nie być z tego zadowolone...

     

  36. avatar

    Warto podkreślić, że Preisner nigdy nie skończył żadnej szkoły muzycznej jakiegokolwiek stopnia w sumie nie za bardzo też zna notację muzyczną - czyli muzycznie jest wykształcony mniej więcej tak jak moja 4-letnia córka. No ale od zawsze był "bmw" na kierunku czerwonym. Dlatego też dostał nagrodę od czerwonych żydów. Jego prawdziwe nazwisko to ZBIGNIEW KOWALSKI. Nazwisko Preisner ma po żonie (to nie jest żart) prawdopodobie wstydzi się tak ostentacyjnie polskiego nazwiska więc wziął bardziej niemiecko-żydowskie. Oczywiście członek komitetu poparcia Buca-Komorowskiego.