Prześlij dalej:

W kultowej już „Nocnej zmianie” każdy widz odnajdzie swoje ulubione fragmenty. Moim ulubionym fragmentem jest wybór Pawlaka na premiera III RP. Trwało to wszystko parę sekund i chociaż sam Waldek na początku się krygował i wspominał coś o „gangsterskim numerze”, to jego zbędne rozterki kończą się odwołaniem rządu Premiera Olszewskiego i powołaniem rządu Pawlaka. Kim był Waldek Pawlak w tamtym czasie? No właśnie chodzi o to, że absolutnie nikim. Do kanonu politycznej komedii przeszły jego wystraszone miny, kompletne pogubienie i brak choćby minimalnego obycia. Dlaczego w takim razie został premierem? Paliło się teczki pod Wałęsą i wieloma innym fałszywi legendami „Solidarności”. Potrzebny był ktoś, kto nie wzbudza większych emocji i będzie miał wystarczające poparcie w sejmie.

Dokładnie takie i jeszcze bardziej żenujące biznesy polityczne robiono na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas było to możliwe, wystarczyło odpowiednio skadrować dowolną lebiegę, a jeśli nawet i to się nie udawało, jak w przypadku Pawlaka, to setka autorytetów wyjaśniała Polakom, że mamy do czynienia z genialnym politykiem – polskim Churchillem. Mieliśmy wówczas dwie telewizje i obie prowadzone przez agentów SB, mieliśmy praktycznie jedną Gazetę Wyborczą, również naszpikowaną kapusiami bezpieki i nie mieliśmy Internetu. Polityka robiło się łatwo, lekko i przyjemnie, nikt specjalnie nie szukał osobników charyzmatycznych, liderów opinii i tak dalej. Za znak firmowi III RP lat dziewięćdziesiątych uznać trzeba towarzyszy z PZPR, którzy przebrali się z drelichów w garnitury i zostali przeszkoleni, żeby światowo się prezentować przed kamerami. Takim sposobem prosty towarzysz Kwaśniewski został Kennedym z PRL-u i musiał wygrać z wybory z Wałęsą, któremu do dziś nikt słomy z butów nie wyjął.

Tamte stare czasy już nie wrócą, żyjemy w zupełnie nowej rzeczywistości tu i teraz nie da się z kapelusza wyciągnąć Pawlaka i wygrać wybory przy pomocy dwóch obstawionych telewizji, wspieranych przez jedną gazetę. Wszelkie powroty do polityki kończą się blamażem, tak było z Wałęsą, Kwaśniewskim i tak jest w tej chwili z Frasyniukiem. Mało tego! Z drugiej strony nowe twarze zaliczyły jeszcze większy upadek. Lider Nowoczesnej partii stał się pośmiewiskiem, były lider KOD został symbolem przekrętów i obciachu. Teoretycznie udał się ruch zwany Kukiz’15, ale widać, że i to się sypie, a w żadnym razie nie da się z tej zbieraniny ulepić partii rządzącej. Cóż pozostaje? Bogu dziękować nic i jeszcze raz nic, przy tym każdego dnia członkowie totalnej opozycji dostarczają Polakom rozrywki, kolejnymi pomysłami na przejęcie władzy.

Najzabawniejsza na świecie sondażownia IBRIS ogłosiła właśnie, że Polacy najbardziej ufają Kosiniakowi-Kamyszowi, czyli współczesnemu Waldkowi Pawlakowi, ze wszystkimi podobieństwami. W tym samym czasie główny ekonomista PO przedstawia się jako kompletny ignorant, którego przerosła wiedza z 3 klasy szkoły podstawowej i podaje procent biedy z sufitu, podzielone przez zero. III RP na gwałt potrzebuje kogokolwiek, kto nie byłby chodzącą żenadą, ale nikt taki się nie zgłasza. Jest to efekt negatywnej selekcji. Zarzucano Kaczyńskiemu, że wykosił ze swojego otoczenia wszystkich zdolniejszych od siebie. Bzdura, po pierwsze nie ma w Polsce zdolniejszego polityka od Kaczyńskiego, po drugie Kaczyński wyczyścił szeregi z „Pawlaków”, a zostawił wojowników i dzięki temu wygrał.

Czystki przeprowadził Tusk i Komorowski, wyciął wszystkich mądrzejszych od siebie i tak się narodziły gwiazdy formatu: Kopacz, Szczerba, Gajewska, Nitras, ale także Petru i te wszystkie jego myszki agresorki. Odkąd światem rządzi Internet nie ma cienia szansy, aby z dnia na dzień zbudować polityka, który porwie tłumy. Niektórzy pocieszają się Macronem, ale mówimy o polskiej rzeczywistości, u nas Macronem jest Petru i jak skończył wszyscy wiedzą. Konieczność powołania nowej grupy zdolnej odzyskać władzę jest więcej niż oczywista i takie próby muszą być podjęte, ale kandydatów na nowego Waldka Pawlaka trzeba będzie na innej planecie poszukać. Nie ma kim robić!

6
14061 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. Kaczyński jest bardziej mężem stanu niż politykiem. I w tej kategorii, jeszcze bardziej był Lech Kaczyński.
    Prezydent Poznania został pierwszym chrześcijaninem Polski.

  2. Dał się ochrzcić?

  3. Dał ale chrzest mu się nie przyjął. Poznaniacy twierdzą, że święcona woda wywietrzała.

  4. avatar

    a'propos..
    pełna zgoda..te wybory były przełomowe...ciekawi mnie niezmiernie co sie stanie przy następnych...w końcu ktoś..kogoś..bedzie musiał wysunąć na lidera "konstruktywnej opozycji"...
    myśliwi wiedzą że do postrzelonego tygrysa lepiej nie podchodzić za blisko..jesli nie podchodzić w ogóle...
    cesarzowa z berlina będzie chciała usiąść przy nowym rozdaniu..a wprzypadku narastającej grozy w europie..potencjalnym wybuchem rewolty muzułmańskiej i rzezi na wielką skalę..nie jest to jak dla mnie zbyt wesoła perspektywa..bo..nie widzę..ani nie czuję tego by nasi zachodni sąsiedzi pogodzili się z tym że Polska zaczyna wychodzić z cienia...
    smoleńsk nie rozliczony..
    na komisji sejmowej pani małgosia nie pyta nikogo (na razie) gdzie się podziała kasa z lokat w złoto..i dlaczego powstała firma lotnicza ostfriesische lufttransport olt..i dlaczego te pieniądze miały akurat zniknąć w tamtych bankach..a nie w innych...

  5. cesarzowa z berlina 4 lata temu popełniła ogromny błąd biorąc na popychła do PE wnuka dziadka z wehrmachtu
    tym samym bezpowrotnie straciła kontrolę nad naszym krajem
    miejsce wnuka zajęła prowincjonalna doktórka (metr od szpadla z należytą starannością) a później niezbyt kumaty facet z uśmiechem wioskowego głupka
    przy lenistwie gajowego gwarantowało to sukces PiS_owi
    jutro dam na tacę żeby obecny stan trwał wiecznie... :-)

  6. Kiedy dziś poczytałem o przewagach Kosiniaka i Kamysza, to do otwarcia dzisiejszej MK nie mogłem uspokoić swojej przepony.
    Ale to co Pan zrobił z tym niusem to mistrzostwo świata. Szacunek Panie Piotrze.
    PSL v. PiS - czy to już "pochwycenie" brzytwy?

    "Miałem sen" - zaczną powstawać Kluby Kontrowersyjnych.

  7. MK porównał Macrona do Petru i miał rację. Identycznie wykreowane postacie z podobnym obłędem w oku. Niby to samo, ale zanurzone w innych cieczach. Europejczycy budzą się z letargu poprawności, ale Polacy szybciej otworzyli oczy i dojrzeli, że Petru to lipa. Zabawne jest to, że nadal staramy się dorównać zachodowi. Tymczasem, ważniejsze jest docenienie tego co mamy i dokąd zmierzamy.

  8. Lewe grabie sobie podają, znamienne :-)

  9. Jakies male ruchy widac na linii Gowin-Kukiz, do tego rozne RAZy i Warzechy czekaja na okazje zeby zmaterializowac swoj gimnazjalny autorytet. Latka leca, a oni ciagle pusci w twarz, pisac trzeba, raty gonia, na dobrego malta nie ma... jak zyc?