Nie śpię, bo boję się PiS, czyli czeski film (porno) na Czerskiej

Prześlij dalej:

Nie rozumiem tej rytualnej podniety związanej z wybranym dniem tygodnia, który nazywa się piątek. Dla mnie od wielu lat non stop jest poniedziałek, ale jak na konserwatystę przystało szanuję tradycję. Kult piątku z całą pewnością przekroczył granice obyczaju i stał się tradycją, zatem luźno dziś będzie w felietonie, piątkowo, chociaż inspiracja kosztowała mnie wiele wysiłku. Trzy razy odsłuchałem film nagrany przez Samuela Pereirę i jeszcze więcej razy podrapałem się w głowę. Co gorsze do teraz nie jestem przekonany, kto tu i z kogo robi sobie jaja. Forma wiadomo, jak to w filmach na YouTube, klasycznie prześmiewcza i tutaj bez dwóch zdań mamy do czynienia z żartem. Jednak wsłuchując się w treść słów, wypowiadanych przez Samuela, pogubiłem się jak szczeniak w zaroślach. Niby w Gazecie Wyborczej nie ma takiego łgarstwa, podłości, bidy z nędzą i bzdury, których nie dałoby się wydrukować i umieścić na głównej stronie, ale mimo wszystko w głowie mi się zamotało. Już tłumaczę szczegółowo o co chodzi. Żarty z grubsza można podzielić na udane i nieudane, wyśmiewające kogoś i autoironiczne. Analizując poniższy film musiałem zadać sobie pytanie, o co tu chodzi? Z jakimi kategoriami żartu mamy do czynienia? Pierwszym tropem poszedłem w kierunku żartu nieudanego, bo przecież nie jest niczym zdrowym i mądrym śmiać się z ludzkiego nieszczęścia. Przesądni nawet uważają, że to przynosi pecha i odwraca się przeciw kpiącym. Z obawy przed takimi właśnie konsekwencjami, pomyślałem, że tu zapewne chodzi o autoironię.

Dla redaktorów i czytelników Gazety Wyborczej przyszły najcięższe w dziejach tego towarzystwa czasy. Apele rewolucyjne skończyły się udanymi żartami, czyli 40 osobową reprezentacją „Partii Razem”, która przed sejmem krzyczała „precz z komuną”, no to trzeba kontynuować walkę śmiechem. Słucham Pereiry jeszcze raz i kombinuję, że jeden redaktor Gazety Wyborczej wcielił się w czytelnika gazety, a drugi robi za narratora. Odrobinę zaczyna się wszystko układać, wprawdzie dowcip jest utrzymany w zamęczonej na śmierć konwencji: „droga redakcjo, pękła mi guma, co robić?”, ale hamletowski dylemat czytelnika ładnie kontrastuje z prozą życia. Aha! Piszę i piszę, a nie tłumaczę o co w ogóle chodzi, przecież Szanowni Czytelnicy w zdecydowanej większości filmu nie widzieli, bo wklejam go dopiero na końcu felietonu. No właśnie, cały dowcip, jeśli istnieje, polega na tym, że za cholerę nie wiadomo o co chodzi. Z grubsza bohater skeczu tak się boi PiS, że nie może zasnąć. Napakował się tymi negatywnymi emocjami patrząc na obrady sejmu i „wykrzywioną twarz Andrzeja Dudy”. Narrator niestety nie uspokaja nieboraka, ale podkręca tempo i próbuje zarazić strachem odbiorców skeczu. I znów powraca pytanie? Pereira czy to Ty sobie ze mnie i Nas wszystkich jaja robisz, czy jedynie odtwarzasz dowcip nieodgadnionej proweniencji?

Gdyby lektor filmu zechciał odpowiedzieć na moje rozterki twierdząco, to znaczy przyznałby się, że w piątkowe popołudnie postanowił się rozerwać i sparodiować ciemnogród zamknięty na ulicy Czerskiej, odetchnąłbym z ulgą. Boję się jednak i to niemniej niż czytelnik Wyborczej PiS-u, że mamy do czynienia z autentykiem, który w zamiarze nie miał być dowcipem. Jeśli tak jest, czuję się intelektualnie bezradny, nie potrafię w żaden sposób skomentować najnowszej produkcji z ulicy Czerskiej. Oni tam w tej nowoczesnej sztuce są niedoścignieni, może mamy do czynienia z performance? W rolę czytelnika wcielił się czeski aktor porno, a jego lęki są projekcją sadystyczno- masochistycznej traumy wywołanej dzieciństwem spędzonym w patriarchalnym, katolickim domu. Jak nie wiadomo o co chodzi, to albo chodzi o pieniądze albo o seks i oglądamy czeski film (porno). Dobrze kombinuję? Głowy nie dam, ani własnej, ani żadnej innej, natomiast jedno jest dla mnie pomimo wielu zawiłości całkowicie jasne. Strach przed PiS i nieprzespane noce redaktorów Gazety Wyborczej bez cienia wątpliwości uznaję za autentyczne. Czy strach redaktorów odgrywa czeski aktor porno, czy symbolizuje autentyczny list do redakcji, nie ma większego znaczenia, bo to są tylko środki wyrazu oddające rzeczywisty stan ducha.

5.288574
41208 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

42 (liczba komentarzy)

  1. Na jakim etapie jest ( i czy jest ) nowa ksiązka, o której wspomniał Pan na targach ksiązki w Warszawie ?

  2. avatar

    Książka ugrzęzła, brakuje ze 40 stron, ale nie ma kiedy i wena uciekła.

  3. Panie Piotrze, czekamy!

  4. avatar

    chwila, to trzeba zacząć pisać. Wene wróci, jak nie za tym, to za następnym razem.

  5. avatar

    ponoc red..eeee..ten tego pardon minister?/sekretarz czabanski w ministerstwie obiecal ze uda sie wprowadzic ustawe medialna w 1szym tygodniu !!!!??? nowego roku...wiec to bedzie dla wielu niezapomniany sylwester...a co PO-niektorzy chyba nie przestana pic mocniejsze trunki od "igristoje"..albo..co dobra nasza..nie beda chcieli sie rano obudzic...
    p.s.
    bez uzdrowienia sytuacji medialnej NIC!!!absolutnie NIC!!! sie w kraju nie zmieni...
    komus zabraklo??przenikliwosci??wystarczylo by tylko PO-myslec..jaka byla by "narracja" medialna przy szumie z TK..tylko tyle..AŻ TYLE!!!gdyby media byly inne..no wlasnie..GDYBY..prezes rumunskiej partii nie musialby nawolywac spoleczenstwa do prowokowania zamieszek i do impiczmentu...a czy JUZ TYLKO TO nie nadaje sie do wniosku do conajmniej prokuratury i ABW..a moze i do DELEGALIZACJI?????HĘĘĘ??????
    edit.
    do konca zycia nie zapomne tych "konf" i setek dla rynsztokradióf i tvnów kilku panow..panu slawku nowaku..panu slawku nitrasu..oboje z perwersyjnymi usmieszkami zmieniajacymi geometrie "szpar oralnych" glosili swoje prawdy objawione..(PO-mijam gnide z bilgoraja)...ktos ma to JESZCZE  w glowie??mam nadzieje!!!..A CZY moze dojsc do PO-wtorki z rozrywki??a ze TO WSZYSTKO sie skonczylo kwietniowym PO-rankiem.."samobojstwami"..i "łodzią"...to chyba wszyscy pamietaja....

  6. Pierwszeństwo sprawy TK wymusił po prostu kalendarz tj. koniec kadencji trzech, a potem dwóch sędziów. Nie można było tej sprawy odpuścić, bo konsekwencje byłyby odczuwalne przez lata. Odpuszczenie sprawy mediów będzie odczuwalne tylko miesiąc.  Wytrzymamy.

  7. Te wykrzykniki to pełna zgoda z oczywistą oczywistością. :)

  8. Znaczy Samuel po prostu ekspresyjnie przeczytał "tekst od czytelnika GW", a MK ciężko się domyśla o co chodzi i pisze o tym felieton - co to za jaja i kto sobie i z kogo robi większe?

  9. avatar

    Jeżeli już ma o coś biegać, to o wierszówkę.

  10.  GWno zawsze kojarzy  mi sie tylko i wylacznie ze smrodem ! Tylko  w jednym przypadku , dochodza odruchy wymiotne , a jest to wtedy , gdy pojawi sie na wizji redaktor naczelny !

  11. Ten człowiek odnalazł świętego grala publicystyki, odkrył sposób w jaki normalny człowiek może podejśc do akapitu napisanego w Gazecie Wyborczej bez wzburzenia i wstrętu. NAlezy potraktować to jak nedzną poezję rodem z socrealizmu pisaną w stanie silnego emocjonalnego podniecenia. 

  12. GW.....Jak się z dziada robi pan "medialny "jest pięknie ! Teraz z pana  będzie dziad to boli jak cholera!.Kasa jeszcze jest ale WŁADZY NIMA ,a bez władzy kasy braknie -znaczy GW nima !!

  13. Ci odpowiedziałem grepsem ,który powinien wzbudzić rechot publiki. W sumie nie wiem, bo ludzie mogą pewnych rzeczy nie wiedzieć

  14. gdy policja podczas manifestacji nie zważała nawet na małe dzieci? Video:
    http://bit.ly/1O7TKfn

  15. Jest takie ćwiczenie aktorskie polegające na czytaniu czy opowiadaniu dowcipów - ze śmiertelnie poważną miną. Nikt nie ma prawa się roześmiać - ani opowiadający, ani słuchający.

    Taka trudniejsza odmiana zabawy w "pomidora".

    (Jest też inne ćwiczenie - np. zaśpiewać na melodię arii operowej jakiś fragment tekstu z gazety, menu z baru mlecznego wraz z cenami, itp.)

    Powiało grozą... Bezsenność... i ten wyraz twarzy napawający lękiem...

    Mam takie skojarzenie... Może autorowi z GW przypomniały się lata szczenięce i akademie z okazji 1 maja albo Rewolucji Październikowej...

    No i tu nadarza się okazja do lekcji poezji ojczystej:

    Najpierw Szpotański (Cisi i Gęgacze)

    Gdy pulomiot pluł w borach,
    gdy się cień snuł po torach,
    i faszysta podnosił łeb świński
    gdy jesiennym wieczorem
    z towarzyszem majorem
    konferował towarzysz Dzierżyński...

    To jest aluzja do wiersza nagradzanego w swoim czasie "poety" Andrzeja Mandaliana.
    Chodzi o wiersz "Towarzyszom z Bezpieczeństwa":

    "Tyle nocy nie dospanych,
    mętnych,
    poplątanych,
    od dymu ciasnych,
    "wyprowadzić"
    rzekł konwojentom
    i zasnął.

    Śpij, majorze
    świt niedaleko,
    widzisz:
    księżyc zaciąga wartę;
    szósty rok już nie śpi Bezpieka,
    strzegąc ziemi
    panom wydartej.

    Brnęła noc
    przez serce,
    przez rżyska,
    kolejami się snuła po torach,
    i przyszedł towarzysz Dzierżyński
    do towarzysza majora
    ..."

    A tym razem chyba:

    "...przyszedł poeta Mandalian
    do pana Redaktora..."

    Kiedyś nie spali, bo bali się "swołoczy, co się czaiła po zapadłych powiatach".

    A do takiej "swołoczy" zaliczali Generała Nila i Rotmistrza Pileckiego.
    (Pamiętacie, kto protestował przeciwko pośmiertnemu odznaczeniu Pileckiego?)

    Dziś się boją - bo walka trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB toczy się nadal.
    I to z ogromną siłą. A szala zwycięstwa przechyla się nie na tę stronę, co trzeba...
    Jednym słowem "bezpieczeństwo" jest zagrożone. A właściwie ten szczególny rodzaj bezpieczeństwa obejmujący urzędy i służby z bezpieczeństwem w nazwie.

    Ale że Samuelowi udało się to przeczytać i zachować powagę... podziwiam.

  16. avatar

    Jeden z tysięcy przykładów poniżej:

    dziedek Tomka, Marian Cimoszcze ze Śmiersza / Informacji Wojskowej

    Tata Włodek, swego czasu "bezpartyjny" senator :)

    A teraz sam Tomek Cimoszcze - obrońca demokracji o protektor Polski przed pisowskim zawłaszczeniem

  17. krwawy Maniek i Tomek jak 2 krople wody...

  18. http://bit.ly/1...

    Tyle że ta Maja to może być twór wirtualny, wykwit "talentu" readktora.

  19. avatar

    w kosmos !!!!!
     Oglądam "wywiad"  Kolendy Zaleskiej w Faktach po faktach. Zaraz narobi w majty. Kurna, kolejna prokuratorka po Lewickiej. DNO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  20. ... wielu KOD-owcow nie spi po nocach z powodu PiS-u. Kto sie nimi przejmuje? Co do samego "zartu" to mamy postmodernizm i mozna go interpretowac dowolnie a kazda interpretacja moze byc wewnetrznie sprzeczna.

    Szkoda czasu i paliwa na ten belkot GW. Nawet w piateczek.

    Organ Michnika skonczy jak NIE Urbacha czyli na marginesie. Ale na to potrzeba czasu. NIE rowniez mialo boom w latach 90-tych wsrod bylych sb-kow ormowcow i partyjniakow czyli obroncow demokracji ludowej.

    Za kilka lat dojdzie do tego ze Nadredaktor podobnie jak Urbach zalozy vloga i bedzie tam swiecil wlasna gola dupa zeby przyciagnac kilku gapiowiczow.

    Ja preferuje inne zarty. Oni rowniez nie spia po nocach z powodu PiS:

    http://niezalezna.pl/73588-kto-broni-demokracji-przed-pis-prezenter-stanu-wojennego-i-znajomy-urbana

  21. avatar

    nawet nie wiesz, jak o tym marzę.

    Poza tym Szechter obiecal kiedyś emigrację do Izraela.  I co?

  22. Poza tym Szechter obiecal kiedyś emigrację do Izraela.  I co?

    By jo.aszka

    Musimy mu w tym pomoc!

  23. ze kierunek emigracji zdaje sie byc dokladnie odwrotny. W POLIN jest chyba najbezpieczniej. Bezpieczniej niz w Izraelu, bezpieczniej niz we Francji, Szwecji, Belgii, Danii...

    Michnika zostawmy jemu samemu. Niech pokryje sie pajeczynami i kurzem w swojej opustoszalej redakcji. Juz ekipa Partyzantow na rozkaz z Moskwy "pomagala" wyjechac Zydom do Syjonu w marcu 68 bez wiekszego powodzenia jak widac.

    Przede wszystkim musimy pomoc sobie samym i zbudowac/odbudowac lub kupic/odkupic normalne media.

    A wtedy niech zadziala "niewidzialna reka rynku".

  24. Nie wiem czy masz swiadomosc Matko Kurka , ale jestes jedynym , u kogo mozna zamiescic komentarz bez cenzury ! Dzisiaj wlasnie doswiadczylem "wolnosci slowa" na portalu wpolityce.pl . Moim grzechem bylo to , ze komentujac swietne notowania Petru , odazylem sie napisac , iz cyt. " wspolczuje idiotom popierajacym Petru " Brawo TY , wyglada na to , ze masz cojones albo nie stac Cie na "straznika forum"!

  25. avatar

    tu niejeden miał skasowane konto ;) sam miałem ze trzy razy ;)

  26. ale naprawde chcialbys tutaj uzerac sie z trollingiem jak na Onecie? chcialbys miec tutaj wpisy jak na GW?

  27. avatar

    to znaczy - gdzie kończy sie niewygodny koment a gdzie zaczyna trolling - nie ma problemu z obczajeniem trolla, który blucha, obraża czy pisze ewidentne bzdury - gorzej z tym, że do tego samego wora można wrzucić rzeczy ,które po prostu nie są po linii - to ma również taką niefajną stronę, że po jakimś czasie odrywa od rzeczywistości - na to przykładów chyba podawać nie trzeba

    - zdaję sobie sprawę również, że są momenty kiedy przesadne dzielenie włosa na czworo może być obciążające, bo akurat potrzebne jest wysokie morale do działania albo podtrzymania na duchu

    niestety problem w tym moim skromnym zdaniem,ze raz wszedłszy do tej rzeki nie da sie juz z niej wyjść gdyż wymagałoby to cech ponadludzkich, których jak wiadomo nikt nie posiada - i zawsze gdy zrobi sie to raz (nawet gdy bedzie wydawalo sie to potrzebne) to zrobi się to kolejny, a granica tolerancji niepostrzeżenie zacznie się przesuwać

    poza tym myślę, że trzeba odróżnić moderowanie (ktore jak najbardziej powinno wystepowac) od cenzurowania - myślę, że inteligentny człowiek zazwyczaj nie ma najmniejszego problemu w odróżnieniu trolla od kogoś kto po prostu ma odmienne poglądy - sam po sobie wiem, że przy żadnym z tych skasowań nie byłem trollem, ale pozwoliło mi to szybko zrozumieć, że ten blog akurat w kwestii pluralizmu jest ograniczony - ale ok, nie jest to mój blog, nie ja tu ustalam zsady - gdzieś tam nasze główne cele sie pokrywają i w tym momencie to jest istotne ;)

  28. W takim razie do sedna: jakie tresci sa a jakie nie sa "po linii" na Kontrowersjach i u MK jako u gospodarza? A moze gospodarz celowo pozostawia to pytanie otwarte liczac na inteligencje piszacego?

    Ja rowniez dostalem kopa za opinie, ktora wg mnie miescila sie w ramach wytyczonych przez MK. Moze MK mial "slabszy dzien" a moze ja zle odczytalem "linie" Kontrowesji? Do dzisiaj nie wiem. Powiem wiecej. Przyzwyczajony do zasad panujacych w "internetach" (wpis wisi i powoduje jatke) usuniecie mojego wpisu z mailem tresci "palnales bzdure lub miales slabszy dzien" sprawilo, ze poczulem niemile uklucie. Ale prosze zauwazyc, ze nie ma rowniez klasycznego bana i zawsze jest druga i trzecia i jak w pani/pana przypadku nawet czwarta szansa. Nie ma rowniez przycisku "zglos naruszenie" wiec nie mozna ocenzurowac innych.

    Czy ten blog w kwesti pluralizmu jest ograniczony? Alez tak! I szacowny gospodarz nigdy tego nawet nie prubowal ukrywac.

    Czesto czytam tutaj komentarze, ktore sam uznaje za kompletnie oderwane od rzeczywistosci, niedorzeczne i/lub z ktorymi absolutnie sie nie zgadzam i ktore najprawdopodobniej zwalczalbym w innych mediach.

    Nie robie tego z 3 powodow.

    Pierwszy jest banalnie prosty. Nie ja decyduje o tresciach tutaj publikowanych tylko MK.

    Drugi jest taki, ze jak pani/pan sam trafnie zauwazyl/a "gdzies tam nasze glowne cele sie jednak pokrywaja i w tym momencie jest to istotne".

    Trzeci powod jest taki, ze sposrod wielu innych miejsc, tutaj czuje sie najlepiej. Mam podobnie jak MK 44 lata, takie same doswiadczenia z PRL-u i podobne z 25 lat wolnosci. W podobnym wieku przejrzalem na oczy i podobnie odczytuje rzeczywistosc.

    Inne tresci znajduje gdzie indziej i staram sie ich tutaj nie prezentowac.

    Czy takie (samo)ograniczenie jest samocenzura? I czy mozna je na przyklad porownac do  kaganca, ktory sami nakladaja sobie ludzie piszacy w/dla GW? Niekoniecznie. Powstrzymanie sie od wyrazenia odmiennej i/lub skrajnej opinii nie musi byc samocenzura. Ja jestem zdania ze slowo "cenzura" jest bardzo czesto naduzywane. Podobnie jak slowo "tolerancja". Od GW roznimy sie tym, ze nikt nam nie placi za takie czy inne poglady.

    Poza tym Kontrowersje maja walic w leb obuchem a nie lagodzic obyczaje czy tez uczyc dobrych manier. To nie jest kolejny "wentyl bezpieczenstwa" tylko turbosprezarka.

    Sorry taki mamy klimat.

    Pozdrawiam.

  29. Ok. Ale tu chodzi o zupelnie inny problem , nie dotyczacy tego bloga .  Mamy na szczescie w naszej przestrzeni kilka , przynajmniej z nazwy , prawicowych portali , na ktorych roi sie od lewackich trolli . Ludzie ci wypisuja takie bzdury , ze w kieszeni otwiera sie przyslowiowy noz . Nie ma wtedy interwencji moderatora ! Natomiast , kazda rzeczowa odpowiedz , tylko wypowiedziana w sposob zdecydowany , niekoniecznie literacko - jest blokowana ! Malo tego , czytajac wypowiedzi takiego Petru , czy innego Niesiolowskiego ktorzy nawoluja do zamieszek , mozna odniesc wrazenie , iz promuje sie pewne przestepcze zachowania , nie pozwalajac jednoczesnie  komus innemu ,
    na nazwanie takiego wszarstwa po imieniu ! I to jest chore , nic wiecej

  30. tego bloga

  31. avatar

    też pompuje Swetru?

  32. avatar

    Witam 
     Dzis  piatek  wiec sobie  pofantazjuje.. zalozmy ze maya to ukrywajacy sie pod nickiem  z tych  .. czekajacych  na  Antoniego w dlugim plaszczu :))))  ..coz....  a ze internet  to sila obecnie... wiec  reakcja  ta sama jak na zalaczonym wideo.... po otrzymaniu maila  ze  wlasnie  ida po niego ...i sa coraz blizej ..... hehehe 


    notabene  dobrze zagrana... hehehe

  33. avatar

    że znajdzie się i kij na takich Bodnarów. A on nie podpada czasem pod paragraf?

  34. z tego filmiku, że się mało swoim mieczem nie zabił :D

  35. O cholera. Ten człowiek z filmu jest rzeczywiście przestraszony. Nie powiedział czego się boi. Czy chodzi o zwierzęcy strach przed przywróceniem poprzedniego wieku emerytalnego? Trzeba zgadywać. Strach bez przyczyny, tajemnicze drgawki w nocy. Niedobrze.

  36. lekki klapsik...
    https://www.you...

    A pozostałym działaniu mocno kibicuje. Czyścić to szambo :) Czerska nie może spać po nocach ? NARESZCIE !!!
    Warto zauważyć, że w końcu odezwało się Ministerstowo Finansów i postanowiło działać w interesie polskich firm, okradzionych na opcjach walutowych (złodziejami była banksterka).
    To chyba precedens, idzie nowa jakość.
    Nie trzeba nadmieniać jaki stosunek do tego miała poprzednia władza...
    http://www.mone...

    A artyułu MatkiKurki nie skomentuję, ten jedyny jakoś zupełnie mi nie leży :)

  37. A co na to antysystemowy KUKIZ? Tez jest przeciwko? Mam na mysli 500+. Chyba nie:

    https://www.youtube.com/watch?v=3NhVFUAFdZI

    Dalej: kwota wolna od podatku dopiero w 2017. Rowniez chcialbym od razu i nie 8 tys a 50 tys zl jak w starej unii.

    Dalej: wiek emerytalny. Krytyka.

    Dalej: interwencyjny skup wegla. Dopiero bedzie wrzask ze strony tych co to 8 lat mieli gornictwo w dupie.

    Dalej: darmowe leki. Juz jest krytyka, ze nie wszystkie tylko te refundowane.

    A ja sie pytam: co do tej pory zrobili POprzednicy majac pelnie wladzy przez 8 lat?

    PiS siegnal po wladze swiadomie (z czego rowniez czyni mu sie zarzut) i doskonale wie w jakim stanie jest panstwo: chuj dupa i kamieni kupa.

    Tak wyglada polityka od kuchni: trzeba obiecac i spelnic. POprzednicy obiecali i po wygranych wyborach pokazali spoleczenstwu wala. Powiedzieli to wprost tuz po i powtarzali codziennie przez 8 lat.

    Glosy wyborcow sie KUPUJE i to nie jest zadna tajemnica.

    Problemem jest to, czy zyskuje ogol czyli Narod (lub spoleczenstwo jak kto woli) czy tez waska kasta uprzywilejowanych.

    PiS-owi posrod wielu innych czyni sie zarzut, ze "wzial wladze dla wladzy".

    To ja sie kurwa mac pytam: klika PO-PSL "rzadzila" harytatywnie i dla idei?

  38. Pani Matko, młody stawia pierwsze kroki w polityce i jak to bywa czasami jeszcze w okresie przejściowym wraca do raczkowania. Każdy chyba tak zaczynał. Tutaj akurat dobre chęci się liczą bo nikomu oprócz siebie on ci krzywdy nie uczynił.

  39. Rozmawiałem kilka dni teu z kobitką około 50tki. Doktórka- a więc wykształcona. Sama zaczepiła o trybunał- pyta mnnie co sądzę o tym co pis robi z trybunałem. Radość czuję, mówię. Ona zaś zmieniając temat (ale może jednak w tym kontekście?), mówi, że boi się, że Kaczyński wywoła wojnę z ruskiem. Powinszowałem jej głupoty- otwartym tekstem, mimo, że kobieta i w sumie starsza. Rozmowy nie cięgnąłem, bo takie rzeczy olewam. Ale myślę o tej rozmowie kilka dni i zastanawiam się, czy ci ludzie- ta formacja półintelektualna- są aż tak głupi? Rozumiem, że tak mówi polityk w czasie kampanii wyborczej, ale ludas w prywatnych rozmowach takie pierdoły powtarza?!   

     

  40. Ja mam znajomego prawnika. Młody, ambitny, katolik, nie ogląda TV bo nie ma. Info czerpie z sieci. I co. Nic.
    Próbuję mu tłumaczyć co i jak, o on "PiS nie powinien grzebać przy TK". Ręce opadają.
    Z innych naszych dyskusji dochodzę do wniosku, że prawnik to inna kategoria człowieka.
    Ja mu przykłądy o jawnych niesprawidliwych wyrokach a on bredzi o wykładni znaczenia słów, które wiążą biednymu sędziemu ręce. Piorą im tam mózgi. Oduczają myślenia. Dodam, że chłopak po UJ :)
    W tym i innych kontekstach, doświadczonych na sali sądowej, w pełni już rozumiem słowa Morawieckiego "Prawo, które nie służy narodowi, jest bezprawiem"

  41. Kolejne dobre info. Banda darmozjadów precz.
    http://telewizj...