Patryk Jaki



share

Odwołam się do własnych doświadczeń, bo tak jest prościej i w jakimś sensie moja historia dobiega końca, dzięki czemu daje się weryfikować nie tylko teoretycznie. W czasie wojny z Owsiakiem, a Owsiak wytoczył mi wojnę, miałem swoje chwile słabości i nawet kryzysy bliskie kapitulacji. Ciężko, bardzo ciężko zebrać się w sobie i jeszcze ciężej robić dobrą minę do złej gry, gdy wszystko sprowadza się do walenia głową w mur. Nikt od początku nie dawał mi żadnych szans, miałem robić za mięsno armatnie i wiele razy tak się czułem, ale nigdy tego nie okazałem i to jest przesłanie dla Patryka Jakiego.



share

Jeszcze na etapie wyboru kandydata zjednoczonej prawicy pisałem, że jedynym, który może powalczyć i wygrać w Warszawie, jest Patryk Jaki. Przypomnę, że alternatywą miał być Stanisław Karczewski, przez jakiś czas Beata Szydło, a pod sam koniec rozważany był jeszcze Michał Dworczyk. Żaden z konkurentów nie był tak dobry jak Patryk Jaki, co konsekwentnie pokazywały wewnętrzne sondaże, robione na zamówienie PiS. Przed wystawieniem w Warszawie kogoś, kto nie jest członkiem PiS, opory miało wielu polityków tej partii, z Prezesem na czele, ale rzeczywistość postawiła twarde warunki.



share

Dzieje się sporo i prawdę mówiąc poważny publicysta powinien pisać o plenarnym posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa, która właśnie zajmuje się obsadzaniem Izby Dyscyplinarnej, ale plan mam inny. O sądownictwie napisałem już tyle i czas by ktoś inny przejął pałeczkę. Z tej racji, że piszę jeden tekst dziennie, moja ambicją jest to, żeby szanować i nie męczyć Czytelnika monografiami, które najbardziej zainteresowanych w końcu znudzą. Wybrałem inny temat, w zasadzie można powiedzieć, że dyżurny.

Od rana wybuchła „aferka”, bo to się na aferę w żaden sposób nie nadaje. Sztab Trzaskowskiego wygrzebał na Facebooku, skądinąd idiotyczne wpisy sprzed 8 lat i rozpętał „antysemicką” burzę. Konkretnie chodzi o taką wymianę zdań pomiędzy piętnastoletnimi „żartownisiami”:

Strony