Trwają testy dwubiegunowe z Balcerowiczem i Kukizem, Komorowski kozłem ofiarnym

Prześlij dalej:

Kampania Bronisława Komorowskiego jest tak fatalna, że nie ma mowy o przypadku. Nigdy wcześniej nie pokazywano tylu wpadek, a też trudno oprzeć się wrażeniu, że wręcz trwa polowanie na wpadki Bronka. PiS mógłby sobie na spacery Komorowskiego posyłać 100 inwalidek i 5 tysięcy młodych ludzi pytających jak żyć i żaden TVN w życiu, by tego nie pokazał, podobnie jak nie pokazywał wielu innych „przebojów”. Mam pojęcie o czym pisze, ponieważ z dwóch stron obserwowałem relacjonowanie sprawy z Owsiakiem. W głównych mediach mielono temat „hejterstwa” i jednocześnie blokowano wszystkie informacje na temat ksiąg rachunkowych razem z prywatnymi biznesami „Jurka”. Gdzieś tak mniej więcej od 3 lat piszę, że koniec PO nastąpi wtedy, gdy media zaczną tratować partię złodziei tak, jak potraktowały SLD w 2005 roku. Jeszcze nie można mówić, że nastąpiła powtórka z rozrywki, ale z całą pewnością trwają testy i to na kilku frontach. Wszystko da się ludowi wcisnąć, przychodzi jednak taki moment, w którym ludzie już nie słuchają, nie przyswajają żadnych informacji, bo wystarczy im widok zmęczonej gęby, czy szyldu partyjnego, aby polecieć do toalety. Ten punkt krytyczny prawie został osiągnięty, ale przy wielkim wspólnym wysiłku propagandowym udałoby się pozostawić Komorowskiego na stołku, a i jesienne wybory PO jeszcze mogłaby wygrać. Mało ważne jest jednak, co by się udało, poważna ekipa musi mieć co najmniej wysokie prawdopodobieństwo osiągnięcia zamierzonych celów i dlatego zmęczony materiał w asekuracyjnej opcji podlega renowacji, w radykalnej wymianie. Widać gołym okiem, że na przegranej Komorowskiego zależy nie tylko PiS-owi i wielu wyborcom różnych środowisk opozycyjnych, spore wysiłki, żeby tak się stało czynią poważni ludzie bezpieki i niemała cześć PO.

Pierwszy test nowego podziału sił przeszedł więcej niż pomyślnie, 20% Pawła Kukiza to jest kapitał na poziomie 40% potrzebnych do przejęcia władzy. Sam Kukiz nie zrobi z tym nic, ale właściwi ludzie brawurowo poprowadzą owieczki jedynie słuszną drogą. Budowanie partii, to nie krzyki na wiecach i telewizji samotnego trybuna ludowego, do tej roboty trzeba mieć struktury, zaplecze finansowe, ludzi i dogadane media. Kukiz będzie sobie gadał, co chce, najważniejsi są posłowie, jakich wprowadzi do sejmu, a tych, jak Palikotowi, wybiorą mu sponsorzy i macherzy od budowania partii. Po wyborach pan Paweł będzie mógł pyskować ile wlezie, ale łapkę w sejmie musi podnosić na telefon od Michnika, wtedy dostanie pełną osłonę medialną. Jeśli zacznie wierzgać i cudować, wsadzą go do trumny razem z Palikotem, a całą menażerię wchłonie jakaś „poważna partia”. Jaka niby? Poważne partie się robią na zamówienie. Rzeczpospolita pokazał pierwszy sondaż z udziałem nowych sił politycznych i wychodzi na to, że PO rozpadnie się na: PO kadłubkowe z nowym liderem (Schetyna?) 24%, Partię Kukiza 18%, Partię Balcerowicza 11%. Wszystkie trzy formacje wywodzą się i powiązane są z jedyną słuszną linią realizowaną od 25 lat. Wprawdzie liderem nowego rozdania zostaje PiS z poparciem 32%, ale wystarczy dodać to co mamy powyżej i ta informacja staje się nieistotna. Poza wszystkim, tak znaczące prowadzenie PiS natychmiast przełoży się na „straszenie” i hasło do wyborców: „wszystko, tylko nie PiS, macie wybór od PO, przez Balcerowicza, aż po Kukiza”.

Do każdej operacji, zwłaszcza gdy pozostało pół roku, potrzebny jest katalizator. Doświadczeni obserwatorzy sceny politycznej w mig zauważą, że doskonałym katalizatorem byłaby porażka Bronisława Komorowskiego i tak właśnie jest. Gorszym, ale dopuszczalnym otwarciem jest minimalne zwycięstwo Bronka, dlatego w tej chwili najprawdopodobniej dzieje się cud, który nazywa się uczciwe wybory w uczciwych mediach. Macherzy dają sygnały do mediów, że można zacząć obiektywnie pokazywać kampanie wyborcze, stąd te śmiechy z Komorowskiego i występy Olechowskiego, który wprost mówi, że PO 4xnałagała. Po co to szaleństwo? Po pierwsze najwyraźniej istnieją dwie grupy i dwa pomysły, co wydaje się naturalne w podobnych rozgrywkach. Jedni zdecydowanie oczekują przegranej Komorowskiego, aby z potężną siłą odpalić strach przed monopolem władzy PiS. Drudzy uważają, że cena może nie jest zaporowa, ale jednak dość wysoka i warto pójść na kilka procent różnicy, kosztem mniejszego strachu przed władzą PiS. Granie na takiej granicy nie daje żadnej pewności, o ile wykluczyć, że PKW zrealizuje każdy plan z precyzją co do promila. W moim przekonaniu nie wchodzi to w grę i to z wielu powodów, z których przytoczę tylko jeden. Fałszerstwo wyborcze jako metoda na uratowanie skompromitowanego Bronka zniosłoby strach przed PiS i wywołało jeszcze większy opór społeczny wobec władzy PO. Pozostaje kompromis, czyli najbardziej profesjonalne badanie sondażowe.

Brak fałszerstw wyborczych i prawie obiektywne relacje medialne dają mistrzom marionetek niezwykle ceną informację – jakie są rzeczywiste nastroje społeczne i jakiego towaru politycznego lud oczekuje. Prezydent w Polsce nie ma wielkiego wpływu na rzeczywistość, mało tego, można spokojnie powtórzyć „przemysł pogardy” i wykorzystać prezydenturę Dudy do gry politycznej w identycznym wymiarze, jak to było w przypadku śp. Lecha Kaczyńskiego. Co innego realna władza w rządzie i parlamencie, tutaj żartów nie ma i aby władzę utrzymać warto pognębić, a nawet poświęcić niezgułę Komorowskiego. Nie ma innego sposobu na wybór optymalnego rozwiązanie, trzeba przetestować dwa możliwe scenariusze. Komorowski jest narzędziem w rękach odpowiednich ludzi, którzy użyli go do znacznie poważniejszej operacji niż walka o żyrandol. Pierwsze testy z Kukizem pod patronatem KGHM i dolnośląskiej zbierani PO wyszły rewelacyjnie, dla równowagi potrzeba kogoś „rozsądnego” i tu obsadzono Balcerowicza. Po przetasowaniu do dyspozycji pozostanie 24% PO, 18% Kukiza, 11% Balcerowicza. Podane proporcje nie mają większego znaczenia i mogą się zamieniać miejscami. Ważne, żeby PiS nie uzyskało wyniku pozwalającego na samodzielne rządy. Smutni panowie układając klocki na nowo zyskują ponad 60% głosów w sejmie do pełnej dyspozycji, bo tak to się przełoży wynik wyborczy 3 wymyślonych partii. PiS z 35% w wyborach nawet jeśli się dogada z Kukizem, to w pół roku telewizja zrobi z tej koalicji miazgę. Innych opcji i koalicji nie ma, ponieważ przy okazji i w ramach „świeżości” znika ze sceny SLD z PSL.

PS Tekst napisałem przed doniesieniami medialnymi o śmierci Ojca Pawła Kukiza i piszę o tym, aby słabiej rozgarnięci nie używali tandetnych „argumentów”. Ta tragiczna wiadomość nie ma i nie może mieć żadnego związku z analizą stricte polityczną.

6
41800 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

51 (liczba komentarzy)

  1. Zachowanie Kukiza języczkiem u wagi. Ale dla PiS koalicja z tym środowiskiem byłaby zabójstwem.

  2. żeby tylko nie skończyło się podobnie ...

  3. Za mało w kampanii jest żony Dudy, choć robi niesamowite wrażenie, video:http://bit.ly/1e3oV0Z

  4. Również dlatego robi takie wrażenie. Moim zdaniem to jest świadome działanie i ja się z tym zgadzam.

  5. Kukiz wlasnie sie przyznal, ze od dawna sporzadzane ssa listy poslow do sejmu, nie chce tylko ujawnic, kto sie na nich znajduje .
    A wie jest zaplecze sa z pewnoscia i sponsorzy....

  6. z lekka przeszarżowałeś? Chęć założenia partii  zgłosił Balcerowicz "Musi Odejść" i już ma 10%? "Śmiechu warte" jest przy czymś takim audycją sztywniaków. Balcerowicz "Musi Odejść" stanął kiedyś na czele UW (chyba tak to się wtedy nazywało) i zatonęło zaraz potem. Tak, media są obiektywne w stosunku do Komora, po raz pierwszy nie ma on żadnej medialnej osłony - palnie głupotę - to media pokazują głupotę. Ale z jam i nor jak na zawołanie powyłaziło czerwone robactwo (a to Maleńczuk, a to Waniek, a to inni) i są na bezczela pompowane lewackie poglądy. I systemowe. Za pierwszej komuny w dniach zawieruchy było tak: partia tak, wypaczenia nie. Teraz: Komor nie, system tak. Szulernia kombinuje, jak by tu zmienić system tak, aby nic się nie zmieniło - to prawda. Ale jak oceniam krytyczna masa rozruchowa niezadowolenia społecznego zostala osiągnięta. Lawina idzie, niemrawo, ale bez przebaczenia.

  7. avatar

    taaaaaa...i znowu dokladnie w punkt..pamietam jeszcze..pacholęciem będąc..jak to elektryk strasznie nawrzeszczal na chyba-magistra w studiu tv..sytuacja nomen-omen blizniacza do dzisiejszej.TAK JAK WALESA SIE WTEDY PODLOZYL BY MOGL KWASNIEWSKI WYGRAC..TAK SAMO DZIEJE SE DZISIAJ..!!!!!do czego doprowadzilo wygranie sld nie musze dywagowac..wszyscy wiedza..i jak dlugo trzeba bylo nam czekac na zmiane...tyle tylko ze TERAZ wszyscy krzycza "bronku musisz"..a on jako prezydent niczego nie musi..i robi wszystko odwrotnie od oczekiwan..dlaczego nikt nie wykorzystuje faktu ze "referendum-srendum" nie tylko ze doprowadzi w nastepnym sejmie do "separatum-sratum"--czyli do upadku kazdego mozliwego sejmu we wszytskich mozliwych konfiguracjach koalicyjno-skladowo-opozycyjnych..jak to mowia..historia lubi sie powtarzac..co nas czeka nie wiem..albo predydentura Dudy kilku miesieczna..albo powtorka z rozrywki z rzadem Jana Olszewskiego lub JK...i co jeszcze piotr ci powiem.........jest to tak perwersyjnie na zimno rozgrywane..ze az czasami patrze na to z podziwem...wiem..wiem...ktos z tylu zaraz powie ze..tak sie gra jak przeciwnik pozwala..ale dlaczego nikt z pisu na pierwszej-lepszej konfie nie mowi ze to co gajowy wyczynia to oprocz podejrzenia o syndrom stresu pourazowego i koniecznosc leczenia psychiatrycznego na oddziale zamknietym nadaje sie na IMPEACHEAMENT i trybunal stanu..poza tym...co mnie jeszcze bardziej zatrważa nie widze zadnych oznak PANIKI!!!!..czyli ze co..wybory wyborami..a my im mozemy skoczyc??zadnej odpowiedzialnosci za SMOLENSK nie bedzie??seryjny samobójca dostal paszport od smutnych panow w jedna strone???nie chce tak....
    p.s.
    boje sie o pana prawnika z krakowa!!nie mjej bajki on jest..)..ale skoro taka koniecznosc dziejowa..to ma moje mentalne wsparcie..problemem jest szeroko rozumiane jego bezpieczenstwo...mam nadzieje ze ma wokół siebie...i smutnych.i.mocno wyczulonych...(przypomne tylko nagrana rozmowe u sowy...skoro nawet dowodca tej najlepszej JW..chodzil na obiadki..to znaczy ze...nie wem kto zadbac moze o jego bezpieczenstwo..od 24 maja od godziny 21szej...a glowy nie dam czy w wypadku zle wyrezyserowanej przegranej nie puszcza juz wszelkie chamulce moralne ludziom..po tamtej stronie...

  8. Duda jako prezydent nikomu nie da rady zaszkodzić w temacie Smoleńska. Na Smoleńsk trzeba chwycić w łapy egzekutywę. Pierwsza decyzja: przywołać do kraju jednego ambasadora z pewnego ciepłego, acz europejskiego terenu. Tylko trzeba ich dobrze pilnować, żeby sobie sami nie zgotowali Łańcuszka Nieświętej Barbary. Zeznania będa cenne.

  9. avatar

    w duzej mierze pelna zgoda..zadnych procesow pokazowych nie bedzie.niestety to nie ten czas juz....choc..cudnie by bylo miec podglad 24h/7 celi w internecie z całą wierchuszką...tusk.kopaczka;gajowy;sikorski...chyba zdecyduja sie na "ucieczke do porzodu".....parafrazujac bonmocik mojego kandydata na prezydenta ktory nie przeszedl..."JEBAŁ ICH PIES"...

  10. Owszem, jest chwila normalności w mediach dzięki walce w centrum dowodzenia krajem. Najprostsza z kilku koncepcji zachowania władzy, to zmuszenie Komorowskiego do rezygnacji ze startu w drugiej turze. Wtedy automatycznie kontrkandydatem Dudy zostaje Kukiz (bo ma trzecią w kolejności liczbę głosów).

  11. próbuję go przekonać do rezygnacji.

    Przez tyle lat słuchałem deklaracji polityków i innych moralistów na temat holocaustu, nie pozwolimy, gdybyśmy wtedy żyli byłoby inaczej. Teraz trwa debata na temat przyjmoania muzułmańskich uchodźców w Europie, którzy płyną do Europy bo chcą lepiej żyć. Ale dla Syryjczyków chrześcijan i jazydów, czasowa emigracja do Europy to jest kwestia przeżycia, oni nie chcą wyjeżdzać z Syrii, ale jak nie uciekną to po prostu zostaną zamordowani. Kopacz i Komorowski są gdzie są ale gdyby zachód nam nie pomagał to pracowaliby może w PGRze. Teraz kiedy można pomóc Syryjczykom chrześciajnom i jazydom, nie wyrażą zgody na przyjazd do Polski na kilka lat. Wpompowali 600 miliardów w gospodarkę, kupują wojskowy złom za dziesiątki miliardów, a nie stać ich żeby kilkadziesiąt tysięcy syryjczyków wpuścić do Polski, żeby włąsną pracą zarobili na swoje utrzymanie.  

  12. Tylko muzułmanów wolno wpuszczać. Danuta Hibner od dawna głosi że parę milionów muzułmanów w Polsce jest niezbędnych do zwalczenia katolickiej ksenofobii.
    Należy im się to minimum unijne, czyli 800 euro.Niezły kłopot.
    Z tym, że to nie takie proste, bo lobby żydowskie panikuje.

  13. Jak sprawić, żeby ci, którzy dostaną przydział do Polski, zostali w Polsce a nie wyjechali zaraz do Niemiec? Albo wprowadzi się kontrolę na granicach (raczej wątpliwe), albo da się im socjal "europejski", dużo wyższy niż mają Polacy.
    Nie mam wątpliwości że obecna władza jest w stanie posunąć sie i do takiego draństwa.

  14. W dniu, w którym Andrzej Duda wygra prezydenturę, stanie się pierwszym uczestnikiem kampanii przed jesiennymi wyborami. Jeśli w pierwszych miesiącach kadencji będzie budował swój wizerunek równie konsekwentnie jak do tej pory, to PiS znajdzie się na autostradzie do pewnego zwycięstwa. Jeśli partia dodatkowo poczyniłaby taki wybieg jak podanie w czasie kampanii pełnego składu przyszłęgo rządu, zbudowanego w oparciu o postacie typu Dudy (w skrócie: rzetelnych, uśmiechniętych, w miarę świeżych na scenie) w miejsce ogranych członków starej gwardii, to wszystkie ujadające gęby straszaków zostaną zamknięte.

  15. avatar

    również może pełnić rolę kozła ofiarnego.
    Jarosław Flis postanowił sprawdzić, jakie byłyby efekty wprowadzenia w Polsce brytyjskiej ordynacji wyborczej i wyszło mu, że najwięcej zyskałaby na tym PO (byc może w wersji 2.0), a najwięcej straciłby główny orędownik tego rozwiązania...
    Aha, witam wszystkich. Jestem czytelnikiem od jakiegoś czasu, ale to mój pierwszy komentarz.

  16. avatar

    wprowadzenia JOW   stwierdzając,  że gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem, co wywołało entuzjazm głupków, na których żeruje.
    Dlaczego głupków? Babcia + Gilette = ?
     

  17. "wprowadzenia JOW   stwierdzając,  że gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem, co wywołało entuzjazm głupków, na których żeruje.
    Dlaczego głupków? Babcia + Gilette = ?"

    10/10! Samo sedno!.  Jak dotąd - nie spotkałem innego, sensownego argumentu przeciw JOW,  niż płytkie analizy typu "grozi nam republika panów Krauze" czy "zabetonowanie istniejącego układu na politycznej scenie". Powoływanie się na cassus brytyjski w tym kontekście - jest wysiłkiem jałowym.
    Brytyjczycy (Anglicy) nie mają bowiem nic przeciw układowi dwubiegunowemu, bo odwzorowuje on doskonale konserwatywne brytyjskie społeczeństwo.
    Za złe ma taki układ diaspora z Europy Środkowej, przy czym nie jest to jedyny problem wyspiarzy  z imigracją ostatnich lat.

  18. avatar

    Istnieje, niestety.
    Przy założeniu, że Spengler w "Duch pruski i socjalizm" wiedział co pisze o Anglii a i "wyczuł" Real, jest pewne ryzyko 'niekompatybilności' genetycznej do jow, imo.

    Ale, bez tego ryzyka, znikamy, tak to widzę. W te lub wewte, bifurkacja ante portas.

  19. avatar

    i wprowadza do parlamentu jednego posła.
    Kolejna partia dostaje 4,7% i 56 miejsc.
    Nie jestem pewien, czy można to nazwać ,,doskonałym odwzorowaniem społeczeństwa''.

  20. avatar

    Ale wszyscy mniej lub więcej
    Byli w nim upośledzeni

    Najróżniejsze typy kalectw
    Były reprezentowane

    Więc nikt rządzić prężnie krajem
    Nie mógł, no bo nie był w stanie

    Niemniej jednak powołano
    Tam ustawodawcze ciało

    Ciało to funkcjonowało
    Poświęcało się obradom

    Ława niemych, ława głuchych
    Było w Sejmie ław niemało

    A Marszałkiem został ślepy
    Z marszałkowską białą lagą

  21. w postaci trupa gajowego wleczonego po Majdanie jest interesująca. To coś co znamy od dawna -  ot wypycha się jednego towarzysza z sań, żeby reszta uszła przed watahą.
    Jest jednak jeden element nieprzewidywalny, a dynamika wydarzeń go dopełnia. To elektorat. Pęknięcie PO niekoniecznie musi skutkować prostym przeniesieniem głosów na Kukiza i Balcerowicza. Balcerowicz też na negatywny elektorat, porównywalny do Kaczora. Olechowski, Frasyniuk to za mało, dużo za mało. Elektorat Kukiza oczekuje gruntownych zmian, nie ma czasu na kolejne scenariusze, poczuł krew i chce więcej.

  22. Akurat to Balcerowicz, Frasyniuk, Olechowski wyczerpują wszelkie zapotrzebowanie rożnego typu lemingów. Co z tego że się podzielą skoro razem wezmą więcej niż PIS. Jest pewien kłopot z elektoratem Kukiza, który będzie marudzić. Coś trzeba będzie zrobić by nie przelazł do PISu. Najlepiej by się zniechęcił do polityki i dał sobie spokój.

  23. Kukiza pójdą za Balcerowiczem? Albo za Olechowskim? Nie wydaje mi się. Pójdą za Kukizem, ale nie w towarzystwie panów z nieboszczki UW.

  24. Teoretycznie nie powinni pójsć za Balcerowiczem. Ale oni mogą nawet go nie kojarzyć z czymkolwiek, dawne czasy. Balcerowicz nie jest z pisu i nie trzyma z Kościołem, a to dla nich podstawa.
    Raczej jednak Balcerowicz odpada.
    W sumie o wynikach decydują starcy. Młodzież to grupa zanikająca w Polsce.

  25. sam pewnie wiesz ze to najwieksza siła. Nie bez powodu wyborcy kukiza są na to podatni jak chorągiewki.

    Autor umiejscowił mi role grzesia s. Te proporcje są logiczne i dają możliwości. Grzes jest az do znudzenia wesoły, medialnie prawie czysty, niespełniony, może niedoceniony.

    Natomiast zastanawia mnie kto jest głupszy, czy wyborcy ze zagłosują na ten mezalians z balcerem czy balcer ze wierzy w wyborców. Osobiscie nie chce slyszec o tym czlowieku. Balcerowicz, Miler to juz trupy polityczne. No chyba ze z tego ja jestem najglupszy i nie dowierzam w możliwosci społeczeństwa...

  26. W tej układance.
    PSL - zawsze miewała w sondażach wynik, że już ich nie ma w sejmie.
    A potem się okazywało, że swoje 8-10 procent utargali. A skoro utargali 20 % w wyborach samorządowych, to tym bardziej mają struktóry i ludzi, aby utargać 10 do sejmu. Oni są oczywiście trzymani za jajca, ale z drugiej strony też trzymają i według mnie nie można ich tak po prostu odstawić od koryta. Bo po prostu zaczną dawać wywiady do mediów, a nie daj Boże pisać wspomnienia czy inne memuary.

  27. Może macherzy postanowili doprowadzić do ostatecznego rozwiazania kwestii pisowskiej i uznali, że czas już wcisnąć PiSowi na dowolnie krótki okres zarządzanie polstajnią Augiasza.
    Po to, by po kilku miesiącach uwalić "nową władzę" i"obnażyć" doprowadzenie kamieni kupy na skraj bankructwa.
    A suwerena zmusić by w zębach odniósł władzę temu, komu się ona należy.
    Może, może, może...

  28. Mam mały dysonans.
    Bodaj dwa dni temu MK pisał, że wierzy w szczerość Kukiza.
    Dzisiejsza analiza każe wnioskować, że Kukiz był od ładnych paru lat hodowany, co byłoby trudne "bez jego wiedzy i zgody".
    A może czegoś nie dostrzegłem Matko?

  29. avatar

    Musisz koniecznie jeszcze raz przeczytać to, co pisałem parę dni temu i polecić to samo koledze piętro niżej. A dziś dla odmiany nie napisałem, że Kukiza do tej misji od paru lat hodowali. W ogóle pisałem coś innego niż Ty przeczytałeś i może stąd dysonans.

  30. Nawet gdyby moje rozumienie arytmetyki skończyło się na "słupkach" to i tak wystarczyłoby aby  zauważyć że coś w Twoich rachunkach nie gra. Jeden z wariantów jaki dopuszczasz w nadchodzącej 2giej turze prezydenckiej i październikowej do sejmu jest np. wygrana Dudy, czyli przynajmniej 50% + 1, a następnie porażka PiSu na jesieni 40% do 60%. lub nawet gorzej. Czyli co, ci sami wyborcy będący "za" Dudą będą "nawet przeciw" PiSowi? Nie jestem przekonany do Twojej dźwigni dwustronnej z Dudą na jednym końcu i całym PiSem na drugim.

  31. Wszystko "słusznie i naukowo" z wyjątkiem zbyt defetystycznej końcówki: "PiS z 35% w wyborach nawet jeśli się dogada z Kukizem, to w pół roku telewizja zrobi z tej koalicji miazgę." -> niekoniecznie.!
    Nie będę zachwalał polit. satyra Korwina. Z tekstu: http://wpolityc... -> wystarczy mi drobny cytat:
    "Korwin-Mikke odniósł się również do ewentualnej koalicji Prawa i Sprawiedliwości i Pawła Kukiza. Zapytany, czy wyobraża sobie, że Jarosław Kaczyński byłby premierem, a Kukiz wicepremierem stwierdził, że prezes PiS „zjadłby muzyka jak Andrzeja Leppera czy innych”. Po prostu to jest bardzo dobry taktyk. Jarosław Kaczyński może nie ma strategii, ale jest genialnym taktykiem politycznym — ocenił." -> tyle tytułem wstępu.

    Danie główne: rzeczywistość Polski opiera sie na dwu filarach, tj. szeroko rozumianym aparacie sprawiedliwości (wzmocnionym o służby jawne i tajne) oraz na mediach. Czy można tu liczyć na lojalność wobec hipotetycznie nowej władzy, oczywiście NIE!! Niezbędne są kroki antycypujące, czy w Polsce nie ma już ludzi rangi M.Falzmanna, prok. Witkowskiego, red. B.Wildsteina - naturalnie są, trzeba ich bez zwłoki wydobyć i przygotować. Żeby nie przynudzać, powtórzę swe postulaty - natychmiast zlikwidować immunitety sędziów i prokutatorów, wymiana KRRiT (casus E.Kruk) plus okólnik o likwidacji prenumeraty GW (i "kuzynów") w adm. państwowej, zakaz zamieszczania reklam spółek Skarbu Państwa, zainicjowanie "postępowań wyjaśniających" wobec TVN i POLSAT-u. Korzystając ze  słownictwa S.Michalkiewicza: trzeba "pomóc" oczywistym zwolennikom ancien régime, by zaczęli śpiewać z innego klucza.

  32.  Właśnie na Onecie zapowiadają wizytę PKB w programie Wojewódzkiego. Czyli nie odpuszczają a pierwsza tura miała im dostarczyć danych o nastrojach i rozkładzie poparcia. Niska frekwencja oznacza, że ludzie mają to generalnie w d...e i teraz mogą zrobić wszystko. A bez prezydenta nawet ponad 50% w parlamencie nic PiSowi nie da.

  33. prezydenckimi i sejmowymi, kiedy to PiS pierwszy raz sięgnął po władzę. Kiedy afera starachowicka, ułaskawienie Sobotki, i/lub czasopisma rozwaliły SLD w drobny mak, jak grzyby po deszczu powstawały lewicowe partie kanapowe kacyków SLD-owskich. Lud tego nie kupił, a PiS dostał władzę. Owszem - niepełną. Z jednej strony Lepper co za późno zrozumiał swój błąd (ale ktoś o to zadbał), z drugiej koń (prawie dosłownie) trojański Giertych. Lewizna znów ma pełno (i są zapowiedziane kolejne) kanap, Kwaśniewski siadł na kanapie Komora (i dobrze, co dwóch trafionych prezydętów, to nie jeden - pamięta ktoś jeszcze twór Europa plus?). Mogą sobie nawet Bolka wziąć do kompletu - będzie trzech zatopionych. A czy PO nie rozmnoży się przez pączkowanie? Widocznych gołym okiem oznak nie ma, ale po wyborach sejmowych (na bank przerżniętych) - myślę że tak.

  34. Prezydent jest zbyt ważny, aby odpuszczać takie stanowisko.

  35. avatar

    A co to jakaś nowa sentencja do działu "o mnie"? Prezydent w Polsce to sobie może, jeśli mu rząd nie da samolotu. Poza tym nigdzie nie napisałem, że odpuścili, wręcz przeciwnie.

  36. prawą stroną - takiej, przy której Kaczyński będzie grzecznym chłopcem z piaskownicy (w końcu Gowin jest konserwatystą), a Ziobro nie robi rajdu do centrum (pasuje mi to do jego temperamentu). Chcą się obaj bezpiecznie wozić na bryczce Kaczora?

  37. Polecam wczorajszą notkę A. Sciosa. Czyżby się zdezaktualizowała w 24 godziny? http://bezdekre...

  38. Komorowski u Wojewódzkiego będzie kreowany na kogoś godnego poparcia przez dotychczasowego wyborcę Kukiza. Na wprawdzie trochę starszego pana, ale też "młodzieżowego", dowcipnego i z dystansem do samego siebie.
    Wojewódzki wcześniej poparł Kukiza, a teraz postawi między nimi znak równości i pokaże, że popiera Komora, jako kogoś, kto również w swoich czasach był "rewolucjonistą".
    Ponadto, Wojewódzki wcześniej zadeklarował, że jest za JOWami, a teraz pokaże, że Komorowski też "zawsze był za JOWami", tylko PiS nie pozwolił na ich wprowadzenie.
    A na koniec zaapeluje, że może "młodsi widzowie nie pamiętają", ale on wie, jak było w mrocznych latach Kaczyzmu i że nie można dopuścić do tego, aby te lata wróciły.
    Nie bagatelizowałbym znaczenia tego programu, niestety jest to niebezpieczny scenariusz. Teraz dobrze widać, jak Kukiz długofalowo został wykorzystany do pozyskania głosów dla Komorowskiego.
    Cała nadzieja, że do czasu emisji programu nastąpi coś, co zniweczy tę taktykę - większa przychylność Kukiza wobec Andrzeja Dudy jako chcącego obalić obecny układ lub wykazanie na debacie fałszywego stanowiska Komorowskiego wobec JOWów.

  39. pamiętają, straszny kaczyzm chciał im zaprowadzić mundurki i "zniszczyć ich indywidualność".

  40. Pamiętają, krzyczeli wtedy na wiecach o ministrze edukacji "Giertych do wora, wór do jeziora". Młodzi wtwdy byli, ale na Romku się poznali.

  41. Bronisława Komorowskiego" - książka Sumlińskiego, kluczem do tej całej hucpy wyborczej.

    Jeśli Duda, czy ktokolwiek tego nie ruszy - znaczy mają już dogadane.
    Duda wygrywa, ale Komorowski et consortes zostawieni w spokoju.

    Więc jednak HUCPA?!

  42. Nie ruszą tego. Z prostej przyczyny. To co w tej książce jest napisane jest zbyt straszne, żeby przeciętny wyborca chciał w to uwierzyć. "To przecież niemożliwe, żeby prezydent...."
    Jak ten temat ruszą, natychmiast odstraszą część wyborców, którzy nie chcą słuchać o tym jak straszna jest polska rzeczywistość polityczna i w jakiej ciemnej d.... Polska jest obecnie.

  43. Niestety, ale to jest glupia rada dla Dudy i to na ostatniej prostej. Doceniam to co robi pan Sumliński i za to go szanuję, ale taką wiedzę trzeba ludziom umiejetnie dawkować i mieć w posiadaniu za sobą jakąś część massmediów  inaczej jak się czymś takim walnie to dostaje się łatę oszołoma, a jak kończą oszołomy w massmediach to widzimy od 25 lat.

  44. Chciałoby się napisać, czy bedą razem wkładać flagę Polski w psie odchody, ale raczej nie będą.
    To będzie test, test na to, czy "elektorat Kukiza" jest rzeczywiście jego elektoratem, czy elektoratem Wojewódzkiego.
    Osobiście obstawiam, że jest to jednak elektorat Wojewódzkiego.

  45. Nie wiem czy ktoś to już nie wrzucał. Jeśli nie to zachęcam

    http://wpolityc...

    To wszystko mi wygląda jakby ktoś na szybko wyciągał dolne klocki w grze typu jenga, byle szybciej, byle się to wszystko jak najszybciej zwaliło.

  46. Jeszcze jeden element, który taką układankę może przewrócić.
    Tym elementem jest ludzka nadzieja.
    Najmniej samobójstw w Polsce po 1945 roku było w okresie od sierpnia 1980 do grudnia 1981.
    Nigdy wcześniej, ani później ten wskaźnik nie był tak niski.
    W roku 2014 było w Polsce ponad 8'000 samobóstw, wzrost o 12 % względem roku poprzedniego - większość z przyczyn  ekonomicznych.
    I teraz, do wyborów chodzi statystycznie mniej niż 50 % uprawnionych. Nie wiem, nie będę zgadywać, czy jest to grupa stała, czy zmienna.
    Najwyższa frekwencja miała miejsce w roku 1989, w wyborach kontraktowych, które de facto wyborami nie były, ale były plebiscytem. Potem systematycznie z wyborów na wybory ten odsetek malał. Coraz mniej osób uczestniczyło w procesie wyborczym.
    Również obecne wybory prezydenckie (I tura) mają najniższy wskaźnik frekwencyjny ze wszystkich wyborów prezydenckich, chociaż zawsze wybory prezydenckie cieszyły się większą popularnością niż inne.
    Nie wiemy, nie wiadomo co powoduje ludźmi, którzy na wybory nie chodzą, ale na pewno są ludźmi, a zatem podlegają takiemu uczuciu jak nadzieja, nadzieja na zmianę, na lepsze jutro. Jesli zwycięstwo Dudy zostanie przez nich tak zinterpretowane, to może się wydarzyć wszystko.

  47. avatar

    .

     http://brixen.salon24.pl/647519,suflezystka
    .


    Suflerka Prezydenta Bronisława Komorowskiego Jowita Kacik specjalizuje się w manipulacji. Jest byłą pracownicą firmy remontującej Tupolewa o numerze bocznym 101. Była też doradcą Ministra Spraw Wewnętrznych MSWiA Grzegorza Schetyny.

  48. Komorowski kozłem ofiarnym? Gizbern dopiero teraz to przeczytał i miecz jego zapłonął błękitem. Komorowski kozłem ofiarnym? Takiego chwytnego hasła podpartego argumentacją felietonową prolisowców Gizbern spodziewałby się od tabloidów typu Newsweek, ale nie od MatkaKurka. Czy MatkaKurka wie, jak bardzo jego hasła są chwytliwe? Tusk też był nazwany kozłem ofiarnym przez zbetonowane społeczeństwo w sprawie Smoleńka. Gizbern pamięta, jak największy jego przyjaciel łykał kłamstwa TVN-owskie i przy piwie mu powiedział ''Ja wierzę Dolandowi, on ma takie prawdomówne oczka''.
    Gizbern obawia się, że teraz Paweł Kukiz będzie grał muzyką polityczną i da się kupić/przegabacić/ustawić, bo stał się nie muzykiem a politykiem. Gizbern ponad 20 lat temu poznał Pawła Kukiza osobiście i wypił z nim niejedno piwo i niejedną pięćdziesiątkę tego wieczoru ale bez przesad. I Gizbern oszalał na jego punkcie, bo wieczór był humorystyczny i Paweł był nieziemsko humorystyczny i dopiero na odchodniaku Gizbern dowiedział się, że pił z Kukizem :D
    Niemniej Gizbern wie jak działa system. Gizbern jest zdziwiony, że Paweł Kukiz odpowiada teraz ''Co się stało panie prezydencie''? Serio nie stać go na coś więcej- ja wiem co powiedziałby ponad 20 lat temu. Teraz sobie dawkuje? I stał się politycznie poprawny? Czy zestarzał się? Paweł Kukiz teraz rozdaje karty i pomimo całej symatii do niego, bo Gizbern posiada od lat jego muzyczną działalność na swoich półkach, Gizbern widzi gwiazdorzenie i chęć trzymania za ryj. Gizbern chciałby się dowiedzieć od Pawła Kukiza co sądzi teraz po ponad 20 latach o gejach i lesbijkach i o ich roszczeniach powstałych ostatnio  LGTB i co ma do powiedzenia w sprawie gender? Co prawda gender nie było wtedy tematem, ale i tak retoryka tamtego wieczoru była wykwintna w wymowie.
    Gizbern przygląda się temu co dzieje się na Polskiej scenie politycznej i wyje z bólu. Gizbern cholernie obawia się, że Paweł Kukiz nagle stanie się ekspertem zapraszanym do wiądących mediów i zostanie przerulowany. A przede wszystkim dziwi mnie, że Paweł Kukiz jest niepomny np. taki Sumliński, jego książka nic dla niego nie znaczy, biorąc pod uwagę, że nie poparł oficjalnie Dudy. Jednym słowem zapytam- Kukiz o co Ci  k'aman? Bo nie wiem.

  49. obserwuję cały krąg moich znajomych i nie mogę pojąć skad bierze się ten beton wśród światłych ludzi. Teraz coraz częściej obawiam się pierwszy przedstawić swoje preferencje, zeby nie wywołac konsternacji a potem usłyszeć jakieś puste argumenty. lub puk puk w czoło. Matka, proszę napisz coś o tym fenomenie bo niedługo przestanę wychodzić z domu i spotykać się z ludzmi. Pozdrawiam janek

  50. znajdź sobie zainteresowania, telewizja to dno...

  51. Strony