Jest nowa „narracja”! PiS nie może atakować Tuska, ale PO Kaczyńskiego jak najbardziej!

Prześlij dalej:

Chłopaki i dziewczyny dryfujące krypą PO odczytały sms-y, a tam „niespodzianka”. Nie ma żadnego problemu z 7 latami grabieży i populizmu, bo to był rząd Tuska, którego już nie ma. I dalej. PiS atakując Tuska pokazuje, że nie potrafi żyć bez wroga, z drugiej strony w Kaczyńskiego można i trzeba walić ile wlezie, bo on nie uciekł do Brukseli. Ha! Co teraz biedne PiS zrobi? Charakterystyczne, prawda? Krew się gotuje i w ogóle ręce opadają, ale tak właśnie działa polityka. Propaganda PO znów jest jeden krok przed PiS i żadne biadolenie tu nie pomoże. Rzekłbym, że pojawiły się mniej korzystne okoliczności niż były do tej pory, bo pomimo wszystkich nadużyć, łagodnie mówiąc, odpowiedzialność za „polsko-polską” wojnę spadała na Tuska i Kaczyńskiego. Nagłe czary mary, połączone z hop siup zmiana d., usiłują zmienić i tak zachwiane proporcje. Kaczyński nie umie sobie poradzić w polityce bez Tuska, ale PO walące w Kaczyńskiego otwiera nową jakość. Czy wspominałem już, że co innego wiedzieć, co innego zaradzić? Przyjdzie poszukać recepty na to „nowe otwarcie” i mam naprawdę mieszane uczucia, co do wystąpienia Kaczyńskiego. Kilka razy padło nazwisko wraz z byłym rządem Tuska. Dziś jeszcze biedy nie ma, dezercja jest świeża, ale w dłuższej perspektywie zszedłbym z Tuska, bo to faktycznie, za dwa trzy tygodnie, dobrze nie będzie wyglądać. W 100% się zgadzam, że temu typowi odpuścić nie wolno, jednak takimi środkami do celu nie dojdziemy. Wyraziłem pierwszą cześć uczuć, w drugiej nie jest źle. Bardzo mi się podobało hasło Kaczyńskiego: „gorzej może być zawsze” i tego bym się trzymał. Z całą pewnością spadnie jakość „mowy nienawiści”, Tusk był jednak wyjątkowo perfidnym prowokatorem, ale ta cała reszta twarzy władzy kochanej, których się nie da oglądać, zrobi swoje.

Moim skromnym zdaniem PiS ma doskonałą szansę, żeby wrócić do swojego popisowego numeru, który w najcięższych czasach działał. Zamiast się wyśmiewać z Kopacz, co oczywiście kusi, zrobić merytoryczną kampanię pokazującą plany partii, która chce rządzić i tym prostym sposobem pokazać przepaść. Stara zasada wytrawnych bywalców Internetu mówi: „nie wchodź w polemikę z trollem, bo cię ściągnie do swojego poziomu, a tam nie masz szans”. Jeśli zacznie się przepychanka z Sikorskim, Kopacz i pozostałymi halabardnikami Tuska, będzie to wyglądało fatalnie. Sam nie wiem, co doradzić, z natury też wyrywny jestem, w każdym razie należy się spodziewać prowokacji na znacznie niższym poziomie niż dotychczas, bo za robotę wezmą się mniej zdolni prowokatorzy. Warunki są znane, niemniej istnieje dość proste wyjście i przy jednym założeniu reszta powinna zrobić się sama. Naprawdę nie ma sensu odkrywać Ameryki, wystarczy twardo stać na ziemi, im więcej Kopacz w telewizji, tym lepiej dla Kaczyńskiego, który wcale nie musi się odzywać, w każdym razie nie tonem polemicznym. Najważniejszy w eterze medialnym jest prosty przekaz i PiS powinno zrobić wszystko, aby pokazać, że Kopacz to nie jest liga, w której gra Kaczyński. Najprostsza recepta, sprawdzona w bojach. Tusk był słaby, ale z Kopacz w ogóle nie ma o czym mówić. No, tak! Tylko do kogo i czego się odnieść? Przecież tak sobie, a muzom gadać się nie da, musi być jakiś kontrast, żeby pokazać swoją siłę.

Do programu i „pomysłu na Polskę” się odnieść, ludzie naprawdę słuchali tych debat PiS, kiedy pojawiały się nowe pomysły na stare troski. Drugim punktem odniesienie powinien być Komorowski, ale nie na zasadzie będziemy walić w Bronka, bo zabrakło Donalda, są inne argumenty. Komorowskiego można i należy non stop bombardować pytaniami: „co prezydent na to?”. Po każdej durnej wypowiedzi Kopacz, że w razie „W” uciekamy do domu i kołyszemy dzieci do snu, Komorowski musi się czuć zobowiązany do zajęcia odpowiedniego stanowiska. Przypominam, że wybory prezydenckie będą przed wyborami parlamentarnymi i chyba nie ma lepszego pomysłu niż sprzedanie Bronkowi kompromitującej się partii. Na grę wstępną doskonale nadaje się równie wyrafinowane hasło, jak to zaprezentowane w tytule. Wystarczy powtarzać 100 razy dziennie, że teraz liderem PO jest Bronisław Komorowski, a wszystkie nieszczęścia będą dzielone pół na pół. Będę się też upierał, że Tusk nie kiwnie palcem w obronie PO i Komorowskiego, to już nie jego interes. On się nie mógł powstrzymać od kpin tuż po wystąpieniu Kopacz i przypomniał w teatrze Szekspira o „Lady Macbet”. Jednym zdaniem. Na każdą narrację jest inna narracja, a samo stwierdzenie, że oni manipulują nic nie da, jedyną radą jest „narracyjny” kontratak.

6
20634 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. No bo jak się nie obrócisz tak... PiS z tyłu.
    Chyba spokój w kaczych szeregach jest najlepszym sposobem oczekiwania na "epizody" z przekopywania i przesiewania Polski.

  2. Rozszerzyć narrację na całe PO! Skąd był poprzedni rząd? Z Księżyca? Nie! Był z PO, tak jak obecny, ergo efekty będa takie same, bądź gorsze (tak!), bo to rząd zastępczy, z łapanki, ersatz, itp, itd... Oczywiście zgadzem się z tym że tyrać Tuskiem już nie można. Skończyło się i już. Natomast w obecnej sytuacji: rządy PO to to, albo tamto, powódź, koklusz, gradobicie, ale rząd PO. Zgadzam się też z tym, że im więcej rządu w tv, tym lepsza będzie zabawa. I punktować: kolejny rząd PO a mamy samo bagno. I do wyborów.

  3. Gdybym był na miejscu Kaczora, ale przecież nie jestem, to do wyborów samorządowych odgrywałbym teatrzyk pt. "Wszyscy pomagamy doktor Ewie". Bardzo głośno i przynajmniej trzy razy dziennie, deklarowałbym 100 dni spokoju. Przy głosowaniu za Radkiem na marszałka Sejmu - poparłbym jego kandydaturę, tym bardziej że sprawa i tak jest klepnięta. Tak żeby na Czerskiej i Wiertniczej funkcjonariuszom medialnym opadły szczeny.
    Być bardziej cynicznym, niż PO. Schować Macierewicza, Czarneckiego, Błaszczaka i spółkę, dać młodych. Młodych, ale takich jak Bielan czy Kowal, którzy cały czas aspirują, przy Gowinie, o umieszczenie na pisowskich listach wyborczych do Sejmu. Bielan to przytomny i pracowity koleś. To samo Kowal. Dać młodych i nie takich wyszczekanych, ale spokojnych i z poczuciem dystansu do siebie oraz otoczenia.  
    Obawiam się - niestety - że będzie po staremu. Będą przypominać radkowe pohukiwania, będą czepiać się niezręczności w wypowiedziach pani premier, będą trzepać pianę i rzucać odgrzewanymi  kotletami o ziemię. Im więcej Kopaczowej w mediach, tym lepiej, tu Kurka ma 100% racji. Z Gajowym również.
    Pewnie już wiecie, że "na prośbę" Gajowego Solorz, na wypadek finału z udziałem naszej reprezentacji, odkoduje jutrzejszy mecz? A co będzie jak nasi dziś przerżną? Pójdzie wieść gminna, że jeden Jonasz oddalił się do Brukseli (przerżnięty mecz z USA), ale jest godny następca:-)
    Osobiście uważam, że PiS musi schodzić z linii strzału, robić uniki i nie dać się sprowokować. Wiem, że będzie ciężko, że czasem człowiekowi nie pozstaje nic innego jak lunąć w papę, ale tu nie mamy podwórka, tu się rozstrzygają nasze losy na najbliższe lata. Tu trzeba napoleońskiej strategii i cynizmu Ryżego Nerona z Sopotu.

  4. avatar

    Klepanie sie z banda, nawet pozorne to wg. mnie samobojcza taktyka bo na koniec zyski sprywatyzuja a winami za błędy obarczą.. Platforma działa jak mafia, każdy chce ugrać coś dla siebie, oprócz zlodziejstwa nic ich nie spaja a co odważniejszy bierze więcej a cichy lepak zjada okruchy ze stołu pana. Na skutek sytuacji i narzucanej narracji, jedyne wyjście to,, narzucenie własnej merytorycznej narracji ( np. wspominane debaty programowe) oraz jakis tam bilans zysków i strat ale z akcentem na ,, rządy PO pod przewodnictwem tuska'' ( wiadomo kto był 1szym macherem) i pełna mobilizacja na wybory samorządowe. Pisowcy jak chca zaistniec musza na maxa wykorzystac czas do wyborow samorzadowych z pilnowaniem ich wlacznie. Uklad doskonale wie ze te a nie prezydenckie beda kluczowym momentem, stad miedzy innymi apel bronka o 100 dni spokoju. Samorzadowe to byc albo nie byc ukladu, tysiace miejsc pracy w samorzadach, społkach dla rodzin i znajomych zwyciezcy to jakies +10% do wyniku najpewniejszego elektoratu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, wiec odpuszczenie sitwie w takim momencie to walkower bez walki..

  5. W opinii społecznej dzisiejszy rząd jest nadal z rozpędu "rządem Tuska", więc można przez jakiś czas owe nazwisko przypominać.
    Do czasu oczywiście. Później lepiej mówić o "rządzie PO". Kopacz jest zbyt nietrwała żeby w oparciu o jej nazwisko budować kampanię.

  6. Problem jest taki, że PiS nie prowadzi własnej gry/narracji, a tylko odpowiada, mniej lub bardziej trafnie. Najczęściej odpowiada źle, czyli do plusów PRopagandy narracyjnej dochodzą te z nieudolnej odpowiedzi: widzicie, ja chcę was uchronić przed powodzią, a tamten czeka na deszcz, bo chce by was zalało. W takim stanie rzeczy nawet EK ich pokona – wystarczy, że zniknie „w administracji” (oto zapracowana pani premier) albo będzie się udzielać „charytatywnie” (oto doktor Ewa). I tyle. Nawet nie ma szans na kontratak.

  7. avatar

    Niby takie proste, a jednak konsekwentnie nie realizowane. Tak, to jest największy problem.

  8. jest : Stara zasada wytrawnych bywalców Internetu mówi: „nie wchodź w polemikę z trollem, bo cię ściągnie do swojego poziomu, a tam nie masz szans”.

    może być : nie wchodź w polemikę z idiotą, bo ściagnie do swojego poziomu, a tam pokona cię swoim doświadczeniem

  9. avatar

    Pan Prezydent winien częściej dzielić się z narodem swą wiedzą i doświadczeniem.

  10. avatar

    panprezydent jak pani kopacz najchetniej w ogole by sie zamkneli w szafie donalda. Z taka elokwencja otwarcie ust 1 i 2 konczy sie kompromitacja i buractwem hopsiup:) oni dobrze o tym wiedza stad prezydent nie robi typowych konferencji tylko krotkie wystapienia po wydukaniu czegos co jakis nalecz napisal zawija sie w podskokach do swojej szafy zeby nikt pytania nie zdarzyl zadac... Jestem ciekawy debaty ale nie ustawki przed wyborami

  11. avatar

    Serce zawsze wyprowadzi rozum w pole :)

  12. A co z tymi co poszli na boczny tor? Sikorski, Sienkiewicz, Rostowski. Planowa ewakuacja zbędnej agentury po wykonaniu zadania, albo zalążek kretów ryjących pod PO.
    Oby to drugie.

  13. avatar

    Wróble na mieście ćwierkają, że przecież Grzesiu też ma jakieś szemrane kontakty od lat 80tych. Co do strategii PiSu to niech Prezes zapomni o odwoływaniu się do rozsądku wyborców (i tak idą głosować na PO przekręciarze i urzędasy z rodzinami) tylko punktować. Nowy rząd Kopacz? Przecież połowa ministrów jest aportem z poprzedniego rządu Tuska. Grandziarz Grabarczyk na ministra sprawiedliwości? Zostawił wolną i rozwaloną kolej to i zrobi wolniejsze i rozpieprdzielone sądy ;)
    Arłukowicz przecież podkłada się sam. Tu PiS nie ma co się litować tylko zarżnąć watahę ;)

  14. PiS jest beznadziejnie słaby w roli opozycji. Słabszy jest tylko Palikot. Wygrywa tym, że jest jeszcze podejrzewany o szczerość intencji rozwalenia systemu.

  15. PiSowi brakuje harcowników.

  16. avatar

    Chyba od śmierci Lecha. I jest coraz gorzej

  17. avatar

    Aż mi się wątpia przewracają, kiedy słyszę ten  radosny świergot : „dajmy im spróbować” oraz „jeszcze nie zaczęli, a już (malkontenci) mówią, że to będzie zły rząd”

    Tak, jakby ci wszyscy ludzie nie mieli żadnej przeszłości, jakby się wzięli z kosmosu. Jeśli taka Kopacz rozłożyła najpierw przychodnię w Szydłowcu, której dyrektorowała, potem rozłożyła Ministerstwo Zdrowia, sprawę Smoleńska i za każdym razem dostawała kopa w górę to teraz mamy jej dawać czas na dalsze sprawdzanie się? Mnie już za mało życia zostało na to sprawdzanie.
    Pozostali też mają zasługi. Niestety zresztą. 

  18. avatar

    Takich przychodni z szydlowca bylo kilkanascie w kazdym miescie. Wedlug scenariusza sawickiej zadluzyc i sprzedac temu ktory bedzie wiedzial pierwszy - tzw. lod krecony.. Jednak prawdziwym majstersztykiem kopaczki bylo podwojenie dlugosci kolejek do lekarzy zaraz po dosypaniu drugich 30 mld pln ze skladki. 30 mld rocznie!!! Standard 3RP upublicznienie długów i prywatyzacja zyskow przez kolesiow

  19. avatar

    Czyli, czego nie można wyleczyć, należy znieść. Albo, jak powiadają ogrodnicy o kretach w ogródku: można zwalczać, albo można polubić.
    Jak polubić Kopacz? Proszę o radę 

  20. avatar

  21. avatar

    polubić.

  22. avatar

  23. kaczyński to odwrotność premiery, w tej grze, gdzie planszą są media. Chcący ugrać musi wysrać swoje media (już są, niby republikańska tv republika), i muszą mieć większą moc ogłupiającą niż media przeciwnika. To co kaczor genialnego wydobwa z gardzieli swojej, te jego czary mary, będzie pokazane jako sraczka ustna na przeciw rzeczywistej sraki pani premier (przedstawionej rzecz jasne jako przejaw geniuszu na miarę napoleona do potęgi trzeciej). To, że jakiśtam pan matka "any-słoik" kurka i grono jego zwolenników, czytelników, wie co się mniej więcej odbywa to nie zmienia faktu, że prawie cała populacja zamieszkała na terenie polski wie tyle co pokaże główny nurt mediów, przesadziłem- większość, nawet to, ma w dupie..W sumię to jednak jest szansa. Media, internet.. nie składam broni!

  24. nie wiem dlaczego nie wiem, śledzę media- kiedyś tv, potem tv+ internet, teraz czytam nawet blogi( albo prawie tylko, nie żebym kiedyś nie czytał - czytałem blogi jak jeszcze nie było internetu), głównie naukowe, polityczne, oglądam też filmy porno ale też takie z holywood, bolywood i sudoku rozwiązuje, itd.. prowadzę bardzo poznawczy tryb życia, zbieram grzyby, poznaje historię od nowa.. Jakim cudem przeoczyłem wybory na prezydenta europy? Kto startował, jakie były sondaże, jakie było poparcie faktyczne. Nic nie wiem.. Jak ja się odnajdę w demokracji?

  25. avatar

    Przeoczyłeś zmianę sensu słów, imo.