Na tym etapie dyplomacja w wykonaniu PiS musi być toporna

Prześlij dalej:

Toporna dyplomacja to jedna z krótszych definicji oksymoronu, ale zamierzam bronić tego szalonego pomysłu i od razu wyjaśniam w czym rzecz. Przez ostanie ćwierćwiecze Polska była postrzegana przez wszystkie znaczące kraje i rozmaite znaczące instytucje jako pionek i to dosłowny pionek. Wystarczyło kilka słów urzędniczyny średniego szczebla, czy nawet parę wersów w kolorowej, byle zachodniej, prasie i zaczynało się pokorne merdanie polskim ogonkiem. W końcu dożyłem czasów, w których polski rząd reprezentuje polski interes i jeśli to konieczne wbrew wszystkim innym interesom. Co do opisanego stanu rzeczy zgodzi się chyba każdy, również najostrzejszy krytyk, przecież główna krytyka PiS skupia się na powtarzaniu, że Polska nie szanuje europejskiej wspólnoty i wartości. Nawiasem mówiąc pierwsze nigdy nie istniało, a drugie skończyło się gdzieś tak pod koniec XIX wieku, ale do rzeczy. Skąd ten szalony pomysł, żeby dyplomację wyposażać w topór? Powód jest banalny, otóż nie ma czasu i środków, żeby przez wiele lat odbudowywać z mozołem to, co zostało przez lata pogwałcone i zrujnowane. Przyzwyczajenie Niemców, Ruskich, Brukseli, a także USA, że na każde skinienie nie tylko padniemy na twarz, ale jeszcze grzecznie podziękujemy i pochwalimy demokratyczne standardy, musi się skończyć jednym cięciem. A co jest lepsze od topora, do przecinania niegodziwych przyzwyczajeń? Pełna zgoda, że dyplomacja PiS póki co jest toporna i da się to rozpoznać gołym okiem. PiS mówi językiem do bólu otwartym.

Gdy pada zarzut ze strony niemieckich lewaków, że jesteśmy krajem rządzonym modłą faszystowską, natychmiast dostaje germaniec prawdą historyczną po oczach. Reakcją na obniżenie przez złodziei ich złodziejskiego rankingu, jest odpowiedź z wątroby, że to zemsta za opodatkowanie zachodnich korporacji i banków. Całkowite zaprzeczenie dyplomacji, która opiera się na aluzjach, grach słownych no i legendarnym stwierdzeniu: „dyplomata to ten, który osiągnie wszystkie zamierzone cele i jednocześnie pozostawi przeciwnika w przekonaniu, że to on jest zwycięzcą”. Nic podobnego w wykonaniu PiS się nie dzieje i bardzo dobrze, bo na tym etapie dziać się nie powinno. Nasi „przyjaciele” i wrogowie muszą otrzymać jasny komunikat, że te wszystkie polityczne zapowiedzi nie są tylko paplaniną, ale rzeczywistą zmianą kierunku politycznego. Bardzo dobrze, że się PiS z Niemcami i Brukselą nie cacka i nazywa rzeczy po imieniu, dzięki temu każdy w UE już wie, że skończyła się symbolika polskiej racji stanu obrazowana przez Tuska, który nie odrywał nosa od pośladków Merkel. Toporna dyplomacja nie należy do tanich, koszty ponosimy i nie mam tu na myśli głupot typu „wizerunek”, tylko pewne nieporozumienia, które mogą wystąpić tam, gdzie ich być nie powinno, choćby w kwestii rozmów z NATO. Niemniej jednak innego wyjścia nie widzę, trzeba było przejść przez ten etap i jeszcze jakiś czas Polska z tonu spuścić nie może. Zbyt wczesne przejście z bezpośredniego zaznaczania swojej wartości mogłoby być odczytane, jako skrucha i powrót do starego.

W związku z powyższym i znając Kaczyńskiego nie spodziewam się, żeby przez najbliższe miesiące i zwłaszcza w czasie „debaty” w Brukseli doszło do złagodzenia polskiego stanowiska. Przypuszczam, że nie zabraknie podkreślania polskiej suwerenności i jeśli padną słowa o szacunku, to wzajemnym: Polski do Europy i Europy do Polski. Naturalnie toporna dyplomacja nie powinna trwać wiecznie, bo wówczas rzeczywiście pojawią się podstawy do stwierdzenia kompleksów i histerii. Na moje oko partnerzy Polski już po 2 miesiącach zrozumieli, że żarty się skończyły i Polska chce być figurą nie pionkiem. Drugie tyle powinno wystarczyć na utrwalenie i pokazanie, że nie da się więcej dyscyplinować Polski zamówionymi paszkwilami i śmiesznymi wykresami szarlatanów. Po utrwaleniu efektu dyplomatycznego bezwarunkowo musimy przejść na profesjonalną dyplomację i spośród wszystkich modeli, moim ulubionym jest model brytyjski, konserwatyście nie wypada mieć innego gustu. Także zgadzając się z tezą, że dyplomacja PiS jest trochę od siekiery, uważam tu i teraz, że taką dyplomacją budujemy solidny fundament. Inna rzecz, czy to jest efekt zamierzony, czy wynikający z braku umiejętności? Wydaje mi się, że umiejętności nie zabraknie, a i topór za pół roku po prostu nie będzie potrzebny.

6
32526 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

52 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Toporna dyplomacja nie należy do tanich, koszty ponosimy :

    Mam w rodzinie frankowiczów. Oni już złorzeczą, że z winy PiS zapłacą więcej. Tłumaczę, że to z winy S & P, ale wiedza swoje : że to po to, aby menelom po 500 wypłacić.
    I autostrady będą droższe właśnie dlatego..
    Teraz pytanie, których głosów jest więcej i jak szybko się ta toporna polityka zmieni, bo od tego zależy powodzenie przedsięwzięcia?

  2. Tych co mają dostać po 500 jest więcej niż stratnych frankowiczów. No, ale to nie dotyczy dyplomacji w zasadzie. Sankcje są za karę, za wygranie wyborów nie przez tą partię która miała wygrać i trwanie w tym błędzie zamiast podania się do dymisji i przywrócenia rządów PO. Ostatecznie nawet niech by rządził formalnie PiS i Duda, ale by robili to co Kopacz i Tusk na ich miejscu.
    Pod takim warunkiem Unia łaskawie da łapę do ucałowania.

  3. avatar

    że spadek złotego jest nie z powodu bezpośredniego działania, ale 500 jest dopiero obiecane. Cała nadzieja w dzielnych chłopakach z krajów arabskich i Afryki.

  4. Najazd islamski to jedyny obszar pełnej zgody narodowej, i chyba główna przyczyna przegrania wyborów przez PO. Nawet wielbiciele Tuska trochę się przestraszyli. Niech tyko coś nie wyjdzie z 500zł i władza zmięknie w temacie imigracji, a słupki pisowe spadną do zera. Stąd cały połączony wysiłek Unii i opozycji idzie w kierunku uwalenia tych wątków. PiS zostanie z samym kijem bez marchewki.

  5. avatar

    pokładan w tym, że te dzielne chłopaki wysmarzą coś ekstra rozrywkowego 

  6. Sami z siebie może nie, ale jak im dobrze zapłacić to mogą coś odwalić. Jak we Francji.

  7. Euro bo dostalibysmy obuchem jak Grecja... Teraz pytanie retoryczne: Dlaczego Donald Ryzy Msciwy Facet tak spieszyl sie z tym wejsciem do strefy?

  8. Wątpię czy się śpieszył. Gadał to co było akurat modne. Zawsze tak robi.

  9. i dosyć jednak niemrawej i grajacej na czas rekacji rządu.
    Okazuje się, że niedawno PKO BP kupił Nordeę a wraz z nią spory pakiet frankowych kredytów.
    To by wiele tłumaczyło.

  10. w rodzinie frankowiczów, ale nie gadają o menelach. Rodziny patologiczne dostaną równoważne bony na dzieci, by można było kupic tylko! artykuły potrzebne dzieciom. Nie alkohol, papierosy, itp. Tych meneli jest może parę procent, a gros społeczeństwa czeka na tę kasę.  Znam kilka rodzin , oboje pracują, i często nie styka...Tzw.socjal na dzieci to normalka na Zachodzie, wreszcie mamy rząd, który podmiotowo traktuje obywateli.
    Autostrady? Nie jechałam, nie stać mnie. Mimo wykształcenia, talentu i pozycji w swoim zawodzie.
    Czas najwyższy na jawne pokazywanie palcem, ze europejski król jest nagi, i na zasadę wzajemności. Jak Kuba Bogu, tak...Gwadelupa Gwadelupie:)

  11. avatar

    Ależ oczywiście się zgadzam. Tyle, że takie głosy o menelstwie na zasiłkach co i raz słyszę. Naprawianie gospodarki po takim kataklizmie, jakim była rabunkowa gospodarka PO musi być bolesne i pełne wyrzeczeń. Zawsze takie wyrzeczenia najbardziej dotykają najsłabszych. Te 500 zł jest więc krokiem w dobrą stronę.
    (Gdzieś to pisałam, ale nie pamiętam, gdzie.)
    Bo co się tyczy gospodarki, jest jak mówili w Pulp fiction
    "- Wszystko OK?
    - Nie. Kurewsko daleko od OK.
    Naprawianie potrwa. Nadal nie mamy lokomotywy, co pociągnie (coś niby jest, ale za mało tego)

  12. to kij się zawsze znajdzie. Po pierwsze primo, to nie PiS nakłaniał ich do kredytu we frankach, po drugie primo pamiętam rok 2008 i franka po 4.90. Twoi krewni pyszczą, bo tak mają i już. Mnie, 60 letnia znajoma zaatakowała o in vitro, że niby zlikwidowane. ??? Nie wytrzymałem i palnąłem: a co ty Zocha chcesz zostać celebrytką, jak ta aktorka?
    Ludzie cięci na PiS zawsze znajdą argument, przeważnie z dupy wzięty i nie ma sensu wdawanie się z nimi w dyskusję. Ja moim mówię krótko: Naród wybrał i basta:-) Naród jest głupi, pada odpowiedź. A, to już jest ocena, bo statystyski mówią co innego. I na tym koniec dyskusji.

  13. avatar

    pełna racja. Oczywiście naród nie był głupi, gdy wybierał PO ;)

  14. w pewnym momencie kosztował 1.90 PLN. Wkrada się pewnie "literówka". 

  15. avatar

    baaaaardzo bym chcial wiedziec..co panowie ustalili...jak to mówią..ze jeden obrazek jest wart tysiaca słow...jezyk mowiony;mowa ciała KIEROWNIKA jest bezcenna...czy byly ustalenia o "wczesniejszym" powrocie???a z "kierownikiem" nie ma juz w ogole o czym gadac...schardzial i schamiał do konca...choc pod tą pozą kryje sie newyobrazalny strach...a to mnie tylko cieszy!!!...
    a wracając do przyszlosciowego pomyslu komisji sledczych "roznorakich".(choc to nie temat felietonu)..ja od razu zaznaczam ze jestem calkowicie przeciw...dlaczego??bo będa jaja...a co bedzie jesli panowie-poslowie-ministrowie z ramienia PO przyjma taktyke pana producenta filmowego z przed lat i jedyne co uslyszymy to to ze NIKT..nie bedzie odpowiadał na ŻADNE pytania???..po co komu ten cyrk???przepraszam za "wyjscie" przed szereg...ale zwykle procesy sadowe wystarczą..
    a co do dyplomacji i polityki...bedziemy mieli okazje przekonac sie na wlasnej skorze..co tak na prawde w eurokolchozie o nas myslą...bo ten "MYK" z obnizeniem rattingu to taki psikusik byl...

  16. Jak "nasi" urzednicy w Brukseli "oddolnie" demonstruja w obronie "demokracji" podczas wizyty PAD.

    Ciekawe czy spiewaja Ode do radosci w godzinach pracy czy tez wzieli wolne? I z czyich biur powypelzali? Ktos z europoslow rozpoznaje swojego asystenta? Tlumacza? Kogos z rodziny? Szwagra? Corke? Znajomego krolika?

    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-01-18/prezydent-w-brukseli-przed-budynkiem-rady-ue-dwie-manifestacje/

  17. avatar

    OTÓŻ TO....
    ciekawe ktore "domy medialne" beda "grzać" ten temat..i jak długo....

  18. Tania propaganda. W dodatku wywołana przez emocjonalne komentarze niezbyt rozgarniętej dziennikarki Polsat News. Ludzie, którzy pracują w europejskich instytucjach nie mogą demonstrować w godzinach pracy, ale mogą to robić jeśli wezmą wolne. Oczywiście nie mogą ujawniać, że są urzędnikami, ale nic nie poradzą na rozhisteryzowanego dziennikarza.

    Moje trzy grosze:
    Primo, w "Brukseli" jest mnóstwo ludzi PO i innej lewicy. Nie są to urzędnicy tylko politycy: europosłowie z asystentami, pracownicy biur regionalnych obsadzani przez samorządy, ambasady, konsulatu i przedstawicielstwa RP przy UE. Plus różne biura fundacji, stowarzyszeń i innych organizacji - choćby PAN.
    Secundo, wśród urzędników (Komisji, Rady i Parlamentu) są ludzie o różnych sympatiach politycznych - także lewicowych.
    Tertio, policzcie sobie sami ile osób, z kilku tysięcy Polaków pracujących "w Brukseli" dało się porwać nakręcanym przez PO i Petru emocjom i przyszło demonstrować. Jakby liczyć % to może Poznań okazał by się bardziej "nowoczesny". Sorry Poznań - nothing personal.

  19. avatar

    No właśnie: pionek.

    Odkąd pamiętamy, my i nasi pradziadowie, Polska była tylko pionkiem. Czy to takie dziwne, że tak wielu ludzi nie czuje się Polakami? Polska od stuleci była na kolanach - a co to jest Polska? To przecież nie tyle ziemia, co naród polski, który ją tworzy! Jeśli ktoś, z racji urodzenia, może czuć się kimś innym (chociażby Niemcem) - czy to takie dziwne, że naturalnie skłania się do kraju zwycięzców? Czy to takie dziwne, że identyfikuje się ze zwycięzcą, jeśli z racji pochodzenia wolno mu powiedzieć, że w jego żyłach płynie właśnie ta krew?

    Teraz sytuacja się odwróciła, ale krew to krew...

  20. Teraz właśnie, jest odpowiednia pora na użycie dyplomatycznej siekierki. Co wyrąbiemy, to nasze.
    Nie przejmujmy się prawdopodobną rezolucją jaką planuje podjąć PE w naszej sprawie. Będą to jedne z ostatnich podrygów liberlewaków w Europie. Uwarunkowania się zmieniają, nadchodzi czas refleksji.

  21. Kiedy oni nam mówią o potrzebie współpracy i europejskiej lojalności w kwestii imigrantów - trzeba im wytykać Nordstream.
    Merkel imigrantów sama zapraszała - a chce, żeby dzielić się obowiązkami. My Nordstreamu nie zapraszaliśmy, a mimo to lojalności wobec nas nie było.

  22. "Toporny" do pomocy -cieszy.
    Fragment wypowiedzi Mariana Kowalskiego dla "wPolityce"
    Uważam, że Prawo i Sprawiedliwość - które ma plany w znacznej mierze zbieżne z tym co mówiliśmy jako Ruch Narodowy- będzie w przyszłości potrzebowało takiej siły, która z prawej strony będzie dopingowała do ostrych działań. Potrzebujemy takiego Jobbiku, który pcha Orbana do przodu. Potrzebna jest w Polsce siłą, która będzie mówić o polskiej racji stanu, a jednocześnie nie będzie się oglądać ani na Moskwę, ani na Brukselę.

    EDIT:
    A do dyplomacji na poziomie siekiery a nawet topora idealnym kandydatem byłby Grzegorz Braun ;)

  23. jest jak skalpel: ostry i precyzyjny. Do operacji na otwartym mozgu.

  24. Wprawdzie Amerykanie nie powiedzieli tu niczego nowego, ale jest wyraźnie powiedziane to, co od dawna mówi się nieoficjalnie. Wklejam z... tvn24:

    "Sunday Times": Rosja oskarżana o finansowanie skrajnie prawicowych partii w Europie.
    [...]
    "Amerykański wywiad ma przeprowadzić dochodzenie na temat sposobów infiltrowania partii politycznych w Europie przez Rosję, która oskarżana jest o ich potajemne finansowanie" - pisze w niedzielę brytyjska gazeta "Sunday Telegraph".
    [...]
    "Śledztwo amerykańskiego wywiadu ma określić, czy rosyjskie służby specjalne finansują europejskie partie polityczne i organizacje charytatywne z zamiarem "podkopania politycznej spójności [Europy - przyp. mój]", popierania agitacji przeciwko natowskiemu programowi obrony przeciwrakietowej i podkopania prób znalezienia alternatyw dla rosyjskich surowców energetycznych" - czytamy w "Sunday Telegraph".
    [...]
    Przedstawiciele wywiadu nie mówią, które partie mogą być przedmiotem dochodzenia, ale najpewniej może chodzić o skrajnie prawicowe ugrupowania, w tym węgierski Jobbik, Złotą Jutrzenkę w Grecji, Ligę Północną we Włoszech oraz Front Narodowy we Francji, który w 2014 roku uzyskał od rosyjskiego banku 9 mln euro kredytu. Rosyjskie działania mogły również wpłynąć na to, że w kwietniu odbędzie się w Holandii referendum w sprawie ewentualnego zablokowania bliższych relacji UE z Ukrainą - pisze "Sunday Telegraph".

  25. Znaczy jankesi znów kogoś z kimś chcą skłócić cudzymi ręcami i szykują mięso armatnie.

  26. Widzów WIADOMOŚCI TVP .Teraz można "uprawiać "nieużytki  Dyplomacja zawita pod strzechy ,i bez problemu każde działania PISu,  Polacy  zrozumieją i dadzą zielone światło.
    Za moment Europa będzie zajęta problemami Niemiec a szczególnie A. Merkel .Wszystko idzie (JEDZIE) w dobrym kierunku .

  27. avatar

    A Merkel  stąpa po coraz cieńszym lodzie. Krytyka wobec niej nasila się. Były premier Bawarii Stoiber zarzuca jej, że niszczy Europę i daje czas do końca marca na zmianę decyzji w sprawie imigrantów. Sterowana kanclerz miota się i chyba nie widzi wyjścia z sytuacji. CSU obawia się utraty głosów na rzecz AfD w marcowych wyborach w trzech krajach związkowych. A już 6 lutego czeka nas demonstracja PEGIDY w Warszawie. To będzie widok! Niemcy protestujący przeciwko islamizacji Europy w stolicy Polski.

  28. avatar

    a przepraszam...na czyje "zaproszenie" przyjadą??
    edit..
    ostatnio przyjechala "duza grupa socjalistycznej młodzieży niemieckiej" na 11.11...na zaproszenie pana żakowskiego i sierakowskiego...moze panikuje..ale mi sie to zle kojarzy..
    chyba ze tym razem bedzie innaczej.................................

  29. avatar

    Sama się zastanawiałam kto ich zaprosił. Będą demonstrować również w Tallinie, Bratysławie, Pradze, Birmingham. Ponoć PEGIDA ma swoje filie w kilku (nastu) dużych miastach, m.in. w naszej stolicy. Wygląda na to, że sami się zaprosili:-)

  30. niemiecka demonstracja w Warszawie. Nawet w sprawie imigrantów. Mają swój kraj i swoje miejsce do demonstracji. Niemcy wybierali Merkel tyle lat, a jak im teraz nie pasuje,  niech teraz jadą na demonstrację do Berlina. Nie podoba mi się...

  31. avatar

    Oto link do artykułu o PEGIDZIE i manifestacji w Krakowie we wrześniu 2015. 

    http://pl.blast...

  32. Niedobre jest to tworzenie jakiejś filii pegidy w Polsce. Nie chcą osobiście tu demonstrować tyko rzucić jakichś polskich opłaconych zastępców na pożarcie mediom. Wygląda na podpuchę.
    Pegida jest ruchem czysto lokalnym, enerdowskim, antypolskim z zasady. Chcą swoimi problemami narobić nam syfu.

  33. avatar

    Zgadzam się z Tobą. Właśnie przeczytałam to i owo o PEGIDZIE i teksty te utwierdziły mnie w przekonaniu, że najlepiej trzymać się o tego niby-antyislamskiego tworu z daleka. 

  34. No tak. Dla nich "polnisze szwajne" jest jeszcze bardziej szwajne niż "islamisze szwajne". Z tym że te drugie daje im po ryju, a pierwsze jest potulne. Chcą nas wrobić w centrum faszyzmu europejskiego i dosypać za karę trochę niereformowalnych muzułmanów.

  35. Dzieje się....w wiadomościach przypominają "Nocna Zmiana" i Tuskowe "policzmy głosy".
    Wałesa sam się prosi pod topór: S. Cenckiewicz, G.Braun?, A.Macierewicz? vs TW Bolek
    Miazga, takie topory lubię :)

    EDIT: Nie wierzę, że on tak sam z siebie - chyba aż taki głupi to nie jest?
    Ktoś mu kazał, żeby zbyt dużo nie wyszło? Coś jak ruch wyprzedający - dyskredytacja Sumlińskiego, żeby odsunąć od faktów?

  36. avatar

    co w tym "zbiorze zastrzezonym " takiego jest..ze elektryk sie jednak zapowiedzial???i tak to mu nie wiele da..bo moj ulubiony intelektualista-rezyser zrobi z niego miazgę...
    stawiam kolekcje banknotów..ze jednak nie przyjdzie............

  37. Za Niezależna.pl:

    "Wiadomości TVP - po zmianie kierownictwa odważne i rzetelne - podobają się widzom. Ostatnio serwis wieczorny oglądało 4,4 mln Polaków, podczas gdy Fakty TVN zgromadziły przed telewizorami jedynie 3,3 mln widzów."

  38. avatar

    pogadamy o niezależności i zaprzestaniu merdania ogonkiem w momencie gdy polska poprowadzi twardą politykę wobe ukrainy, albo rozpocznie rozmowy z białorusią, albo stworzy front i strategię przyszłych stosunków polsko - rosyjskich, albo włączy w swój dyplomatyczny target turcję - można by jeszcze parę wymienić - jak dobrze wiemy to się nigdy nie stanie a przynajmniej dopóki jankesi, którzy trzymają naszą smycz i kaganiec z lekka nie odpuszczą ;) więc nie czarujmy się jacy to jesteśmy niezależni, tylko dlatego, że nasz pan pozwolił nam poszczekać na wspólnego przeciwnika ;) oczywiście, patrząc realistycznie, niezależność jest niemozliwa w tym momencie, nieważne kto by rzadził, ale przynajmniej nie bawmy sie w tę demagogię i ściemnianie - lepiej powiedzieć wprost od kogo jesteśmy zależni i dlaczego - to przynajmniej pozwoli nam na wypracowanie jakiejś strategii - inaczej niczym oprócz koloru flagi nie bedziemy się róznić od towarzyszy sprzed kilkudziesięciu lat, którzy prasowali ówczesnym łby, jak to prl jest niezależna i samodzielna ;) 

  39. oprócz przedostatniego zdania gdzie słowo "także" jest nie na miejscu.

  40. Dyplomacja to poker i układ kart w łapie. Co jest w naszej ? Jak długo można udawać, że się ma fulla lub przy najmniej karetę, jak długo można podbijać na sucho ?
    Żeby przypierd….toporem trzeba go mieć w umięśnionej łapie.
    Gdy się łapać za topór ledwo go dźwigając wychodzi parodia siły i możliwości.
    Kierunek polityczny można zmieniać toporem i owszemmn, można tym toporem dostać również w łeb. Pytanie jak zrobić żeby przy….ić gdzie potrzeba nam a jednocześnie nie dostać odwzajemnionej odpowiedzi. Ale co tam pozostaje jeszcze twardość łba. Tę zaletę akurat mamy przećwiczoną do perfekcji.
    Z Innej ‘’parafii’’

    Czyży wiosna we WSI ? W pewnych rejonach jąder ciemności biorą nieśmiało za ch…. j i za bort. Nareszcie zaczeło się ‘’przeczyszczenie środowiska’’
    Krzepiąca Wiadomość Dnia ! W ABW zostaną zwolnieni wszyscy agenci sprzed 1989 r.

  41. Karty akurat są jeśli ktoś ma wyobraźnię i odwagę je zbierać. Brakuje jednak graczy, bo ludzie wypełniający MSZ i ambasady to taki postGeremkowo-Sikorski klan, który nawet z karetą asów mówi pas, bo granie w polskim interesie to ostatnia rzecz jaką chcielil by robić.

    Dwie zasady.
    Nie grać starą talią, którą wszyscy gracze już dawno sobie poznaczyli, tylko nowymi kartami. Kandydatury Andrzeja Dudy i Beaty Szydło to przykład jak to działa.
    W cudzej grze zawsze jesteśmy pionkami, więc musimy kreować swoje reguły i rozgrywać to na boczku. Vide spotkanie JK z Premierem Orbanem.

  42. Przykład topornej dyplomacji, być może pomyliłem z dyplomacją topora. Ta druga byłaby lepszym sposobem, zwłaszcza z chu….i rozwalającymi Polskę od środka. Toporna dyplomacja ? Jakiś szkopsko robiony ciul z czerwonym ryjem straszy z Brukseli i na jego strachy zjawia się na baczność cała reprezentacja narodu, z prezydentem na czele. Przyjmujemy pokaz czołgania najwyższych przedstawicieli państwa polskiego przez brukselskich cwaniaków wzbogaconych o kwikot warchołów odtrąconych od koryta. Premiera rządu łaja byle poślebydlę, pętak ściągający na własny kraj kłopoty. Rzeczywiście trzeba sprytu i zręczności, a przede wszystkim sprawnych instrumentów państwa, żeby ukrócić praktykę srania we własne gniazdo. Jak ? Ano tak, że składa się ofertę nie do odrzucenia co niektórym ‘’bohaterom’’ brukselskiej inicjatywy. Są ludzie i są

  43. sposoby no i oczywiście białe jak śnieg rękawiczki. Jak nie wiedzą niech jadą na szkolenie do CIA lub FBI.

  44. avatar

    że ten brak certolenia się w gadce to również na użytek wewnetrzny. Do mało zorientowanych lepiej trafią bezpośrednie słowa niż dyplomatyczne "ą" i "ę".

  45. Pieknie i jak zwykle wszystko sie zgadza , tylko ten nos Tuska przy posladkach Merkel nie pasuje . Tu trzeba uzyc , panie MK " topornej dyplomacji" i glosno powiedziec , ze chodzi o jezyk lizacy dupe pani kanzlerin , a wtedy dotrzemy do sedna !

  46. Oczywiście na oko wygląda to tak, że PiS nie robi nic w sprawie Smoleńska oprócz komisji, którą w BOR powołał nowy szef biura na zlecenie Błaszczaka. Oczywistą oczywistością jest, że od 17/18 listopada M. Lasek, Mundek Klich i wiele osób z NPW czy komisji Millera (na pewno ludzie z NPW wynoszą materiały smoleńskie - i to nie tylko do GW - przed objęciem tego terenu przez Ziobrę) jest objętych pełną inwigilacją służb pod nowym dowództwem. Jednak upieram się, że załatwienie do kwietnia, najpóźniej do maja, jakiegokolwiek konkretu ws. Smoleńska ułatwiłoby PiS życie i to bardzo na arenie międzynarodowej. Rozumiem, że ekshumacje i odkłamanie fałszu ws. materiałów wybuchowych (fałszerkę z CLKP podpisało dwóch "orłów" - nazwisko jednego pamiętam: Matyjasek) można zrobić dopiero 1 - 2 kwietnia (Pan Zbyszek będzie od 31 marca PG), ale jest kilka rzeczy, które można zrobić JUŻ - np. rozpocząć w TVP EDUKACJĘ SMOLEŃSKĄ i pokazywać jak MAK, Tusk, Klich i Miller tworzyli nowe zasady fizyki, a filmy w TVP np. o przenikaniu przez drzewa samolotu (dzięki filmowi motolotniarza mamy pełny obraz ruskiej bajki Anodiny) dałyby podstawy do myślenia kolejnym ludziom. Pokazać zdjęcia jak inny tupolew wyciął kilkaset metrów lasu nie łamiąc skrzydeł, pokazać co robią gazy wylotowe odrzutowca, itd., itd.
    Pokazanie początku odkłamywania Smoleńska postawiłoby w łatwiejszej sytuacji PAD-a, który zaczyna objazd stolic państw NATO, aby 8 - 9 lipca w Warszawie faszystowskie a jednocześnie arabskie Niemcy nie robiły nadal totalnej laski swoim dobrym kolegom z ruskiego FSB i nie wetowały tych 2 tysięcy chłopaków z USA plus po trzystu Brytyjczyków i Kanadyjczyków. No bo jak to? Polacy są na tropie morderstwa z 2010, a NATO na szczycie w Warszawie nie robi dosłownie nic bojąc się rasiji? To byłaby jedyna radość Putina w 2016 po tym jak cena ropy i gazu osiąga kolejne dna, a minister sportu ruskich błaga Chińczyków i sprzedaje cegiełki w ogłupionym narodzie o pomoc w sfinansowaniu mundialu 2018.

    Najwięksi wrogowie Polski wg mnie:
    1. Rosja (w tym roku będą ich Migi demonstracyjnie przelatywać z Białorusi do Kaliningradu nad Suwałkami)
    2. Niemcy (wróg polski w najczystszej postaci: politycznej, ekonomicznej, ideologicznej - nawet zastanawiałem się czy nie postawić ich na pierwszym miejscu, ale to jednak Szojgu i Benediktow mordowali 10 kwietnia, a nie BND)
    3. Międzynarodowa lichwa zwana dla zmyłki sektorem bankowym - przedstawicielami Sorosów w Polsce są Rysiek P., Zniszczę Cię a także m.in ZSL
    4. Francja - póki co siedzą cicho w sprawie Polski, bo Antek nie uwalił (jeszcze) Caracali
    5. Pomniejsi tacy jak Holandia, Austria czy Włochy

    Na miejscu premier Szydło powiedziałbym jutro w Strasburgu o takich rzeczach: prostytucja medialna i policyjna w RFN (nie tylko sylwester w Kolonii), afera Volkswagena, świeża afera Renault (podobna do VW), znani złodzieje i przestępcy z Niemiec i Francji - Uli Hoeness, Niersbach z Beckenbauerem (skandal mundialu 2006), Platini i Valcke czyli złodzieje francuscy, oczywiście szefowie wymienionych koncernów samochodowych, itd. - we FRA i GER ostatnio nie tylko "uchodźcami" sypnęło, ale także pospolitymi złodziejami i oszustami z wyższych sfer. Szydło niech powie m.in., że cfajte dojcze fernzejen wymiguje się od przeprosin za "polskie obozy koncentracyjne".

  47. avatar

    3. Międzynarodowa lichwa zwana dla zmyłki sektorem bankowym - przedstawicielami Sorosów w Polsce są Rysiek P., Zniszczę Cię a także m.in ZSL
    5. Pomniejsi tacy jak Holandia, Austria czy Włochy by G300
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Lichwiarz Rysiek P. gościł dziś w pomniejszej Holandii na zaproszenie m.in. premiera tego depresyjnego kraju. Nie ulega wątpliwości, że Holendrzy to nasi wrogowie skoro Swetru jest dla nich najważniejszym przedstawicielem Polski. Oby nabawili się jeszcze bardziej dotkliwej depresji w trakcie swojej prezydencji w eurokołchozie! Wklejam artykuł  o wizycie bankstera. 
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------

    Petru z Holendrami o uchodźcach i decyzji KE

     

    Kryzys związany z napływem imigrantów do Europy, konflikt na Ukrainie oraz wszczęcie wobec Polski procedury ochrony praworządności - były tematami poniedziałkowych rozmów lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru z holenderskimi politykami, m.in. premierem Markiem Rutte.

    Petru pojechał do Holandii na zaproszenie m.in. szefa holenderskiego rządu. Spotkał się też m.in. z sekretarzem stanu ds. imigracji w ministerstwie sprawiedliwości Klaasem Dijkhoffem.

    "Rozmawialiśmy przede wszystkim o tym, jak w czasie zbliżającej się prezydencji holenderskiej zapobiegać nadmiernemu napływowi imigrantów. Poruszyliśmy kwestię odróżnienia uchodźców od imigrantów zarobkowych. Holenderska prezydencja oczekuje, że podpisane porozumienie z Turcją ograniczy falę uchodźców. Jeśli liczba napływających uchodźców nie zmniejszy się istotnie - istnieje poważne ryzyko podjęcia kroków przez poszczególne państwa Unii ograniczające możliwości emigracji. Zastanawialiśmy się też nad tym jak zadbać o uszczelnienie granic unijnych - co wydaje się konieczne, bo Unia Europejska nie ma szans na przyjęcie i zapewnienie godnego życia wszystkim, którzy chcą do Europy przyjechać" - powiedział Petru.

    Dodał, że politycy holenderscy byli też zainteresowani sytuacją na Ukrainie. Dla holenderskich władz - zaznaczył Petru - jest to temat tym bardziej ważny, że nad terytorium Ukrainy strącony został samolot, którym podróżowali obywatele Holandii.

    W lipcu 2014 roku nad wschodnią Ukrainą zestrzelony został Boeing 777 malezyjskich linii lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Zginęło 298 osób, głównie Holendrzy. W październiku ub.r. holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV) poinformował, że do zestrzelenia maszyny został wykorzystany wyprodukowany w Rosji pocisk ziemia-powietrze Buk. Zachód i Ukraina uważają, że maszyna najprawdopodobniej została zestrzelona przez wspieranych przez Rosję separatystów.

    Ponadto - jak poinformował Petru - w rozmowach z holenderskimi politykami pojawiła się kwestia wszczęcia w ubiegłym tygodniu przez KE wobec Polski procedury ochrony praworządności oraz "stanu polskich instytucji".

    KE postanowiła rozpocząć wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku z reformą Trybunału Konstytucyjnego. Pierwsza faza procedury polega na dialogu i wymianie informacji z polskim rządem. Wiceszef KE Frans Timmermans poinformował, że celem jest dialog i wyjaśnienie problemów.

    Lider Nowoczesnej zaznaczył, że on sam mówił holenderskim politykom, że co prawda w Polsce trwa ostry spór polityczny, a działania rządzącego PiS są bardzo kontrowersyjne, ale "w Polsce jest bardzo mocna opozycja, a my swoje brudy wolimy prać we własnym domu".

    Petru dodał, że spotkał się "ze zrozumieniem" ze strony holenderskiego premiera. "On mówił, że rozumie iż Polacy nie lubią być pouczani i że być może potrzebują więcej czasu na samodzielne opanowanie sytuacji" - powiedział lider Nowoczesnej. Petru zaznaczył, że zgodzili się, iż jeśli chodzi o wtorkową debatę w Parlamencie Europejskim na temat Polski oraz postępowanie KE, konieczne jest "wyciszanie emocji" i "ograniczenie się wyłącznie do spraw merytorycznych I faktografii".

    Lider Nowoczesnej powiedział PAP, że "tego właśnie spodziewa się po premier Beacie Szydło", która we wtorek wystąpi w europarlamencie. "Niech mówi tylko o sprawach merytorycznych, powstrzyma emocje, które panuje wśród wielu polityków (nie tylko unijnych). A - jeśli będzie potrzeba - zadeklaruje działania naprawcze" - powiedział Petru.

    Zaznaczył, że choć nie śledził poniedziałkowych doniesień dotyczących spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, to cieszy się z każdej inicjatywy, która może wpłynąć na uspokojenie napięcia pomiędzy Polską a UE.

    Skomentował też obniżenie długoterminowego ratingu Polski przez agencję Standard & Poor's z "A minus" do poziomu "BBB plus". Według Petru to "ostatni dzwonek dla władz". "To oczywiście niekorzystne dla Polski, władze mogą przekonywać, że to niesłuszne, ale wszystkie władze tak mówią. To nie pomoże. Pomogłoby natomiast, gdyby rządzący Polską, mając to na uwadze, przestali psuć polskie instytucje. To ostatni dzwonek na korektę zachowania rządu" - ocenił Petru.

     

     

  48. Kurko! Masz flaszkę jakiegoś wina u mnie za ten tekst, choć inne też trafne.

    Proszę spojrzeć na ABW. Jeśli to nie jest jakaś kaczka dziennikarska to komunikat poszedł wczoraj prosty > idziesz precz z ABW, gdy zacząłeś robotę przed 1989 rokiem. Kiedyś jeden z internautów słusznie zauważył, że ABW  to jest zakład pracy chronionej.

    Przecierałem oczy ze zdumienia, bo mówiłem o tym od lat.

    Mam nadzieję, że tym toporem  będzie wycinany nepotyzm w służbach.

    Jestem skłonny - serio to mówię - przyznać rację Panu ministrowi Antoniemu Macierewiczowi, który przed wyborami mówił, bodajże w Kanadzie (są te filmiki w YouTube), że za kilka lat możemy mieć jedne z lepszych służb, bo ambitnych i uczciwych ludzi nam nie brakuje.

    To nie jest mrzonka - stać nas na to intelektualnie pod każdym względem.
    To zależy jednak od szefostwa, od każdego z szefów ABW, CBA, SKW, SWW, BOR. Pomijam celowo inne służby.
    O kurde 3 nad ranem...

  49. avatar

    po długoletnim klęczeniu przed ZSRR, później Brukselą.
    Baczmy jednak uważnie a nawet szczególnie uważnie na słabość PIS-u do USA, obyśmy nie musieli znowu klęczeć. Bo tam rządzą "une" i mają wielką ochotę na znacznie więcej niż Bruksela.

  50. Strony