Dymanie "rekordu"! I kto tu prowadzi nielegalną zbiórkę, panie prezesie Owsiak?

Prześlij dalej:

Obiecany artykuł, który będzie dotyczył najnowszych ustaleń związanych z dojeniem fundacji WOŚP nie tylko przez Jerzego Owsiaka, ale CAŁĄ rodzinę Owsiaków, jeszcze się produkuje i czeka na swoją kolej. Gdy inni ciężko pracują, anonimowi tchórze modlący się do Świętego Jerzego od Puszki, piszą donosy do prokuratury, w sprawie rzekomej „zbiórki publicznej”, którą miałem zorganizować na pokrycie zasądzonej kary. Poziom intelektualny i moralny autora/ów tych zawiadomień nie mieści się w żadnych ramach edukacyjnych, ale jest dobrym wstępem, by pokazać, kto i dlaczego Jerzy Owsiak, a nie Piotr Wielgucki przeprowadził niezgodną z ustawą zbiórkę. Do udowodnienia, że zbiórka zwana „23 finał WOŚP” została przeprowadzona z naruszeniem przepisów, potrzebna będzie więcej niż podstawowa wiedza prawna, ale nie jest to wiedza tajemna. Zacznijmy od Ustawy o zbiórkach publicznych z 1933 r., która obowiązywała do 18 lipca 2014 r. i wymagała od organizatora uzyskania zgody na przeprowadzenie zbiórki w odpowiednim organie administracyjnym. Przepisy zmieniono w taki sposób, że z dniem 18 czerwca 2014 roku do przeprowadzenia zbiórki wystarczy zgłoszenie na stronie internetowej MAiC lub zgłoszenie pisemne. W tym celu stworzono specjalny portal zgłoszeń, gdzie znajdują się wszystkie zbiórki i dane z nimi związane www.zbiórki.gov.pl. Proszę kliknąć na ten adres i wpisać w wyszukiwarce „23 finał”, a ukaże się odnośnik do ostatniej hucpy organizowanej za nasze pieniądze, aby wszystkim Owsiakom żyło się lepiej. W dokumencie znajdziemy sporo zakładek. Ciekawą zakładką jest koszt, bo jak wiadomo Owsiak ciągle „nie wie” ile nazbierał, ale na miesiąc przed wysłaniem dzieci na ulice wiedział, że wyda blisko 2,4 miliona złotych na "Złotego Melona" i podwykonawców.

Nim udowodnię ponad wszelką wątpliwość, że w daniach od 1 do 15 lutego Fundacja WOŚP przeprowadzała zbiórkę łamiąc zapisy ustawy, napiszę po co cały ten cyrk z przestawianiem czasu „letniej zadymy w środku zimy”. Pierwszy raz Jerzy Owsiak zmienia termin zbiórki i ma to swoje głębokie uzasadnienie. Tuż po wyjściu ze studia TVP2 Owsiak wiedział, że tak zwana „kwota deklarowana” to radosna kreacja sztabowców fundacji, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Na podstawie ogólnie dostępnych danych wiadomo, że tegoroczne wskaźniki Finału WOŚP padają na twarz we wszystkich punktach. Powołano najmniejszą w ostatnich latach liczbę sztabów WOŚP, jednostki samorządowe masowo wycofały się ze sponsorowania „Złotego Melona”. Aukcje Allegro pomimo totalnego zaśmiecenia (ponad 36 tys przedmiotów), przyniosły ponad 400 tys. mniej niż w ubiegłym roku. W głównych miastach straty są jeszcze większe, Wrocław i Kraków zebrały o 0,5 miliona mniej, Gdańsk, Białystok i wiele innych po kilkaset tysięcy mniej. Również Polacy mają dość tej tandetnej rozrywki w TVP z udziałem podstarzałego wodzireja podskakującego niemrawo w czerwonych gaciach. Spadki oglądalności są dramatyczne i zilustrowane poniższą tabelą:

Finał

Data

Wszyscy 4+

16-49

AMR

SHR %

SHR %

19 Finał WOŚP

09-01-2011

1 402 328

12,38%

10,86%

20 Finał WOŚP

08-01-2012

1 560 093

13,67%

11,90%

21 Finał WOŚP

13-01-2013

1 269 654

11,34%

10,01%

22 Finał WOŚP

12-01-2014

1 007 807

8,95%

8,22%

23 Finał WOŚP

11-01-2015

865 241

7,41%

7,18%

Krzykliwie ogłoszona kwota deklarowana (36 milionów) była mniejsza niż w roku 2011 (ponad 37 milionów) i o kilka milionów niższa niż w 2013 (ponad 40 milionów). Licząc tylko na podstawie „grubszych” danych, WOŚP musiała zjechać z „rekordu” na wiele milionów i Owsiak wiedział o tym już w dniu finału, tylko odgrywał kolejne tandetne spektakle w swoim stylu. Na początek pojawiły się „kłopoty z liczeniem”. W pierwszej wersji kasę miała rachować specjalna firma, w drugiej wersji kasa leżała w skarbcu PEKAO, dodatkowo pojawiały się kompilacje rozmaitych bzdur wyjaśniających, dlaczego pierwszy raz w historii WOŚP kwota deklarowana spływała na konto blisko miesiąc. Dopiero w ostatnim czasie sztaby zaczynają potwierdzać, że otrzymują od Owsiaka rozliczenie. Przypomnę, że rozliczyły się do 31 stycznia, a dziś jest 4 marca. To nie wszystko, bo sposób rozliczenia powinien być przedmiotem oddzielnego postępowania. Mam potwierdzone informacje, że kwota przekazana przez sztab w bezpiecznych kopertach, liczona TRZYKROTNIE przez księgowe lokalnych jednostek samorządowych, była o blisko 200 zł większa, od zatwierdzonej przez WOŚP w ramach rozliczenia (1 z 1467 sztabów!). I co dalej?! Kompletnie nic, nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, ani lokalny sztab WOŚP (dzięki Bogu), ani Fundacja WOŚP, ani Bank PEKAO S.A. Co to oznacza? Coś niebywałego, mianowicie tyle, że procedura rozliczania się z pieniędzy zebranych do puszek jest czystą komedią poza wszelką kontrolą, jaka towarzyszy księgowaniu zysków z warzywniaka lub zakładu szewskiego. W tym roku żadne kombinacje i kreacje księgowe nie dały Owsiakowi „rekordu” i w związku z tym Fundacja WOŚP łamiąc obowiązujące zapisy ustawy przedłużyła termin zbiórki publicznej.

Uczciwie trzeba powiedzieć, że samą zbiórkę pod szyldem „23 Finał WOŚP” zgłoszono prawidłowo, w dniu 11 listopada 2014 roku. Jestem w posiadaniu pełnej dokumentacji wraz z załącznikami i wiem, że zgłoszenie zawierało wszystkie niezbędne dane w tym termin przeprowadzenia zbiórki od 15 grudnia 2014 roku do 31 stycznia 2015 roku. W dniu 25 lutego 2015 roku, a zatem 25 dni po terminie zbiórki Fundacja WOŚP dokonała modyfikacji zgłoszenia, przedłużając termin zakończenia z 31 stycznia do 15 lutego 2015 roku. Działanie to jest całkowicie sprzeczne z obowiązującym prawem i w sposób oczywisty wskazuje, że w dniach od 1 do 15 lutego 2015 roku Fundacja WOŚP prowadziła zbiórkę, która nie została w odpowiednim trybie zgłoszona MAiC. Warto dodać, że parę tygodni wcześniej wysalałem do MAiC zapytanie, czy kwoty księgowane na koncie fundacji po terminie zbiórki są zgodne z prawem i mogą składać się na wynik zbiórki. Dopiero dziś uzyskałem okrągłą odpowiedź nie na temat:

(…) zbiórką publiczną jest wyłącznie zbieranie bezinteresownie przekazywanych funduszy (datków) lub rzeczy w miejscach publicznych na wyznaczony cel. Zbiórka z wykorzystaniem konta bankowego nie podlega ww. regulacji, co oznacza, że nie podlega obowiązkowi zgłoszenia i sprawozdania Ministrowi Administracji i Cyfryzacji.

Wczoraj zadzwoniłem do MAiC i rozmawiałem z departamentem odpowiedzialnym za zbiórki. Zapytałem o to, czy możliwe jest przedłużenie zbiórki po terminie? Odpowiedź była natychmiastowa i stanowcza – NIE! Dalej jest znacznie ciekawiej. Na stronie https://administracja.mac.gov.pl/download/58/9579/10DOR.doc znajdziemy opinię prawną, a w niej jednoznaczne stwierdzenie, że przedłużenie zbiórki po terminie nie jest zgodne z prawem, bo taki stan rzeczy wymaga wydania nowego pozwolenia. Po 18 czerwca 2014 roku zmieniło się tylko tyle, że słowo "pozwolenie" należy zastąpić słowem "zgłoszenie", z tego prostego względu, że nic się nie zmieniło w art. 155 kpa, który pozwala na zmianę decyzji administracyjnej. Mało tego! MAiC jeszcze pod starą nazwą sądziła się z jedną fundacją, której ministerstwo odmówiło przedłużenia zbiórki. Fundacja proces przegrała, natomiast w orzeczeniu czytamy potwierdzenie stanowiska zwartego w opinii prawnej i to w randze wyroku NSA.

IV SA/Wa 2171/05 - Wyrok WSA w Warszawie z 2006-02-15
Wniosek o dokonanie zmiany bądź uchylenia ostatecznej decyzji administracyjnej, którego podstawą jest przepis art. 155 kpa może być rozpoznany i ewentualnie uwzględniony jedynie wówczas gdy decyzja ta pozostaje w obrocie prawnym, a więc do upływu ostatniego dnia terminu określającego jej obowiązywanie (por. m.in. wyrok NSA z dnia 14 października 1999r. IV SA 1440/97 - lex nr 48240, oraz z dnia 9 maja 2000r. I SA170/00 - lex 78934).

Istnieje tylko jedna możliwość zmiany ostatecznej decyzji administracyjnej i zakres zmian reguluje art. 155 kpa, ale w żadnym razie nie można dokonać zmiany po upływie terminu określającego zobowiązanie. Nawet nie specjalnie trzeba się znać na prawie, aby sobie przypomnieć jedną z generalnych zasad: „prawo nie działa wstecz”. WOŚP wystąpiła o modyfikację zgłoszenia, 25 dni po terminie i w dodatku modyfikacja dotyczyła przedłużenia terminu zakończenia zbiórki. Nie ma cienia wątpliwości, że zbiórka WOŚP przez 15 dni była prowadzona z naruszeniem ustawy. Rzecz jasna w tej sytuacji jestem zmuszony powiadomić odpowiednie organa, a dokładnie komendę policji na Mokotowie, ponieważ poruszamy się w ramach kodeksu wykroczeń i art. 156 KW. W przeciwieństwie do moralnie i intelektualnie upadłych tchórzy, zawiadomienie będzie oparte o moje dane osobowe i potwierdzone fakty. Przedłużenie terminu zbiórki ma jeszcze jeden cel. Jest niemal pewne, że Owsiak, jak w poprzednich latach poda kwotę z .... kapelusza wyjętą i zrobi to na tydzień przed przesłaniem rozliczenia do MAiC, do czego jest zobowiązany. Kwota podawana medialnie od wielu lat jest pompowana: Allegro, nie uwzględnia 2,4 miliona kosztów zbiórki, w tym roku dodatkowo pojawią się "operacje księgowe" wykonane po 31 stycznia. Innymi słowy między tym co realnie zebrała WOŚP i rozliczy z MAiC, a tym, co 8 marca, w niedzielę o 13.00, krzyknie Owsiak, będzie wielomilionowa różnica. Dziś się o to założę z każdym chętnym, a prawdziwe wyniki 23 Finału WOŚP podam do publicznej wiadomości. Jest szansa, że przed 8 marca.

Co do „zbiórki”, którą miałem rzekomo przeprowadzić na poczet „zasądzonej kary” oświadczam, co następuje. Nie chce mi się, ale da zasady najprawdopodobniej będę się domagał ustalenia danych donosiciela, celem ścigania przestępstwa z art. 234 kk., czyli składania fałszywych oskarżeń. Trzeba nie mieć oleju we łbie i jaj w spodniach, żeby wydalić z siebie coś podobnego. Wpłaty "abonamentu" na FIRMOWE konto i darowizny PayPal podlegają przepisom prawa skarbowego, są księgowane i opodatkowane według obowiązujących progów i stawek podatkowych. Według tych kryteriów "nielegalne" zbiórki prowadzi każdy podmiot, który zachęca do kupna swoich produktów. Doniesienia medialne dotyczące tej sprawy to bełkot. Nikt dotąd w ogóle nie badał donosu, Pani policjantka w Legnicy stwierdziła: "nawet nie otwierałam tego, wczoraj przekazałam do właściwej komendy w Chojnowie". Cytując Świętego Jerzego od Puszki „dziękuję hejterom” za ich pożyteczną głupotę i muszę powiedzieć, że takiego wsparcia dla portalu i mojej działalności nie otrzymałem nigdy, to absolutny i prawdziwy rekord. W przeciwieństwie do Owsiaka śpię spokojnie i w każdej chwili zapraszam US oraz inne uprawnione organy do przeprowadzenia dowolnych czynności. Jednocześnie zapewniam, że jestem w stanie dostarczyć wszystkie zapisy księgowe bez angażowania konwoju busów, a nawet kartonów po radzieckim telewizorze „Rubin”. Kontrowersje.net to nie WOŚP, tu się pracuje transparentnie i nowocześnie – cała księgowość mieści się na nośniku wielkości środkowego palca, który w kierunku anonimowych i imiennych oszczerców wysuwam.

5.7
35667 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. Panie Piotrze, Pan ma dwa fakultety? Bo to, że jest Pan socjologiem to wiedziałem, ale to jak pan porusza się w ekonomii to chapeau bas!

  2. Kij, jak widać, ma dwa końce !

    Celny cios, ale na punkty nie wygrasz - tutaj należy pajaca powalić na deski ! ! !
    Tylko K.O. otworzy zmanipulowanym ludziom oczy i pozwoli obedrzeć gnojka z mitu.
    Garda za którą stoi, póki co, jakoś się trzyma - trzeba znaleźć sposób, aby ją ominąć i
    przyjebać atomowym podbródkowym, a następnie szybką kombinacją dokończyć dzieła.

    "Działanie na szkodę" i "czerpanie z tego korzyści", to taki podbródkowy, ale czy uda się
    odsłonić gardę przy pomocy NIK, UKS, Prokuratury ? Pisanie na blogu to takie starcie
    na niby, jak gra na Plystation - zrobiłeś wiele i w normalnym państwie delikwent miałby
    już na plecach wszystkie kontrole świata ... ale nie tutaj. To jest dopiero MATRIX !

    Jest tyle różnych środowisk, które widzą to zakłamanie, a jakoś nie garną się do złożenia
    profesjonalnie przygotowanych, solidnych zawiadomień. Nie poruszają nieba i ziemi ...
    Tylu w kraju dziennikarzy śledczych, a jakoś nie ma chętnych aby zająć się tematem.
    To jest trochę przygnębiające, że praktycznie sam, bez solidnego zaplecza i wsparcia,
    toczysz ten bój - jak David z Goliatem.       Niech MOC będzie z Tobą.

  3. Niech Bóg  będzie z Tobą, i Ci pomożę, bo naprawde dajesz  Mu szanse, by to uczynił

  4. Matko Kurko, tuż pod tabelką powinno być "deklarowana", a nie "dekorowana".
    Robi Pan czasem niebezpieczne literówki, bo powstaje INNY wyraz, ISTNIEJĄCY. Już ktoś tutaj zwracał na to uwagę. Prawdopodobnie jest włączone sprawdzanie pisowni i może w pośpiechu klika Pan niewłaściwe słowo z listy. Wtedy nieszkodliwa OCZYWISTA literówka (np. "omnijać" zamiast "omijać") nie przejdzie, ale "obijać" przejdzie, a to już różnica. Zwłaszcza w Pana wypadku: pism procesowych itd.

  5. się przebić do świadomosci szarego człowieka. gadaj z TV Republika oni mogą wylansowac ten temat, choćby po aferze z Rachoniem. Trzynamy kciuki z nadzieją, że pajac w czerwonych gaciach sp..........li do Argentyny. Bo tego, ze go zobaczę przed sądem w naszym kraju to wątpię.

  6. bo trafi do szerszego odbiorcy, pewnie tez program zarejestrowany w studio trafi potem do internetu..

  7. Ktoś pod utowrem napisał, że "niezłe na spot wyborczy" ale według mnie bardziej pasuje jako hymn pewnej fundacji.

  8. avatar

    Poprawiłem zdanie z różnicą w kwocie, aby było bardziej czytelne. Sztab przekazał koperty do banku z kwotą X. Po miesiącu przyszło rozliczenie z WOŚP, które stwierdza, że w kopertach było o 200 złotych mniej i nikt za to nie odpowiedział. Trolle od Owsiaka, które się tu pojawiają, pracowały chyba w "ruskim banku". Kasjerka w Tesco zdaje kasę licząc co do grosza cały utarg, jakakolwiek różnica obciąża kasjerkę. W rozliczeniu WOŚP wyparowały 2 stówy i nic się nie dzieje.

  9. Cóż, lepkie ręce. Po stówie na każdą. Jak Pan sprawy tej szajki nie załatwi, to chyba nikt.

  10. avatar

    Ludzie czytajcie ze zrozumieniem. W każdym sztabie kasę musi liczyć co najmniej trzy osoby, najczęściej w tym procesie uczestniczą wolontariusze, czyli jakieś 10 osób patrzy sobie na ręce licząc i zaklejając koperty. Sztab policzył, zakleił koperty i przekazał do banku powiedzmy 1000 złotych. Po miesiącu z WOŚP przyszło rozliczenie, że sztab zebrał i przekazał bankowi 800 złotych. Za ten stan rzeczy kompletnie nikt nie odpowiedział, a jest to tylko jeden sztab na 1467.

  11. 20% z "puchy" idzie "nie wiadomo gdzie"?(200 z 1000). Bo w skali całego kraju byłyby to potworne pieniądze! A bez względu na rzeczywiste procenty chyba można powiedzieć o wspólniku Świętego Jerzego od Puchy - banku PKOSA? A może kasa wyparowywała w drodze między sztabami a bankiem - kto te koperty dostarczał do banku? Jakie są procedury przyjmowania kopert w banku? Kto stwierdzał uszkodzone-nieuszkodzone? Kto się podpisuje na kopercie?

  12. avatar

    Nic takiego nie napisałem. Natomiast nie tylko możemy przyjąć, ale stwierdzić w oparciu o fakty, że rozliczenie WOŚP to jest "procedura", która nie przeszłaby, ani w warzywniaku, ani nawet u babci klozetowej. Fakt, że występują różnice i to na [poziomie kilkuset złotych i nikt z tego tytułu nie ponosi konsekwencji, jest rzeczą nie dopuszczalną w jakimkolwiek poważnym rozliczeniu, a cóż dopiero w rozliczeniu BANKOWYM.

  13. Trzeba było nie prostować, tak pieknie wszystko pasowało... ech! :))

    Pozdrawiam.

  14. szkoda wiec czasu na dochodzenie kto buchnął 200 złotych. Nie będzie Owsiak robił afery o takie grosze, tym bardziej, że właśnie walczy o swoje przeżycie. 

    Jednego tylko jestem cholernie ciekaw, co on za numer wymyślił, żeby wykazać wynik zbiórki na poziomie znacznie wyższym niż 40 baniek. Nie wątpię, że coś wymyślił, ponieważ inaczej już dawno by powiedział ile ma, a skoro nie mówi to własnie po to, żeby wykazać więcej niż ma faktycznie. Zeszłoroczny numer, polegający na wliczeniu Allegro do puszki przeszed, ciemny naród to kupił, ale jak mniemam w tym roku taki myknie wystarczył. Będzie musiał pójść w jakiegoś totalnego bezczela, pytanie tylko czy będzie to wystarczająco mocno waliło lemingów po gałach, czy może nie koniecznie. 

  15. avatar

    Te 2 stówy są cholernie ważne, ponieważ pokazują wprost, że cała procedura przekazywania i rozliczania kasy przez WOŚP jest czystą fikcją. W żadnym rozliczeniu nie może być takiej sytuacji, że kasa się nie zgadza i nikt za to nie odpowiada. To wie kasjerka, a co dopiero księgowa, czy bankowcy.

  16. te 2 stówy ani nie dziwią ani nie robią specjalnego wrażenia. Kolejne pole dla doraźnego wyprowadzania kasy, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie. Oczywiście, ze sytuacja jest niedopuszczalna i tak jak piszesz - gdyby to było Tesco to by odpowiedzialny szybko został znaleziony i obciążony, ale jeśli w tym przypadku kasę wyprowadza kto ważny to nikt się na takie rozliczenie nie odważy, a jeśli ktoś mniej ważny to Owsiak teraz ma większe problemy na głowie. Natomiast w sensie dowodu na nieprawidłowości - no zgadzam się, to gruba sprawa. obawiam się tylko,ze skoro wszystkie poprzednie dla instytucji państwowych które powinny to ścigać nie były dość grube to i ta nie będzie. 

  17. Już to mówiłam, ale chętnie powtórzę. Owsiak w tym wszystkim to pionek, zwykły-Owsik. Przy tak ogromnych pieniądzach, jakie tu wchodzą w grę, pieczę nad tym mają ludzie w kręgach władzy, wysoko, wysoko, na drabinie społecznej. Datego od 20 lat bierze w tym udział praktycznie całe państwo, z mediami włącznie a Owsik-jako pionek w sam raz nadaje się do robienia szumu i robienia za głupka. Po prostu trudno mi uwierzyć, że zwykły pajac zarabia grube miliony tylko dla siebie i swojej rodziny bo jest genialnym strategiem i owinął wokół siebie ludzi władzy. To ludzie władzy owinęli jego wokół siebie a on skacze jak mu zagrają.

  18.  wladze sie zmienialy przez ten okres a interes Owsiaka stale sie kreci..

  19. Ludzie służb są bardziej prawdopodobni, tutaj pięniądze zawsze są potrzebne w dużej ilości a mądrych głów od kombinowania wystarczy. W dodatku mają dojście do władzy i właściwie nieograniczone możliwości...

  20. Bo ja myśle,że jest dokładnie odwrotnie.  Co takiego zrobił Owsiak przed czym władza musiała się ugiąć? No, moze raz "przeciągnął" medialnie Arłukowicza, ale patrząc po efektach - to był po prostu wstrętny polityczny deal. Dostał kontrakt na "szkolenia", ale jednocześnie jednym występem w telewizorni pozamykał gęby wszystkim młodocianym przeciwnikom Bartka Big Brothera. Skanalizował bunt, zrobił to co robił od czasu Jarocina.

    Sięgnij sobie za to pamięcią jeszcze dalej wstecz - niemal dokładnie 5 lat wstecz. Zbliżają się wybory prezydenckie, Komor zalicza wtopę za wtopą, wraz ze słynnym "miałem przyjemność wizytować zalane tereny". Co robi Owsiak? zbiórkę na rzecz powodzian i lansuje Komora. Oficjalnie oczywiście go nie popiera, ale głupi by się nie domyślił w czym rzecz. Zalewało ten kraj tyle razy i co? No i jak akurat Komor walczył nawet nie o żytrandol tylko o panowanie nad raportem z likwidacji WSI to pojawił się Owsiak   i podał mu tlen. Może nie pomógł mocno, ale intencja była jasna. Owsiak oczywiscie jest pionkiem, ale nie chodzi w tym o kasę. Kasę to ma dla siebie. Oczywiście obraca zadziwiająco dużymi zasobami jak na rolę jaką pełni w tej układance, ale to jest dla nich zasłona dymna. Święty Jerzy od Puszki, dwa razy do roku organizuje pranie młodzieżowych mózgów, urabia ich, żeby nie interesowali się polityką, bo jest brudna i zła no i się nie interesują. Ale jak przychodzi do głosowania to nie mając samemu własnego zdania włączają dostępne stacje no i chłoną to co wymodzą Lisy, Olejniki, Kuźniary, Tadle i Durczoki do spółki, czyli jedynie słuszne poglądy jedynie słusznej partii. Drugą istotną funkcją jest możliwość ogrzania się w blasku Świętego od Puszki. te wszystkie odznaczenia i ordery jakie dostaje to przecież pic na wodę. Nic z tego dla nikogo nie wynika, ale jest możliwość pokazania jak jedynie słuszny prezio przypina order jedynie słusznemu "filantropowi" kawałek blachy do T-shirta. Nikt nie będzie jednak za niego się narażał, jeśli wpadnie w kłopoty to będzie to tylko i wyłącznie jego problem. Na ile można na tyle mu pomogą i tak srobił pseudosąd w Legnicy, ale jeśli wypłyną ewidentne finansowe nieścisłosci to jego pierwszego rzucą na pożarcie. Będą latały teksty, że "JO wszystkich nas oszukał", i najbardziej zbulwersowani bądą ci, którzy najchętniej do tej pory poklepywali go po ramieniu. 

    Poza tym Owsiak jednak pewne zdolności ma. Ogólnie jest średnio bystry, ale 20 lat temu to dałbym sobie za niego rękę uciąć... i bym teraz k***a nie miał ręki. On naprawdę wiedział lepiej jak trafić do młodych, myślę,ze tego nie pilotowały żadne służby. Oczywiście służby na pewno go nadzorowały w jakiś sposób, to znaczy gdyby nagle zaczął dociekać komu była potrzebna Nocna Zmiana to zostałby w 3 minuty strącony z piedestału, a kwity na przekręty finansowe znalazłyby się na 10 lat wstecz. to był jednak swój gość, można mu było zaufac,że w żaden sposób nie wesprze przeciwników politycznych, że będzie odpowiednio kanalizował młodzieżowy bunt, dlatego pozwolono mu działać. Było to im na rękę, a co sobie na tym zarobił to było jego. Służby były w tym czasie zajęte zamiataniem spraw o wiele poważniejszych. Nie sądzę,żeby ktoś pociągał za sznurki i żeby większość tej kasy trafiała w ręce pociągającego za owe sznurki. Jakiś tam bakszysz to nie wykluczam mógł iść, ale nic na tyle istotnego, żeby się na chwilę obecną nie szło bez tego obyć. Wystarczy obczaić jak śmiesznie wygląda dotacja z WOŚP na tle całego budżetu NFZ. Nie sądzę, ze to jest ten poziom kasy, którymi poważne "misiaki" mogą się interesować. Ile tego moze zostać po uwzglednieniu tego co przepływa przez MC (czy teraz JS) czy ZM? Kilka baniek rocznie czy nawet nie tyle? To naprawdę nie jest nic aż tak dużego, a dodatkowo jeszcze biorąc pod uwagę całe to lamerstwo w księgach - no to tym bardziej wyklucza jakąkolwiek profesjonalną robotę. Był parasol ochronny, ale taki sam był nad Amber Goldem. Do czasu, aż syski przestały równoważyć koszty, w tym takze te polityczne. Jeśli nawet są jakieś deale z Owsiakiem to na jakimś niskim szczeblu, nikt wysoko postawiony nie bedzie z tego powodu ryzykował swojej kariery. 

  21. Przepraszam tylko że nie w poniedziałek, a dzisiaj. Pzdr!

  22. wzajemny jednego z operatorów bukmacherskich, legalnie działającego w Polsce. Nie ukrywam, że postawiłem jakieś drobne na to, że Owsiak w tym roku rekordu nie pobije. Moja ewentualna wygrana może starczyć na kilka piw więc sprawa jakby mnie nie dotyczy, ale pewnie sa tacy którzy mogli zainwestowac w taki zakład więcej.
    Ci którzy interesują się piłką nozna wiedzą jaki jest teraz klimat wokół zakładów bukmacherskich i potencjalnych manipulacji wynikami rozgrywanych meczów. Dzisiaj jeśli wybucha tego typu afera nie rozważa się, ile konkretna druzyna zarobiła, co zyskała, a szuka się w u bukmachera wysokich zakładów i tym tropem wyszukuje ludzi manipulujących wynikami dla wysokich wygranych w zakładach bukmacherskich, Pytanie teraz jest takie, czy Owsiaka manipulanta mógłby pozwać jakiś gracz bukmacherski który postawił duża sumkę na to, że orkierstra nie pobije w tym roku rekordu i czy z tej pozycji można go zaatakować, tak jak atakuje się środowisko piłkarskie, kluby (tej zimy np. klub Flotę Świnoujście której pracownicy rzekomo ustawiali mecze sparingowe dla osiągnięcia korzyści na zakładach przez nieznane osoby). Interesujące będzie jak zachowa się bukmacher. Jeśli "Jurek" ogłosi rekord będą zmuszeni wypłacić pieniądze tym, którzy postawili na opcję rekord. Jeśli w sądzie mu udowodnisz że manipulował i kłamał, wypłacą potem także tym drugim? Mimowolnie taka firma może stać się stroną sporu.

  23. avatar

    Ze się wetnę z sugestią: zrób dodatkowe kopie, co najmniej dwie, na innych nośnikach.
    A co miesiąc regularnie  na cd.

  24. Poproszono mnie kiedyś o 'wolontariat' w dniu Finału WOŚP, a konkretnie bym swoim autem powoził wolontariuszy, po wsiach  a zima była śnieżna tego roku. Gdy spytałem czy będzie zwrot za paliwo, ależ owszem, a ile chcesz? I tak nikt nie wie ilu pomaga i ile kasy na to idzie - odpowiedział jeden z 'szefów'. Na  wieczór zapłacono, tyle ile chciałem nawet pokwitowania nie musiałem podpisywać.
    Od tamtego 'finału' NIC nie wrzucam do puszki a całą zbiórkę uważam za 'szwindel' w majestacie ... RP.

  25. to odrazajace:

    Owsiak nie chce ratować schorowanego człowieka?
    - Owsiak  „zabierze mi mieszkanie”

    http://niezalezna.pl/64834-owsiak-nie-chce-ratowac-schorowanego-czlowieka-zabierze-mi-mieszkanie

  26. bo czy tak nie postepuje hiena ???

  27. od 6.50

  28. i to jest własnie podstawowy błąd w rozumowaniu. Zakładając hipotetycznie, że ktoś chce sobie "wyprać" jakąś kasę to chce przede wszystkim,żeby większość kradzionej kasy do niego wróciła. W przypadku WOŚP to tak nie działa - ta kasa nie może w żaden sposób wrócić w legalny sposób do darczyńcy.  Niby jak to sobie wyobrażasz, Owsiak poprzez swoje Złote Melony i Mrówki Całe wyciaga kasę z WOŚP, tylko po to,żeby przekazać ją komuś, żeby z powrotem ta osoba musiała się tłumaczyć skąd ją ma? OK, mógłby teoretycznie udzielić prywatnej darowizny, ale w tym momencie tylko od tego co samemu zarobi oficjalnie, a tego jak sam zauważyłeś nie ma wiele. Można oczywiscie wejść w jakieś przedrożone transakcje i wtedy wszystko będzie niby OK, ale to naprawde nie ma sensu, są prostsze metody prania kasy. 

    Absolutnie nie chcę przez to powiedzieć,że Owsiak jest czysty i nie umoczony w żadne szemrane układy, ale ta koncepcja akurat nie ma sensu moim zdaniem. 

  29. Piotrze! A Ty nie czujesz się zniesławiany przez Owsiaka na skutek publikowania wybiórczej i nie w pełni zgodnej z prawdą interpretacji wyroku sądowego?

  30. Będąc w pełni władz umysłowych, sił witalnych i niczym nieograniczonych przestrzeni wyobraźni artystycznej oświadczam co następuje, a raczej staromodnie składam samokrytykę.

    Przez dwadzieścia niemal lat w jednym z prowincjonalnych ośrodków TVP robiłem temuż "charytatywowi" scenografię do spędu pt. "Wielka etc..."

    Robiłem je z pasją i zaangażowaniem (zarabiając rzecz jasn ciężki szmal, płacony przez "Warszawę")...A stawki były OK. Wiadomo warszawskie. Do tego dochodziły profity: kubeczki, szmateczki, pizdrybałki. Żarcie za frajer z polowej kuchni i agroturystyczno-regionalistycznych Kół Gospodyń Wiejskich. Czasy drzewiej były takie, że o 9.30 rano "pękała czwarta flaszka...Niejednokrotnie zdarzało się dwa, trzy razy wytrzeźwieć na długiej, trwającej nieraz do 1 w nocy dniówce, Słowem fajne czasy.

    Ale podskórnie wyczuwałem,że coś jest nie tak. Otóż nikt nie uwzględniał w rozliczeniach kasy za sceny, światła, prąd, operatorów kamer, realizacji etc...

    A ja widziałem na własne oczy kosztorysy.

    Poza tym wróbelki z branży ćwierkały o stawkach Jarka Koziary za dekor  na Woronicza... A ponieważ przypominam sobie iż za komuny maturę z matmy napisałem sam w dwie godziny na piątkę, resztę czasu spędzając na pisaniu ściąg, puszczając je głąbszym kolegom (jeden z nich - Bodzio okazał się najgłąbszym, bo miał moje ściągi piątkowe, trzy, a dostał fleka...), to system operacyjny w moim łebie zaczął co roku dokonywać prostych czynności, zwanych w języku matematycznym mnożeniem...

    Jak łatwo można sobie wyobrazić, przez niemal dwadzieścia lat zbierałem w łebie dane, dużo danych...

    I tu dochodzę do wniosku podstawowego: O Matko Kurka! Dzięki Ci za otwarcie mych obydwu oczu.

    Dzięki Ci też Panie Boże za dar internetu!

    Na koniec króciusieńko. Oświadczam, że milion baksów nie zrobiłbym dzisiaj temu wałowi nawet trzech zastawek!

    Amen.