Patryk Jaki



share

Jeszcze na etapie wyboru kandydata zjednoczonej prawicy pisałem, że jedynym, który może powalczyć i wygrać w Warszawie, jest Patryk Jaki. Przypomnę, że alternatywą miał być Stanisław Karczewski, przez jakiś czas Beata Szydło, a pod sam koniec rozważany był jeszcze Michał Dworczyk. Żaden z konkurentów nie był tak dobry jak Patryk Jaki, co konsekwentnie pokazywały wewnętrzne sondaże, robione na zamówienie PiS. Przed wystawieniem w Warszawie kogoś, kto nie jest członkiem PiS, opory miało wielu polityków tej partii, z Prezesem na czele, ale rzeczywistość postawiła twarde warunki.



share

Dzieje się sporo i prawdę mówiąc poważny publicysta powinien pisać o plenarnym posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa, która właśnie zajmuje się obsadzaniem Izby Dyscyplinarnej, ale plan mam inny. O sądownictwie napisałem już tyle i czas by ktoś inny przejął pałeczkę. Z tej racji, że piszę jeden tekst dziennie, moja ambicją jest to, żeby szanować i nie męczyć Czytelnika monografiami, które najbardziej zainteresowanych w końcu znudzą. Wybrałem inny temat, w zasadzie można powiedzieć, że dyżurny.

Od rana wybuchła „aferka”, bo to się na aferę w żaden sposób nie nadaje. Sztab Trzaskowskiego wygrzebał na Facebooku, skądinąd idiotyczne wpisy sprzed 8 lat i rozpętał „antysemicką” burzę. Konkretnie chodzi o taką wymianę zdań pomiędzy piętnastoletnimi „żartownisiami”:



share

Wiele wskazuje, że kandydatem Kukiz’15 będzie Marek Jakubiak i to wbrew wszelkim pozorom oraz domorosłym analizom, jest dobra wiadomość dla Patryka Jakiego. Kontrkandydatem dla Jakubiaka miał być Tyszka, czyli taki Trzaskowski II, tylko mniej rozpoznawalny i gdyby to Tyszka miał startować w Warszawie miałby Jaki problem z rozdwojeniem jaźni. Trudno się pojedynkować z dwoma typami o takim samym profilu i chociaż „Staszek” z pewnością przepadłby w Warszawie jak kandydat PSL, to medialnie byłby wykorzystywany przede wszystkim przeciw Jakiemu.

Strony