Społeczeństwo



share

Po opublikowaniu artykułu pt: „Faszyzm jako technologia uprzemysłowienia morderstwa”http://godnoscojca.salon24.pl/673893,faszyzm-jako-technologia-uprzemyslowienia-morderstwa spotkałem się z zaczepkami publiczności dotyczącymi moich rozważań i wniosków z nich płynących. Jeden z rozmówców zapytał wprost: do czego mi potrzebne są tak głębokie dociekania co do istoty martwego i doszczętnie przecież spróchniałego już faszyzmu?

Więc odpowiadam.



share

Nikt nic nie wie, przynajmniej ci, którzy powinni wiedzieć, znów nic nie wiedzą. Z samego rana poszła informacja, że prof. Szwagrzyk złożył dymisję na ręce szefa IPN Jarosława Szarka. Właściwie jest to zdanie przypuszczające, bo oparte jedynie na tradycyjnym „jak dowiedziała się nasza redakcja”. Z tego, co się dowiedziały redakcje wiemy też, że dymisja nie została przyjęta i to wersja pierwsza. W wersji drugiej JESZCZE nie została przyjęta. Dalej przypuszczenia mają się tak, że powodem desperacji Szwagrzyka miały być pieniądze, ale nie chodzi o wpłatę i premię dla naukowca, tylko o fundusze na badania genetyczne. Nie sądzę, aby ktokolwiek na portalu nie wiedział kim jest i czym się ze swoją grupą zajmuje prof. Szwagrzyk, ale miewamy sporo gości i w ogóle warto przypomnieć.



share

Trzy wydarzenia sądowe, w zaledwie 24 godziny, pokazały w jakim miejscu jesteśmy i z jakim sądownictwem mamy do czynienia. Zewsząd słyszy się argumenty, że nie można wyciągać wniosków na podstawie jednostkowych przypadków, przecież większość sędziów jest uczciwa i kompetentna. Jedna z dyżurnych bzdur i po porostu zwyczajny fałsz, który krąży w przestrzeni publicznej i miesza maluczkim w głowach. Prosta myśl oparta na żelaznej logice daje jasną wykładnię, gdyby większość sędziów była uczciwa i kompetentna, to nie mielibyśmy takich problemów w sądownictwie, jakie się każdego dnia ujawniają. Mniejszość i to zdecydowana, zachowuje się jak sędziowie, reszta to „nadzwyczajna kasta”.

Strony