Andrzej Duda



share

Prezydenta mamy, jakiego mamy, od magicznej daty 24 lipca 2017 roku średniej klasy polityk postanowił zostać mężem stanu. Na ekranie i na zdjęciach jeszcze jakoś mu to wychodzi, ale gdy trzeba podjąć decyzję kluczową dla państwa polskiego, nogi zaczynają się uginać i to na widok świeczek. Byłem pełen obaw przed ogłoszeniem prezydenckiej decyzji w sprawie nowelizacji ustawy o IPN i do samego końca wszystko się ważyło. Ostatecznie Andrzej Duda podjął decyzję optymalną dla siebie i średnią dla Polski. Prezydent podpisał nowelizację, co oznacza, że ustawa wchodzi w życie i jednocześnie skierował „kontrowersyjny” art. 55a ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.



share

Protestuję przeciw uproszczeniu, że chłop ze wsi wyjedzie, a wieś z chłopa nigdy. Wszystko może wyjść z każdego, chociaż akurat z chłopa wieś wychodzić nie powinna. Co innego Unia Demokratyczna, ktokolwiek wdepnął w Unię Demokratyczną ma ludzki obowiązek otrzepać się jak najszybciej i wrócić do świata normalnych ludzi. Niewielu się tu udaje, ale zdarzały się chwalebne wyjątki i dokładnie przed takim testem stoi właśnie Andrzej Duda. Radykałowie zripostują, że przecież Andrzej Duda już wszystkie testy oblał i nie ma o czym mówić. Nazbyt surowe to stwierdzenie i przy odrobinie obiektywizmu jedno trzeba obecnemu Prezydentowi RP oddać.



share

Nie ma i nie będzie mojego powrotu do szacunku i zaufania dla Andrzeja Dudy, ten polityk w roli autorytetu się dla mnie skończył. Powodem tak radykalnego stanowiska nie są żadne osobiste relacje, bo jakież mogę mieć z prezydentem relacje. Poza tym, że wyleciał „pajacem”, chociaż wcześniej obserwował na Twitterze konto portalu, nie łączy nas nic. Powodem nie są też polityczne błędy, jakie popełnił, wszak wszyscy politycy tak mają, a i sam Jarosław Kaczyński nieraz się pomylił i to tak, że wszyscy to odczuliśmy.Prezydent Andrzej Duda skończył się w moich oczach, ponieważ nie dokonał żadnej autorefleksji, pokazał się takim, jakim jest i tak mu zostało.

Strony