Nie pytam dlaczego łżesz Donald, pytam dlaczego łżesz jak bura suka?

Prześlij dalej:

Wyszedł Donald i puścił bąka na tle kolejnej inwestycji rozpoczętej w czasach Rakowskiego, której nazwy nie potrafił wymienić. Polska nie ma nic do gadania, to ONZ 5 lat temu wyznaczyła termin szczytu na 11 listopada – pierdnął Donald. Napisałabym, że chodzi o śmiesznostkę i nie ma co się zagłębiać w zepsute powietrze, ale wbrew pozorom najnowsze łgarstwo dogorywającego Tuska śmieszne nie jest. Dawno przestałem się przejmować „spiskiem”, bo ten jeden z ulubionych knebli „ponowoczesnych postępowych” nigdy poza funkcję knebla nie wyszedł. Szczyt klimatyczny i 11 listopada w jednym dniu, jest takim samym „zbiegiem okoliczności”, jak coroczne zbiegi okoliczności, które krzyżują marsz narodowców z ciotkami Biedronia, tudzież idiotów w pasiakach gwiżdżących plastikowymi fujarkami z logo Gazety Wyborczej. Obok spisku do niedawna skutecznym kneblem był „śmieszny żart” i takim pakietem poleciał Tusk. Zaczął od spisku, twierdząc, że decyzję w sprawie szczytu klimatycznego podjęto 5 lat temu i rzekomo zrobiła to ONZ, skończył śmiesznym żartem, że w porozumieniu z ONZ chciał dokonać zamachu na prezesa Kaczyńskiego. Wczasach słusznie minionych na konferencji zawisłaby ciężka chmura z gęstego śmiechu, obecnie dowcip się spieprzył na tyle, że powstał jakiś pomruk niedowierzania, nawet ze strony CNBC Biznes. No i słusznie, każdy czasem chce odpocząć od roli przerabianego na idiotę. Dowcip nie mógł się udać z wielu powodów, powiedziałbym anegdotycznych.

Niezawodne Radio Erewań doskonale wpisuje się w buro-sucze łgarstwo Tuska. Nie pięć lat temu, ale dokładnie 7 grudnia 2012 roku w Katarze podjęto decyzję, że tak zwany COP 19, czyli szczyt klimatyczny ONZ odbędzie się w Polsce roku Pańskiego 2013, źródło: http://www.ekon... i http://www.ekon... Tak, roku! Nie dnia i nie godziny, ale roku. Dokładna data została potwierdzona dopiero na spotkaniu przedstawicieli Ministerstwa Środowiska z przedstawicielami placówek dyplomatycznych w dniu 28 marca 2013 roku, źródło: http://www.chro... Z dowcipu Radia Erewań sponsorowanego przez Donalda Tuska śmiał się nawet Onet. Byłem przekonany, w poczuciu megalomani, że jako jedyny wpadnę na adekwatne porównanie. A gdyby ONZ „zdecydowała”, że szczyt odbędzie się w Boże Narodzenie lub w Wielkanoc, to co wtedy? Tusk się dowiedział dopiero po pięciu latach, według własnej wersji wydarzeń, że w 2013 roku 11 listopada będzie w dniu 11 listopada. Mamy dwie weryfikacje, właściwie jedną złożoną, dotyczącą czasu podanego przez Radio Erewań w osobie rdzawego populisty. Pozostaje jeszcze zweryfikować miejsce i akcję. Stadion Narodowy wynajęty za jedyne 26 milionów złotych, tym razem nie przez Muchę, ale przez Ministerstwo Środowiska, będzie areną cyrkową. Akcja natomiast znana jest nam od lat, chodzi o to, by tubylców znad Wisły podłączyć do kół młyńskich i wiatraków, aby nie daj boże jakiś trujący przemysł w ciemnogrodzie nie powstał. Koniec komunikatu z Erewania, który do kurczącego się stada lemingów wygłosił pasterz baranów o wilczych oczach.

Konkluzja, jak pozwoliłem sobie wspomnieć na wstępie, niestety nie jest śmieszna. Stosując najbardziej prymitywne, peerelowskie metody, kolejny raz rdzawy populista przygotowuje szytą sznurkiem od snopowiązałki prowokację, ale tym razem próbuje wciągnąć do zadymy międzynarodową publikę i media. Tuska nic nie zbawi, jednak w nadziei, że istnieje jeszcze jakaś szansa dolewa benzyny do ognia i jednocześnie próbuje się przedstawić jako strażak. Łgać, łgał zawsze, od dziecka, bo z czymś takim trzeba się urodzić, żadną ciężką pracą wrodzonego talentu nie nadrobisz, ale panika sprawiła, że co miało być łgarstwem śmiesznym, stało się spalonym dowcipem, zapowiadającym mało śmieszne konsekwencje. I tylko jednego rdzawy populista nie wziął pod uwagę, a mianowicie tego, że ostatnio czego by się nie chwycił to spieprzy. Bez udawanego optymizmu można stwierdzić, że coś w Polsce pękło i Bogu dzięki we właściwym kierunku. Na polskim stadionie za 26 milionów polskich złotych ma się bawić „motłoch”, który nie tylko usiłuje obłupić Polaków do gołej dupy, ale jeszcze wyjdzie na ulice i podpali segregowane śmietniki. W telewizji pewnie nie, ale w Internecie każdy kadr będzie sfilmowany i to nie w ramach drugiego obiegu, bo obieg medialny i telewizyjny dawno się zrównoważyły, można nawet mówić o niewielkim prowadzeniu Internetu, tak o pół łba, a na pewno o trzy mózgi.

6
7862 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. to Marsz Niepodległości przeniósłbym, ten jeden raz, do Poznania. Nie dowierzam tym wszystkim Winnickim, Holocherom i Zawiszom. A Sienkiewicz niech się gania z czerwoną swołoczą po Stolicy.

  2. Z okazji zjazdu oziębiaczy ziemskiego klimatu Warszawa będzie praktycznie spacyfikowana, zabita dechami, a glowne ulice odcięte. Obchodów Niepodległości po prostu nie da się przeprowadzic. Niezłe jaja

  3. avatar

    Jak przebić?

  4. Całkiem możliwe, że datę wybrano zupełnie niezłośliwie. Ludziom którzy zajmują odpowiednie stanowiska, 11 listopada po prostu z niczym się nie kojarzy. Ważne by nie w sobotę.

  5. Nalezy ustalić nazwiska ludzi odpowiedzialnych za tę decyzję. Propagandowo i publicznie sprawdzać, czy nie zachodzi przesłanka celowego narażenia bezpieczenstwa tysięcy ludzi (są chyba na to jakieś paragrafy).
    Lewactwo z krytyki wezwało niemiecką antifę, tusk wezwał tysiące alterglobalistów do walki z polskim patriotyzmem. Przed 11 listopada to scenarzysci tej hucpy powinni obawiać się konsekwencji i odpowiedzialności za planowane wydarzenia.

  6. avatar

    Myślimy Lenin mówimy Partia myślimy Partia mówimy Lenin, te typki tak mają.
    W dodatku gupi*  bo daje się na łgarstwie złapać.

    * gupi to od gupika, Poecilia reticulata, patrz zdjęcie  

  7. avatar

  8. avatar

  9. Bo ten trotyl kolisty jest :)

    Było wiadomo, że zatoczy. Ciekawe co teraz chcą nim przykryć, czy po prostu rozpaczliwie starają się drażnić JarKacza.

    Apropos jeża: witam Gospodarza, i dziękuję za intelektualny wkład w moją blogostrawę.

    M.

  10. avatar

     te wypociny trupy pana Szezląga nie mają nawet wartości papieru rumiankowego, który jest miękki i potrójny

  11. avatar

    "Jak ktoś się urodził wróblem, to kanarkiem nie umrze"