swiat



share

Putin nie gra na kilku fortepianach, Putin uruchomił wojskową orkiestrę dętą i serwuje repertuar do wódki i kotleta, bawi się na oczach całego świata. Przez jedną jedyną chwilę, gdy się komuś pokrzyżowały interesy Rosja miała strach w oczach. Mam na myśli załamanie rubla, ceny ropy i giełdę, ale to się jakoś dziwnie szybko zaczęło prostować i znów stary kagiebista wrócił do pełnej formy. Nieustanne testowanie zachodu staje się nie tylko czytelne, ale bezczelne, kpiarskie i pozbawione jakichkolwiek parawanów. Nie lubię opierać opinii na jednej przesłance, bo bardzo łatwo się przerobić na błazna, dlatego początkowo nie wykluczałem, że zamach na Niemcowa mógł być zorganizowany przez frakcję KGB, która chce wymienić Putina na swojego cara. Jednak ta interpretacja wydarzeń straciła jakikolwiek sens, gdy się okazało, że Putin zadzwonił do matki zamordowanego, a na ulicach Moskwy nic się nie wydarzyło.



share

Zastanawiam się nad trochę inną wersją wydarzeń niż zdalne sterowanie RP III. Co do zasady i zdrowego myślenia, nic się nie zmieniło, bo nic się zmienić nie może. W Polsce od lat rządzą marionetki, które są poniewierane, szantażowane i ustawione po kątach przez kilku mocodawców, zamieniających się rolami i zyskami. Tylko to działanie miało sens, gdy trwała „wielka prywatyzacja”, gdy się prało ludziom mózgi i pompowało nową wersję realnego socjalizmu, jako „młoda demokrację”. Dziś wszystko jest poukładane, doszczętnie ogłupione, słowem można iść na urlop. Poza lasami do przejęcia i kontraktami dla armii nie ma się czym podniecać i umówmy się, że to są grosze w skali biznesów światowych. Putin walczy o taką stawkę, jak dawana Rosja Radziecka, islamiści walczą o Europę, Chiny z Izraelem walczą o Amerykę, Niemcy o Europę. Czy my aby nie przesadzamy z tym polskim pępkiem świata, podejrzewając, że to w Polsce stykają się wszystkie interesy światowej bezpieki?



share

Nie żartuję i myślę dokładnie tak, jak napisałem. Bardzo mi się podobało historyczne podsumowanie Schetyny dotyczące wyzwolenie obozu „Auschwitz” przez front ukraiński. Poezja i pełna klasa, ekstraliga można by rzec. Armia Czerwona na moment przestała być wyzwolicielska, ale ciągnęła się gdzieś za Ukraińcami. Porywczym i odwołującym się do „prawdy historycznej” chciałbym polać rozgrzane głowy wiaderkiem wody z lodem, chociaż podobne zabawy wyszły już z mody. Prawda historyczna jest taka, że od 1939 do 1945 roku nie było żadnych Niemców, ale na 5 lat narodzili się naziści. Inna prawda głosi, że w Katyniu nie doszło do żadnej zbrodni ludobójstwa, bo ta miała miejsce w „polskich obozach koncentracyjnych”. Od ładnych paru lat staram się powalczyć o polską prawdę historyczną, która w przeciwieństwie do wspomnianych nie wymaga większej korekty, wystarczy faktom przywrócić szacunek.

Strony