Slalom gówniarza na imprezie dla dorosłych, czyli Tusk na szczycie NATO

Prześlij dalej:

Zgodnie z przewidywaniami polityczna zagrywka Obamy na potrzeby kampanii Hillary Clinton umarła po jednym dniu. Polacy żyją swoimi wakacyjnymi sprawami i ekspertyzy politologów, co też Barack miał namyśli, przepadają w skwierczącej na grillu kaszance. Z kolei w Internecie, który rządzi się swoimi prawami od wczoraj tematem numer jeden jest rajd Donalda Tuska pomiędzy przedstawicielami państw NATO. Donald wszedł na salę jako jeden z ostatnich, zobaczył jak wygląda ustawienie gości, które z całą pewnością i tak było mu znane i zaczął swój komiczny taniec. Najpierw pobiegł na samą górę, do ostatniego rzędu i próbował ustawić się pomiędzy swoimi patronami, ale na cel wzięła go chorwacka prezydent Kolinda Grabar-Kitarović. Koneserzy politycznych smaczków będę wiedzieć o kogo chodzi, bo jak dotąd Pani prezydent najwięcej rozgłosu zrobiła wokół siebie po słynnej sesji w bikini. Było na czym oko zawiesić, chociaż złośliwi twierdzą, że to wszystko sztuczne i silikonem z Castoramy pompowane. Tak, czy siak Kolinda Grabar-Kitarović zabawiła się z Donaldem, prawdopodobnie zupełnie nieświadomie. Na ile znam takie rozrywkowe babki, to raczej chodziło jej o to, aby Tusk stanął obok niej, zamiast biegać po opłotkach. Pewnie Kolinda Grabar-Kitarović też wiedziała jaki jest rozkład family foto i po prostu żartowała sobie, że Donald ma grzecznie stanąć obok niej. Nie wiedziała jej seksowność, że Tusk stanąłby wszędzie, najchętniej za spódnicą Merkel, byle nie stać obok Andrzeja Dudy. Naturalne skecze sytuacyjne są niezawodne, w takich przypadkach nie da się zachować powagi, a w tym konkretnym przypadku mamy zapętlony dowcip.

Groteskowa postać biega niczym Jaś Fasola, żeby nie trafić na faceta, którego się boi jak ognia, a blondynka macha do niego od samego progu i wystawia go jak na patelni. Pomijając kontekst polityczny, sam slapstickowy slalom Tuska wywołuje spontaniczny śmiech – nieme kino za darmo. Dodając kontekst polityczny widzimy w pełnej krasie pogubionego kelnera Europy. W ostatniej scenie Kolinda Grabar-Kitarović wskazuje Tuskowi palcem gdzie ma stanąć, po czym „prezydent Europy” zbity jak pies zwiesza głowę przed Andrzejem Dudą. Tak wygląda alegoryczny obraz „potęgi” kreowanego na męża stanu małego zakompleksionego gówniarza. Oczywiście to wydarzenie nie miałoby większego znaczenia dla jakiejkolwiek poważnej oceny, gdyby nie jeden kluczowy element. Sam jestem wielkim wrogiem głupkowatych zdjęć pokazujących wykrzywione twarze. Kompromitującą fotkę da się zrobić każdemu i nie ma przed tym żadnej obrony. Podobnie jest z różnego rodzaju sytuacjami, ktoś tam w stresie uczyni niekontrolowany gest i zaczyna się jazda. Mnie na przykład w ogóle nie śmieszy wpadka Siemoniaka z lampką pomyloną z mikrofonem. Jeśli mam być szczery pierwszy raz widziałem takie dziwne połączenie w oświetlonej sali i pewnie też bym sobie poświecił w oczy, może tylko nie przez całe przemówienie. Kompromitacja Tuska polega jednak na tym, że jego „wyczynu” nie można porównać do wymienionych przypadków, tutaj mamy pełną i wyreżyserowaną kompromitację.

Nikt Tuska nie przyłapał, jak się pośliznął na skórce od banana, ale uchwycono w kamerze przekrój jego marnego charakteru i osobowości. Człowiek godny i inteligentny, przy całej antypatii, a nawet odrazie dla swojego przeciwnika, wziąłby taką okoliczność na klatę i zachował się jak dorosły facet. Wchodzę na salę kłaniam się wszystkim, mówię dzień dobry i staję wyprostowany jak struna obok rywala. Proste i naturalne dla każdego człowieka, bez względu na płeć. A co zrobił Tusk? Odnosząc tę żenadę do życia natychmiast skojarzyła mi się jedna scena. Na weselach, gdy się już ściemni i wszyscy są rozbawieni, przy stołach zaczynają krążyć przykurczone i nerwowo rozglądające się wokół siebie postaci młodocianych biesiadników. W taki sposób wyrostki polują na niedopite kieliszki i pozostawione resztki wódki w butelkach. Patrząc na slalom gówniarza Tuska pomiędzy dorosłymi gośćmi NATO, jako żywo widziałem pryszczatego Donalda, który czai się na parę gram weselnej wódki, aż tu nagle ciocia od strony panny młodej chwyta go za ucho i sadza na... miejsce, ku uciesze całej sali. Lepszego podsumowania „prezydenta Europy” do tej pory nie było, co nie znaczy, że nie będzie, bo to jest miernota rozwojowa.

6
37274 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    "..poznacie prawde a  ona was wyzwoli".."ja n.p. chciałbym kiedys poznac streszczenie z jakiejs tam notatki słuzbowej z namiotu z lotniska w smoleńsku..ale to jest jakby w strefie wiary..co sie niestety nigdy nie stanie..moze jego pobyt w PL w czasie szczytu jest jedyną;niepowtarzalną okazją by go zatrzymać.."na dłużej"..pod byle jakim pretekstem?

  2. Bo choćby się znajdował w opresji ostatniej
    on nie da za wygraną i wypsnie się z matni (...)
    A dawniej się chował za mamin podołek
    jak ciapa, niemowa, fujara, matołek...

    Edit: Dzisiaj wrzuciłam ulotkę pt. Żaba. Trochę z innej beczki. Ale skojarzenie z Arystofanesem ciśnie się samo... [...po cholerę człek tyle czytał... wszystko mu się kojarzy...]

  3. avatar

  4. avatar

    "Z natury mam figurę Wenus z Milo,
    Plus, minus, raczej plus dwadzieścia kilo" coś takiego było w jakiejś piosence
    Tyle, że bikini nieco w stylu Borata

  5. avatar

    " I to wszystko moje"

    "Dieta" (sł. Marian Hemar).

  6. Mnie zmartwił moment powitania prezydenta Dudy z tym szefem Ukrainy Poroszenko. Duda uśmiechnięty usiłował wymóc jakieś przyjacielskie poklepanie czy coś podobnego, a banderowiec stał z opuszczonymi rękami, nadęty, ponury i wyginał się by uniknąć całusa. Widać było kto musi się umizgiwać, a kto nie musi.

  7. A w telewizji prawie nie pokazali. Szczerze czy tez nie ale pod presja szczytu NATO - to pewne. Jak tu teraz wrocic do swoich? No i moze - czego nie wiemy - wraca z pustymi obietnicami bo flanka flanka a Ukraina jest wiadomo czyja.

  8. avatar

    A propos Chorwatow  -  wlasnie  zjezdzaja do Irlandi do pracy  bo u nich  podobno  przekrety i mafia rzadzi  i nie da rady wyzyc  za ichnie  pensje …- wiec  rosnie  Polakom  w  magazynach  i  pracach  fizycznych  konkurencja ….     i widac ich  coraz bardziej ….
     
     
     Troche  mniej wesolo  mimo ze lato  - Tu jest  prawdziwe  zycie -  off topic 
     Wlasnie  w  Dublinie  otwarto  już zamkniety  ‘’case’’  polskiej  kelnerki  Marty  Herdy  z Lublina, która  teraz  jest  oskarzona  o zamordowanie  Wegra (dziewczyna  rozpedzila  auto i wjechala z nim  do wody   ….  W 2013 ja uniewinniono ale jak widac zgromadzono teraz  niezbite dowody, ze  jednak  prawda jest inna …
     
    Info tu
     
    http://www.rte.ie/news/2016/0705/800288-marta-herda-csaba-orsas/
    http://www.independent.ie/irish-news/courts/woman-charged-with-murdering-her-colleague-lured-him-to-his-death-court-hears-34864751.html
    http://www.irishmirror.ie/news/irish-news/woman-trial-murder-told-paramedic-8374055
     
     
    po polsku
    http://www.naszestrony.co.uk/uk/wielka-brytania/5421-polka-oskarzona-o-zabojstwo-wegierskiego-kochanka.html#
                   
    a tu info kiedy ja  uniewinnono w 2013
    http://kierunekirlandia.eu/artykul/2463/polce-w-temperaturze-0-stopni-udalo-sie-doplynac-do-brzegu
     

  9. Michnik porownal zwolennikow PiS do zabojcy lub domniemanych zabojcow/zleceniodawcow zabojstwa Martina Luthera Kinga.

    Wg Michnika zwolennik/zwolennicy "dobrej zmiany" zabili MLK ktory byl "gorszego sortu".

    Wystepowi Michnika na zywo towarzyszyl odpowiedni artykul w gazeta.pl:

    "NSPR w swej nienawiści do kolorowych i Żydów ocierała się o nazizm do tego stopnia, że nawet znany z linczów na Czarnych Ku-Klux-Klan dystansował się od niej."

    Nawet KuKLuxKlan sie dystansowal ale wg Michnika "zwolennicy dobrej zmiany" sa gorsi od KKK.

  10. https://www.the...

    Machina prze nieustannie.

  11. avatar