Prześlij dalej:

Ktoś znów wrzucił w przestrzeń publiczną słynne słowa towarzysza Winnickiego „nie ma kim robić” i tym jednym zdaniem da się podsumować kolejną próbą wzniecenia rewolucyjnego ognia. Przyznam się, że z lenistwa nie sprawdziłem jak się nazywa najnowszy Lenin namaszczony przez Żakowskiego i sprawdzać nie zamierzam, bo zaraz go nie będzie, a właściwie już go nie ma. Z okazji 80 miesięcznicy miał być majdan, a wyszło „chodź się bić na długiej przerwie”. Rewolucja puściła cichego za to mokrego bąka. Najmocniej przepraszam za obrazowość porównań, ale nic mądrzejszego z tej biedy wydobyć się nie da. Ile by tych nowych zapowiedzi „mamy dość, zrobimy porządek” nie było, tyle będzie kompromitacji i każda z nich coraz bardziej kompromitująca.

Nie ma kim robić, a rewolucja bez wodza i komitetu zdolnego zarządzać tłumem, zamienia się w farsę, burdę pod tanim lokalem. Pragnę po pierwsze uspokoić, po drugie pozbawić wszelkich złudzeń. Obecny stan rzeczy jedynie w połowie jest wynikiem inteligencji i politycznych talentów Jarosława Kaczyńskiego, druga połowa sukcesu to śmierć Kiszczaka i Jaruzelskiego. Siłą rzeczy sposobu na odwrócenie starych proporcji nie ma, niegdysiejsi wodzowie socjalistycznej rewolucji z grobu nie wstaną, bo byli niewierzący. Następców Bogu dziękować nie wychowali, co jest naturalną konsekwencją i ceną przyjętej przez nich strategii. Każdemu naczalstwu zależy na tym, żeby jak najtańszymi środkami uzyskiwać jak najlepsze wyniki. Zmieniły się realia i po 1989 roku ruszyła masowa produkcja idiotów gotowych kupić każdą blagę, dzięki czemu starzy towarzysze dystansowali zachowywali przewagę na kilka długości.

Okrągły stół oparł się o prostą regułę podziałów. Bierzemy pół na pół, wy sobie kapusie i „legendy” Solidarności weźcie władzę, my bierzemy banki, media, sądy, prokuraturę, stowarzyszenia literackie. O zerwaniu umowy nie mogło być mowy, bo przekazujący władzę mieli szafy wypełnione teczkami i w każdej chwili mogli tej atomowej broni użyć. Po obstawieniu najważniejszych instytucji i biznesów w „państwie”, sama władza sprowadzała się do spektaklu, kolejne gabinety miały bawić gawiedź i odwracać uwagę od miliardów lokowanych na tajnych kontach. Dlaczego w takim razie to wszystko padło na pysk i podnieść się nie może? Kadry, kadry i jeszcze raz kadry! Myli się, a mówiąc wprost, głupcem jest ten, który uważa, że Kiszczak, Jaruzelski i ich wychowankowie, ale jeszcze z czasów komuny, to grupa nieuków i miernot, która rządziła wyłącznie dlatego, że używała argumentu siły.

Po 1989 roku nie było żadnej siły, wszystkie przekręty i demokratyczne wizje sprzedano naiwnym, dosłownie sprzedano, bo jeszcze musieli za to zapłacić. Okrągły stół to była potężna i niezwykle inteligentna operacja, jakbyśmy dziś powiedzieli, logistyczna. Oczywiście, że z perspektywy czasu można powiedzieć, cóż to za finezja, przecież całość sprowadziła się do jednego wielkie złodziejstwa, a łupy podzieliły dwa gangi. Na tym polega inteligencja, aby przy takich operacjach przyjąć proste rozwiązania, ale skutecznie i niewidzialnie wprowadzić je w życie. Było to możliwe wyłącznie przy zachowaniu jakości kadr. Na czele stali zawodowcy od robienie polityki i ogłupiania mas – Kiszczak z Jaruzelskim. Obaj dysponowali odpowiednimi materiałami i ludźmi, którymi obstawili kluczowe przyczółki.

Wielu dziś pyta, czy nie dało się wcześniej wyrwać z PRLII, otóż w moim przekonaniu nie dało się i nadal by się nie dawało, gdyby nie zgon starej kadry, która zdobyła przewagę praktycznie nie do odrobienia. Wraz z odejściem Kiszczaka i Jaruzelskiego natychmiast ujawniła się mizeria następców. Peerelowscy generałowie chcieli wychować pokolenie bezmyślnych, cynicznych relatywistów, którzy dla kariery zrobią wszystko. Udało im się to doskonale, ale paradoksalnie jedynie we własnych szeregach. Zapomniał Kiszczak i Jaruzelski, że Polacy całymi wiekami budowali Polskę w podziemiu i była to Polska prawdziwa, nie ta rzucona motłochowi na pociechę.

Najłatwiej zrozumieć przemianę, która się dokonała porównując kadry. Popatrzcie sobie na Drawicza i Dworaka, a zrozumiecie, dlaczego Polacy zaczęli otwierać oczy. Porównajcie sobie prezesa Rzeplińskiego z towarzyszką Łętowska i w lot zrozumiecie skąd totalna kompromitacja TK. Posłuchajcie archiwalnych wywiadów Aleksandry Jakubowskiej i zaraz potem włączcie sobie Tadlę-Kret, Gozdyrę albo Michalik. Tylko popatrzcie na Sikorskiego i spróbujcie w nim dostrzec Geremka lub chociaż Olechowskiego. Weźcie takiego Kwaśniewskiego i tym razem nawet nie próbujcie ustawiać go przy Komorowskim, podobnie jak Schetyny przy Millerze. Mamy do czynienia z klasyczną kaleką sztafetą pokoleń, taką z życia wziętą. Dzieci „z dobrych domów” okazały się kompletnymi idiotami, nijak nie przystającymi talentem i inteligencją do swoich rodziców.

Takie dokładnie są współczesne dzieci rewolucji, które nie mają żadnego zaplecza, żadnego dowództwa, a całym zamieszaniem rządzi bełkot i przypadek. Po co się katować socjologicznymi analizami, zwyczajnie spójrzcie na te twarze Petru, Gasiuk-Pihowicz, Kijowskiego, Kierwińskiego, Siemoniaka, Kraśki, czy Lisa. Te twarze mają zastąpić Kiszczaka i Jaruzelskiego? Nie są tego w stanie zrobić ostatni żywi, jak Miller i Kwaśniewski, bo nie mają kim robić, próżno szukać choćby Leppera, żeby zajął się ulicą, o Wałęsie, chyba największym dowcipie i majstersztyku Kiszczaka, nie ma co wspominać. Kto robi wiece? Janda, Kondrat, Olbrychski? Wypasione, nażarte stare misie, które się przez te 25 lat oblały tłuszczem i wyglądają na wiecu jak Ryszard Kalisz na wybiegu haute couture. Tak wygląda szpica rewolucji, za masy robią emerytowani szeregowcy esbeccy i dawni kaowcy.

Na takiej mieliźnie ostatni żywi nic nie poradzą. Kwaśniewski i Miller to był drugi szereg, który potrafił doskonale odgrywać role, ale nie pisać scenariusze. O rewolucji można zapomnieć i leniwie przewracać się na drugi bok, z tymi ludźmi, z tymi „ideami”, Kaczyński ma co najmniej 8 lat królowania. Role się odwróciły, gdy stary układ zajmował się produkcją idiotów, którzy pójdą na rozkaz w obronie każdej afery, Pan Jarosław budował sztab i armię na starych zasadach. W sztabie elita, w armii wystarczą wierni. Dziś mamy prosto zdefiniowany front. Po jednej stronie zawodowa armia Jarosława, po drugiej zdemoralizowana partyzantka, która się ostała po rozbiciu wojsk Kiszczaka i Jaruzelskiego. Co ważne, takich zaległości nie odrabia się w jeden dzień, czy nawet rok, to jest praca na pokolenia. Gdyby nawet wysłać takiego Petru do rewolucyjnego Harvardu, to co najwyżej atrament wypije. Towarzyszu, rozejść się!

5.808
22005 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Świetne ma Pan pióro! Lubię Pana czytać!

  2. Napisane zgrabnie, ale czy się nam to tak łatwo uda? Jest jeszcze UE, ale na szczęście i ona powolutku mądrzeje i na nieszczęście postępaków i naszych Totalnych pojawił się D.Trump. W sumie 'nie jest źle'.

  3. avatar

    ten, z tego zdjecia niech lepiej rozliczy sie z $$$$$$$$$ ktore wplynely z USA na konto Solidarnosci.

  4. Moja koleżanka z pracy, nie żyjąca od paru już lat niestety, każdą dyskusję na temat tego przekrętu stulecia o kryptonimie "transformacja ustrojowa" i jego skutkach dla Polaków i Polski, kończyła zawsze jednym krótkim zdaniem: "... Wydymali nas koncertowo, przy naszym zresztą spontanicznym aplauzie ..." Teraz też widać "ogromną chęć szczerą do dalszego dymania" u tych wszystkich pożal się Boże "opozycjonistach" takich i owakich. Ale na szczęście nasze i Polski tylko na chęciach się to kończy ... inteligencji i wiedzy brakuje im brakuje zdecydowanie ... i oby tak dalej. Chciało by się powiedzieć tym wszystkim "twardym opozycjonistom", nazwisk których z lenistwa nie będę wymieniał, tak trzymać ...

  5. Pieniądze się rozeszły.

    Wobec tego, wkrótce rozejdzie się także i ta wieść, że towarzysz się rozszedł.

    Teraz tylko czekać na echa z zagranicy, tudzież na  posiłki czy inną odsiecz, skoro nawet brat redaktora Adama chce wspierać komitet obrony de...

  6. Rorpbmy swoje pamietajac ze panek historii jest Bog, ktrego reke  wiad po tyk jak zmieniavwie scena polityczne, geopolityka...

  7. Jakiegoś nowego brodatego bolszewika sobie znaleźli, Kasprzak chyba. Ostro gada i zawzięty strasznie na plebs nie miłujący swych elit. Zobaczymy przez ile dni pociągnie ten wózek.

  8. Kasprzak został rozpracowany - człowiek Frasyniuka do robienia zadym:

    link:

    link:

  9. Nie zgodzę się z Tobą.
    Po pierwsze Kiszczak i Jaruzelski nie byli żadnymi tytanami intelektualnymi, a Kiszczak nawet matury nie miał.
    To jest owszem ładny konstrukt i się niby zamyka, ale właśnie w tym założeniu jest błąd.
    To były zwykłe trepy, które rozumowały po trepowemu.
    Podwójne zwycięstwo PiS w wyborach 2015 wynika z czego innego - z rozjechania się rzeczywistości i nachalnej propagandy.
    Wbrew pozorom głównym ideologiem i mózgiem medialnym ostatnich 25 lat był Michnik. A można założyć, że wcześniej również.
    Doprecyzowując Michnik + Kuroń + Geremek - ten tercet w połowie lat 80 prowadził rozmowy z Jaruzelskim i Kiszczakiem - tym były przesłuchania, na które chodził do Lesiaka właśnie Kuroń.

    Problem z kadrami oni owszem mają, ale nie tylko.
    Problemem dla nich jest to, że pewna formuła, którą jako bezalternatywną, oni przyjęli właśnie dała (daje) ciała na całej linii, nie tylko w Polsce.
    Nie wypracowali przez ten czas żadnej innej koncepcji. Ponieważ uwierzyli we własne głupoty, że rozwój społeczny to więcej multi-kulti, więcej gender, więcej dewiantów i zboczeńców.
    Jednym z podstawowych założeń ich programu jest dekonstruktywizm. Gdzie oczywiście dekonstrukcji ma podlegać religia katolicka i tradycyjne normy kulturowe. Chodzi również o zanegowanie podstawowej wartości jaką promuje Kosciół Rzymski, czyli uniwersalizm moralny. Jest jedna moralność i jedno prawo, które obowiązuje wszystkich. Próbuje się to zastąpić moralnością sytuacyjną - czyli moralną względnością czego przykłady widzimy na co dzień w wypowiedziach niektórych ludzi - głównie redaktorów i celebrytów, którzy się produkują u tegoż Michnika.

    Oni oczywiście mogli ugrać więcej, czego przykładem są kraje w Europie zachodniej - Francja, Hiszpania, Austria czy Włochy - rozmyślnie wymieniam tu kraje, które de nomine są krajami katolickimi, bo Niemcy i Holandia to kraje protestanckie.
    No więc mogli więcej ugrać i być może nawet wygrać również w Polsce, tylko musieliby się bardziej podzielić z ludźmi kasiorką. Po prostu, gdyby umożliwili ludziom przyzwoite i dostatnie życie to tym mniej ludzi by się interesowało tym co się dzieje w polityce i kto co mówi i co robi.
    Ale ponieważ oni mają de facto sowiecką mentalność - dla nich jedyną akceptowalną sytuacją materialną jest taka, że oni żrą kawior a reszta jest wdeptana w błoto i niedojada, no więc z powodu tej mentalności się na swoich pomysłach o "nowoczesności" i "nowoczesnym społeczeństwie" przejechali.
    A ponieważ nie wygenerowali z siebie żadnego alternatywnego scenariusza to dlatego w tej chwili wpadli w taki kociokwik i wyrabiają (wypisują) rzeczy, które są oczywistym zaprzeczeniem wszelkich reguł na pozyskanie elektoratu.
    Fakt, że nie mają kadr jest pochodną faktu, że nie wygenerowali żadnej innej koncepcji. Bo nad koncepcjami zawsze pracuje zespół. Ludzie się spierają, rozmawiają, czasem nawet kłócą, ale właśnie z takich rozmów wynikają koncepcje, a ci którzy je wypowiadają stają się z automatu liderami.

  10. IMO kasiorka szła na dobrobyt w Europie Zachodniej, oni brali co najwyżej łapówki-prowizje od wyprzedawania majątku narodowego - gdzieś było podane, że Produkt Krajowy Netto Niemiec jest większy o 1/4 od ich Produktu Krajowego Brutto, co miało oznaczać, że Niemcy 1/4 przychodu mają z wysysania zagranicy, kolonizacji Mitteleuropy. A co do wygranej PiS - gdyby miał nie wygrać, to imo by nie wygrał, a jak wygrał, to miał nie rządzić, co właśnie widzimy. Ktoś odpalił nagrania z Sowy&friends i Amber Room, itd, itd.

    Ad. "wygrywania wyborów" audycja z 21.07.2016, JKM idealnie przewiduje, kto i jak wygra w USA - początek nagrania link YT:

  11. Tutaj to ja się nie zgodzę, przynajmniej co do Kiszczaka. To że nie miał matury nic nie znaczy, bandzior był po prostu inteligentny, tak zwana wrodzona inteligencja mu przypadła w udziale. I korzystał z tego na tak zwanego maksa, od początku swojej "kariery" już w drugiej połowie lat 40 XX wieku - do czego to już zupełnie odrębna sprawa. W tandemie Jaruzelski-Kiszczak to Kiszczak był, jeśli mogę tak określić, samcem Alfa. Zresztą o ile sobie przypominam, to właśnie Kiszczak był tym który zwerbował Jaruzelskiego jako agenta o pseudonimie Wolski.

  12. KOD

    Komuniści

    Ormowcy

    Donosiciele

  13. Summa summarum dzisiejszego artykułu użyję maksymy, którą sobie wydumałem -"lewak najpóźniej w trzecim pokoleniu stanie się dewiantem (lub degeneratem)"*.

     

    *Jeżeli uraziłem czyjeś uczucia, to i tak z tego powodu nie jest mi przykro!

  14. komentarz X

  15. Tak pisać potrafił chyba tylko śp. Maciej Ryba Rybiński...

    Brawo!

  16. No no MK czapki z głów. 

    Od dawna coś takiego mi się w głowie kręciło, ale dopiero teraz ujrzałem spisek generałów w całej odsłonie. 

    Czerwoni, nie czerwoni ale głowy mieli na karku. Ile się musieli namęczyć przy zmianach by nic nie zmienić. Pewnie tylko nie przewidzieli tak szybkiego ( lub wogóle) upadku systemu. I tu zaczęły się dla nich schody... brak kadr.

    pzdr :)

  17. Matko Kurka uwielbiam Ciebie, jesteś super.

  18. (...) rewolucja bez wodza i komitetu zdolnego zarządzać tłumem, zamienia się w farsę (...)  - chciałbym zwrócić uwagę na wyrażenie "zarządzać tłumem" - przepraszam, ale jakim tłumem? Nie ma wodza i komitetu, nie ma też żadnego tłumu :) "Wielka ogólnopolska akcja 13 grudnia" jak mówi ten facet od Obywateli RP toż to kpina będzie, jak i ten "przytup" 10 grudnia. Tak, możemy spać spokojnie.

  19. Ja też mam świetne pióro ;"Watermans" a piszę tak sobie .Brawo Matka Kurka za tekst powyżej  ( inne też ).Majstersztyk .Oni takich piszących nie mają ,im musi wystarczyć ktoś taki jak Żakowski et consortes .Brrr.No i dobrze no i na zdrowie.