Komorowski „antystemowym” Kukizem powtarza manewr Tuska z Palikotem

Prześlij dalej:

Powtarzalność metodologii ogłupiania mas jest z jednej strony nudna, z drugiej imponująca, ponieważ nieustannie działa. Przyglądając się temu jak ludzie reagują na polityczne otępianie można zrozumieć wiele innych mechanizmów, na przykład dlaczego pomimo ostrzeżeń babcie nadal oddają ostatnie pieniądze „koledze” wnuczka albo jakim cudem akwizytorzy sprzedają za 3 tysiące patelnię, która na bazarze kosztuje 50 złotych. Rytualna „antysystemowość” to polityczna metoda na wnuczka i nie jest to polski wynalazek, ani też specyfika demokracji na dorobku, to znana technika odkąd pewien cesarz wprowadził do senatu konia. W RP III mieliśmy już kilku antysystemowych zbawicieli narodu, chronologicznie byli to: Stan Tymiński, Andrzej Lepper, Janusz Palikot, Janusz Korwin-Mikke (rotacyjny) i najnowszy nabytek Paweł Kukiz. Każdy z nich był teoretycznie inny, ponieważ siła kandydata antysystemowego polega na swobodnym zagospodarowaniu społecznych nastrojów i przerobieniu konkretnej grupy społecznej na sterowalnych buntowników.

Tymiński przygarnął zszokowanych utratą socjalnego bezpieczeństwa, które dawał PRL, uwiarygodniało go pochodzenie i obyczaje zachodnie, no po prostu wiedział jak się na świecie żyje i wszystkie recepty miał w czarnej teczce. Lepper gonił złodziei z Balcerowiczem na czele, gromadząc wokół siebie niemal cały elektorat chłopski sam będąc oszukanym przez banki chłopem. Palikot pozbierał wszystkich nowoczesnych, europejskich i świeckich przedsiębiorczych, aby zamienić kościoły na hurtownie, jako biznesmen nawrócony na ateizm. Janusz Korwin-Mikke ciągnie za sobą miłośników gier komputerowych, palenia zioła i utopi liberalnej, która jest mieszanką społecznego darwinizmu i pseudo intelektualnego ekscentryzmu. Przekonuje swoim stylem życia młodzież licealną i studencką, w końcu większość młodych ludzi chciałaby zostać królem Internetu i dobywać podziw grupy rówieśników poprzez wygłaszanie mądrości zmieniających świat.

Najnowszy „antysystemowiec” pozornie wydaje się dziwolągiem o charakterystyce konserwatywnego rockmana, który zmieni ustrój poprzez JOW, ale i on ma swoją wiarygodność. Kto lepiej nadaje się na kontestatora niż facet, który ze sceny i na płytach „olewał system”, popijał wódę przez większość swojego życia? Wystarczy mu dodać trochę powagi, jak na wersję konserwatywnego kontestatora przystało, z tym, że powaga musi zawierać cechy produktu uniwersalnego. Piłsudski biegający po lampach hipsterskiego radia plus fajny przebój i JOW, bo tak jest w Ameryce, w zupełności załatwia sprawę – konserwatywny kandydat antysystemowy kompletny. Bez żadnej gruntownej politycznej wiedzy można stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że powyższy zestaw "polityków" stanowi tak zwany koloryt polityczny, innymi słowy to polityczni jajcarze. W żadnym poważnym kraju na świecie nigdy podobni kandydaci nie przejęli i nie przejmą władzy, jednocześnie w każdym kraju występują, dokładnie w takiej samej roli, jak w Polsce.

Ich zadanie jest proste, mają zapobiegać wychodzeniu na ulicę, mają kanalizować bunt i tworzyć reprezentację polityczną dla wybranej części elektoratu, o nikłej wiedzy i świadomości politycznej. Co ciekawe uczestnicy tej jałowej gry po obu stronach nie maja złudzeń, przecież wyborca, na przykład Korwina-Mikke, doskonale wie, że baśń o „liberalizmie” skończy się jak zwykle i nie będzie żadnego obalenia reżimu, co najwyżej wielka radość z przekroczenia 5% progu wyborczego. Gdzieś w głębi umysłu zwolennicy politycznych akwizytorów zauważają, że to tanie patelnie z bazaru, ale widzą też całą oprawę, jak się pięknie smaży, jaki to świetny spektakl i w końcu biorą tandetę na raty. Dla wyborczego efektu mało istotne jest też to, który polityczny jajcarz występuje w roli sterowanego teczką, a który bezwiednie robi za pożytecznego idiotę. Naturalnie pierwszych łatwiej sterować, ale drugim wystarczy odciąć prąd, wyciszyć eter i jest po nich, stąd też na ekrany trafiają tylko pożyteczni, nie krzywdzący systemu „antysytemowcy”.

Odnosząc się z do bieżących wydarzeń, w kontekście odwiecznej gry pozorów, naiwność polityczna nowicjuszy nie może dziwić, ale gdy patrzę na reakcję ludzi, którzy w polityce siedzą od lat, robi się naprawdę dramatycznie. Doszukiwanie się pocieszeń w postaci ideologicznego „wsparcia” ze strony konkurencji i drugiego dna w jakichś wydumanych niuansach, gdy gołym okiem widać o co chodzi jest dla mnie nie pojęte. Przelećmy szybko i tylko ciężkim kalibrem po kreacjach z ostatnich dni odwracając role i bohaterów, żeby nabrać odpowiedniego dystansu. Oto do stacji Radia Maryja przychodzi „Anna Grodzka” i rozmawia sobie swobodnie z redaktorem redemptorystą. Ciężko na starcie z wyobraźnią? Dalej jest jeszcze ciekawiej, w pewnym monecie „Anna Grodzka” mówi do redaktora, że jest absolutnie przeciwna wyrzucaniu z pracy doktora Chazana i w ogóle ma poważne wątpliwości, co do eksperymentów z ludzkimi embrionami, ponieważ sama doskonale wie, jaki to ból urodzić się kimś innym, niż się czuje.

Na koniec audycji wzruszony ojciec redemptorysta całuję „Ankę” w rękę i udziela poparcia w nadchodzących wyborach, bo kandydat Duda ma zmienne poglądy na in vitro i jest taki sam, jak Komorowski. W nagrodę ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk czyni redaktora gwiazdą Radia Maryja i wypłaca mu premię, zaś słuchacze gremialnie głosują na „Ankę”. Ktoś uwierzy w taką historię? No to teraz wróćmy do Pawła Kukiza, który poszedł w gości do skrajnego lewaka „Kuby” Wojewódzkiego, od lat występującego w ostatniej fazie wyborów w roli dopychającego głosy. To u niego w 2007 roku, tuż przed wyborami, gościli: Donald Tusk i jego dzieci (oddzielnie), w 2010 studio wypełnili srający na Smoleńsk „dowcipnisie”, on sam śpiewał „piosenki o trupach”. Przed wyborami w 2011 Wojewódzki wraz z całym sztabem celebrytów udzielił poparcia Palikotowi, a na okładce „Wprost” krzyczał, że boi się PiS-u i odsyłał głosujących na PiS do lekarza.

Stacja TVN, która żyje z władzy i dzięki władzy, w programie o wielomilionowej oglądalności, na 10 dni przed wyborami, pozwala dyżurnemu naganiaczowi pociągnąć za sobą zbuntowane masy i poprzeć politycznego ekscentryka, aby Komorowskiemu odebrać głosy? Jeśli ktoś to kupił, to powinien sobie nastawić Radio Maryja i czekać, aż Rydzyk poprze „Annę Grodzką”, a moherowe babcie głosują na „transika”. Kto przy zdrowych zmysłach i nie otępiony pokazem smażenia na kosmicznej patelni będzie wchodził w jakieś bzdurne detale, gdy od generaliów smród się ciągnie na kilometry. Swoi ludzie na swoim terenie pociągnęli za sobą swoich fanów w takim kierunku, który był bezpieczny dla swojego Komorowskiego, a nie w takim, który otwiera drogę do zwycięstwa największemu wrogowi. Teraz wystarczy poukładać pozostałe klocki, które są wciskane na siłę nie w te miejsca, gdzie pasują. Pierwszy klocek usiłuje się wcisnąć Kaczyńskiemu, jednocześnie robiąc idiotów ze „spiskowców”. NAWET Kaczyński powiedział, że Kukiz jest fajny, no to czemu ci durni sekciarze znów węszą? A co miał powiedzieć polityk, wiedząc, że jest do zagospodarowania 10% elektoratu, który podkrada najpoważniejsza konkurencja?

Kaczyński miał na konferencji ku radości TVN-u i Komorowskiego powiedzieć to, co może bez konsekwencji napisać Matka Kurka? Kaczyńskiemu z Dudą nic innego nie pozostaje, jak udawać, że wszystko jest w porządku i utwierdzać elektorat w przekonaniu, że to Komorowskiemu Kukiz z Wojewódzkim odbierają głosy. Niestety z rzeczywistym przepływem elektoratu jest dokładnie odwrotnie, czego nie potrafią lub nie chcą zrozumieć nawet wytrawni analitycy i to do nich należy wyjaśnianie, co się dzieje, to oni mają grać na drugim fortepianie, ale bojąc się metki oszołoma wchodzą w bezpieczne polityczne i medialne role. Podział jest jasny i nieprzypadkowy: Polska racjonalna i Polska radykalna. W Polsce racjonalnej nie ma żadnej konkurencji, jest jeden jedyny Komorowski. W Polsce radykalnej tkwi cała reszta, której liderem przez długi czas był Andrzej Duda i jeszcze lideruje. Co wystarczy zrobić, aby się umocniła Polska racjonalna?

Zmienić lidera w Polsce radykalnej lub przynajmniej wywołać wrażenie zmiany, tym samym wprowadzić bezhołowie. Jeśli sztabowcom Komorowskiego uda się sprzedać Polakom, że Kukiz, Korwin-Mikke, Kowalski, Ogórek i Andrzej Duda to ta sama II liga, pan Bronek będzie robił za Ligę Mistrzów. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi Komorowskiemu brakuje jakieś 6%, niestety nie znam badań wewnętrznych PiS, ale skoro Kaczyński wychodzi na konferencję i przestrzega przed rozstrzygnięciem w I turze, to wesoło być nie może. Andrzej Duda przez długi czas był absolutnym liderem i jedynym poważnym kontrkandydatem nie tylko dla Komorowskiego, ale dla „systemu”. Odrabiał straty i z poziomu 15% wskoczył na poziom 30%, kosztem swojego najsilniejszego konkurenta, który startował z 60% poparciem. Co to oznacza? Bardzo prosty rachunek, Duda ma około 15% „ruchomego elektoratu” odbitego głównie Komorowskiemu i w ostatniej fazie wyborów traci seksapil na rzecz Pawła Kukiza. Sztab Komorowskiego nic nie ryzykuje idąc na całość w I turze. Dzieląc te 15% choćby po połowie między Komorowskiego i Dudę albo Komorowski wygra na oskrzydlającym manewrze albo spokojnie wejdzie do II tury.

Wszyscy domorośli statystycy, którzy twierdzą, że 100%, czy 80% elektrolotu jednego kandydata przeniesie swoje głosy na innego kandydata to analfabeci lub wyrobnicy sztabów. Niemal każde badanie pokazuje, że jakieś 25% glosujących na PiS nieźle ocenia rządy PO, a jeszcze więcej ma zaufanie do Komorowskiego. Tak funkcjonuje elektorat, to żywa tkanka, nie kawałek betonu, który można przenieść z miejsca na miejsce. JKM w 2010 teoretycznie poparł Jarosława Kaczyńskiego. efekt? Według różnych źródeł od 50% do 60% zagłosowało na Komorowskiego. Sztabowcy Bronka nie są idiotami, mają dziesiątki badań i doświadczenie z poprzednich lat i przede wszystkim mogą sobie pozwolić na ostry zwrot, by powalczyć o I turę, ponieważ nie ma takiej możliwości, aby obecny prezydent do II tury nie wszedł. Andrzej Duda ryzykuje wszystko i musi stawiać ostrożne kroki, żeby w pierwszej połowie nie odpaść. Strategia dla sztabu Komorowskiego jest jedna, niech radykałowie mają kilku zwalczających się liderów, dzięki czemu Komorowski jako racjonalny i poważny kandydat bierze wszystkich niezdecydowanych i pogubionych.

Nie wiem też komu przychodzi do głowy, że elektorat „antysystemowy” zagłosowałby na Komorowskiego, gdyby nie Kukiz i JKM? To wierutna bzdura z samej definicji i istoty rzeczy. Taki elektorat zostaje w domu albo na złość mógłby pokazać wała władzy, głosując na "pisiora", pod warunkiem, że nie miałby innego wyboru. Tak by się działo, gdyby zabawa z Kukizem i JKM miała po 3% uczestników. Gdy impreza rozkręca się do 10% to już można się pokusić o „sensację”. Zresztą po co zgadywać i dywagować! W 2011 roku Tusk zastosował identyczny manewr z Palikotem plus wycofanie JKM. PO nie straciła, tylko zyskała z 30 do 40%, „czarny koń” Palikot dostał 10%, w efekcie spadło PiS i SLD i to poniżej zdolności koalicyjnej. Komorowski ma rozpisaną finałową rozgrywkę i ma wszystkie narzędzia: dane z poważnych badań, media i bezpiekę do dyspozycji plus ostatnie dni kampanii, który najpewniej nie będzie opierał się na hakach, aby nie przysłonić efektu wielkiego męża stanu. 4 maja pogrzeb fałszywego autorytetu Bartoszewskiego, co z pewnością zmusi konkurencję do milczenia, 8 maja Komorowski pokaże się z Hollande, Orbanem i innymi prezydentami na Westerplatte i znów ma przewagę.

Na koniec przypomnę, że Komorowski ze swoim ludźmi rozegrał Tuska i jeśli tylko nadal za nim stoją właściwe siły, takiego Kukiza wciągną nosem i on się nawet nie zorientuje w czym wziął udział. Naturalną rolą opozycji jest gromadzenie głosów niezadowolonych z władzy. Realna szansa na zmianę władzy jest jedna, to poważny kandydat opozycji, który miałby szanse wygrać wybory w każdym szanującym się kraju, a nie 5 trefnisiów sprzedających polityczne utopie, aby władza spała spokojnie. Poważny kandydat nie ma wyjścia, musi dbać o uniwersalny przekaz docierający do 51% narodu i swoją powagę nie dostarczy atrakcji 10% poszukującym „funu”. Z tej prostej przyczyny będzie się mącić w głowach buntowników i niezdecydowanych do ostatniego dnia wyborów poprzez rozpraszanie, ośmieszanie i tworzenie miraży w obozie Polski radykalnej, czym Polska racjonalna wygra bez większego wysiłku, jak nie w I to w II turze. Chyba, że Polska radykalna w końcu nauczy się tej prostej gry propagandowej i rozpisze nuty na fortepiany. Terlikowski niech poprze Ogórek, „niepokorni” niech się zajmą subtelnym łączeniem Kukiza z Komorowskim i mainstreamem, a Duda z Kaczyńskim sobie poradzą.

6
51931 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

47 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Masz rację. Mój brat w przypadku konfrontacji K vs D zagłosuje na K.
    Pozyczam bratu Niebezpieczne Związki - w pierwszej glosuje na Kukiza, moze w II nie zaglosuje na K

  2. avatar

    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną." N.G.Dávila

    Otwarcie jesteś wrogiem 90% Polaków (program pasożytów z Pisu).

    Dlaczego w ogóle jesteś w mniejszości pasożytującej na narodzie i działasz (tak jak PO) wbrew woli 90% Polaków ?

  3. Mówią, że to wynalazek Schetyny. Czyli moźna by "jowniętemu" dodać otczestwo - Paweł Grigoiriewicz Kukiz.

  4. avatar

    "Historia nie zna demokracji,która by nie popełniła samobójstwa” J.Adams 1814 r.

        1772,1939 i teraz - demokraci pamiętamy !

    Jedyny ratunek to zmienić ustrój na silny i uczciwy, inaczej znów będą go zmieniali sąsiedzi.. ostatnio demokratycznie wybrany hitler ze stalinem..

  5. Ja jednak jestem niepoprawnym optymistą, I ten optymizm dekretuję jednym zdaniem :
    Komorowski może przegrać,
    Trudno powiedzieć jak to się skończy.
    Co do kukiza to nie ma cienia wątpliwości że to jest pacynka w rękach systemu...
    Klasyczny manewr "zajęcia przestrzeni" i wysuwania radykalniejszych  haseł niż hasła realnej opozycji przez systemowe pacynki..
    Tyle że akurat w 2015 roku może być inaczej.
    Złużycie systemu i jego ludzi widać gołym okiem, jakby nie było ( z tymi i następnymi wyborami) to już jest ostatnie stadium a na jakieś przepoczwarzenie i kolejną inkarnację post komuny nie widać pomysłu...
    Pozdrawiam,

  6. avatar

    Ale ja nie prorokuję przegranej, czy wygranej, bo jestem w tym beznadziejny, tylko właczam koguta, bo widziałem dziesiątki idiotycznych komentarzy "niepokornych" i "naszych", że Kukiz to torpeda na Komorowskiego i fajny "antylewak". Numer z Kukizem tak powtarzalny, że naprawdę żal patrzeć na tak idiotyczne reakcje.

  7. Powtarzalny z jednym zastrzeżeniem: Kukiz imho nie jest tego świadomy...

  8. avatar

    Moim zdaniem jest... Dzięki temu jesienią Sony (albo inna nagrywalnia) cudownie wróci do rozmów z Kukizem o płytce... z antysystemowym Borysewiczem...

  9. A mi się udało odwieść kolegę od Bula i przekonać do Kukiza.

  10. Drugim stanem wojennym?

    Kukiz na pewno wie w czym bierze udział, nie wierzę, że nie.

  11. Nie będę nudna i nie powiem, że znów masz rację:) 
    To systemowe puszczanie powietrza z balonika niezadowolonych a niezdecydowanych. 
    Stary, dobry, wypróbowany sposób systemu. 

  12. avatar

    urywek twego tekstu piotr.
    JKMw 2010 r teoretycznie poparl JK..efekt??wg roznych zrodel 50-60% zaglosowalo na gajowego..tymczasem gosc co w oficjalnej kampanii wyborczej garnituru ani razu nawet na 3 minuty nie zalozyl.poszedl do kubusia..ale za to najlepiej ubrany pod szyja polityk chyba jeszcze nie zdecydowal..chyba ze mi umknelo ze zapowiedzial ze bedzie wspieral obecnego mistrza mowy polskiej..wszystko to co piszesz to gotowanie Żabiej zupy..rzeczywiscie jest ruch spoleczny..nawet sudenci informatyki hurmem ofiaruja swoja pomoc w modyfikacji systemu liczacego glosy...a PKW ktos zapyta??ano PKW zapowiada ze...moze sie spoznic z podaniem wynikow wyborów o kilka dni..jest jeszcze kilka fakcików..jakis czas temu ponad 40% wyborców pisu deklarowalo sympatie dla gajowego...pozostaje zadac pytanie czy ten "fakt medialny" to prawdziwy fakt??czy tez rzeczywiscie tak ludzi myslą..nie wiem..mi sie wszystko uklada w obraz dziwny...jak ta zabawka sprzed ponad 100 lat dla dzieci w formie rurki drewniaej zkolorowym  szklem znieksztalcajacym ostrosc i kolor obrazu..NA DZIEN DZISIEJSZY..JA OSOBISCIE NIE MAM NIC..
    moze nawet pokusze sie na publiczne oswiadczonko ze to sa ostatnie ŚWIADOME!!!!wybory w calym moim zyciu!!!!!
    ..prawnik z krakowa mowi ze mysli ze mowi...a w zasadzie nikt go nie slucha..nikt nie wrzeszczy rodem jak gajowy o potwornym kryzysie finansowym;o sprzedazy ziemi slupom;o zbrodni skrytobojstwa na najwyzszym szczeblu;o haniebnej ofercie sprzedazy lasow;o dziwnym remoncie samolotu..etc..etc..na kilku tzw "niezaleznych"portalach prawicowych wszyscy publicysci;analitycy;socjolgowie uprawiają EMOCJONALNY onanizm nad nowa partią wykreowana przez 3 tenorów IIIciej RP..olechowki;czempinski;balcerowicz..A JA SIE ZAPYTAM???co to za opozycja ktora nie wrzeszczy tak jak gajowy ukazujac ludziom do czego tych trzech cwokow doprowadzilo stanim razem...CO TO ZA OPOZYCJ KTORA DOPUSZCZA DO POWSTANIA CALKOWICIE NIEUSUWALNEJ KONKRECJI!!!przeciez to ojcowie chrzestni PO..czy nie powinno byc glosno jak nigdy przedtem??pieprzyc slupki poparcia..jesli nowa odslona smutnych panow dopnie swego to juz nie bedzie powtorki z rozrywki..
    p.s. z uporem maniaka powtorze ze nie tedy droga..
    p.s. nr 2...glosuje w tych wyborach na jednego z "antysystemowych"..wybitny inteletualista..etc..etc..i pozwole sobie powtorzyc publicznie...ze widzac co sie swieci..to sa moje OSTATNIE!!!SWIADOME!!!wybory...chyba ze 11.05.2015 po ogloszeniu "potencjalnie-rawdopodobnych" wynikow..ktos bedzie mnie chcial..calkowicie zrezygnowanego-rozgoryczonego..przekonac raz jeszcze...

  13. avatar

    Opozycja daje sie wpuszczać w maliny panom od Dukaczewskiego... To oni układają i suflują "narrację"... Kukiz będzie pompowany a po 10/05 wypluje się go i będzie mógł wrócić do flaszki, nagrywania i ewangelii o JOW-ach...

  14. Dla żartu, którego nikt nie skumał napisałem parę dni temu, że gdyby nie Kukiz i inni "antysystemowcy", Komorowski nie miałby tak łatwo. Eksperyment się nie udał, pacjent zmarł, a powyższy tekst jest nekrologiem. I tak to się kręci... Zaraz zalinkuję panu od partiokracji:)

    Pzdr.

  15. Jeśli w sensie komu może pomóc no to oczywiście, że jest Komorowskiego i Schetyny. Przy całej mojej sympatii do Kukiza, mając w pamięci jego działalność od samego początku niestety muszę przyznć rację MK - on nawet nie zauważy jak oni go wciągną nosem i wyplują. 

    Natomiast nie podejrzewam go o świadome działanie na ich korzyść. Myślę,że facet wierzy w to co mówi. To co robi jest konsekwencją tego co robił od samego początku. Zawsze był mniej lub bardziej zaangażowany w politykę, ze względu na swój radykalizm poprztykał się ze swoim zespołem i koniec końców zerwała z nim kontrakt wytwórnia. Ale jednego nie jestem w stanie mu wybaczyć - ktoś kto tak uważnie obserwuje życie polityczne nie ma prawa robić takich głupot. To, że wierzy w to co robi, to, że dąży do celu wszelkimi środkami nie zwalnia go z obowiązku krytycznego spojrzenia na własne działania. Nie podejrzewam go o celowe działanie, ale aż takiej głupoty wybaczyć nie potrafię. 

  16. avatar

    Ależ jaka głupota !! :) Mądrość ludowa sama... Powiedzieli Pawłowi: startuj, walcz, zabieraj głosy systemowym (systemowemu) a potem wrócisz do nagrywania... Już my tam pogadamy z tymi z Sony, żeby na jesieni podpisali kontrakt... ale teraz musisz iść w polityke, po 10/05 masz spokój, możesz śpiewać o brzydkim i złym systemie który Cię dalej będzie pasł...
    I tak wkoło Macieju...

  17. BINGO!!!.Poza tym Komorowski wybory wygra w I turze, co do tego nie ma juz najmniejszych watpliwosci.

  18. avatar

    Nie byłbym tego pewien... Jest to prawdopodbne ale nie przesądzone... Poza tym w PO watahy sie dożynają... Grzegorz włąsnie wycina Grabarczyka... To nie spzryja konslidacji...
    Tym sposobem Schetyna ugrywa w PO swoje, Komorowski swoje a Kopacz przygląda sie bezradnie bo i cóż więcej może...

  19. Moim zdaniem nie bedzie. Tam się wywaliły naprawdę grube sprawy, zarżnięto kurę, która do tej pory znosiła złote jajka (miała wyjść płyta z Borysewiczem - swoją drogą też "ciekawa" postać, ale to materiał na inny wywód). Myslę, że ktoś postanowił upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Niech sobie Kukiz teraz poszaleje jak mu pasi, my go na "mizerię" jak panią Ogórek nie bedziemy póki co przerabiać, ale chwilę potem jest skończony. Śpiewanie o złym brzydkim systemie to jednak co innego niż jawne wsparcie dla pewnych grup, które jednak temu rządowi wygodne nie są (związki zawodowe), tudzież kompromitowanie Lisic i Stokrotek. Póki są w stanie go kontrolować i póki jest przydatny to OK, ale jak jego przydatność się skończy to może skończyć jak wspomniany wcześniej Lepper. Finansowo zauwaz to też jest inna liga niż Korwin, dorobił się paru setek tysięcy i nabrał kilku kredytów, ale to jednak zupełnie coś innego niż wielomilionowy majątek JKM, w dodatku wykonuje dosyć dochodowy zawód (choć oczywiście w tej branży łaska stacji radiowych na pstrym koniu jeździ). Z powyższych powodów jak dla mnie to raczej pożyteczny idiota niż człowiek świadomy swojej roli, co nie zmienia oczywiście w żaden sposób mojej oceny szkodliwości jego działań i ma znaczenie całkowicie drugorzędne w naszych rozważaniach. Najistotniejsze jest to, że krecia robota pozostaje krecią robotą. 

  20. Kukiz już się zdążyl pochwalić, że "nie przekaże swoich głosów żadnemu kandydatowi" w drugiej turze.
    To znaczy, że jest pozamiatane.

  21. kubuś lat 50 i 3/4 tudzież antysytstmowy i apolityczny Cimoszewicz który nie widzi nikogo fajnego w I turze, w II elektorat Kukiza powie żeby nie głsoować na Dudę a Cimoszewicz powie że trzeba zatkać nosy i ratować Polskę.

    Lis jest niezły, kilka dni temu przemawiał w imieniu żydów prześladowanych przez Polaków w czasie wojny, teraz sam został oskarżony przez reprezentantów środowisk żydowskich, ale zapragnął zaprezentować to światu w głośnej sprawie sądowej transmitowanej przez media. Chodzi o to że Żydzi są "przewrażliwieni" jak tylko "zobaczą słowo Żyd" w artykule. Gratulacje.

  22. Powaznie???

  23. avatar

    Niestety dopóki opozycję będą reprezentować takie koryfeuszki optymizmu jak Joanna Lichocka która wietrzy już nie tylko II turę ale i wiktorię Dudy a kampanię chce sprowadzić do obśmiewania BK to opozycja będzie tkwiła w tym kompocie po szyję...
    Oni po prostu chcą być tak samo "fajni" jak tamci tylko prawicowi i udają, że nie wiedzą że tamci fajni nie są... to banda sk...nów gotowa zrobić wszystko dla utrzymania władzy...
    Długi marsz to chyba jedyna szansa..

  24. Wyborcy Kukiza to ci którzy w życiu nie zagłosują na żadnego pisowca, a jednak coś ich kręci by dać głos. W drugiej turze, o ile będzie, zostaną w domu.
    "w życiu nie zagłosują" bo ten PIS jest "za bardzo kościelny" i jakiś emerycki.

  25. ...oni są zawsze parę kroków przed naiwnym pospólstwem, w końcu zjedli zęby na tym. Dlatego łudzenie się, że powstanie jakiś nowy ruch i coś zmieni, jest po prostu naiwne. Jedyne co mogłoby nam pomóc, to chyba tylko wojna na szczycie między służbami.

  26. avatar

    tam wojna trwa od zawsze..
    1sza odslona -kwietniowy sobotni poranek...pozniej juz bylo tylko gorzej..mam nadzieje ze sie zakiwaja na smierc...

  27. Moim zdaniem nie jest to sprawa analogiczna jak Tuska z Palikotem.
    Wtedy chodziło o wybory parlamentarne i Palikot osłabił SLD wchodząc do Sejmu i stając się koalicjantem PO.
    W wyborach prezydenckich nie ma znaczenia czy Kukiz odbierze parę procent w I turze Dudzie czy nie. Te procenty i tak nie pójdą na Komorowskiego.
    W II turze Kukiz nie poprze nikogo gdyż udaje "antysystemowca".
    Moim zdaniem natomiast Kukiz może zaszkodzić PiS w wyborach parlamentarnych gdyż tam jest tylko jedna tura.
    Kukiz jest facetem skoncentrowanym na "kasę" on chce na polityce zarobić , jest cyniczny tak samo jak Palikot i nie ma zasad.
    Kaczyński predzej wejdzie w koalicjęz Korwinem niż z Kukizem ,który zerwie każdą koalicję gdy ktoś z drugiej strony da mu więcej.
    Kukiz to nie jest pożyteczny idiota to człowiek interesu chce zrobić kase na polityce i to jest jego jedyny cel.

  28. Jedyna uczciwa postawa wszystkich kandydatów "antysystemowych" to walenie w Bronka. Kto nie wali w Bronka, ten zdrajca, trza mu uciąć...

  29. Test jest dobry. Tak się sklada, że ci antysystemowcy raczej walą w PiS niż w Bronka, a w najlepszym razie po równo, na zasadzie "wszyscy są tacy sami". Zapytać każdego z nich, na kogo przekazałby w II turze głosy swojego elektoratu. Żaden z nich nie powie, że na Dudę, jestem pewna. Kukiz już się wypowiedział. Kolej na JKM, Brauna, Kowalskiego. I to jest rzeczywiście najlepszy test.

  30. avatar

    POLITYCZNIE chodzi o JOW.

    W którymś momencie Kukiz zostanie "oblany kwasem masłowym" tak by ten intensywny zapach gówna doczepić do JOW, znaczy powtórzyć trick ze Stokłosą jeno w solidnej skali. 

    Inaczej,  przeciętny wyborca na JOW ma psem Pawłowa reagować jak na gówno, znaczy  ślinić się.

    Co do 'Anty-Systemowości' to nie istnieje coś takiego, to pojęcie to zwyczajna 'mózgojebka' jest. Można co najwyżej delikatnie 'przekulać'  System w nowe położenie a i tak jak w 'rollecoaster' poczujemy się. JOW'y dają ku temu jedyną szansę, stąd próby Systemu by zablokować możliwość. 
    '

  31. Problem w tym,że ciemny naród wszystko kupi. Kukiz wierzy w te JOWy jak mohery w Rydzyka, ale prawda jest taka, że większość wyboców w tym kraju jest po prostu durna. Fałszerstwa to swoją drogą, ale przecież cały czas jest możliwość zagłosowania na kogoś ze środka albo nawet i z końca listy, dlaczego zatem wszyscy głosują na pierwszych z brzegu? Bo tak naprawdę nie wiedzą na kogo głosują i ot, cały myk. Podoba mi się Kaczor to będę głosował na PIS. No i głosują. I nie ważne że w moim mieście niejaki Kosma Złotowski chciał budować kolejkę linową od dworca do dworca, był pierwszy na liście i to on się dostał do Europarlamentu a nie skądinąd rozsądny Zybertowicz. Z drugiej strony może i lepiej, bo tylko na bezmyślną maszynkę do głosowania ma kwalifikacje. To nie była kwestia takiego a nie innego systemu tylko bezmyślności tych, którzy stawiali krzyżyki. Ta bezmyślność nie zniknie w momencie wprowadzenia JOWów. To co jest w USA, że każdy może się zwrócić do swojego senatora - tego u nas i tak nie będzie. Kukiz moim zdaniem zbytnio upraszcza rzeczywistość. 

    System jednak tak czy inaczej się tego boi ponieważ to będzie oznaczało przetasowanie i to solidne. Teraz mają wszystko pod kontrolą, ale biorąc pod uwagę jak dużą popularność zdobywają niezależni kandydaci w wyborach samorządowych no to może im się to spod kontroli wymknąć. Nie na tyle,żeby stracić władzę, ale na tyle,że trzeba będzie inaczej rozdzielić stołki. Dlatego moim zdaniem po wyborach użyteczność Kukiza się skończy. Przeszarżował chłopak z kiepskim skutkiem dla wszystkiego o co usiłował walczyć. 

  32. avatar

    wymyśliłeś?
    No, no, no ...
    Jesteś oczywiście wyborcą?

  33. wytrzeszczone oczy Kukiza, to zastanawiam się po czym one takie są? Kortykosteroidach wzmacniających działanie adrenaliny? Facet jest przepity, odstawił wódę, więc co go tak nakręca? Przy okazji: przyjrzyjcie się uważnie jego twarzy, kiedy mówi.

  34. Dzień w tej sprawie był naprawdę "ciekawy" - radio rano podało, że prokurator, który czepiał się Czarka został odsunięty, potem PiS zawiesił swojego posła i zażądał wylania z rządu szegfa spółdzielni. Szef spółdzielni złożył dymisję.
    Nowym ministrem sprawiedliwości może zostanie kolejna psiapsiółka.

  35. Dodam jeszcze, że Grzesiek Zniszczę Cię w tych gierkach jest naprawdę dobry - coż, od października to będzie nowy polski premier...

  36. avatar

    Może będzie może nie ale kandydat naturalny... Takie wojny nie sprzyjają konsolidacji partii... Nie powiem żeby mnie to smuciło

  37. Rurku z TVN 24 odpala Grabarczyka za numer zrobiony Kamilowi D. :)
    Coraz śmieszniej/straszniej w tym kraju.

  38. tylko że:,
    1. gdyby Duda wspomniał  o tym że moża byłoby w przyszłości  rozważyć  JOW -y w systemie przedstawicielskim," złapałby za łeb Tatarzyna" jak nie w pierwszej turze to w drugiej.
    2. powinien propagandowo wyjść o krok  do przodu,
    - zrobić to może wychodząć  tylko na zewnątrz, składając kurtuazyjne wizyty na Białorusii (połechtać próżność Łukaszenki za wyważoną politykę w sprawie Ukrainy , przypomnieć o wspólnej historii i obiecać nawiązanie "bratnich" więzi) oraz na Litwie wstawiając podobne bajery..
    3.  powinien opowiedzieć sie za  przeprowadzeniem "obowiązkowego" referendum,
    na żądanie np 10 %  uprawnionych do głosowania obywateli

  39. Jeśli nie masz nic przeciw, to tekst ten przeczytam do dzisiejszej audycji Niepoprawnego Radia PL.
    Pozdrawiam,

    PS.W przyszłości chętnie przyjmiemy teksty, jeśli chciałbys sam czytać.

  40. Zwróć uwagę, że taki Bartoszewski był dobrze poinformowany i znał wewnętrzne sondaże partii. A przecież powiedział że chce żeby pochował Komorowski a nie kto inny.
    Może więc po 10.05 wszystko się zmieni J

  41. Są sondaże mówiące, że drugiej tury nie będzie!
    Duda wygrywa w pierwszej! We wszystkich województwach...
    A tak dla sportu dogrywka z Kukizem w II...

    http://fakty.in...

  42. Ja jestem dobrej myśli. Wczoraj w Oświęcimiu prawybory wygrał (na PWSZ) Duda, potem Korwin i dopiero gajowy był 3.

  43. w szczegółach nie.
    Gro osób,które pójdą w pierwszej turze głosować na p.Kukiza, w drugiej nie pójdzie wcale.
    Motywują to w prosty sposób.Chcą pokazać politykom obu stron ,że  pilnować żyrandola może każdy kto ma trochę poukładane we łbie.Na temat polityków maja zdanie ,że jak nie oszust to idiota .Nic ich nie przekona bo i jak to zrobić. Jeden z tych kukizowców( wcześniej PO) dostał wezwanie do sądu bo podniósł z jezdni dekiel i wrzucił do pojemnika ze złomem ale nie na swoim osiedlu.Kamerka nagrała .

  44. Pójdę ,po raz pierwszy w życiu !!!!!! i zagłosuję na Pawła, a w drugiej turze na każdego, który nie nazywa się Komorowski !!! polecam artykuł Łukasza Warzechy . Zgadzam się z nim w całej rozciągłości. Uważam ,że p. Piotr widzi zbyt dużo drugich den w wyborach prezydenckich. Mniej uwzględnia matematyki wyborczej. Moim zdaniem p.Piotr jest wspaniały w sprawie J.O. jeśli chodzi o P.K. to się z nim nie zgadzam . Czas pokaże kto ma rację.

  45. Głosowanie na Kukiza i pozostałych to nie błąd ani krzywda dla kandydata Dudy. Obywatele mają prawo wyrażać swoje zdanie wskazując najbliższego ich poglądom kandydata. To właśnie rolą liderów będzie skuteczne przypodobać się i daj Boże wypełnić oczekiwania wyborców Kukiza. Problem w tym, że ani PIS ani PO JOWÓW nie chcą i NIE wprowadzą. Proszę mnie nie mamić tezą, że Duda to jakaś alternatywa dla wyborcy Kukiza.
    Moim zdaniem autor posługuje się nieadekwatnym porównaniem do wyborów parlamentarnych. W prezydenckich rozwadnianie głosów jedynej słusznej partii PIS nie następuje, bo ordynacja nie jest szczęśliwie proporcjonalna.

  46. A jakie to są owe oczekiwania? Drugi Lepper?

    "Obywatele mają prawo wyrażać swoje zdanie wskazując najbliższego ich poglądom kandydata."
    Mają, a jakże, tyle, że jak na razie to więcej jest poglądów telewizora niż ich własnych.
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Żadne JOW dopóki nie nastąpi dekomunizacja, a w tej dziedzinie akurat karku nadstawili bracia Kaczyńscy, za co jednemu głowa z rzeczonego karku spadła.
    Inaczej będzie taki JOW jak na Ukrainie i na pewno nie taki jak w Anglii gdzie również daleko do ideału świadomości obywatelskiej.