Prześlij dalej:

Pół dnia myślałem nad tematem do nowego felietonu i nie jest to kryzys twórczy, czy zmęczenie, chociaż nie przeczę, czasami chciałbym odpocząć i to na parę tygodni. Nic z tego, z czegoś trzeba żyć i coś trzeba robić, a ponieważ żyję z „hejtu”, to bez względu na pokusy i brak tematów, muszę brać się do roboty. Myślałem, myślałem i nic nie wymyśliłem, dlatego z góry uprzedzam, że dzisiejszy felieton będzie o niczym, czyli o kampanii wyborczej. Siedzę w Internecie i polityce dobre 15 lat i takiej posuchy naprawdę nie pamiętam, żadnych emocji, żadnej walki na noże, a zamiast tego pogodzenie się z nieuchronnym losem.

W czasach największej jatki pomiędzy PiS i PO nie był dnia i praktycznie godziny, żeby nie dochodziło do mordobicia, no i przede wszystkim mieliśmy nie schodzące z mediów tematy dnia. Takie akcje jak „mordo ty moja”, gdzie po raz pierwszy pojawiły się ośmiorniczki i ananasy, jako symbole luksusu, przeszły do mowy codziennej. Nie mniej sławne „zabierz babci dowód”, czy „oni pójdą na wybory”, utkwiły w głowach Polaków na długo. Z roku 2015 pamiętamy całą serię wpadek Komorowskiego i taśmy, które się teraz próbuje przewijać, bez najmniejszego ładu, składu i sensu. W każdej kampanii był też obecny Jarosław Kaczyński i jego słynne zdania: „oni stali tam gdzie ZOMO”, „Angela Merkel przypadkowo nie została kanclerze Niemiec”, „opcja niemiecka” i tak dalej i tym podobnie.

Jaki jest motyw przewodni obecnej kampanii? Co tę kampanię emocjonalnie nakręca? Nic, no może tylko chaos i inflacja chybionych pomysłów. Pewnie, że można jako główny motyw wskazać konstytucję i obronę demokracji, ale chyba tylko po to, żeby wywołać ziewanie u Polaków. Mamy tysiące nieistotnych spraw, które się wzajemnie znoszą. Kto dziś pamięta, że głównym kierunkiem kampanii PO i Nowoczesnej miały być wielkie bilbordy ze złowieszczą twarzą Jarosława Kaczyńskiego i hasełkami „oni wzięli miliony”. Śladu po tym nie zostało, przepadło w tłoku innych bzdur podkręcanych sztucznie każdego dnia. Zresztą co będziemy sięgać do tak głębokiego archiwum, weźmy temat z ostatnich dni. Przegrany proces Morawieckiego, za trzecim sądowym podejściem. Wydaje się, że przynajmniej taki podarunek od cudownej kasty niezbyt mądra opozycja powinna spożytkować. Nic podobnego się nie stało, paliwa starczyło na dwa dni i już jest po temacie.

Jeśli komuś się kołacze po głowie aktualna zadymka w postaci „taśmy Morawieckiego”, to chciałbym przede wszystkim przypomnieć, że „układ radomski” umarł zanim się na dobre narodził. O co zakład, chciałoby się powiedzieć i wrócić do lat dziecinnych, po czym założyć się o to, że z „taśmami” będzie dokładnie tak samo, jak z całą opisaną resztą. Naprawdę nic lub prawie nic się w tej kampanii nie dzieje i jeszcze dodam bezczelnie, że nic się nie stanie. Bardzo często ludzie średnio znający się na polityce mówią, że największe afery to się chowa na ostatni moment kampanii. Kompletna brednia, wystarczy prześledzić dowolną kampanię w Polsce lub za granicą, aby wiedzieć, że jest dokładnie odwrotnie. Największe afery odpala się na początku, najpóźniej w środku kampanii. Pomijając polskie realia, taki scenariusz mieliśmy na przykład w kampanii Baracka Obamy, któremu wyciągnięto narodziny poza USA i zrobiła to po raz pierwszy jego koleżanka Hillary Clinton, w ramach wewnętrznych wyborów.

Do urn pójdziemy praktycznie za dwa tygodnie i jeśli teraz największą armatą jest taśma, na której nic nie ma, to mamy do czynienia z desperacją i niemocą. Dziwi mnie to bardzo, ale jakby rzeczywistości nie naginać i nie zaklinać, to po prostu nic się nie dzieje, nuda, nuda, nuda. Przyczyny takiego stanu rzeczy nie są do końca znane, przecież stawka jest niebagatelna, władza samorządowa daje gigantyczne pieniądze i możliwości wpływania na politykę centralną. Jednak determinacji w obozie „opozycji” nie widzę. Nawet jeśli brakuje pomysłów, to człowiek walczący o życie nadrabia nadgorliwością. Wszystko jednak wskazuje na to, że ci, co mają przegrać są pogodzeni z porażką i pozostała im modlitwa o jak najniższy wymiar kary, natomiast ci, co mają wygrać swoje zrobili i pozostała im modlitwa o jak najwyższe zwycięstwo.

Źródło foto: 
0
9598 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Nic się nie dzieje, bo dotarło do polityków i ludzi robiących w polityce, że władza w Polsce zawsze pochodzi z nadania zewnętrznego i jej wymiana nastepuje dopiero po zmianie układów w Europie i USA. Jednym z objawów rozumienia istoty sprawy jest obojętność PiS i większości partii na możliwość fałszowania wyborów. Musi być luka pozwalająca suwerenom zewnętrznym na dosypanie czy odsypanie przynajmniej 7% głosów, więcej się nie da, ale tyle dotąd wystarcza. Co by było gdyby lud nieświadomy geopolitycznych uwarunkowań zagłosował po swojemu, całkiem od czapy? Ano byłoby unieważnienie wyborów przez kolejne najwyższe sądy krajowe i unijne, zaś w przypadku naruszenia interesów bardziej nerwowego suwerena - Majdan na trzy fajerki i nowe nagrania.
    Rzeczywiście w wyborach samorządowych, z punktu widzenia zagranicy nie istotnych, jest trochę luzu. Tutaj startują róże typy z gangów biznesowych, ludzie służb, i frajerzy niczego nie kapujący, ale dobrze chcący.

  2. A ci, co coś kapowali i dobrze chcieli, to źle skończyli - vide Paweł Chruszcz na poziomie samorządu, czy Rafał Wójcikowski na "poziomie krajowym".

  3. Żydowscy i Amerykańscy bankierzy interesują się tylko tym, żeby grube miliardy od owieczek wpływały im na konto. Nie czytają wirtualnej parówki, i nie interesuje ich co pijany biznesmen Morawiecki sobie wymyślił na imprezie z innym pijanym biznesmenem. Ale z jakiegoś powodu się udało, że PiS przerwał kampanię wyborczą i zaczął ganiać za pogaduszkami dwóch pijanych biznesmenów.

    Już w sierpniu pisałem, że PiS będzie miał duże problemy przez Kornela Morawieckiego, którego jedynym zadaniem w polityce jest kompromitować PiS. Prosiłem żeby jak najszybciej odsunąć go od polityki, bo skończy jako Bolek. Sprawa jest boleśnie prosta.Kiedy wypłynęła sprawa nieoddania pożyczki kilkuset tysięcy, to był sygnał ostrzegawczy że Kornel może mieć dużo więcej długów które zostały wykupione przez kogoś  wpływowego, kto ma teraz sznureczki w palcach. Jedynym celem KM jest teraz kompromitacja PiS. 

    Naprawdę, nie warto zaglądać do moich komentarzy drogi PiSie. Po co się denerwować lepiej sluchac landrynkowych wiadomości w TVP i żyć w bajkowej krainie.

  4. W niedzielę 30.09.2018 roku gościem programu TVP Info "W pełnym świetle" Ewy Bugały, był Pan Kornel Morawiecki. Rozmawiano o Solidarności Walczącej i prowadzaca zagadnęła gościa o obecnego przywódcę opozycji totalnej G.Schetynę, który był członkiem SW.

    Pan Kornel bardzo chwalił Grzegorza za jego zaangażowanie w SW i że to porzadny człowiek a pytany o ocenę obecnych działań Schetyny nie wystawił mu negatywnej oceny.

    Prawdopodobnie sytuacja była taka, że pod koniec lat 80-tych, gdy tzw. transformacja ustrojowa przeprowadzana przez wojskówkę Kiszczaka-Jaruzelskiego we współpracy ze służbami zwycięskiego w zimnej wojnie Zachodu była przesadzona, przewerbowani na stronę Zachodu(CIA, BND, Mossad) funkcjonariusze późniejszej WSI namawiali do współpracy z Zachodem tych działaczy "opozycji demokratycznej", którzy byli na ich celowniku.

    Takim działaczem był młody Mateusz, wielokrotnie zatrzymywany, zastraszany i bity i wyglada na to, że przystał na współpracę ze służbami Zachodu, na co wskazuje jego błyskotliwa kariera. Już 3 lata po stydiach historycznych ukoćzonych w 1992 roku dostaje się do Deutche Banku na staż, potem w latach 1996-1997 prowadził badania w zakresie makroekonomii na Uniwersytecie we Frankfurcie n. Menem. 1998-2002 radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. W 1998 z-ca dyr. Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Komitecie Integracji Europejskiej i członek grupy negocjującej warunki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, m.in. w dziedzinie finansów i bankowości. Od 1998 pracownik Banku Zachodniego/Banku Zachodniego WBK. Od V 2007 prezes Zarządu BZ WBK. Od 2008 konsul honorowy Republiki Irlandii w Polsce. W 2010 roku został członkiem Rady gospodarczej przy premierze D.Tusku a po klęsce polityki restu USA-Rosja podesłany J.Kaczyńskiemu i dalszy ciąg kariery na stanowisku premiara obecnie.

    Świadczy to o tym, że nad jego karierą czuwa ten sam patron od poczatku kariery i to patron z globalnych kręgów finansowych, które sa w rękach zydowskich bankierów(M.Morawiecki po ojcu jest Żydem - matka katoliczka).

    Za polityki resetu miał zajmować się finansowaniem (poprzez Grupę Santander) inwestycji infrastrukturalnych przewidzianych w projekcie EURAZJI a po zmianie sytuacji inwestycji infrastrukturalnych Trójmorza.

  5. Może kampania jest nudna, ale wybory takimi nie będą. Gra idzie o wielką stawkę. Od ich wyniku będzie zależało czy totalni zostaną odcięci od źródeł finansowania, czy nie. Przegrana PiSu będzie polegać na tym, że to odcięcie będzie tylko częściowe, co przedłuży i skomplikuje obecną sytuację. Na szczęście w tych wyborach geopolityka będzie mieć dość niewielkie znaczenie.

  6. Obstawiasz na kogoś w Warszawie i Krakowie?

  7. Nie obstawiam, bo nie jestem prorokiem. Kibicuję Jakiemu i Wassermann, mając nadzieję że po zwycięstwie pójdą dalej drogą Lecha Kaczyńskiego do prezydentury Polski. Obecnego prezydenta mam serdecznie dosyć i chciałbym by całkowicie wypadł z obiegu politycznego.

    Ale ważniejsze od zdobycia miast jest dla PiSu zdobycie sejmików wojewódzkich - i to wszystkich.

  8. Premier Czech i Słowacji zaproponowali Polsce współpracę wojskową , gdzie Polska byłaby naturalnym liderem. I co? Rząd Polski jest zainteresowany żeby wojsko Czech i Słowacji było częścią Wojska Polskiego? My mamy 13 brygad, Czesi i Słowacy po dwie. Będą naszymi bardzo bliskimi sojusznikami.

    Czy rząd Polski jest zainteresowany?

  9. Coś mi się wydaje że ta operacja jest poza zasięgiem poznawczym i intelektualnym obecnego ministra obrony. Chyba do niej nie dojdzie.

  10. Całkowicie zgadzając się z pierwszymi postami chlora i Knock.out.4-a aktualnie zamierzam głosować na Ruch Narodowy, tam, gdzie będę miał taką możliwość, a tam gdzie nie, to na kandydatów PiS, chociaż ta partia i jej lider w dużej mierze zawiodła moje oczekiwania i to nie tylko ze względów ...  patrz pierwsze posty chlora i Knock.out.4-a, będę głosował na kandydatów PiS, w tym Patryka Jakiego i jakieś persony z niepierwszych miejsc list.

    Co do Warszawy, bilbordy z Trzaskowskim są niemal na każdym przystanku w ciągu głównych arterii, nieraz po dwa na jedną stronę ulicy - coś a'la kampania .Nowoczesnej z 2015r. tylko 2 razy więcej - pewnie ten sam sponsor.

    https://www.portalsamorzadowy.pl/barometr-wyborczy/ - może nie warto by było o tym wspominać, chociaż z tego quizu wyszło mi, że najbardziej pasuje mi program RN, a w drugiej kolejności PiS, to właśnie tam, a nie na stronie pkw.gov.pl znalazłem możliwość wyświetlenia list kandydatów z podziałem na okręgi i pogrupowanych w komitety wyborcze.

  11. avatar

    Mnie również tak wyszło, ale i tak miałem głosować i będę na Ruch Narodowy w wyborach do sejmików.

  12. avatar

    Większość bilbordów i przystanków komunikacji miejskiej to własność "imperium medialnego" Michnika.

  13. Pol zartem pol serio:

    Jak juz pogodzimy sie ze spiskowa wizja dziejow gdzie o wszystkim decyduja machinacje tajnych sluzb, interesy banksterow, sterowani politycy i manipulacje "przez dosypywanie glosow" to sprobujmy na chlodno ocenic, ktory efekt takiej rzeczywistosci wybieramy. Czy ten w ramach eurokolchozu dyrygowanego przez Niemcow i realizowanego wedlug planu Alteriego Spinelli o likwidacji narodowych suwerennych panstw na drodze budowy "nowego Europejczyka" w sosie wciskanej kolanem do gardla poprawnosci politycznej i zarzadzanego przez "medrcow z Brukselii"                                                                                                                                                      czy zdobycie pewnego zakresu suwerennosci dzieki roli osla trojanskiego USA, ktore nie chce dopuscic do stworzenia euroazjatyckiej konkurencji potencjalnego sojuszu rusko-szwabskiego.                                                                                                                                                                                                                                             I to jest calkiem realny wybor : " W co chcemy byc wmanipulowani przez tajne sluzby"... i jak juz wybierzemy to badzmy cynicznie konsekwentni. Skoro takie sa jedyne "realne wybory".

  14. Nie wiem nic na temat "Pojebów spod Pruszcza". Nie wiem też kim są tzw. "Narodowcy". Obawiam się, że komentujący tutaj także tego nie wiedzą.

  15. Co za ulga,M.Morawiecki jest normalnym facetem.Przerażał mnir ministrancki wizerunek ministra a niestety te k........ Każdy kto miał do czynienia z kierowaniem grupy osób  doskonale to zna i nie ma co udawać świętoszków

  16. W komentarzach też nuda...

  17. Nuda nudą ale kto jak kto, jak nie Tata z Mamą mają możliwości tej nudzie zaradzić?

  18. Szczególnie w wersji "z pomarańczem".