Andrzej Duda



share

Powraca jak bumerang stary i w dużej części uzasadniony zarzut pod adresem Jarosława Kaczyńskiego – ręki do ludzi, to Ty chłopie nie masz. Co do zasady zgoda, ale akurat powielanie tego zarzutu przy wyborze Andrzeja Dudy na kandydata PiS w wyborach prezydenckich, nie jest uzasadnione. W tamtym czasie nie było innego wyboru i mam na tyle na myśli osobę samego kandydata, co kierunek wyboru. Pamiętam spotkanie autorskie, chyba w Łodzi, na którym powiedziałam, że PiS musi wybrać nowego Marcinkiewicza poprawionego o dwie cechy: inteligencję i kręgosłup moralny. Tylko taki człowiek, co tu dużo mówić, miękki z charakteru, podatny na wpływy i jednocześnie nie tyle mądry, żeby rozumiał czym jest lojalność, daje gwarancje powalczenia o prezydenturę.



share

Od zawetowania ustaw minął tydzień, a w polskiej polityce to jest wieczność. Emocje nadal buzują po obu stronach i proszę się nie łudzić, że jest to wyłącznie spontaniczne posyłanie niekontrolowanych wypowiedzi. Krótko mówiąc Łapiński i Szczerski są ustami Andrzeja Dudy, Zbigniew Ziobro i po części Suski powiedzieli to, czego Kaczyński powiedzieć nie mógł. Z drugiej strony zmieniły się nastroje na Czerskiej i w opozycji, to samo dotyczy „zagranicy”. Andrzej Duda miał swoje 5 minut sympatii po ciemnej stronie mocy, ale ten czar natychmiast prysł, gdy zaczęły spływać nowe informacje. W obozie wroga jest kilku rozgarniętych, którzy potrafią kojarzyć najprostsze fakty, zaczęli kojarzyć i optymizm spadł, pojawiły się podejrzenia i intrygi.



share

Kiedy polityk przekazuje dziennikarzowi informacje, to zawsze liczy na trzy rzeczy. Po pierwsze, że dziennikarz nie ujawni jego nazwiska, po drugie, że dziennikarz opublikuje to, co polityk powiedział, po trzecie, że będzie miał z tego korzyść. Dziennikarzem nie jestem, w każdym razie nie mam legitymacji, ale informacje od polityków dostaję dość regularnie i zawsze podkreślam, co jest moją spekulacją, a co przeciekiem. Piszę ten wstęp, bo do pasji doprowadzają mnie bezrozumne komentarze na Twitterze, które nie potrafią oddzielić zabiegów retorycznych, okrzyków bojowych i presji, od rzeczywistych informacji. Oficjalne konto portalu @kontrowersje w sobotę opublikowało coś takiego:

Strony