Polityka



share

Po internecie krąży zdjęcie pokazujące nam jak to najbardziej demokratyczna z demokratycznych i najbardziej europejska z europejskich partii we Wszechświecie, czyli Unia Europejskich Demokratów, próbuje werbować nowych członków i sympatyków. W Koszalinie. Efekty tego były średnio udane bo na spotkanie nie przyszedł nikt.

Dlaczego o tym wspominam?  Bo partia owa to nic innego jak kolejne już wcielenie Unii Wolności, partii Mazowieckiego i Geremka. Jak część z nas zapewne pamięta, partia owa skończyła się z powodu zadzierania nosa a konkretnie nazywania siebie “partią ludzi rozumnych”. Przez co rozumie się, że cała reszta partii i ich zwolenników to kompletne ćwoki co to najwyżej mogą naśladować ludzi na poziomie. Skończyli, jak można było przewidywać, na wysypisku politycznym.



share

Lewica krwawi. Wyposzczona lewica krwawi nie tylko w Polsce i w USA. Cóż, jej prawdziwą religią jest władza, bez której nie może się odnaleźć w nowym świecie powracających tradycyjnych wartości. Koryto, albo śmierć! Globalistom, których wierzchowcem jest lewica, raptem zamyka się horyzont. Zbyt brutalnie , zbyt szybko i zbyt dużo osiągnęli, niszcząc po drodze z takim trudem wypracowany historyczny dorobek człowieka. Jego kulturę, religię, tożsamość, normy moralne, jego lokalny i narodowy patriotyzm rzeźbiony i wyryty przelaną rzeką krwi na przestrzeni wieków. Nadchodzi czas reakcji lokalnych patriotyzmów na brutalną akcję lewicy i globalistów.



share

Z pełną satysfakcją mogę sobie tradycyjnie krzyknąć! A nie mówiłem! Nie jest trudno pisać po fakcie, że protest opozycji w sejmie to czysta komedia. Napisać coś takiego zaraz po rozpoczęciu to zupełnie inny kaliber. Chwalić się nie będę, ale na pewno będę do znudzenia powtarzał, że czas najwyższy przestać biadolić. Trzęsie mnie całego, gdy czytam kolejne piętrowe bzdury o tym, jak się w Polsce nie da nic zrobić, bo ciągle układ jest czynny i potężny. Roznosiciele tego defetyzmu dzielą się na dwie grupy, Pierwsza to oczywiście prowokatorzy i sabotażyści, drudzy to wiejscy filozofowie, „ambitni” publicyści i jeszcze bardziej „fachowi” znawcy tematu.

Strony