Prześlij dalej:

Mieliśmy kilku profesorów, którym tytuł naukowy przyznano za zasługi. Najsłynniejszy to profesor „Drogi” Władek Bartoszewski, naukowiec po małej maturze i doktor zasług wszelakich. Do końca swoich dni Bartoszewski nikomu nie zwrócił uwagi, że tytułowanie go w taki sposób jest niestosowne i nie ma żadnego odzwierciedlenia w faktach. Trzeba przyznać, że znacznie lepiej zachował się profesor Stępień, ten dla odmiany zjechał kiedyś redaktora TVN24 i kazał do siebie mówić pan, bo jest zaledwie magistrem. Wiadomo też powszechnie, że Michnik ma rację i wyłączne prawo do oceny przeszłości, a tytułem do tego monopolu jest fakt, że „Michnik siedział”.

Oprócz wyżej wymienionych „argumentów” znanych od ćwierćwiecza nie słyszę żadnych innych, gdy wraca temat profesora Bartłomieja Misiewicza. Niezastąpiony, kompetentny, pełen zasług i poświęceń wybitna jednostka. Dlaczego? Bo tak mówi i osobiście go namaścił sam Antoni Macierewicz. Koniec dyskusji! Kto nie zrozumiał, że Bartek jest profesorem i siedział, ten jest z WSI i czyta Wyborczą. Pojąć nie mogę dlaczego tematem numer jeden, jeśli chodzi o zasięg i powtarzalność zjawiska jest właśnie profesor Misiewicz i po co PiS sobie tę żabę z masochistyczną pieczołowitością hoduje. Co on takiego w sobie ma, z jakich powodów jest niezbędnym członkiem ekipy MON? Największy paradoks polega właśnie na tym, że o Misiewiczu tak naprawdę nikt nic nie wie, tyle wiedzy, co brukowa prasa napisze. Kto to w ogóle jest? Do 2015 roku na to pytanie byłoby w stanie odpowiedzieć może 5 spośród tysięcy zwolenników profesora Misiewicza i jeszcze mniej przeciwników.

Od 2015 roku dowiedzieliśmy się niewiele więcej, w jednym z wywiadów nawet Jarosław Kaczyński nie był w stanie przypomnieć sobie nazwiska asystenta Macierewicza i nazywał go „młody człowiek”. Zresztą Kaczyński też się pogubił, jak my wszyscy, najpierw ostro skrytykował „młodego człowieka”, później dał się przekonać Macierewiczowi, że to geniusz, który padł ofiarą medialnej nagonki. Prezesowi trudno się dziwić i oczekiwać, aby się zajmował takimi nieistotnymi sprawami, ale nam szaraczkom zaczynam się coraz bardziej dziwić. Nie będę międlił znanych na pamięć argumentów, chciałbym tylko zapytać o najbardziej podstawową rzecz. Czego Misiewicz dokonał, że dostał tak odpowiedzialną funkcję rzecznika MON? Nikt tego nie wie, istnieje wyłącznie legenda o niezłomnym asystencie samego Macierewicza.

Jedynym znanym aktem bohaterstwa profesora Misiewicza jest dorobienie klucza do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO i wymiana dyrektora, które to zadania rzeczywiście należy powierzać stażystom, w najlepszym razie podoficerom. Po drodze był jeszcze medal za zasługi dla obronności kraju nadany uroczyście i ze spóźnioną laudacją, z której się dowiedzieliśmy, że Wroński z GW też dostał, to dlaczego Bartek miałby nie dostać. Nie istnieje żadne racjonalne uzasadnienie skąd pomysł, aby 26-letni Misio, który ma czas wyskoczyć na wódkę, a nie ma czasu skończyć studiów, jest niezbędnym ogniwem w naprawianiu Rzeczypospolitej? A prawda o tym banalnym asystencie jest banalna. Zwykły kapciowy Macierewicza, który braki edukacyjne nadrabiał gorliwością, a brak osiągnięć wiernością. Nagle na głowę spadł mu awans, o czym zapewne śnił, ale nie miał żadnego wyobrażenia, jak to będzie realnie wyglądało.

O tym, że Misiewiczowi odbiło mówi nie Michnik i Żakowski, tylko posłanka Lichocka i ona akurat na „odbijaniu” doskonale się zna. Nie ma dla Polski i RPIII żadnego znaczenia asystent Macierewicza, bajki o planowanych nagonkach na wielkiego wojownika prześladującego WSI, są tak żenujące, że i śmiechu niewarte. Jest Misiewicz medialnie atakowany z bardzo prostego powodu, bo to łatwy cel , który na dodatek sam się o strzały prosi. Dla mnie rzecznik MON może pić wódkę codziennie i jeść hamburgery trzy razy dziennie, ale po pierwsze niech to robi jak mężczyzna, nie gówniarz i niech to będzie człowiek, który coś w życiu osiągnął, poza noszeniem teczki za Macierewiczem. Niech coś sobą reprezentuje, poza rozpoczętym licencjatem. Cała tajemnica profesora Misiewicza polega na tym, że jest porażką Macierewicza, do której Macierewicz, kosztem wizerunku MON i PiS przyznać się nie potrafi. Wyłącznie z tego jednego powodu mamy kolejne odcinki opery mydlanej i mieć będziemy, póki ktoś poważny w PiS nie oprzytomnieje.

1.02
21266 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. Cóż,  witamy w Olgino, gaspodin Kurka. Pamiętajcie, że u nas pije się bez zakąszania.

     

    A tak bardziej poważnie, to większym problemem PiS jest nie tyle Misiewicz, co Macierewicz. Co najmniej trzecia część jego zasług wygląda tak samo, co najwyżej nie jest to tak oczywiste dla przeciętnego człowieka, bo Misiewicz jaki jest każdy widzi. Zaś to co robi Macierewicz jako MON, kierując się swoimi wyobrażeniami, a nie faktami dla kogoś kto głębiej w tym nie siedzi oczywiste nie jest. No, ale zawsze można włączyć koguta na dachu ( czy coś równie dobrze odwracającego uwagę) i większość się nabierze. Gorzej z warunkami atmosferycznymi i prawami fizyki. 

  2. Faktycznie, A. Macierewicz jest problemem... ale dla Moskwy i Berlina. Jakiś poważniejszych zarzutów dla Macierewicza, pod kątem polskiej racj stanu, nie widzę.

  3. Min. Macierewicz wydaje się zwierzęciem politycznym, dlatego dziwi że ktoś mu doradził, żeby Misiewicz był twarzą Macierewicza. Nie chodzi o rzecznikowanie, tylko wypychanie przed Macierewicza. Wolałbym żeby Macierewicz był twarzą zmian w WP. Ale fakt że Lichocka drugi raz w ostatnim czasie miała dobre wejście.

    Chciałbym podziękować Michalinie Wisłockiej, która dokonała rewolucji seksualnej. Dzięki niej Michałowski i Korościel mogli poznać seks. Rozbite rodziny. Oduczenie ludzi miłości, skrzywdzone kobiety i mężczyźni, dzieci wychowujące się bez jednego z rodziców...

  4. Jakim problemem dla Moskwy i Berlina jest Macierewicz i jego decyzje, to można sobie poczytać na facebookowej grupie Obrona PRO. Dość powiedzieć, że przesunięto praktycznie cały program modernizacji armii w czasie, a pieniądze idą na OT, co to będzie walczyć ze Specnazem. Co może zrobić gość po 16 dniowym przeszkoleniu zawodowcom z Sił Specjalnych łatwo sobie wyobrazić. A jak ktoś ma słabą wyobraźnię, to polecam raporty z Iraku i Afganistanu.  

    https://www.fac...

    Konto na FB zbędne do czytania, acz się przydaje.

     

    A co do problemu Moskwy i Berlina z Polską, to jeżeli Polska się takim dla nich stanie, to problem zostanie rozwiązany. Jak ? Polecam książkę do historii; jak mawiają Amerykanie nie zmienia się wygrywającej strategii. Co mnie trochę wkurza, bo mieszkam po gorszej stronie ewentualnej rzeki granicznej Weichsel. Choć cholera wie, która per saldo może okazać się gorsza. 

  5. To co jest potrzebne do obrony to nie koniecznie nieopancerzone smiglowce (patrz Kolumbia) i latwe w zniszczeniu czolgi (patrz raporty o zniszczonych tureckich Leopardach).

    Potrzebne jest dzialanie w innym zakresie - spowodowanie aby koszt ataku i utrzymania terenu byl zbyt duzy dla atakujacego.

    Do tego potrzebne sa inne bronie. I inni ludzie do ich obslugi. I o tym tez mowia raporty z Iraku, Afganistanu, Syrii i innych takich miejsc.

    No i te inne bronie powoli powstaja. Powoli. Na razie jest troche nowych przeciwlotniczych, jak dowioza to bedzie troche p-panc. Beda inne zabawki.

    Trzeba tylko wiedziec gdzie patzrec.

  6. Leopard jest niewiele łatwiejszy do zniszczenia niż Abrams. WIększość owych "zniszczonych" Leopardów została porzucona przez Turków po uszkodzeniu bądź unieruchomieniu i spalona przez ISIS lub dobita przez tureckie lotnictwo. To samo z Abramsami w Iraku i Jemenie, gdzie Saudowie dostają łomot od rebeliantów Huti. Zdjęć, filmów i analiz na ten temat jest mnóstwo. Sprzęt to nie wszystko - potrzebni są jeszcze ludzie: wyszkoleni, zdeterminowani i potrafiący współdziałac razem dla osiągnięcia wspólnego celu i ufający sobie choć w minimalnym stopniu. W Polsce tego nie ma. I długo nie będzie, a obecna ekipa tego nie zapewni. Rzekłbym że wręcz przeciwnie. A materiał ludzki w Polsce jest taki jaki jest: Patrioci i "patrioci" "Kodowcy", "ubowcy" i "tutejsi". Kilka różnych plemion nienawidzących i zwalczających się nawzajem, w najlepszym razie obojętnych.

    Co do kosztu ataku i okupacji to połowiczna zgoda - połowiczna, bo Rosja od dawna niczego nie okupuje. Nawet Donbasu - do tego wystarczają jej lokalne marionetki plus trochę "doradców" i "ochotników" pojawiających się i znikających w razie potrzeby. Nie pamiętam jak jest w Abchazji i Osetii, musiałbym sprawdzić. Polski też nie musi okupować, aby uprzykrzyć życie tubylcom. 

    Co do owej broni plot, to mówi Pan o "Pilicy" (zwanej "pylicą") i "Piorunie". Oba programy zostały zainicjowane dawno temu ("Pilica" bodajże w 2010) i dokończone i kupione obecnie, tak więc PiS przypisuje sobie cudze zasługi. Ewentualne zasługi Macierewicza będą dopiero przy "Wiśle" i "Narwi". O ile będą, bo to najwcześniej 2019 rok. 

    Póki co największą załugą Macierewicza jest rozruszanie trochę tego skostaniałego bardaku zwanego MON. Ale jak na razie to lekarstwo gorsze od choroby. 

    Co do patrzenia, to przypomina się porzekadło o uczeniu ojca robić dzieci. Ja tak długo na życie zarabiałem. Dlatego nie podzielam optymizmu wobec tego co się w MON dzieje. 

  7. Nie wiem czy zarabiales i na czym. Twoj problem i twoich rodzicow. Jesli bys byl rzeczywiscie z branzy to nie walilbys glodnych kawalkow jak powyzej. Nic nie wiesz to ja Ciebie uczyc nie bede. Co do opisu 'ekipy' to pisz za co ci placa jesli jeszcze placa. Znowu twoj problem.

    A jaka pogoda dzisiaj w Olgino?

  8. Ja wiem ze w Moskwie korki ale tu na prawde nie ma sie czego czepiac.

    Zajmij sie limuzyna Miedwiediewa. Ta przecieta. Masz blizej.

  9. MK, to Macierewicz, jest celem, nie Misiewicz! Jest on oczywiscie w poblizu i  otoczeniu Macierewicza nie wszyscy z tego otoczenia musza byc latwym celem?! Trudno powiedziec czy sam Misiewicz stwarza precedensy i preteksty do ostrzeliwania? Jedno nie ulega watpliwosci, sprawa dla dobra "sprawa" musi byc przecieta! W dodatku energicznie, tak jak wplywy lobbysty Hofmana, jego kolegi Jackiewicza! Juz dawno nie ma na stanowiskach w spolkach Skarbu Panstwa, tych co POzyczali kase Hofmanowi, aby zataczal sie rynkach miast w Hiszpani! Dobrze sie wtedy stalo ze wlasnie na Blogu MK podnieslismy larum! Jesli chodzi o Misiewicza, to nie jestem przekonany na 100%, lecz nawet 60%, to i tak jest niezdrowe, "dla sprawy"!!!

  10. Absolutnie się nie zgadzam. Przynanie się do tego, że jedyna wiedza nt. B.Misiewicza pochodzi z fekaliów mainstreamu, po czym dołączanie się do tego chamstwa jest dla mnie trudne do przyjęcia. Możem za głupi.

  11. Profesor Bartosiewicz (Bart.o...   ...siewicz) był wtyczką Macierewicza w w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wtyczka z definicji ma być wierna i gorliwa. Trzeba się było do tego przyznać i kwita. A tak, zamiast Misiewicza, mamy Misiewiczów...

    Co do Bartoszewskiego: środowisko pana "profesora" bez matury żądało wręcz stawiania profesora przed jego nazwiskiem. Jest to "fakt autentyczny". Gdyby Lisy nie kłamały mogły by to potwierdzić.

  12. Zamiast pytania o to czy pil mozna zadac pytanie czy sie upil i czy za swoje.

    W ministerstwie jak na folwarku, sa potrzebni robotni i ogarnieci ktorym dla przyzwoitosci trzeba placic. A to ze niektorzy pojda czesc przepic to inna sprawa. Wazne aby nie pili za podprowadzone ze dworu srebrne sztucce czy inne bydlo z pastwiska

  13. Nic dodać nic ująć. Czyli jak zwykle (no prawie). Pozdrawiam.

  14. Misiewicz pupilek Macierewicza...

  15. I zamiast zajmować się poważnym sprawami, zajmujemy się misiewiczami i wojną Polsko-"polską".

    Tymczasem Litwincy plują nam bezczelnie w twarz, a w rządzie oczywiście nie ma nikogo z jajami, by adekwatnie na to zareagować. Kur....

    http://naszeblo...

     

    ps. Jeszcze trochę takiej uległej polityki bez ikry i do plujących dołaczy rząd San Escobar.

    ps2. kto myśli, że we Francji polskiego TIRa spaliły przypadkowe dzikusy jest w głębokim błędzie, m.in. zachodniej Europie i Rosji o dawna wadzi nasza portęga transportowa. A chroniczny brak jaj w rządzie spowoduje tylko nasilenie podobnych przypadków.

  16. avatar

    >>>>mamy kolejne odcinki opery mydlanej i mieć będziemy, póki ktoś poważny w PiS nie oprzytomnieje. <<<<

    A po co ma przytomnieć ? Lepiej niech piszą o Misiewiczu a nie Macierewiczu, tak jak szanowny Gospodarz. Nieco gorzej jest pisać jak to Minister MON chwali się że drogę z Warszawy do Torunia ( 210 km) pokonuje w 1h 45 m i to nie autostradą a krajową 10 mijając po drodze dziesiątki ograniczeń prędkości do 50 km/h.

  17. znaleziony w necie rozsądny głos czytelnika:

    "Darko  dzisiaj 18:44

    Proszę bez paranoi, naprawdę nie jestem sympatykiem Macierewicza, ale dajmy spokój. Średnia na autostradzie 150 przy dobrym samochodzie i  dodatkowo kolumna uprzywilejowana to naprawdę tania sensacja."

  18. avatar

    Jechał autostradą ? Przez Lubicz Dolny ? To musiałby pokonać 272 km w 2 godz. 33 min. bez uzględnienia korków w Toruniu.

    Moja precyzyjna nawigacja samochodowa – sprawdzona wczoraj na trasie Łódź-Ciechocinek- przewidziała co do minuty przyjazd do celu a muszę zaznaczyć że jechałem zgodnie z przepisami stosując się do ograniczeń prędkości na terenach zabudowanych. Ta nawigacja obliczyła że trasę między Ministerstwem Obrony Narodowej w Warszawie a Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu , nie uwzględniając korków i robót drogowych na drodze krajowej 10 , 215 km mógłbym pokonać w 2 godz. 54 minuty ze średnią prędkością 70 km/h. Minister Macierewicz pokonał ją w 1 godz. i 45 minut. Jaką miał średnią ?

  19. Szanowny kolego, M. Konarskiemu, POdobaja sie tylko limuzyny Putina jak jezdza po Moskwie! Tam maja predkosc, nawet pancerny mercedes, to pewna smierc, jezdza po miescie ZAWSZE POwyzej 150km/h! M. Konarski POkohal Putina prawdziwa miloscia, jak Mihnik POkohal Jaruzelskiego z Kiscakiem! Osobiscie nie koham Mihnika, to paskudny szkodnik! Szkodzi Polsce, tak samo jak Putin! 

    Niech Bog i Polacy chronia Prezesa PiS, jak zrenicy oka! Pisalem to juz pare dni temu! Wajchowi i prowadzacy robia "POdgatowku", usypiaja czujnosc laudacjami, przyzwyczajaja do wypadkow, jak przed 10.04.2010!!!

  20. avatar

    Szanowny Panie. To co Pan wypisuje na mój temat to już zakrawa na paranoję z natręctwami.

  21. @Marian, za przeproszeniem i grzecznie - minister wojny jakiego kraju "pruje" 50, 70, a poza obszarem zabudowanym 90 km/h? Kiedy co trzeci cywilny kierowca dusi co najmniej 110? I do czego służy oznakowanie pojazdów uprzywilejowanych? I co z tego wynika? Pomijam fakt, że na wódce "Antek" w Toruniu nie był (w każdym razie nie jako celu samym w sobie). Wolałbym, aby nasz minister wojny pokonywał tę trasę helikopterem (godzina lotu), ale zdaje się, że po Smoleńsku ciężko jest namówić ministra na wejście do maszyn latających.

  22. avatar

    Macierewicz chwalący kierowcę łamiącego przepisy drogowe w czasie swojej PRYWATNEJ podróży do Torunia jest nie do obrony. 

  23. W rzeczy samej pierdolenie o asystencie Macierewicza powinno być ścigane z urzędu za wyrzucanie pieniędzy w błoto z przyczyn bliżej nieznanych. Gdyby ktoś zainteresował sie moimi asystentkami, zarobiłby więcej niż na wypadzie Pietru. Tylko najpierw trzeba drobnostki - dorobić mi gębę ogólnokrajową. Czego wbrew ogólnym tendencjom bym sobie tego jednak nie życzył

  24. Nie przesadzajmy , jesli porownamy Misiewicza z "mlodymi wilkami" , totalnej opozycji , to jest on prawdziwa swiatloscia - i to pod kazdym wzgledem .

  25. No właśnie. Myrcha ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i wynika z tego co? Wykształcony prawnik, ajajaj! Jaki młody, jaki zdolny. Czapki z głów.

  26. avatar

    Czy "Misiek" wystawia sie, czy nie, zrobil, nie zrobil,... najmniejszy powod beda w niego bic,...tym bardziej powinien sie pilnowac. Skoro juz tak bardzo przykleil sie do swojego stanowiska, to nie moze dawac powodow azeby po nim jezdzili.

    MEnDiOM chodzi glownie o Macierewicza, .... im nawet czas przejazdu do Torunia nie pasuje.

  27. Minister Macierewicz robi kupę dobrych rzeczy, nawet ja na razie jest zaskoczony, minusy merytoryczne pojedyńcze. Ale mógłby to jeszcze lepiej sprzedać. 

  28. Oczywiście że pomniki w Polsce i Ukrainie niszczyli miejscowi opłacenie rublami, chociaż z różnych powodów. Ale jednak minister Waszczykowski zachowuje się przytomnie. Podczas gdy niektórzy się przekrzykują że to radziecka prowokacja, podczas wizyty prezydenta Polski w ukraińskim parlamencie uczczono mordercę Polaków a ostatnio w Kijowie uroczyście nadano jego imię Mostowi i ulicy i to reprezentacyjnej, plus gesty wrogości wobec polskich urzędników. Czy ukraińskie władze zrobiły jakieś gesty? Minister Waszczykowski wykorzystuje karty które dostał do ręki.

  29. avatar

    Ukrainiec nigdy nie bedzie Polakowi bratem,....im tylko w glowie "riazat lachy", od nich najlepiej trzymac sie na dystans.Oni nigdy nie byli narodem i wola ruski but, aniezeli jakakolwiek unie z Polska.

  30. Lichocka czy Misiewicz? Do Misiewicza nic nie mam, a o Lichockiej rozpiszemy się wkrótce.

  31. Tyle jest do zrobienia, tyle nie zalatwionych spraw i obietnic, NIKT nie powinien sie nabierac na podrzucane tematy zastepcze! Jeszcze wiecej moga zaszkodzic czolobitne laudacje, ktos taki jak Prezes nie potrzebuje dopingu od pieczeniarzy i koniunkturalistow! To Narod kiedys wystawi mu pomnik na ktory zasluzy, bo prowadzi we wlasciwym kierunku, i do celu! 

  32. Szydło przeciw Macierewiczowi! Kowalski & Chojecki NA ŻYWO 26.01.2017 - polecam od 5:30 https://youtu.b...

    Resztę już napisali niektórzy poprzedni komentujący.

    PS cała Warszawa w bilbordach PLAY-a z Jerzym O. i serduszkiem.

  33. Eeetam, Misiewicz to taka gównoburza kręcona przez lewackie media typu tvn, który obecnie i tak jest skierowany na target wyborców wielkomiejskich z upodobaniami na nowośmieszną i wierną platfusiarni, zresztą  po kompromitacji młodych wilczków z PO strzelanie do Misiewicza nie ma już takiej siły rażenia jak to było za Hofmana. Poza tym stoję na stanowisku, że dopóki misiek nie narobi chlewu np.( nachla się, pochwali przyrodzeniem, zrobi numerek na Maderze, zrobi przewał na państwowym szmalu ) to PIS nie powinien pozwolić sobie narzucać polityki kadrowej przez media, bo okaże wtedy słabość, w końcu ogon nie może kręcić psem. Jaką bym miała radę dla młodego człowieka Misiewicza? Niech zrzuci parę kiogramów, trochę się wylaszczy, trochę przyswoi żartobliwych bon motów, pouśmiecha się częściej i od razu zrobi się bardziej medialny i jednocześnie trudniejszym celem do strzelania z fejków. Bo z miśkiem jest taki problem, że on wiecznie taki naburmuszony się objawia, można nawet odnieść wrażenie, że nadęty, ktoś naopowiadał młodzieńcowi, że w ten soposób powagi sobie doda i on w to uwierzył i teraz testują na nim to co kiedyś testowano na Hofmanie.

  34. I tak już na koniec swojego wcześniejszego komentarza, niepotrzebnie Macierewicz wychylił się z tym medalem, bo od medalu się to wszystko zaczęło, no chyba, że rola jaką postawiono miśkowi to odwracanie uwagi od Macierewicza czyli młody świadomie bierze na siebie strzały, taką np. koncepcję mogli mieć panowie w MON, ale nie upieram się przy tej wersji. :)

  35. Swiat przez proste okulary.

    Jezeli ktos atakuje Macierewicza i OT wyglada w tych okularach jak agentura niemiecka albo rosyjska albo nazistowska i bolszewicka.

    Misiewicz jest swietny.

    Co do tego nie mam cienia watpliwosci.

    Dla Macierewicza zaczal jako ochotnik pracowac kiedy byl harcerzem czy czyms takim, musial przyniesc zgode rodzicow.