Timmermans: list Ziobry i okładka Wprost zadecydowały o nadzorze nad PL. "Złe dni" komisarzy?

Prześlij dalej:

W swoim najnowszym wpisie blogowym korespondentka RMF z Brukseli K. Szymańska - Borginion odsłania przynajmniej część kulisów podjęcia przez KE decyzji o nadzorze nad PL:

"Z mojej rozmowy z Timmermansem wynika, że to właśnie nie merytoryczna odpowiedź Zbigniewa Ziobry na jego list z 23 grudnia była decydująca dla ostatecznego podjęcia tej niekorzystnej dla Polski decyzji o rozpoczęciu procedury. Postawiłem w swoim liście bardzo precyzyjne, prawnicze pytania i oczekiwałem precyzyjnych odpowiedzi - powiedział mi Timmermans. A przypomnę, że Ziobro w swoim liście apelował do komisarza, żeby nie pouczał, a sam to robił w co drugim zdaniu.

Timmermans poczuł się ponadto dotknięty tym, że na okładkach polskiej prasy unijni liderzy i on sam zostali pokazani w nazistowskich mundurach. Rodzina Timmermansa była zaangażowana w działania antyhitlerowskie i pomoc dla żołnierzy gen. Maczka. Komisarz poczuł się więc oszkalowany i był tak wstrząśnięty, że  mówił o tym podczas spotkania komisarzy w sprawie Polski."

Jeśli te słowa komisarza Timmermansa są prawdziwe, to ciekawych rzeczy dowiadujemy się o mechaniźmie podejmowania decyzji przez Komisję Europejską. Okazywałoby się, że osobiste odczucia, emocje i urazy stają się kluczowymi przy podejmowaniu przez KE decyzji dotyczących przyszłości i funkcjonowania UE. 
Wypada mieć nadzieję, że panowie i panie komisarze "gorsze dni" będą mieli możliwie rzadko, nie częściej niż raz w miesiącu.

ps.
Polecam cały wpis p. Szymańskiej - Borginion, w nim m.in. o konsekwencjach objęcia PL przez nadzór KE.
http://www.rmf2...

0
1462 liczba odsłon

Autor artykułu: foros