Niepotrzebna nam wojna z Orbanem, tylko spokój może nas uratować

Prześlij dalej:

Tytuł nie pasuje ani do mojego charakteru, ani do tego, co pisałem o Orbanie w czasach, gdy dostawało się za to po głowie. Jak tylko zobaczyłem pana Victora z Putinem pod rękę, w dodatku z przyzwoleniem na oddanie hołdu czerwonoarmistom, którzy zgwałcili połowę Węgierek, wiedziałem, że ten człowiek sprzeda każdego, jeśli będzie miał w tym interes. Węgier i Polak dwa bratanki, ale trzeba pamiętać, że tylko do bitki i do szklanki. W Węgrach nie ma nic z polskiego idealizmu w stylu „za wolność naszą i waszą”. Od zawsze był to kraj do bólu pragmatyczny, który zawierał przedziwne sojusze lub pozostawał neutralny, gdy trzeba było zająć jednoznaczne stanowisko.

Polacy nie rozumieją postawy Orbana i nazywają to zdradą, bo mamy w Polsce problem z naiwnym romantyzmem, oczywiście nie chodzi o takie definicje, którymi się biczuje Polaków w polskojęzycznych redakcjach, jednak problem jest. Orban nie będzie ginął za Tuska, dla niego to czyste szaleństwo i pozbawiona sensu demonstracja. Ma swój biznes w UE i tego się trzyma. Po co miałby się narażać europejskim gigantom w sprawie, która dla niego absolutnie nic nie znaczy. Węgrzy nie są polskimi romantykami i nie pójdą w imię zasad oraz ideałów bić się za naszą wolność. Dodatkowo Orban z Tuskiem od lat doskonale się dogadują. Poza tym Węgry do Tuska nic nie miały, podobnie jak inne kraje, a to z tego względu, że Tusk jest w UE nikim, do wszystkich się uśmiecha i nikomu nie może zaszkodzić.

Stawką w polskiej grze było pokazanie podmiotowości i wręcz zademonstrowanie, że taka Polska, jaką UE widziała przez 15 lat odchodzi w niepamięć. Polscy partnerzy w tej batalii nie zyskiwali nic, powiedzmy sobie szczerze, mieli być przystawkami, pożartymi przez Niemcy i Francję. Racjonalny polityk na taki układ nie pójdzie, żeby się na coś podobnego zdecydować, trzeba się urodzić w Polsce i mieć romantyczną duszę. Patrząc racjonalnie na przebieg zdarzeń musimy sobie uczciwie powiedzieć, że Polska oczekiwała od swoich partnerów poświęcenia dla Polski i to w sprawie kompletnie nieistotnej z punktu widzenia państw nie znających naszych realiów i układów politycznych. Dlaczego Czechy, Węgry, Słowacja miałyby polec w przegranej bitwie, w dodatku o żadną stawkę? Takie działanie byłoby pozbawione cienia racjonalizmu.

Istnieje wprawdzie argument, że sojusznicy Polski walcząc o podmiotowość Polski, mogliby zyskać podobny status w UE, ale to jest naprawdę wątła zachęta. Jeśli przeciw największej w tym gronie Polsce, użyto wszelki środków, aby pokazać, że w UE rządzą Niemcy i Francja, to trudno się spodziewać, że dziesięciomilionowe Węgry, identycznej wielkości Czechy i o połowę mniejsza Słowacja nagle staną się graczami z pierwszej ligi. Tak wygląda brutalna rzeczywistość, a jak wiadomo polityka też do łagodnych nie należy i nikt nikomu prezentów robił nie będzie. Poza wszystkim ciężko mówić o zdradzie, skoro Waszczykowski i wielu innych prowadzili zakulisowe rozmowy i za każdym razem usłyszeli jasną deklarację – nie pójdziemy na wojnę o Tuska. Takie zachowanie raczej należy uznać za lojalne i szczere postawienie spraw, co w polityce jest dość rzadkie.

Dlaczego zatem nie warto robić awantury Orbanowi i krajom z Grupy Wyszehradzkiej, przecież po tym, co się stało Polska nie może już mieć żadnej pewności, że w razie potrzeby partnerzy nie zawiodą ponownie. Pytanie jakiej potrzeby? W tej chwili najważniejsze są sankcje, którymi UE Polskę straszy. W ogóle bym się o to nie obawiał i pewność, że Polska z tym problemem nie zostanie sama, czerpię z prostego faktu. Orban i pozostali z mniejszych krajów, mają najwyższy interes w tym, aby zablokować ewentualne sankcje dla Polski, bo taki precedens byłby batem na ich własny tyłek. W przeciwieństwie do przepychanek z Tuskiem, sankcje to nie żarty, o czym Orban, Słowacja, Czechy i kilka innych państw doskonale wiedzą. Proponuję wziąć głęboki oddech, zaczerpnąć trochę racjonalizmu, żeby nie dostać zadyszki od romantyzmu. Zerwanie kontaktów z Orbanem i Grupą Wyszehradzką byłoby niewyobrażalną głupotą i prawie samobójstwem.

5.01
13329 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. Orban mógł się zachować jak trzeba. Byłoby 26 do 1 przy jednym się wstrzymującym.

  2. W jakim celu Austria dawała wyraźne sygnały o chęci dołączenia do grupy Wyszehradzkiej?

  3. PiS przegrał kilka dużych bitew ale wciąż ma możliwość wygrać kilka dużych wojen. Wciąż jest na fali i ma duży potencjał, Kaczyński na szczycie musiał się postawić wyborowy Tuska inaczej byłby polityczną szmatka do wycierania okien, natomiast wyniki szczytu były historycznie średniookresowe  porażką rządu jako całości.

    Dla mnie od początku było jasne, że Donald bierze minimalny ale decydujący udział w ataku polityków europejskich na polski rząd i koordynowanie współpracy atakujących i platformy. Kanclerz Europy miała na pęczki usłużnych polityków, wybrała Donalda bo dawał jej poczucie kontroli nad Europą środkową a szczególnie Polską. Wściekłe ataki platformy i zagranicy były możliwe, bo Donald zna Polskę od środka i wie na co politycy niemieccy mogą sobie pozwolić i mają tu swoje dywizje. Mowa we Wrocławiu Donald przypeczetował swoją reelekcję, bo pokazał że ma dużą siłę w Polsce i potrafi tu realizować interesy Niemiec.

    Państwo niemieckie realizuje swoje cele rozpisane na dziesięciolecia i z niemiecką precyzją. Oprócz gospodarczej strefy euro rozpoczęło budowę militarnej strefy euro. Na chwilę obecną, jeśli pamiętam, 2/3 holenderskiej armii jest podporządkowana niemieckiemu dowództwie, i to w przemyślany sposób niż na froncie wschodnim w czasie 2 wojny, z brygady holenderskiej jeden batalion idzie do niemieckiej, z brygady niemieckiej jeden batalion idzie holenderskiej. Holendrzy zlikwidowali pododdziały z czołgami, bo i tak Niemcy mają, artyleria ta sama co w armii niemieckiej zresztą niemieckiej produkcji. Pełna integracja. Kilka dni temu rząd czeski oddał połowę wojsk lądowych pod dowództwo niemieckie, czyli patrząc z Dolnego Śląska na zachodzie armia niemiecka, na południu armia niemiecka, na wschodzie administracja niemiecka. Na ziemiach zachodnich rządzący są proniemieccy, Dutkiewicz pierwszy by witał armię europejską wyzwalają są Wrocław.

    Litwa bała się Rosji, ale dogadał się , kupiła niemiecki sprzęt i poddała się nieckiemu kontyngentów pokojowej. Chciała wynegocjować zbyt korzystne warunki więc Niemcy zagroziła że nie sprzedadzą swojego sprzętu, szybko wymiękli. 

  4. Wszystko się zgadza. Ze zgrozą obserwuję, że niektórzy polskojęzyczni politykierzy cieszą się, że na antypolskiej i proniemieckiej Litwie, będą stacjonowały szwabskie wojska. To nie leży w interesie Polski.

  5. Dał nam przykład Orban jak zwyciężać mamy. Żadnych sentymentów, tylko pragmatyzm i własne interesy. Szczerze myślałem, po tym jak komisarze przeczołgiwali Orbana po brukselskich korytarzach, że ten nie jest taką miekką fają. Ile by stracił stojąc razem z polskim rządem? Bądźmy poważni - nic. Widać odszczekanie n-tego zadania w niemieckim szeregu jest ważniejsze niż okazyjne pójście razem z Polską. Inna sprawa, czy rząd miał cokolwiek Orbanowi do zaoferowania, czy zwyczajnie machnięto na Tuska i Orbana ręką. Twierdzę, że efekt wizerunkowy, pozyskanie kogokolwiek, był o wiele ważniejszy od oczywistego zostawienia figuranta na stołku. A tak bardzo brzydko zostaliśmy na scenie sami i z gołą dupą. 

    Ale w sumie dobrze, że odrobiliśmy ważną lekcję, przy raczej mało ważnym zagadnieniu. Polska jest o wiele większym unijnym krajem niż jakikolwiek kraj na wschód od Niemiec. One powinny wiedzieć, że bez Polski nikt tutaj po swojemu tańczyć nie będzie.

  6. Oby za tą lekcją nie przyszły kolejne przy okazji dużo ważniejszych zagadnień.

  7. Ale nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwa militarnego sąsiednim krajom. Z 40 tysiącami wojsk "operacyjnych" i nie sprzedając uzbrojenia sąsiadom, nie jesteśmy polisą ubezpieczeniową dla nikogo. Dziwi mnie wręcz że Węgrzy i Słowacy dają mocne sygnały że chcą utrzymać grupę wyszehradzką i zależy im na tym. Ale pewnie PiS spełni życzenie Niemiec i zaprzestanie wsp9łpracy w grupie. Waszykowski mimo że czasami mam ochotę się na niego rzucić, i na początku Macierewicz oddalili kawał porządnej roboty.

  8. Będą jeszcze niezliczone i ważne decyzje polityczne zarówno w unii jak i nato. Spokojnie. Niemiecki dyktat dla całego wschodniego regionu płynie tylko dlatego, że Polska dźwiga obecnie niemieckie chomąto, knebel, już nie klapki na oczach. Wystarczy zrzucić polityczne chomąto narzucone z Berlina, co praktycznie jest tylko kwestią woli i to nasi mniejsi sąsiedzi będą bardziej zależeć od Polski, niż Polska od nich. Ruskie zamieniliśmy na niemieckie z wejściem do UE, to i niemieckie damy radę. Obok siły politycznej oczywiście niezbędna jest siła ekonomiczna, którą niestety w większości wyprzedaliśmy, ale trzeba próbowac ją konsolidować i repolonizować co już się dzieję, że wystarczy wspomnieć wspólne działania PKO BP i PZU, które w przyszłości zapewne będą połączone, tak jak KGHM obejmie kopalnie, a docelowo skupi całą polską energetykę w jedną spółkę. Jest Orlen, który na dobre rozkręca się na kraje sąsiednie.. Samym potencjałem rynku 40 milionowego kraju te spółki wypracuja kapitał, który będzie w stanie spokojnie rozgrywać sąsiadow. Taka Francja przykładowo  może sobie pomerdać palcem w bucie i rozgrywać najwyżej Beduinów na pustyni. Przed Polską świetlana przyszłość.   

    Militaria akurat są obecnie zagadnieniem trzeciego rzędu, a i tutaj mamy potencjał o jakim inne kraje tej cześci Europy mogą pomarzyć. A będzie tylko lepiej, musi tylko trwać rząd po pierwsze polski, a nie po pierwsze niemiecki. 

  9. Potencjał militarny akurat jest I rzędu, bo będą kryzysy i wojny. Trochę czasu jeszcze jest, na ostatnią chwilę niewiele zrobimy.

  10. Orban miał przynajmniej coś do stracenia .Gorzej zachowali się BRYTOLE,którzy wyszli z UE z tych powodów z którymi walczy Polska .Fajfokloki byli ,są i będą dupkami, którzy bez dawnych koloni topnieją jak lodowce na Antarktydzie .A jak coś spieprzą jeszcze ze "świeżą"emigracją to zostanie im tylko pić herbatę i chlać rudą wódę na myszach.

  11. Tak, Węgrzy potrafią być do bólu pragmatyczni:

    Po konferencji w Monachium (wrzesień 1938) Węgry bezskutecznie zabiegały u mocarstw zachodnich o przyznanie im południowej części Słowacji, która po traktacie z Trianon należała do Czechosłowacji i była w większości zamieszkiwana przez ludność węgierską. Po tym niepowodzeniu Horthy postanowił się zwrócić o pomoc do Niemiec. Hitler i Mussolini zgodzili się na rolę arbitrów w sporze węgiersko-czechosłowackim (pierwszy arbitraż wiedeński). Zgodnie z ich rozstrzygnięciem w listopadzie 1938 Węgry zaanektowały terytorium południowej Słowacji i południowej Rusi Zakarpackiej. Po rozpadzie Czecho-Słowacji w marcu 1939 Węgry, podejmując działania zbrojne przeciw Karpato-Ukrainie, zlikwidowały po walkach z oddziałami Siczy Karpackiej jej państwowość i uzyskały w ten sposób wspólną granicę z Polską wzdłuż pasma Karpat Wschodnich. Wsparcie dla roszczeń terytorialnych Węgier przez III Rzeszę było rozstrzygające dla późniejszego ich udziału po stronie Niemiec w wojnie III Rzeszy z ZSRR.

    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mikl%C3%B3s_Horthy)

  12. Zastanawiam się, czy ktoś rozumie (poz kregiem aktywnych polityków), co się dzieje w temacie ponownego wyboru Tuska? O co idzie gra? Są przecieki, że Polski rząd został wprowadzony w błąd - da sie to zweryfikować? Mogło i tak być, bo to tak wyglądało, jakby polska delegacja wpadła w zasadzkę.
    Ale, nie w tym leży punkt ciężkości całej tej sprawy. Wydaje mi się, że trzeba chyba skonfrontować się z pytaniem, DLACZEGO MERKEL ZROBIŁA WSZYSTKO, ŻEBY TUSK PONOWNIE ZOSTAŁ WYBRANY?!
    I jaka jest odpowiedź? Hmm, Tusk poza Brukselą jest nikim w polityce i w życiu społecznym w Polsce - może być aktywnym graczem politycznym tylko będąc wysokim politykiem UE! I tu rodzi się drugie pytanie, dlaczego Tusk nie może być nikim, politycznie i społecznie?!

     

  13. Teraz, w kontrapunkcie, nowa władza poszła do szarży, której sensu nikt nie potrafi zrozumieć. I nie w tym problem, że polski rząd uparł się przy swoim, tylko w jakiej sprawie. Nie w kwestii "uchodźców", nie w sprawie podziału unijnych pieniędzy, które po "Brexicie" będą dzielone na nowo, nie w sprawie tej czy innej dyrektywy - po prostu, że Tusk nie może być dłużej przewodniczącym Rady Europy, bo nie ma nominacji polskiej. No i co? Przecież jest nim nie jako Polak, tylko jako kandydat międzynarodówki, EPP. A grzecznościowo reprezentuje też nie Polskę, a "region". A region, któremu mamy ambicje przewodzić, kompletnie nie rozumie, dlaczego to akurat ma  być takie ważne, kto jest tym urzędnikiem organizującym unijne szczyty, i czemu w imię polsko-polskiej wojny psuć misterną i bardzo długo nizaną układankę, wyważającą wpływy europejskich frakcji, i to w chwili, gdy jest sto ważniejszych spraw. Tym bardziej, że akcja polska była kompletną amatorszczyzną, podjęto ją za późno, nie próbowano niczego wytłumaczyć, nikogo pozyskać.

    Czytaj więcej na http://fakty.in...

  14. Tusk jest po to aby jak sie zacznie cos sypac w UE to mozna bylo zwalic na tych "dzikich wschodnioeuropejczykow" ktorych Tusk jest przedstawicielem-a raczej BYL-teraz WSZYSCY wiedza ze jest marionetka Niemiec-juz sie na krnabnych Polakow nie da nic zwalic(za to na Niemcy sporo).Tusk jest takze po to aby go wyslac na "niepokorna polska prowincje" za jakis czas w roli "zbawiciela" ale Kaczynski wlasnie zyskal 2.5 roku na konsolidacje wladzy w PL i zbieranie papierow na Tuska oraz rozniecil na nowo wojne wewnatrz PO(schetynowcy znowu pojda na noze z tuskowymi a Saryusz-Wolski tez sie wsciekl).Sama pozycja Tuska tez bedzie slaba-ot niemiecka marionetka ktora atakuja wlasny kraj z prywaty i za kase.A na arenie miedzynarodowej Kaczynski wlasnie zmusil NIemcy do ordynarnego nagiecia zasad funkcjonowania UE(naginanie zwyczajow mianowania kandydatow,naginanie zasad glosowania i formulowania konkluzji,straszenie odcieciem funduszy,lamanie umow gentelmenskich itp itd)-wiekszosc krajow UE to szwabskie satelity i maja to gdzies ale pare krajow pewnie sie jeszcze ludzilo ze obowiazuja jakies zasady i chocby pozory-wlasnie dostali zimny prysznic-to wywola reakcje.Same plusy a wszystko za cene "kompromitacji rzadu PISu" co znaczy dokladnie NIC."Szarza" polskiego rzadu osiagnela dokaldnie ten efekt jaki miala osiagnac-pyrrusowe zwyciestwo Niemiec-jeszcze kilka takich i z UE kamien na kamieniu nie pozostanie i wszystko bedzie jasno i wyraznie Niemiec wina co sprawi ze znowu i jak zwykle dostana baty co da nam kolejne 50 lat spokoju z ich strony(moze nawet sie nawet juz nie podniosa wcale-Turcy ciezka reke maja).

  15. Najdziwniejsze jest, że PiS napalił się na odwołanie Tuska akurat w momencie, gdy europejska koniunktura zaczęła mu sprzyjać. Po wizycie Merkel w Warszawie wydawało się, że pragmatyczne Niemcy pogodziły się z faktem, iż z polską władzą, jak ją nazywają lewicowe w większości niemieckie media "nacjonalistyczno-katolicką", trzeba się ułożyć - czego ważnym symbolem było zaproszenie nas, właśnie na wniosek Niemiec, na szczyt G-20. W dorocznym raporcie KE na temat gospodarek europejskich rozdział poświęcony Polsce wygląda jak laurka, odblokowało się zainteresowanie Polską zachodnich inwestorów, dotąd straszonych różnymi antypolskimi akcjami. I nagle - sruuuu! Wszystko w drzazgi, rząd Polski przewraca stolik i krzyczy, że choćby w niebie grzmiało i pierdziało, Tusk nie może być przewodniczącym, bo na tym stanowisku zwalcza swój kraj pochodzenia!

    Czytaj więcej na http://fakty.in...

  16. Amerykanie chcą osłabienia Niemiec. Dla opamiętania nasłali im ze dwa miliony muzułmanów, choć mogli dwadzieścia. Nie podoba im się że Niemcy mają w Unii kluczowe posady, a teraz jeszcze swojego wiernego Krula. Stąd nasz krajowy zarząd również nie może tolerować Tuska. To że taka menda powinna raczej tyrać w sortowni, to sprawa dodatkowa. Polska jest krajem skrajnie niesamodzielnym, jej ranga, i prawa do choćby niezależnej polityki wewnętrznej są niższe niż Węgier i Czech. Właściwie tutejszy krajowy rząd może jedynie nakładać na rdzenną ludność kary, obowiązki, i mandaty, i musi pilnować niskich kosztów pracy. Reszta od niego nie zależy.

  17. Jest taka teoria, nie moja, ale pozwolę sobie ją przytoczyć

    "... Angela Merkel (na marginesie, jej ojciec był protestanckim pastorem, ktrórego prawdziwe nazwisko brzmiało  Kazimierczak) jest zadaniowana na to, by zmieniła Niemcy i całą Europę Zachodnią w eksploatowany przez globalistów Trzeci Świat, który nigdy nie będzie w stanie zagrozić potędze USA. Temu służy wywołany przez Merkel kryzys migracyjny. A taka marionetka jak Tussk jest idealnie stworzony do tego zadania. Brytyjczycy się skapneli o co chodzi i postanowili się ewakuować z pokładu, jakiś czas po tym jak nie udało im się zablokować wyboru alkoholika Junckera na szefa Komisji Europejskiej." ... To tak w temacie "Amerykanie chcą osłabienia Niemiec".

  18. Kilka lat temu brukselscy politycy odgrażali się, że UE gospodarczo będzie potężniejsza od USA. Chiny do 2050r. będą mocarstwem numer 1 na świecie jeśli chodzi o gospodarkę. USA które są dzisiaj hegemonem światowym, nie będą się przecież temu bezczynnie przyglądać. Chiny które na oceanie są jeszcze słabe (i podatne na zablokowanie przez silniejsze militarnie Stany Zjednoczone), chcą wybudować "jedwabny szlak", żeby eksportować swoje towary do Europy zachodniej drogą lądową.  Ameryka wywołała kryzys na bliskim wschodzie i nasłała "uchodźców" do Europy, po to, żeby osłabić i zdestabilizować Unię Europejską i żeby budowa "jedwabnego szlaku" Chinom się nie opłacała.

  19. @chlor

    A myślałem, że tutaj nie ma większego pesymisty=realisty ode mnie ;-)

  20. Aleksander Ścios @SciosBezdekretu

    Hucpa w UE może przynieść jedną autentyczną"dobrą zmianę".Jeśli od dziś opowiadanie bajek o "wielkim,wybitnym strategu" będzie trudniejsze.

  21. Kaczyński zrobił najlepiej jak mógł, problemem to co jak działał nasz rząd jako całość porażające. Waszykowski i na początku Macierewicz dobrze działali. Kaczyński może spełnić życzenie Berlina i zakończyć działalność grupy Wyszehradzkiej czy rozwijać dalej, ale lepiej.

    Przypominam tylko, że na Tuska jako premiera Polski na pierwszą kadencję głosowała cała Europa środkowa. Właśnie jak na przedstawiciela Polski. Dla nich pewnie rzeczy nie są tak oczywiste jak dla nas.

  22. "... prezes Jarosław Kaczyński postanowił wykorzystać moment wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej by zrealizować swój polityczny priorytet w postaci wytarzania Donalda Tuska w smole i pierzu i kazał w tym celu wysunąć kandydaturę Jacka Saryusza - Wolskiego ..."- ot i cała tajemnica. (http://www.mich...)

  23. Ma do spełnienia taką samą rolę jak otatni cesarz Chin. Nic nie znaczył, był całkowicie ubezwłanowolniony, ale podpisywał dekrety, które z żelazną konsekwencją Anglicy wprowadzali w życie.  W konsekwencji działał przeciwko własnemu narodowi. Marionetka na stanowisku zawsze jest mile widziana $$ 

    Wracając do Angeli M.. Jak to mówią Jankesi -"tylko słoń haruje ponad siły za orzeszki". Jak widzieliśmy, nie tylko słonie tracą rozum dla przysmaków, z  dłoni zmuślnej kanclerzycy.

  24. Odpowiedź jest do bulu prosta: SMOLEŃSK.Wystarczy skojarzyć wilcze oczy Donalda,uśmiech z Putinem,Angelę i pare innych ukoronowanych zawłaszczeniem władzy.Coś jak Gawryło Princip tyle źe tu pazerny pionek zagral w stawce ktora go przerosła.Aby jednak zwycięzcy osiągneli do końca swoje cele Tusk MUSi być " sztucznie podtrzymywany " jeszcze przez jakiś czas.Potem może jakiś cichy zawał czy coś w tym guście.
    To przecież ostatni z tych mogąbych "powiedzieć coś więcej",o resztę zdążyli "zadbać".Uprzejma Polska dała im na to czas.
     

  25. Pytanie jak my (Polska) zachowa sie jak tzw. "przyjaciele" z V4 będa w potrzebie? Znamienne, że tam nie ma i nie będzie wojska USA.

    Drugie dno (a może o to tylko chodziło), że my postawiliśmy na USA (inna sprawa czy słusznie). I za to dostajemy od niemieckiej i prosowieckiej UE.

    Czy słusznie? A mamy inne wyjście, jesli chcemy byc niepodlegli? Niemcy i Rosja to nasi oddwiecznie "przyjaciele", jeden gorszy od drugiego. Francja i Anglia to zdrajcy.

    Ale nasze gopolityczne położenie jest naszym atutem. USA potrzebuje silnej niepodleglej Polski. Jaki w tym jest interes i jak USA mają rozegrać tę grę (wojnę cywilizacji), to się niedługo okaże.

    Tak czy siak, należy formować powszechną i ochotniczą (na razie) Armię Krajową, tak wyśmiewaną rownież na tym forum.

  26. Ja pierdykam, Ludzie czy wy nie rozumiecie że kandydatem Pana Jarosława na stanowisko krula jeuropy był niemiec donald tusk? Przecież to oczywista oczywistość. Nie zdziwiłbym się jakby ta szopka Orbana była ustawiona. Aniela i eurokraci właśnie wpuścili Pana Jarosława na swój zagon żeby ich zorał, skiba przy skibie. Pytanie jest tylko takie: który pierwszy idzie do pierdla tusk czy juncker? 

     

  27. Orban to tylko Orban. Zachował się jak chciał, poszedł za większością. I nic w tym dziwnego, przecież jeszcze przed szczytem wyraźnie wyartykułował - zrobi to co się okaże. Skoro zaś miało się okazać że "bomba atomowa" ujawniona wcześniej przez red. Tarnowskiego polegająca na unieważnieniu szczytu tylko dzięki nie podpisaniu konkluzji przez chociażby jednego z sygnatariuszy jest niewypałem, nie było sensu się podkładać. (Nawiasem mówiąc od początku w ten "news" nie uwierzyłem z oczywistych powodów. Gdyby miałoby to być skuteczne dowiedzielibyśmy się po czasie)

    A tak poza tym: wyjaśnienia naszej Pani Premier z konferencji poszczytowej mnie przynajmniej w całej rozciągłości satysfakcjonują.

    Ponieważ dowiedziałem się co następuje: żaden miemiec włącznie z polskojęzycznym Tfuskiem nie będzie pluł nam w twarz i to zostało osiągnięte. Po drugie - psim obowiązkiem każdego przewodniczącego RE jest równe traktowanie wszystkich członków UE (i nie ma to nic wspólnego ani z jego narodowością ani z osobistymi sympatiami czy animozjami). Po trzecie wreszcie - jesteśmy równoprawnym współpartnerem całej tej z lekka chwiejącej się na glinianych nogach UE nie tylko ze względu na osiągane korzyści finansowe ale także z powodu ciążących na nas zobowiązaniach.

    Reasumując: Polacy nie chcą Tfuska bo im z wielu względów nie pasuje. Skoro reszta chce to my umywamy ręce, nie nasz problem. Co do wszystkich pozostałych aspektów przynależenia do UE oczekujemy niezmienności. 

    Bo i co się tak poza tym stało? Tylko jedno. Pan Jacek Sariusz Wolski zyskał sobie paru wrogów. Wierzę jednak że nie zostanie na lodzie. Bo wtedy dopiero miałbym problem...

     

  28. avatar

    Z całej sytuacji widać, że

    1/ w polityce międzynarodowej Polska jest obecnie  w jeszcze  groszej sytuacji niż  przed rozbiorami  (wtedy chociaż był 'think-tank" Werslau białostockiego Jana Klemansa Branickiego (nie mylić  z pożniejszym zdjacą tego nazwiska), byli -jakkolwiek ich nie oceniać i ich wizje - Czartoryscy i Potoccy,   no i przede wszytskim było wsparcie z zewnątrz -ów słynny Broglie  - przyszły twórca czy wskrzesiciel Ameryki, przysłany przez Wersal celem realiacji w Polsce francuskiej tajnej polityki -zanim Paryż wpadł na pomysł,iż celem Francji jest utrzymanie w Polsce nierządu a Brogielgo nie wysłał za ocean". Teraz zaś JESTESMY bardzo SAMI i jestesmy słabi. Jeszcze bardziej sami i jeszcze bradziej słabi intelektualnie znaczy, jak mozna sądzić.

    2/ ideę Miedzymorza  (nie mylić z jak najbardziej możliwym  w dłuższej perspektywie związkiem z Białorusią czy nawet z Ukrainą) między bajki można włożyć (nota bene zawsze przynosiła Polsce straty: Warna, koncepcja Władysława IV prowadząca in extremis do buntu kozackiego 1648, etc).

    Na marginesie: Co zaś do Węgier -wydaje się, że żywa jest prawdziwa przyjaźń miedzy narodami  - co do politków zaś bywa różnie. Zeby tylko nie czepiać się Węgrów:   otóż 28 maja 1849 roku  w warszawskim kościele Św Jana odczytano  manifest carski z 26 kwietnia  st st. 1849 o wkroczeniu wojsk carskich na Węgry.  Nie kto inny , jak biskup Antoni Melchior  Fijałkowski (ów słynny) odprawił wóczas „solenną  mszę świętą, zakończoną modłami za Najjaśniejszego Monarchę  i całą Najjaśniejszą Familię”.  Nic nie jest takie oczywiste, jak się wydaje.

     

     

  29. Zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie eksytowanie się i koncentrowanie ludzi (nie tylko tutaj) na tej, z rozmysłem i z premedytacją, sprowokowanej przez Jarosława Kaczyńskiego "gównoburzy z Herr Tusskiem" w roli głównej. Dla mnie jasne jest, że cele jakie postawił sobie Kaczyński, są nie tyle średnio co długofalowe. W tej chwili rząd PBS ma jasną sytuację "who is who" i co najważniejsze według mnie - może teraz bez żadnych zachamowań, przywołując za każdym razem bezczelne łamanie w chujni jewrejskiej jakichkolwiek zasad w imię interesu Niemiec, jak to miało miejsce ostatnio, zachowywać się podobnie w dużo, dużo ważniejszych sprawach, które będą za chwilę "na tapecie"... w imię intersu Polski rzecz oczywista.

  30. @Autor:"Orban nie będzie ginął za Tuska, dla niego to czyste szaleństwo i pozbawiona sensu demonstracja. "

    Ależ to nie w tym problem. Podstawowe pytanie to czy Szydło wiedziała, że Orban tak postąpi? Czyli czy Szydło rozmawiała w tej sprawie z Orbanem i co jej przekazał. Jeśli on na kilka dni przed szczytem poinformował, że poprze kandydaturę Tuska, to nie ma żadnego problemu bo zrobił to o czym informował i wiadomo na czym Polska stała. Co innego jak Węgrzy przekazywali "mylne sygnały" i toczyli z nami jakąś dwuznaczną grę. Wtedy mamy problem. Przecież w tej całej awanturze chodziło tylko o demonstrację, że Tusk nie jest kandydatem Polski.

  31. Dokladnie.Sa Wegrzy z nami czy kombinuja?-my nie wiemy ale Kaczynski i Szydlo juz WIEDZA i to TEZ jest PLUS.

  32. avatar

    "nie pójdziemy na wojnę o Tuska. Takie zachowanie raczej należy uznać za lojalne i szczere postawienie spraw, co w polityce jest dość rzadkie."

    Aż do bólu pragmatyczne i racjonalne przede wszystkim, a z tej perspektywy wcale nie rzadkie, i nie aż tak lojalne i szczere, aby bić brawo.

    Dla wszystkich wymienionych w felietonie powodów, dziecko wiedziałoby, że nadstawianie karku za Tuska nie wchodzi w grę. Po co ktoś miałby nam na siłę mydlić oczy? Na tym właśnie polega dyplomacja, aby w takiej sytuacji od razu powiedzieć stanowcze "nie", zamiast najpierw wciskać kit, a zaraz potem odwrócić się na pięcie i pokazać figę. To by dopiero było!...

  33. Orban to fajny chłopak... mniej skory do bitki, bardziej do szklanki. Opowiedział się za podporządkowaniem swojego kraju i pozostałych państw unijnych dyktatowi Niemiec. Nie martwi mnie to, gdyż na scenie są i pojawią się nowi politycy, którzy przeciwstawią się lewackiej i faszystowskiej ideologii. Poprawność polityczna sprzyja tylko kurwom i złodziejom, pozostałym szkodzi... Orban, mam nadzieję, że chyba to zrozumie.

  34. Wielu z Was pisze , ze wiele PANSTW sie POdPOrzadkowuje, i maja za to (w domysle), swiety spokoj plus ciepla wode w kranie! Tylko ten "Wersalski bekart" sie stawia, sprawia ciagle klopoty, tym co rozdaja karty, czesto pod okraglym stolem! Oczywiscie mozna byc sPOlegliwym wobec tych ktorzy mienia sie "wielkimi rozgrywajacymi"! Ci wszyscy POzal sie Boze POlitycy sa DOKLADNIE obserwowani, obojetnie czy jest to PiOnier z Dubnej-CCCP, mieniacy sie PETRUfikatorem UKLADU jako WSowa ALTERNATYWA POlityczna! Za zach. granica mamy PiOnierke z DDR, ktora cos sobie tam dlubie, nawet w ciagllym sojuszu z SPD, starajac sie zblizyc z Rosja! Juz za pare dni podczas wizyty w USA zostanie wyprowadzpna z "mylnego bledu" tkwienia w takiej polityce! Oczywiscie beda probowac sie wylgac, jak z obietnicy lozenia 2% PKB na findusz obrony, lecz Sa to mrzonki Gabryelow, Schulzow, czy innych Schröderow! Wojska USA stacjonuja w Niemczech i EWG, i NIC tego nie zmieni, nawet byli, czy obecni PiOnierzy, obojetnie czy z DDR, lub Dubnej-CCCP!!! 

    Za pare miesiecy minie juz dwa lata, jak Pisalem na tym Blogu ze zupelnie przypadkowo bedac na kolacji w THE DOLDER GRAND w Zürichu, w gronie POWAZNYCH ludzi, dowiedzialem sie ze zajda POWAZNE zmiany, wymuszone ciagla agresywnoscia gospodarza Kremla! Polska bedzie odgrywac w tych ZMIANACH wieksza role, jak OBECNE Niemcy! Pani Kanclerz bedzie ewentualnie "doradzac"  Prezydentowi USA Trumpowi, jak rozmawiac z Putinem, gdyz czasami dzwoni do niego 3x w tygodniu, SZCZEGOLNIE przez ostatnie 7 lat, gdzies tak od 10.04.2010! BEZ REZULTATU!!!

    Kiedys ktos musial powiedziec DOSYC! CZASY kiedy Polska byla "Wersalskim bekartem", "polskosc to nienormalnosc", czy "brzydka Panna na wydaniu" MINELY ! Ostatnio uslyszalem dobry zart, przedstawiciel najwiekszego bankruta LEWACKIEJ EWG, Francji ( 4 BILIONY, KOSZT uzdrowienia Francji), ze "mamy fundusze" Dawno sie tak nie usmialem z tego urodzonego komika Hollande!  Tym razem drodzy Rodacy mozemy sobie z czystym sumieniem pospiewac "Polacy nic sie nie stalo", jesli chodzi o Tuska! "Co sie odwlecze, to nie uciecze", CIEKAWY jestem czy dlugie rece Pani Kanclerz siegaja, az do INTERPOLU?! To ZASADY ZADECYDOWALY ze Polska bedzie wprowadzac zmiany, a fundusze zawsze mozna dodrukowac, Pan Scheuble, cos o tym wie Pani Kanclerz niekoniecznie!!!

  35. "Wojska USA stacjonuja w Niemczech i EWG, i NIC tego nie zmieni, nawet byli, czy obecni PiOnierzy, obojetnie czy z DDR, lub Dubnej-CCCP!!! " - daj, Boże, żeby nic tego nie zmieniło.