„Jasna Sprawa” czyli nowa firma Owsiaka założona metodą „Amber Gold”!

Prześlij dalej:

Przykładami bezczelności i poczucia bezkarności prezesa Owsiaka mógłbym sypać godzinami. Pierwsze z brzegu to oczywiście lekceważenie obowiązującego prawa: odmowa realizacji prawomocnych zarządzeń Sądu, czy permanentne łamanie ustawy o dostępności do informacji publicznej. Tylko te dwa karygodne i ostentacyjne omijanie przepisów prawa pokazują, że Jerzy Owsiak czuje się nietykalny. Niestety podobne postawy są czymś powszednim u pana prezesa i rzec by można, że na nikim to nie robi większego wrażenia. Większość się przyzwyczaiła do istnienia Owsiaków, Nowaków, Sikorskich, Wojewódzkich, pozostali tracą ochotę do opisywania patologii, którą wyniesiono na poziom cnoty. Zdarzają się jednak takie „numery”, które powinny obudzić najbardziej obojętnych. Dziś opiszę niewiarygodnie bezczelne zagranie Owsiaka, pokazujące w jakim poczuciu wyższości i kpiny ze zwykłych ludzi żyje pan prezes. W dniu 3 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Złotoryi wydał zarządzenie, w którym zażądał od WOŚP i „Złotego Melona” przekazania kopii dokumentacji finansowej odzwierciedlającej „wszelkie operacje finansowe” w trójkącie: „Mrówka Cała”, „Złoty Melon” i WOŚP. 12 maja 2014 roku trafiło do Sądu kilkanaście nieistotnych i wewnętrznie sprzecznych świstków, z czego spora część została wyprodukowana w Excelu. Z dostarczonej do Sądu makulatury wiadomo, że z fundacji WOŚP i „Złotego Melona” prywatna firma żony Owsiaka „Mrówka Cała” wydoiła co najmniej 1,3 miliona złotych, w postaci rozmaitych zleceń i innych usług wykonywanych za pieniądze donatorów, w tym za pieniądze z puszek. Sąd nie dał wiary pociętym starym gazetom, które księgowa Pilarska i Jerzy Owsiak drwiąc z ludzkiej inteligencji podpisali: „zestawienia finansowe”. 17 czerwca 2014 roku Sąd wydał nowe zarządzenia, domagając się pełnej dokumentacji w postaci ksiąg rachunkowych, co jak wiadomo skończyło się odmową i kompromitacją Jerzego Owsiaka oraz fundacji WOŚP wraz z przyległymi spółkami i firmami.

Powyższe fakty są powszechnie znane, ale to dopiero tło dla najnowszego biznesu Jerzego Owsiaka, przyklejonego do WOŚP i "Złotego Melona". Gdy sprawy zaczęły się Owsiakowi i jego żonie wymykać spod kontroli, razem wykonali klasyczną dla RP III operację biznesową. Działalność spalonej „Mrówki Całej” została zawieszona, a klika dni wcześniej Jerzy Owsiak pod jakże znamienną nazwą: „Jasna Sprawa” założył własną firmę. Chociaż kolekcjonuję kłamstwa i moralne oszustwa Owsiaka i śledzę niemal każdy jego ruch, nie przyszło mi do głowy, że prezes „Złotego Melona” w czasie dla niego wyjątkowo niebezpiecznym może tak „pójść po bandzie”. Wróćmy jeszcze raz do dat i pokażmy pełne kalendarium:

1. W dniu 3 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Złotoryi wydał zarządzenie, w którym zażądał od WOŚP i „Złotego Melona” przekazania kopii dokumentacji odzwierciedlającej „wszelkie operacje finansowe” w trójkącie: „Mrówka Cała”, „Złoty Melon” i WOŚP.
2. 16 kwietnia 2014 roku, po zarządzeniu Sądu Lidia Niedźwiedzka-Owsiak biegnie do urzędu i zawiesza działalność „Mrówki Całej”.
3. 24 kwietnia 2014 roku, po zarządzeniu Sądu, Jerzy Owsiak zakłada swoją firmę "Jasna Sprawa".
4. 1 maja 2014 roku firma Jerzego Owsiak „Jasna Sprawa” rozpoczyna działalność gospodarczą.
5. 12 maja 2014 roku do Sądu trafia kilkanaście nieistotnych i wewnętrznie sprzecznych świstków, z czego spora część została wyprodukowana w Excelu.
6. 17 czerwca 2014 roku Sąd uznając dokumenty za niewiarygodne, wydaje nowe zarządzenia, w których żąda od fundacji WOŚP i "Złotego Melona" dostarczenia kopii ksiąg rachunkowych.
7. 5 września 2014 roku pełnomocnik Owsiaka i WOŚP, po wielu tygodniach kluczenia, przysyła do Sądu pismo, w którym oświadcza, że fundacja i "Złoty Melon" nie wykonają prawomocnych zarządzeń, które dotyczyły kopii ksiąg rachunkowych.

Sekwencja zdarzeń inteligentnemu człowiekowi mówi wszystko. Sztubackie zagrywki z wnoszeniem pudeł na salę sądową i bieganie po stole w poszukiwaniu słoika zostały przez Sąd ukrócone. Happening, który miał odwrócić uwagę od prywatnych biznesów małżeństwa Owsiaków robionych na chorych dzieciach, przy pomocy dzieci wyganianych w styczniu na ulicę, przyniósł odwrotny skutek. Ponieważ „Mrówka Cała” była podwykonawcą dla „Złotego Melona” i WOŚP, wyciągając z tego układu publiczno-partnerskiego miliony złotych, małżeństwo "filantropów" postanowiło pozbierać rozlane mleko. W jaki sposób? Metodą małżeństwa „Amber Gold”. Owsiakowie zawiesili działalność spalonej firmy i w tym samym czasie otworzyli firmę, której właścicielem jest Jerzy Owsiak, a pełnomocnikiem Lidia Niedźwiedzka-Owsiak. Czy muszę tłumaczyć, jaki profil działalności ma „Jasna Sprawa”? A jakże by inaczej, pewnie, że szkolenia edukacyjne, medyczne, produkcja filmowa, muzyczna i gadżetów wszelakich, słowem wszystkie zlecenia „Mrówki Całej” do przejęcia. „Jasna Sprawa” to najzwyklejszy w świecie klon „Mrówki Całej”. Z tej przyczyny zwykły Kowalski, którego US potrafi ogołocić za niewykazanie 10 złotych przychodu, nie potrafi zrozumieć po co ten cały cyrk? Jaki sens w tym wszystkim? Zawieszać jedną firmę i zakładać drugą pod własnym nazwiskiem, w dodatku z pełnomocnikiem, do którego należała zawieszona firma? Tak właśnie się robi, jeśli się czuje, że prokuratura, sądy, urzędy skarbowe i wszelkie inne instytucje nie tkną podobnego poziomu bezczelności, ponieważ nie ma sygnału z centrali. Czy małżeństwo „Amber Gold” wysilało się przy rejestracji nowych podmiotów? Absolutnie nie, facet z kilkoma wyrokami, drwiąc z prawa, zakładał nową firmę, a gdy się nie dało posyłał żonę i dalej na oczach wszystkich robił biznes.

„Mrówka Cała” przez lata doiła WOŚP i „Złotego Melona” na ciężkie miliony złotych, teraz czas na „Jasną Sprawę”. Owsiak nie mógł sobie odpuścić wielkiej kasy na kilka miesięcy przed żniwami. Przypomnę, że 1 maja 2014 roku „Jasna Sprawa” zaczęła działać, żeby zdążyć przed 31 lipca na „Przystanek Woodstock”, no i coś mi się wydaje, że także w dniu 11 stycznia 2015 roku firma Owsiaka nie będzie narzekać na brak zleceń. Sama organizacja „Przystanku Woodstock” to jest 7-8 milionów, między innymi wyjętych z puszek i 1% podatków. Mając przed sobą taką perspektywę rozum śpi i budzi się pożądanie. Owsiak wiedział, że grunt mu się pali pod nogami, że sprawy przybrały fatalny obrót, ale nie był w stanie powstrzymać się przed manewrem „Amber Gold”, bo na „Przystanku Woodstock” i Finale WOŚP zarabia się największe pieniądze. Dlatego do Sądu ostatecznie nie trafiły księgi rachunkowe, tylko jakieś kieszonkowe Owsiaków z umów zleceń i śmiesznych premii, bo prawdziwa wielomilionowa kasa kryje się w dwóch źródłach: prywatne firmy prezesa i pani dyrektor finansowej wykonujące zlecenia na rzecz WOŚP oraz beztroskie życie na koszt fundacji. Przy Owsiakach „trójka madrycka”, ośmiorniczki Sienkiewicza, czy wino Sikorskiego to skromne życie.

Policzcie sobie „kilometrówkę” Owsiaka, który niemal co weekend jedzie ponad 700 km w obie strony do Szadowa-Młyn. Policzcie jego wizyty w New Yorku, Paryżu, Londynie i wszelkie inne „szkolenia”. Policzcie wszystkie delegacje, wizyty w knajpach, hotelach, przeloty samolotowe itd., itp. Daję głowę, że roczne utrzymanie Owsiaków przez podatników i donatorów, wiele nie odbiega od poziomu ministrów napychających się u „Sowy”, że o zwykłych posłach nawet nie warto wspominać. Zresztą same ich pensje są ministerialne, no i skąd się biorą takie kwoty, jak: 4 miliony kosztów administracyjnych, czy 7 milionów na reklamę i działalność propagatorską? I wszystko to jest możliwe, ponieważ Owsiak cięgle jeszcze należy do kasty nietykalnych, gdyby takie akcje z lekceważeniem prawa i zakładaniem firm w stylu„Amber Gold” przeprowadzał Piotr Wielgucki, następnego dnia miałby US na głowie, a potem sąd pieczętowałby wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt. Mimo wszystko coś się zmienia, ludzie zaczynają przecierać oczy i łączyć fakty, stąd też pan prezes Owsiak z podpalonym tyłkiem schodzi coraz niżej, przesyłając 120 anonimów z prośbami ludzi, którzy mu zaufali i powierzyli swoje ciężkie losy, a których on i jego pomagierzy potraktowali, jak mięso armatnie w brudnej, łamiącej prawo walce. Ten symbolicznie wyrażony stosunek Owsiaka i WOŚP do biznesu, nie filantropii, jest doskonałym podsumowaniem i wytłumaczeniem „Jasnej Sprawy”.

6
109049 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. na wszystkich możliwych portalach i forach, także na lokalnych, np. epoznan.pl (trochę tutaj już uświadamiamy), czy pcim24.pl . Każdy z nas zna takie lokalne portale i docierają one do grupy docelowej Owsiaka, czyli młodych, zarażonych "pomaganiem".

  2. avatar

    Codziennie dostaję kilka pomysłów od Czytelników, jako złotą receptę, ale wszystkim powtarzam, że przedstawiony powyżej sposób na dotarcie do ludzi jest zabójczo skuteczny. Na każdym forum małym i dużym, warto zostawić komentarz i link do FAKTÓW. Nie ma skuteczniejszej i o większej sile rażenia broni. Jeśli ktoś chce naprawdę pomóc, to proszę o linkowanie, nawet niekoniecznie do kontrowersje.net, może być do innych portali, byle tam pojawiały się FAKTY.

  3. o kurczę, znowu owsiak.

  4. w Zakopanem impreza była bodajże raz- na początku. W ub roku przyleciał helikopterem ale wyniósł się szybko z powodu autentycznych pustek wokół siebie.Pięknie było pooglądać gościa -jak z przerażeniem rozgląda się wokół.To niedowierzanie połączone z wściekłością...bezcenne.
    Co do linkowania- staram się od jakiegoś czasu w lokalnej prasie podsyłać fakty w dyskusjach.Mam wrażenie, że ludzie wiedzą o co chodzi.Choć są ataki w stylu: życzę pobytu w szpitalu bez aparatury..."

  5. jak ja się wtedy wk ....

  6. Chyba za dużo wina dziś wypiłem, bo za cholerę nie mogę znaleźć "Jasnej sprawy" tu: https://ems.ms....

    Pomożecie?

  7. avatar

    Bo to nie jest firma, która ma KRS, taki numer nie miałby sensu. To mały, klasyczny "krzak", czyli żadnych sprawozdań, żadnych dokumentów, które byłby ogólnie odstępne. To zwykła jednoosobowa firma, NIP i Regon. Najważniejsze i jedyne "sprawozdanie" to zwykły PIT roczny, do którego się nie dokopiesz nawet w płatnych raportach.

  8. Jedyne co wygooglałem to :
    Jasna sprawa -  Jerzy Owsiak
    Kiedacza 56a lok. 93 02-776 , Warszawa
    Co do PKD, to żadne zaskoczenie: "85.59.B Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane"
    Szkoda że się nie zajął hodowlą jedwabników...

    Czy ma ktoś jakieś żródło dokumentujące przepoczwarzenie się czerwonoportkowj firemki typu drucik-kogucik  w nową formę życia? Aż wierzyć się nie chce, że podstarzały niedoszły witrażysta może być aż tak bezczelny w wyborze nazw istniejacych firemek i nowej. Pytam z  ciekawości i lenistwa, albowiem nie mam za dużo czasu na drążenie sprawy. A edukowanie ludzi w zakładzie pracy  o działalności "Romskiego macho" jest ciężkie bez mocnych argumentów, które oczywiście staram się weryfikować, nawet jeśli sam MK by je podał ;)

    Edit:
    Ehh...zdecydowanie za dużo dziś wina:
    https://prod.ce...
    wszystko w jednym miejscu...

  9. Na początek taka refleksja: Pani Premier jest lekarzem. Nie może nie wiedzieć, jaka jest rzeczywista skala pomocy Owsiaka i jego fundacji. Pani Premier jest ... premierem. Wcześniej była ministrem zdrowia. Co wtedy z tą wiedzą zrobiła?
    Kto w tym kraju posiada  realną władzę, jeśli nie premier?
    Kto marzy, aby tę władzę po wyborach utrzymać i kto nie ma na to najmniejszych szans, gdy smród WOŚP szeroko się rozleje i nawet niedowiarkowie przyznają, acz niechętnie, że przez te wszystkie lata byli dla Owsiaka leszczami, łosiami i baranami do strzyżenia?

    Pozwalam sobie wkleić tutaj  moje zapytanie do WOŚP i JO, które z inspiracji artykułem  MK opublikowałem na ich profilu FB 19 grudnia. Wobec faktu, że tekst został "wymoderowany" już następnego dnia i nie ukazała się jakakolwiek na to reakcja WOŚP i Owsiaka - tym razem przesłałem tekst na ich maila.
    Poniżej cała sekwencja zdarzeń: (na końcu odpowiedź rzecznika WOŚP)

     

     

    From: Kazimierz Hołyszewski [mailto:k.z.holyszewski@gmail.com]
    Sent: Friday, December 26, 2014 7:11 PM
    To: wosp@wosp.org.pl
    Subject: Do Pana Prezesa WOŚP

     

    Szanowny Panie Prezesie!
     
    Wobec braku jakiejkolwiek reakcji ze strony Pańskiej, względnie kierowanej przez Pana Fundacji na mój wpis sprzed kilku dni, który umieściłem na Waszym profilu FB - pozwalam sobie tekst tego wpisu przywołać  poniżej:
     

    Szanowny Panie Owsiak!
     
    Chciałbym od Pana i Fundacji, której twarzą jest od wielu już lat Pańska twarz - usłyszeć bądź przeczytać jasne, klarowne stanowisko wobec licznych zarzutów podnoszonych przez pewnego blogera, które dotyczyć by miały Pańskiego i Fundacji - oporu przeciw udostępnieniu sądowi w Złotoryi - kompletu dokumentów ujawniających i wyjaśniających wszelkie operacje finansowe w trójkącie WOŚP - spółka Złoty Melon oraz firma Mrówka Cała (obecnie chyba "Jasna Sprawa"). Dodatkowo interesuje mnie także Pańskie stanowisko wobec kwestii pomieszczonych tutaj:http://kontrowersje.net/jerzy_owsiak_i_fundacja_wo_p_wyrzuc…. Śledziłem z uwagą przebieg procesu w Złotoryi i konkluzje zawarte w uzasadnieniu wyroku tego sądu - są dla Pana - niestety - miażdżące. Ja nie wiem, kto tu ma rację, Pan, czy ów bloger znany jako matka kurka, lecz jeśli jest coś na rzeczy - powinien się Pan oczyścić z wszelkich podejrzeń i niejasności. To, czym się Pan od lat zajmuje - stawia Pana w grupie osób tzw "zaufania publicznego" a całkiem nieźle rozhuśtana machina medialna wyraziście taki Pański wizerunek wspiera. Tym bardziej należy się mi, który przez te wszystkie lata nie zaniedbywałem okazji, by wesprzeć Fundację słowem, czynem i groszem - rzeczowy komentarz do poruszonych tu problemów. Takich, jak ja - są w Polsce miliony. Na mnie jednak nigdy nie działała papka popkulturowa, którą Pan "ubogaca" wszystkie swe działania publiczne. Włączyłem się w Pański projekt tylko dlatego, że przed laty (wielu!) poznałem Pana osobiście na warszawskiej Starówce. Był Pan wtedy młodym frontmanem grupy teatralnej "REKRO" i poprosił mnie Pan o fotograficzne zdokumentowanie dwóch spektakli Pańskiej grupy. To było w "Dziekance" i kilka dni później w "Stodole" na Mokotowie. Zdjęcia te mam do dziś... Zypytałem wtedy, dlaczego ja, na co Pan "Bo maa-asz a-aparat!" Była tam z Panem wtedy niezwykłej urody dziewczyna, Urszula K (jak ta z Czarnolasu). To wszystko bardzo mnie wtedy ujęło, wrażenie pozostało na lata, ale... ja TERAZ MUSZĘ WIEDZIEĆ, co zostało z młodego człowieka z bębenkiem, wykrzykującego z estrady słowa "Słuchajcie, słuchajcie, słuchajcie". Czy jest taki, jak go pamiętam, czy też taki, jaki ukazuje się na stronach uzasadnienia wyroku Sądu w Złotoryi. Czy jest Pan gotów, by temu wszystkiemu stawić czoła? Jest Pan gotów wykazać dowodnie nam wszystkim, którzy ufaliśmy Panu przez te wszystkie lata, że to, co na tematy WOŚP, spółek powiązanych, Pana osobiście oraz Pańskiej Małżonki, wypisuje bloger Matka Kurka, to wyssane z palca brednie oraz niewarte Pańskiego czasu i uwagi pomówienia "wariata ze Złotoryi"? Czy te wszystkie Pańskie wyjaśnienia może Pan opatrzyć WIARYGODNYM materiałem dowodowym? Widzi Pan, jestem w nie lada kłopocie, bo Piotra Wielguckiego - vel Matkę Kurkę także znam "osobiście" i to od wielu już lat. (Spokojnie! Nie przyjaźnimy się, nie bywamy u siebie na imieninach i nie jestem mu nic winien!) Jednego o nim z tej perspektywy nie podobna powiedzieć (nie wychodząc jednocześnie na idiotę): że jest nieracjonalny w działaniu! Nie można też powiedzieć, że jest człowiekiem nieuczciwym, choć z całą pewnością w działaniach swych nie używa on jedwabnych rękawiczek a raczej bywają to rękawice bokserskie! Wiem ponadto, że jego wypowiedzi czy działania publiczne nigdy nie płyną z jakichś osobistych uprzedzeń czy frustracji.
    Dlatego tak bardzo liczę na Pańską rzeczową i rzetelną odpowiedź!
    Aha: nie bardzo ufam wyjaśnieniom, gdzie formułowane są ataki ad personam! 
    Pozdrawiam Pana 
    Kazimierz Hołyszewski

    A oto, co pisze Pan Rzecznik:

    From: Fundacja WOŚP [mailto:wosp@wos...
    Sent: Sunday, December 28, 2014 12:47 PM
    To: rzecznik@wosp.o...
    Subject: FW: Do Pana Prezesa WOŚP

    Szanowny Panie Kazimierzu,
     
    Jedynym komentarzem, jaki możemy w tej chwili w tej sprawie udzielić, jest pełny tekst apelacji od wyroku, o którym pisze Pan w swoim mailu a który jest nieprawomocny.
     
    Dokument przesyłam w załączeniu.
     

    Z poważaniem,
     
    Krzysztof Dobies
    Rzecznik Prasowy WOŚP
    tel. kom.:  +48695870020

    ---------------------------------------------------------------
    Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
    ul. Dominikańska 19C; 02-738 Warszawa
    tel.: 022 8523214, 022 8523215; fax: 022 8520752
    Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego
     
    KRS: 0000030897  Sąd Rejonowy dla M. St. Warszawa
    XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego
    NIP 521-30-03-700, REGON 010168068,
    Fundusz Założycielski 2000 PLN

    Tak pisze Pan Rzecznik. Nie wie, co zechce postanowić sąd w kwestii złożonej apelacji. Widać strach i asekurację i to jest dobra wiadomość.

     

     

  10. Bardzo dobrze, że to pokazujesz. Właśnie takie artykuły trzeba szeroko upowszechniać.
    Żaden pajac dziś bez mediów nie istnieje.
    Nawet ten w czerwonych gaciach!
    Tyle, że ten ostatni jest pajacem stosującym emocjonalny szantaż.
    Zasłania się, spytany o kwity finansowe,  często ledwie żywymi tarczami w postaci dotkniętych przez różne nieszczęścia, bezbronnych dzieci. Cynicznie żeruje na rodzicielskiej miłości wobec tych, które uzyskały jakąś pomoc za sprawą WOŚP.

  11. ale dlaczego nie złoży Pan skargi na bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej do WSA?

  12. avatar

    Eewentualnie sankcje karne z art chyba 23 o dostępie do informacji publicznej...

  13. avatar

    Złożę, ale w swoim czasie. Nauczyłem się już, że trzeba działać w taki sposób, aby była szansa coś wyegzekwować. Potrzebny jest prawomocny wyrok w II instancji, wówczas otwierają się nowe możliwości, moim zdaniem pewniejsze niż słanie kolejnych skarg, które się odbijają od sądowych ścian.

  14. W firmie mam telefony Playa. Po obejrzeniu reklamy z tym groteskowym pajacem rezygnuję z usług, a w salonie nie omieszkam podać przyczyny. Innych też zachęcam jeśli umowy się kończą. Mały gest, ale ich suma powoli wpłynie na świadomość, choćby miłych pań z obsługi.

  15. Z okazji Świąt przeniosłem DWA telefony z playa (tak, w ramach prezentu).
    Jeszcze nie miałem okazji umotywować "przenosin" ale na pewno nie omieszkam (z satysfakcją) tego uczynić.

    PS
    Jako, że dopiero co się zarejestrowałem, pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :)

  16. avatar

    Przecież jednoosobowa działalność gospodarcza ma obowiązek prowadzić przynajmniej: Książkę Przychodów i Rozchodów, spis Środków Stałych, Kilometrówkę (jeżeli wpisują transport do kosztów). Trzeba trzymać te papiery dla Urzędu Skarbowego chyba minimum 5lat.
    Więc można za pośrednictwem sądu wyciągnąć jakieś przepływy.

  17. avatar

    no właśnie to "pośrednictwo" sądu nic nie dało ponieważ WOŚP odmówiła przedłożenia zestawienia transakcji na linii Mrówka Cała-Złoty Melon...

  18. avatar

    Taaa... No przecież temu jest poświęcony artykuł, że Owsiak olał Sąd i założył nową firmę. Oczywiście, że są obowiązki, ale księgowość KPIR, to w zasadzie sprawa firmy i US, w przeciwieństwie do pełnej księgowości i sprawozdań do KRS.

  19. avatar

    Źle się wyraziłem. Jest teoretyczna możliwość wyegzekwowania papierów z rozliczeniami również z firmy krzak. Gdy już Jurek będzie na salonach persona nongrata, a kwestowanie passe to mu harcerze sami świstną papiery i umieszczą w sieci.
    Jasne że w postPRLowskim wymiarze niesprawiedliwości ("pośrednictwo") można się wykpić: segregator z KPiR "zjadł mi pies".
    Wiemy TU o co chodzi więc już nie zawracam głowy...
    Niezależna.pl odwołuje się do tego artykułu, chyba tłok bo długo strona się ładuje, albo harcerze hakują.

  20. ...a jakby tak:

    Na znak sprzeciwu podczas najbliższej zbiórki WOŚP (11.05.2015r) dodrukować trochę "pieniądza" i wypchać tą makulaturą skarbonki Owsiaka. Można byłoby na bazie naszej obiegowej 10-cio złotówki, przygotować nominał np. "10 ZŁOTYCH MELONÓW" z podobizną pana prezesa oczywiście (dla osoby mającej pojęcie o grafice komputerowej nie powinno to stanowić problemu). Później tylko stworzyć pdf'a z sześcioma takimi "banknotami" na formacie A4 i umieścić do pobrania w sieci.
    Ktoś, komu nie podoba się działalność WOŚP pobierze, wydrukuje u siebie w domu, wytnie i w ramach protestu w dniu zbiórki wrzuci do skarbonki.

  21. Ostrożnie! Na to jest paragraf!
    To już lepiej zamiast monet wrzucać podkładki od śrubek. Efekt ten sam, a i na legalu.
    A najlepiej to będzie jak szybko wykasujesz ten post.

  22. avatar

    Przecież karteczka z wizerunkiem guru nie będzie identyczna z oficjalnym banknotem stanowiącym środek płatniczy w Polsce, a tylko trochę doń podobna, więc chyba można to drukować, jak mniemam, tak jak można drukować "banknoty" do gry monopol.
    Inna będzie też nazwa pieniądza, nie złoty - tylko melon, złoty melon, melon cały, czy może jasny melon :P
    Naprawdę są na to jakieś paragrafy? Bo pomysł ze stworzeniem waluty specjalnie dla Jurasa wydaje mnie się znakomity. W końcu tak wyjątkowy człowiek, jak nasz I Filantrop III RP w pełni zasłużył by mieć własne nominały, nieprawdaż? 

  23. ale jak weźmiesz jako bazę obiegowy banknot, to kto wie jak to może zostać potraktowane. Wiesz dobrze, że sprawiedliwość ślepa jest, a jej werdykty zależne są od innych czynników. Nie istotne jest jakich czynów się dopuszcza, a istotniejsze to, kto to robi. Przykładów wokół wiele i to całkiem świeże. Przykładów chyba podawać nie muszę.

  24. jaka, ta we Wrcławiu czy Poznaniu doskonale widzi nawet na posągu ...

  25. To naprawdę jest absolutny fenomen na skalę światową, to tylko w Polsce mogło się zdarzyć. Owsiak jest pupilem władzy, ale on jednoczenie tą władzę kompromituje. Fundusz NFZ wynosi ok. 70 miliardów złotych, a fundacja zbiera od ludzi ok. 50 milionów czyli mniej niż 1 promil. Panuje powszechne przekonanie, że Owsiak uratował służbę zdrowia, bez Owsiaka nie byłoby sprzętu w szpitalach. Czyli wystarczyłoby ponieść składkę o 1 promil i sprawa byłaby załatwiona bez tego medialnego zgiełku, dzieci by nie biegały z puszkami na mrozie a samorządy by oszczędziły miliony złotych. Czyli witrażysta za niecały 1 promil funduszu NFZ może dokonać niemal cudów a minister zdrowia i cała jego ekipa oraz cały NFZ nie potrafi tego zrobić za kwotę ponad 1000 razy większą. Najlepsze, że teraz premierem jest osoba która wcześniej była ministrem zdrowia. Dlaczego pani Kopacz nam tego nie powiedziała, że wystarczy ponieść składkę zaledwie o 1 promil żeby sytuacja się drastycznie poprawiła, oczywiście wtedy musiałaby zatrudnić pana Owsiaka w ministerstwie, żeby się zajął zakupami sprzętu bo przecież takie cuda to może tylko zrobić witrażysta a nie ludzie ze studiami. Ale nic straconego, trzeba zaapelować do pani premier aby zatrudniła pana Owsiaka, bo może ona nie ogląda tvn i o tym jeszcze nie wie jakich cudów można dokonać zwiększając budżet NFZ o niecały 1 promil, oczywiście pod warunkiem, że tym się zajmie witrażysta Owsiak. Przykładowo, składka zdrowotna osoby prowadzącej działalność gospodarczą wynosi 270 zł 40 gr, a po takiej podwyżce wyniosłaby 270 zł 67 gr. Czyli po takiej podwyżce byłoby dodatkowe 70 milionów złotych czyli więcej niż zbiera fundacja. Wystarczy stworzyć oddzielny fundusz i zatrudnić pana Owsiaka do zarządzania nim na zakup specjalistycznego sprzętu medycznego dla szpitali. Pan Owsiak nie musiałby już pracować po 14 godzin a sprzętu byłby znacznie więcej. Pan Owsiak odebrał niedawno tytuł Honorowego Obywatela Warszawy, czyli na pewno prezydent Warszawy wie jakie cuda potrafi on dokonać za 50 milionów złotych, to za 70 milionów zrobi jeszcze więcej. A pani prezydent Warszawy panią Kopacz, więc dlaczego jej tego nie powie ? Z powodu podwyżki o jeden promil, czyli w podanym wcześniej przykładowym wyliczeniu to jest 27 groszy na miesiąc czyli 3 zł 24 gr na rok masowych protestów bym się nie spodziewał. To jest absolutny fenomen na skalę światową, przecież to trwa ponad 20 lat.

  26. Trzeba jeszcze uwzględnić koszty całej tej akcji ponoszone przez samorządy i koszty oprawy medialnej więc prawdopodobnie bilans jest i tak ujemy. To oczywista kompromitacja pani Kopacz jako ministra zdrowia.  Myślę, że jednym z powodów lansowania Owsiaka jest to, że może on jest elementem pod przyszłą prywatyzację służby zdrowia. Sprzęt kupiony za pieniądze zebrane od obywateli jest cały czas własnością fundacji, więc po prywatyzacji służby zdrowia można go przekazać "właściwym" szpitalom, a tym "niewłaściwym" go odbierać. Oczywiście Owsiak spełnia wiele innych "pożytecznych" funkcji dla władzy. 

  27. czyli rzeczy porównywalne.
    Wydatki WOSP na zakup sprzętu należy zestawiać wyłącznie z nakładami inwestycyjnymi budżetu i placówek zdrowia, a nie jak leci ze wszystkimi wydatkami, w tym kosztami leczenia. Może takie porównanie jest bardziej efektowne, ale trąci metodą stosowaną co roku przez Owsiaka - podawania kwot ze zbiórek bez pokazania na co faktycznie idą pieniądze, niż rzetelnymi porównaniami ekonomicznymi. Gdyby WOSP finansowała także działaność leczniczą, wtedy proszę bardzo.
    Nie zmienia to istoty sprawy, ale dla porządku proponuję unikać tanich chwytów pod publiczkę.

  28. To chyba nie jest tani chwyt, bo porównano w tym porównaniu jest kwota 50 milionów która jest kwotą bez uwzględnienia kosztów które są poniesione przez samorządy, 120 tys. woluntariuszy mogłoby wykonać sensowną pracę. Zakładając, że jeden woluntariusz wykona pracę wartą 20 zł to już mamy 2,4 miliona. Proszę spojrzeć na pomagam.interia.pl. Po dwóch tygodniach akcji reklamowej na ten moment kwota zbiórki wynosi 3 665 zł. Oprócz emitowanych reklam, mamy kilka artykułów promujących Owsiaka, za które panowie redaktorzy otrzymają wynagrodzenie. Swoistym kuriozum jest tam film prezentujący wybitne osiągnięcie Owsiaka jak bohatersko wymigał się od służby wojskowej skutecznie symulując chorobę psychiczną. Realizacja takiego filmiku to pewnie kilka tysięcy złotych. Tak naprawdę to porównanie kwoty zbiórek bez kosztów to jest na korzyść Owsiaka, mimo że kwota 70 miliardów stanowi całość nakładów na służbę zdrowia.

  29. ale nawet z logicznego punktu widzenia porównywać należy zjawiska które mają wspólny mianownik. Tym mianownikiem są nakłady inwestycyjne. W innym przypadku wydatki WOSP na sprzęt można sobie dowolnie zestawiać z wydatkami np. całego budżetu państwa.

    To o czym Pan pisze dalej jest jednym z podstawowych argumentów jakie wysuwał MK przez cały okres procesu, analizując efektywność zbiórek. Te wszystkie "ukryte" tu i ówdzie wydatki instutucji publicznych na finał należy potraktować po prostu jako koszt uzyskania przychodu. Gdyby komuś udało się to w miarę dokładnie policzyć mogłoby się okazać, że cała ta zabawa w pomoc jest nie warta funta kłaków. No może poza beneficjentami typu Mrówka Cała e tutti quanti.

    "120 tys. woluntariuszy mogłoby wykonać sensowną pracę". To też droga do nikąd, bo WOSP może powiedzieć, że wyzwolenie aktywności społecznej też ma swoją wartość i akademicka dyskusja gotowa.

    Fakty i bez retuszu są wymowne.

  30. Nie jest manipulacją wyliczenie, że podniesienie składki o 1 promil dałoby kwotę 70 milionów, bo 1 promil z kwoty 70 miliardów to jest dokładnie 70 milionów złotych. Koszty zebrania tej kwoty są zerowe, co chyba jest oczywiste. Chyba jest oczywiste, że koszty obsługi i utrzymania sprzętu są takie same niezależnie od tego czy sprzęt jest kupiony przez Owsika czy przez NFZ. Wiem, z czym ma Pan problem, przecież NFZ nie ma takich fachowców którzy potrafiliby zakupić sprzęt za te dodatkowe 70 milionów złotych, to tylko witrażysta Owsiak jest w stanie zrobić. Rozumiem, że nie każdy jest to w stanie zrozumieć, bo matematka to jadnak nie są takie emocje.

  31. Jeszcze mniej wystarczy podnieść podatki, jak Pan odniesie te porównania do całych przychodów budżetowych. Tylko co z tego?

  32. To z tego, że jest powszechne przekonanie, że bez Owsiaka nie byłby sprzętu w szpitalach, a żeby znalazły się pieniądze na ten dodatkowy sprzęt wystarczy właśnie podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne o 1 promil i nawet będzie 20 milionów więcej. Rozumiem dla Pana jest wartością samą w sobie postać Owsiaka. To jest po prostu ośmieszanie państwa polskiego. 

  33. Niestety niewiele Pan zrozumiał. Życzę powodzenia w zwlaczaniu propagandy propagandą. Bez odbioru.

  34. raport z frontu
    http://wiadomos...
    i komentarze, sród których sporo wzmianek o sprawie, już wkleiłem odpowiednie linki.

  35. Może jest wyjście dla 1 promila - Fundusz Celowy, z możliwością corocznego nowego wycelowania: a to inkubatory, a to łóżka dla starszych, a to pompy itd.
    Kontrolowanie takiego funduszu i jego celu wydaje się jasną sprawą.
    Mam nadzieję, że się nie mylę.

    P.S. Jakieś nieporozumienie wkradło się w Panów szeregi. Z tym, że na moje oko Pan maniek nieporozumiał sięjako pierwszy.
    Pozdrawiam Panów. 

  36. do eutanazji ...

  37. No tak, ale czemu Rafał "Empik Ziemkiewicz??

  38. Wszystko o.k., tylko JO nadal jest zapraszany do mediowego ścieku, jakby nic się nie stało, na ten przykład podam, że był dziś gościem w "Trujce" po 16, reklama WOŚP-u z Playem jest natrętnie puszczana w telewizorniach. Zastanawiam się, czy zmienić sieć, podając jako powód współpracę z oszustem. A że mam trzy firmowe abonamenty, w jakiś sposób ich to zaboli.