Kultura



share

Wracam do tematu, którym nie warto było się zajmować od samego początku, przynajmniej takie słyszałem opinie i kompletnie się z nimi nie zgadzałem. Wszystkie chamskie prowokacje opakowane w nowoczesną kulturę mają jeden znany cel. Chodzi o zdetonowanie fundamentów wspólnoty i nie należy tego rozumieć, jako codzienne odmawianie paciorka. Fakt, że główne ostrze chamstwa zwanego współczesną kulturą jest skierowane przeciw chrześcijaństwu, a precyzyjniej przeciw katolicyzmowi, ma znaczenie, ale chodzi o coś znacznie szerszego. Katolicyzm dostaje najbardziej, ponieważ najmocniej pielęgnuje wartości uznawane za śmiertelnego wroga nowoczesności. Ład moralny, rodzina, katalog praw i obowiązków zawarty w dekalogu, to wszystko nie pozwala dewiantom i wyznawcom nihilizmu „czuć się wolnym w tym kraju”.



share


share

 

Wczoraj dziecko wróciło mi z przedszkola z papierową nalepką na piersi. Nalepka jak nalepka, nie przyglądałem się. Nasze sympatyczne panie wychowawczynie jak zwykle w coś fajnego się z dziećmi bawiły? Na pierwszy rzut oka wyglądało toto na pszczółkę Maję. Znamy wszyscy tę sympatyczną postać z kreskówek. Kojarzy się jednoznacznie pozytywnie. Ze trzy pokolenia już bezpiecznie się wychowały na jej przygodach. Z tym, że ta pszczółka z nalepki to nawet nie była pszczółka. Znaczy się wszystko miała jak Maja: odwłok w żółto brązowe paski i miała skrzydełka i czułki, włosy miała charakterystyczne - rude jak Maja. Ale zamiast przez wszystkich rozpoznawalnej twarzyczki, wstawiono jej coś na kształt wyświetlacza 16/9 w kolorze czarnym. Z czerni jego czeluści wyłaniały się wielkie zimne i hipnotyzujące oczy w kolorze grobowego błękitu. Jak z okładki jednego z horrorów mistrza Kinga.

 

Strony