Głupki z podstawówki, czyli „okularnik” Andrzej Duda

Prześlij dalej:

Z pełną premedytacją pomijam wszystkie internetowe synonimy nienawiści, nękania i powielania fałszywych świadectw, bo mamy do czynienia ze starą techniką nieudolnie zmodyfikowaną. Nowość nie polega na wynalezieniu prochu, ale na używaniu prochu w taki sposób, jakby się nim małpa prochem bawiła albo dzieci z pierwszych klas podstawówki? Lech Kaczyński nie był typem amanta, mężczyzna o wzroście Leszka Millera, przy największych chęciach i zmrużonych oczach, trudno było mówić o postawności i wszystkich pozostałych atawistycznych cechach męskich. Jeszcze gorzej rysuje się wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, który prócz lichej zewnętrzności nie ma żony, dzieci, konta w banku i pozostałych atrybutów współczesnego wojownika w „rurkach”. Dwa łatwe cele do wzięcia na języki, o czym się przekonują na wczesnym etapie życia dzieci trafiające do szkoły. W domu i w rodzinie wszyscy kochają każdego brzydala, czy jest niski, czy zezowaty, gruby albo chudy, nie ma znaczenia, mama zawsze przytuli i przygotuje coś pysznego. Prawdziwy szok następuje wówczas, gdy młode wylatuje z gniazda i wpada prosto w łapy stada. Tutaj zaczyna się pierwszy etap prawdziwego życia, w którym nieświadome dotąd jednostki dowiadują się o wszystkich swoich istniejących i nieistniejących wadach. Trudno mi zgadywać jak to dzisiaj wygląda, ale w moich czasach dwie kategorie wad były gwarancją upokorzenia odmieńca przez znormalizowane stado. Pierwsza to oczywiście okulary, a drugą była otyłość. Grubas i okularnik miał na przerwie gorzej niż kibic Lecha Poznań w sektorze Legii Warszawa, naturalnie grubas w okularach to już w ogóle był Kunta Kinte na prywatce Ku Klux Klanu.

Podstawówka, jak polityka, jest bezlitosna, ale często zdarza się, że ścigający stają się ściganymi. Ile razy krzyczałem za kolegami „okularnik” nie pamiętam, natomiast wizyty i wyroku okulisty Wróbla do końca życia nie zapomnę. Z dnia na dzień mogłem spaść z klasowej drabinki na ostatni szczebel, udało mi się tylko dlatego, że miałem opinię podwórkowego herszta, który zarządzał sporą grupą żołnierzy. Dzięki temu przetrwałem w okularach i razem ze mną pozostali okularnicy poczuli ulgę, bo teraz byliśmy w jednej paczce. Identycznie swoje polityczne życie uratował Jarosław Kaczyński, jako lider innych wyszydzanych przyjął na klatę całą nawałnicę nienawiści i zahartowany wyprowadził cios, po którym przeciwnikom zrobiło się ciemno w oczach. Zamroczeni medialni i polityczni zagończycy nie zorientowali się w nowej sytuacji i nadal poniewierają swoje ofiary jak dzieci w podstawówce tylko, że jest to znacznie bardziej zabawne i głupie. Propagandowe siusiumajtki z podstawówki wyglądają nie lepiej, a bywa, że znacznie gorzej od „grubasów”, których przezywają. Dość wspomnieć Michnika, czy Blumsztajna albo Paradowską. „Kto się tak przezywa, ten się sam nazywa”. Nie przeszkadza to jednak „mądrować” się na wszystkie nowoczesne i stylowe tematy. Naprawdę dużo bym dał, żeby zobaczyć Adama Michnika we fraku, jak instaluje partycje i Windowsa 8 albo wybiera najbardziej korzystne elektroniczne konto w banku. Czysta abstrakcja, ale nie koniec śmieszności, podłości i głupoty. Oni nie tylko nie widzą własnej małości, oni nie zauważyli, że przezywają okularnikiem i grubasem wyższego o głowę ulubieńca wszystkich koleżanek, ze starszych klas również.

Andrzej Duda godnie zastępuje Lecha Kaczyńskiego i świetnie się dogaduje z Jarosławem Kaczyńskim, co małym otyłym okularnikom nie pozwala żyć w dzień i zasnąć w nocy. Jak dotąd nawet rozgarnięte dziecko z podstawówki nie znajdzie powodu, żeby się na Andrzeju Dudzie wyżywać, medialni zagończycy pretekstów mieć nie muszą. I wszystko byłoby fajnie, w końcu co to za różnica gnoić tego, czy tamtego, ale role się odwracają i śmiech poleciał po całym szkolnym korytarzu. Jak tu się nie ubawić, gdy okularnik Michnik i grubas Blumsztajn robią „ciuś ciuś” Andrzejowi Dudzie. Ciężko nie parsknąć śmiechem, gdy Janka Paradowska, informatyczna noga, która zatrzymała się na elektrycznym kalkulatorze, prawi morały na temat nowoczesności „pisowskiego prezydenta”. Andrzej Duda wygląda jak 3/4 miliona dolarów, a gdy stanie obok żony i córki razem wyglądają jak 2 miliony. Nie nosi okularów, trzyma linię, szusuje na nartach, zna języki, ma konto w banku i na Twitterze, obsługuje komputer i aplikacje na poziomie zaawansowanego użytkownika. Patrząc na nieudolne wysiłki uczniów Dzierżyńskiego, widzimy jak upada stara szkoła bolszewicka, którą przejęły lebiegi ponowoczesne. Jest człowiek do „zrobienia”, a tandeciarze nie potrafią znaleźć paragrafu, tak się przyzwyczaili do łatwej roboty, że nie dostrzegli z kim walczą i kogo ośmieszają. Andrzej Duda stoi za wysoko, by kundelki zdołały sięgnąć nogawek. Każde podniesienie nózki i siknięcie kończy się returnem wiatru. Dlatego warczcie i sikajcie pieski ile wlezie, nim zrozumiecie, że za chwilę za tę robotę nie wpadnie żaden ochłap, ani kość do ogryzienia.

6
31047 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    z tego co widac w przekaziorach..PAD jest prawdziwym "mężem stanu"..i prezencja i postawa godna 1-szego...

  2. Mawiają w takich okazjach Francuzi.
    ...a po dzisiejszym przemówieniu w muzeum okupacji w Tallinie... to kundelki niech lepiej podkulą ogony!

    Czy coś się zmieni w naszej polityce zagranicznej?
    Oby! Bo jak do tej pory to wygląda mniej więcej tak:
    http://fraszki-ulotki.info/2015/08/na-rozkad-jazdy.html

  3. Tak, przemówienie świetne, i takie, że wyrównało tamto Westerplatte z Merkel i Putinem. Pozwoliło się wyprostować.  
    I to, że mówił po polsku. Niejako podniósł rangę polskiego języka, prawie do kongresowego. Stać go było na to, bo i tak wiadomo, że po angielsku mówi bardzo dobrze.

  4. BTW, czy ktoś posiada jakiś link do przemówienia Andrzeja Dudy po angielsku? Bo zaciekawiło mnie to, że mówi bardzo dobrze w tym języku, a nic nie mogłem znaleźć w sieci.

  5. Piewrszy wiersz pod zdjęciem:
    chyba o zmrużonych oczach, ale może nie chwyciłam intencji Autora.

  6. avatar

    Intencja autora była dokładnie taka jak Czytelnika, tylko edytor skorygował jak mu pasowało.

  7. Dlatego ja edytor już dawno wyłączyłam, podchodzę z ostrożnością do automatów w komputerze. Zostawiłam tylko czerwone wężykowanie.

  8. Duda ma jeden slaby punkt medialny. Przy odpowiednim ustawieniu kamery jego twarz wygląda istotnie plastusiowato, co widać głównie w jednym z Dzienników Telewizyjnych (chyba w polsacie). Dość często powtarzana jest scena gdy wysiada z pojazdu wyglądając początkowo jak prosty obywatel po czym zapina guziki, obciąga (za przeproszeniem) marynarkę i kroczy już jak super mąż stanu. To jest świetne, ale czasem to pokazują w wersji obciętej, czyli tylko początek gdy się gramoli w rozpiętym chałacie.
    Trudno coś z tym zrobić, gdyby nawet wybory wygrał Clooney, to pokazywali by tylko jak mu włosy wystają z nosa.

  9. Jak na polityka Duda i tak wygląda świetnie (sporo robią zawsze perfekcyjnie dobrane garnitury). Większość polityków to brzydale, w końcu wiek, siedzący tryb życia itd. Nawet pieniądze jakoś im nie pomagają, widocznie nie chce im się inwestować w wygląd.

  10. moja ocena:

    twarz (w zależności od ujęcia) 6/10 lub 7/10
    sylwetka 8/10
    głos 9/10
    garnitury 10/10

    :)))

  11. Królik do lwicy-ja mam tyle dzieci a ty tylko jedno  ? tak ,tak   jedno ale to   LEW !! .Pan Andrzej DUDA jest zodiakalnym bykiem  też brzmi   groźnie .Cygan jak źle życzył komuś to mówił ...żeby cię  zęby bolały i żebyś miał  złych sąsiadów .Mam wrażenie ,że tych z PO zęby napierdalają a za sąsiadów mają zwolenników PIS-u .Próbują   "ugryźć" DUDĘ ale mają problem bo ich zęby napi...

  12. Mam podejrzenie niemal graniczące z pewnością, ze w telewizorniach dziennikarze i fotoreporterzy mają nieoficjalnie obiecane wysokie premie za wylapanie czegoś kompromitującego Dudę.
    Premie wysokie - ze względu na wyjątkowo wysoki stopień trudności zadania ;-)

  13. avatar

    To może coś wymyśleć? Niejaki Ogórek Michał wziął coś takiego z głowy (z głowy czyli z niczego - to powiedzenie S.Tyma)

    "Dziwne rzeczy dzieją się ze stylizacją pani Agaty Dudy. Powszechnie i z entuzjazmem zauważono, że przypomina ona Claire Underwood z serialu "House of Cards". Dodajmy, że jest to w filmie postać wzorowana na szekspirowskiej Lady Makbet, która - choć być może ładnie się ubiera - jest figurą żony opętanej żądzą władzy i złym duchem swojego męża.
    Jedna ze stylistek w TVN24 stwierdziła, że Duda w swojej kreacji z czasem musi się stać bardziej autorytarna. Chciałbym wierzyć, że dla stroju ma to inne znaczenie niż dla ustroju, ale mimo wszystko może lepiej nie iść za daleko w takiej stylizacji?"

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,90535,18591807,ogorek-pod-szklem-kogo-wymysla-stylisci.html#ixzz3jfABxjk0

    Pewnie będzie premia.

  14. avatar

    przeciez to nawet nie jest z ich strony "pseudointelektualny belkot"..ale popiskiwanie to im jedyne co zostalo...ja tam bede pamietał najnowsze trampki doktorowej1metrodszpadla....TRAMPKI ZA 6 STÓW!!!!!zakupione tylko na JEDNO NAGRANIE DLA TV!!! po to by zakasac rekawy i byc blizej ludzi.....

  15. Powinna się ubierać kazualowo.

  16. http://polska.n...

    To już niestety nie są "włosy z nosa"

  17. To są pierdoły a nie włosy w uszach i (lub) w nosie.

  18. tuszysz Pan, że tego jutro tvn-y czy tvp info nie "rozrobią".
    No mam też taką płonną nadzieję, o ile uwierzą Panu, że to słabe i pierdoły.

  19. jesien mi caly dzien w szyby stuka.
     
    Malzonkowie, Andrea Bocelli  i Veronica Berti, mit Les Feuilles Mortes' (Autumn Leaves)
    przesliczne dla wszystkich pan  :)

    przesliczne dla wszystkich panow; ze szczegolnym uwzglednienim Panow opowiadajacych sie za moda kazualowa  ;)

    …to sie chyba nazywa sprawiedliwy prezent.
     
    PS. Moje najmlodsze 190 cm-Kurczatko wraca za pare dni po kilkutygodniowej nieobecnosci do rodzinnego gniazda. Doczekac sie nie moge…

  20. Kupiłem ekskluzywne buty w sklepie dla bogaczy. Dałem prawie 120zł. Na metce pisze że to casual for men. Tak naprawdę to nie wiem o co chodzi z tym kazualem. Pewnie to coś jak suszi.

  21. czy suszi (pfuj…brrr…) jesz codziennie.

     = moda swobodna, wygodna…codzienna?

    Mozna z tego slowka zrezygnowac, podobnie jak z suszi   ;)

  22. avatar

    Prezencja i zachowanie PAD-a będą na pewno podlegały krytyce, ale najbardziej media głównego ścieku będą walić w wartości, które wyznaje oraz jego koncepcje polityczne. Z tekstu popełnionego przez niejakiego Kamila Sikorę wyziera wizerunek Dudy, który nie pozostawia czytelnikowi żadnych złudzeń. Oto Dr Jekyll i Mr Hyde w polskim wydaniu.

    http://natemat....

  23. avatar

    na elektrycznym kalkulatorze"

    pani Janina to raczej zatrzymała się na ręcznym maglu, żaden przykład

  24. :-)

  25. bardzo bym chciala wiedziec ilu z obecnych frankowiczow robilo sobie z Lisem jaja w temacie braku konta premiera Kaczynskiego.
    oraz ilu z nich jest dzis dalej do smiechu...

  26. avatar

    Część dotychczas jednomyślnych publicystów zaczęła się podlizywać, łasić, a część szarpie z coraz większą zajadłością. Te podziały och, podpalają Polskę, a przecież Pr.Br.Komorowski powiedział „zgoda buduje”

  27. Jest jedno "ale"-nie umie czytać!Na własne oczy widziałem jak przemawiał(na żywo)i nie popełniał oracji z kartki.

  28. avatar

    kiedy przeczytałem o sikających kundelkach przypomniała mi się prawdziwa historia, kiedy przez kilka nocy trwały roboty wykopowe w nocy i robotnicy uzywali agregatu prądotwórczego zawsze i wieczorem przechadzała się paniusia z takim właśnie kundelkiem, który sikał właśnie na agregat.Do czasu, aż podszedł za blisko i podczas sikakania "popieścił" go prąd. Psiak na szczęście przeżył, ale z pewnością zapamięta,że nie wolno sikać na siłę napędową. Mam nadzieję,że Michniki,Lisy,Janki Paradowskie będą sikać też do czasu, aż ich popieści.Mam nadzieję tylko,że z większym skutkiem.

  29. avatar

    kundel nie jest niebezpieczny, a często nawet miły, ale sfora kundli, zwłaszcza wyszkolonych /w propagandzie/ jest bardzo niebezpieczna. Mam nadzieję,iż  Andrzej Duda doskonale wie,że ma właśnie do czynienia ze sforą zajadłych kundli.