Polityka



share

Jeszcze nigdy tak nie było, żeby partia zaliczyła dno, lądując na poziomie 3% poparcia i od tego dna się odbiła. Szczególnie dotyczy to partii, które kojarzą się Polakom z tymi samymi twarzami i cięgle próbują wracać w jakichś nowych konfiguracjach. Dobrym przykładem nie jest AWS, bo to był twór sztuczny przygotowany pod przejęcie władzy, dobrym przykładem jest Samoobrona. Partia była obecna niemal od początku „przełomu” ustrojowego i jak wszyscy wiemy umarła po 2007 roku, a do zgonu wystarczyło niecałe dwa lata przy władzy.



share

Masę spraw mam na głowie i do wszystkiego nie mogę się tak przyłożyć, jakbym chciał, a czasami to nawet tak, jakby wypadało. Jakimś cudem udało się jednak ukraść trochę czasu i dzięki temu pogrzebałem w faktach z ostatnich dwóch lat. W sprawie konfliktu Brukseli i Strasburga z Warszawą napisano więcej niż było potrzeba. Przeczytałem wiele piętrowych analiz, diagnoz i ocen wychodzących poza kompetencje autorów. Sam piszę sporo i znam z autopsji ból, gdy człowiek cierpi na brak tematu, dlatego też nie mam specjalnych pretensji, że każdy orze jak może – Czytelnik rozliczy. Ból twórczy normalna rzecz, ale czasami warto ulżyć sobie i innym i nie komplikować rzeczy prostych.



share

Parę dni temu popełniłem felieton z tezą http://kontrowe..., która brzmi bardzo prosto, Tusk stara się przypomnieć o sobie za wszelką cenę i interesuje go powrót do starego układu Kaczyński kontra Tusk, PiS kontra PO. Wywiad udzielony GW, gdzie Tusk opowiadał suchary w stylu „na Kremlu strzelają korki od szampana”, był pierwszą taką próbą, ale jak przewidziałem nie ostatnią. Po chwili pojawiła się druga i jeszcze słabsza akcja Tuska i Romana Giertycha wymierzona w Patryka Jakiego. Chodzi o bzdurę, jaką jest umieszczenie na Twitterze przerobionego zdjęcia z podobizną Tuska i Schetyny. Na tym obrazku obaj politycy są smutni z powodu porażki Niemców na MŚ w Rosji.

Strony