Polityka



share

Dzisiejsze doniesienie PAP dotyczące wezwania Ewy Kopacz do prokuratury, przez większość odbiorców zostało odczytane skrótowo i przez to nie do końca właściwie. Prokuratura prowadzi kilka postępowań w związku z niedopełnieniem obowiązków w sprawie katastrofy smoleńskiej. W ostatnich dniach byliśmy świadkami wstrząsających ustaleń dotyczących profanacji ciał dwóch polskich generałów i w tym samym czasie Ewa Kopacz otrzymała wezwanie do prokuratury. Nie znaczy to jednak, że prokurator nagle dostrzegł taką potrzebę, i że ma to bezpośredni związek z tymi dwoma ekshumacjami. Przesłuchania odbywają się cyklicznie i tak się złożyło, że same ofiary wskazały na Ewę Kopacz, ale to jest tylko i aż dodatkowa metafizyczna okoliczność.



share

Cały dzień się zastanawiałem, czy pisać o… no właśnie, o czym, jak to w ogóle nazwać. Bulwersująca sprawa? Skandaliczne odkrycie? Barbarzyństwo w czystej postaci? Świadome bezczeszczenie zwłok, typowy bolszewicki „znak firmowy”. Wydaje się, że ten ostatni i rozbudowany opis najbardziej pasuje do wyników ekshumacji gen. Bronisława Kwiatkowskiego, ale to i tak nic nie znaczy wobec faktów, które odbierają ochotę do jakiegokolwiek komentowania. Z wielkimi oporami i po wielu wahaniach postanowiłem nie odpuścić, chociaż naprawdę ciężko skleić choćby jedno sensowne zdanie.



share

Powtarzanie znanej tezy, że Internet to potęga wypierające stare media, to już banał. Kiedyś było to trochę zaklinanie rzeczywistości, ale od kilku lat w tym stwierdzeniu zawiera się wyłącznie precyzyjne oddanie stanu rzeczy. Skoro zacząłem od banału, to konsekwentnie przywołam kolejny, mój ulubiony, a właściwie znienawidzony. PR w PiS leży i kwiczy! Nie pomagają żadne narzekania, prośby i groźby ze strony elektoratu PiS. Jarosław Kaczyński i jego najbliższe otoczenie nadal trzyma się jak pijany płotu absurdalnej teorii, że fakty same się obronią. Co jakiś czas, gdy spadną wewnętrzne sondaże coś tam się w PiS dzieje, komuś skacze piłeczka po głowie, niczym pomysłowemu Dobromirowi, ale dzieci z tego zazwyczaj nie ma.

Strony