Tuska dwa razy zachęcać nie trzeba – prezent od pożytecznych idiotów

Prześlij dalej:

Wieszanie, sadzanie na krześle elektrycznym, obcinanie rąk i inne zachęty, skończyły się wielkim projektem pod tytułem ”kastrowanie pijaków”. Ledwie trzymałem oczy na zapałkach i podpierałem szczękę, gdy przyszło mi słuchać przez godzinę, czym się zajmowała Rada Ministrów i czym będzie zajmował się z największym wysiłkiem rząd Donalda Tuska. Chcieliście? To macie. Pijak za kierownicą będzie problemem numer jeden, taki to jest uporządkowany kraj. W Polsce, która przekroczyła deficytowy próg ostrożnościowy i tylko dzięki skokowi na oszczędności emerytalne Polaków, nie przekroczyła kolejnych, znudzona szeregiem reform władza, weźmie się za wychowywanie w trzeźwości. Napisałem „chcieliście” i wiem, że to jest forma nieco irytująca, ale tym razem jak najbardziej adekwatna, bo ja nie chciałem i uprzedzałem. Wszyscy chcieliście, politycy i media z rozmaitych kierunków, a Tuska dwa razy do łatwego życia zachęcać nie trzeba. Dla kiboli za kierownicą nie ma litości i wszystkich pana Donald wykastruje, bo każdy pijak to złodziej i pedofil. Zabawa zapowiada się przednio, po wszystkich kretynizmach, jakie wypowiedziała opozycja, nie wyłączając PiS i mojego ulubieńca Hofmana proponującego karę śmierci, Tuska ma wszystko poustawiane pod siebie. Dopóki się plecie ozorem i nic z tego nie wynika można obiecywać złote góry albo elektryczne krzesła, ale przychodzi czas, że ktoś przytomny krzyknie „sprawdzam!”. I Tusk to właśnie zrobił. Co teraz? Dupa blada panowie opozycjoniści, bo jak krytykować obowiązkowe alkomaty i nawiązki od 5 tysięcy złotych, kiedy się jeszcze przedpołudniem obcinało ręce i rozstrzeliwało pijaków.

Donald chwycił za łeb i będzie trzymał, a ten uchwyt nazywa się podwójny nelson, z jednej strony trzyma łatwe polityczne życie, z drugiej biznes dla kumpli. Głupiej podłożyć się nie można było. Rycho już zaciera ręce, bo oczywiście to nie będą jakieś takie zwykłe alkomaty, Tusk zapowiedział, że musi powstać odpowiedni standard techniczny. Czym to grozi? Tym co zawsze, za chwile wyrośnie z krzaków firma, która jako jedyna w Polsce spełnia przygotowywane przez rząd warunki techniczne. Nie wiem, co będzie wymogiem sprawiającym, że Drucik Sp. Z o.o. wygra przetarg, ale wystarczy do alkomatu dołożyć różowy kolor gwarantujący niską zwartość substancji smolistych i jest pozmiatane pod właściwy dywan. Tylko, że alkomaty są drobnym biznesem, to są grosze, prawdziwa kasa kryje się w innych krzakach razem z suszarką? Kto ma trochę więcej wyobraźni niż rozgorączkowani politycy, ten już wie, co się stanie. Radary i mandaty to małe piwo, jeśli za złapanie „nawiązki” do budżetu wpadnie co najmniej 5 tysięcy od łba i nie będzie litości, tam gdzie kasa rządzi. 0,19 promila zostanie zaokrąglone do 0,2 i popłynie pięć tysięcy do komisariatu na paliwo i wypłaty albo na inne budżetowe potrzeby. Tak się wypali żelazem najpoważniejsze społeczne zagrożenie i tylko ci idioci, którzy rozpętali histerię, podkładając się Tuskowi, mają w głębokim poważaniu ile uda się przegłosować, ponieważ oni w kieszeni mają immunitet. Jedyna nadzieja w rozrywkowych celebrytach i „ziejących nienawiścią” internautów, którzy dopiero zrozumieją w jakie „g” się wpadło.

Nadzieja w tym, że Tusk swoim pohukiwaniem wkurzy i zrazi do siebie kolejne procenty elektoratu, zauważy ów niepokojących fakt i wycofa się w swoim stylu ze stratami, by za chwilę rozpętać nową aferę. Co innego gadać sobie, przeważnie po pijaku i do telewizora, że „takiego syna” zabiłbym na miejscu, co innego pojechać jako „wczorajszy” do roboty i wydmuchać, 0,21 promila. Póki co bilans jest taki, że opozycja pyskowała i nakarmiła zaplecze polityczne Tuska, w postaci panów biznesmenów szykujących się do przetargów i urzędasów, którzy będą mieli na premię. Gdzie tutaj znaleźć wychowanie w trzeźwości? Mnie proszę nie pytać, ale mogę się za to podzielić pewną życiową prawdą. Cokolwiek alkoholik nawywija, zawsze rachunki płacą trzy pokolenia rodziny, od wnuków po dziadków. I nie inaczej będzie z walką o trzeźwość. Kretyn wypije dwa piwa, wsiądzie do Golfa z 1982 roku, a jego trzeźwa żona z dziećmi na ręku zapłaci kolejnym kredytem 5 tysięcy z odsetkami. Środki z nawiązki w ustawie zostaną przeznaczone na drogi, jakżeby inaczej, ale de facto wylądują tam gdzie zawsze – w czarnej dziurze. Miliardy ukradzione rocznie przez urżniętych w trzy dupy kolesiów Donalda chronionych immunitetami i układami, nie stanowią najmniejszego problemu, w Polsce wszelkie nieszczęście pochodzi od spekulantów, wróć, pijanych za kółkiem. A wystarczyło zrobić prostą rzecz, dać sądom nowe narzędzie, czyli kwalifikację prawną dla morderców za kierownicą i to bez względu na trzeźwość. Idiota z Kamienia Pomorskiego i ten nowy z Łodzi powinni odpowiadać za zabójstwo, nie za jazdę po pijaku, co jest tak logiczne, że aż boli. Z uwagę będę obserwował rozwój wypadków, to niezwykle interesujące ile kół ratunkowych jeszcze Tuskowi rzuci polityczna głupota opozycji.

6
26764 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. Witam...
      Matko  Kurka  ...- jakże   celująco ... w  samą    dychę  trafiony  felieton...;-)
    oby   tych   Twych  normalnych  refleksji ...przeczytali/posłuchali/zastosowali...i  świat  w  Polsce  by  znormalniał...;-)
    z  pozdrawieniami  dla  Ciebie  i  Współkomentujących... i    Czytających...;-)
    bebe...

  2. avatar

    a ja się nie zgadzam.
    "0,19 promila zostanie zaokrąglone do 0,2 i popłynie pięć tysięcy do komisariatu na paliwo i wypłaty albo na inne budżetowe potrzeby"
    A niech nawet zostanie zaokrąglone do 0,5 promila i niech doopek płaci nawet na prezerwatywy dla gliniarzy.
    Bo to, że doopek ma samochód nie znaczy, że powinien jeździć po pijaku.
    Jeżdżę 40 lat i nigdy nie wsiadłem na kacu nie mówiąc pijany.
    Nie mam litości dla europejczyków-fiootów po "Łyskaczu"i gówno mnie obchodzi ile ludzi ginie od pijanych kierowców i komu pijane fiooty zapłacą, komendzie czy do dowodu.
    Piłeś nie jedź a nie rżnij Luksemburczyka czy Angola ty jesteś Polak.
    A najlepiej widać było po wysokowykształconej warszawskiej kaskaderce bez żadnego morale i odpowiedzialności o wielkości brudu za paznokciem adekwatnej do wykształcenia.
    Jak kosa poleci to trafi czasem i kogoś wyższego.
    Miliardów rozkradzionych przez kolesiów nie rozgrzeszam
    i znalazłem jeszcze coś ciekawego
    http://pulsolkusza.pl/artykul_449_szok_pijany_kierowca_wiozl_30_pasazerow.html

  3. Faktycznie. Bałwany opozycyjne podłożyły się aż przykro patrzeć.
    Teraz zaczną prosić Tuska o opamiętanie.
    Ludzie znienawidzą PiS za przyczynienie się do swego nieszczęścia.
    Zacznie się rzeź gdy dla dobra budżetu państwa kierowcy trzeźwi jak świnie zobaczą na policyjnym przyrządzie wskazania z czapy wzięte.
    No i ten podział na podludzi krajowych i kierowców z zachodu. Przecie tym drugim praw jazdy nie odważą się odbierać.

  4. Zgadzam się z tezą, że w Kamieniu Pomorskim doszło do zabójstwa i winny powinien odpowiadać z paragrafu umyślnego zabójstwa. Niejeden seryjny morderca nie może "pochwalić" się takim wynikiem.
    Alkomaty. Tu mam inne zdanie. Na wyposażeniu obowiązkowym samochodu jest apteczka i koło zapasowe, alkomat nie zawadzi. Tylko, że z samego faktu posiadania alkomatu nic nie wynika, kompletnie nic. Alkomat powinien być w głowie. Jeżeli ktoś jest "wczorajszy", to nie może liczyć, że mu się uda, tylko po prostu NIE JECHAĆ!
    I na koniec:
    "każdy pijak to złodziej i pedofil"
    I faszysta!

  5. Ponieważ mentalnie jestem "techniczny" i niestety (albo stety) tak pojmuję cały świat i traktuję ludzi, to jeżeli alkomaty miałyby być w pojazdach i miałoby to mieć sens, to powinny być jak "restrykcyjny immobilazer" - żeby móc jechać, musisz dmuchnąć - za dużo alkoholu w wydychanym powietrzu, to pojazd jest blokowany na czas, który jest potrzebny, by organizm go przetrawił.

  6. wskazanie powyżej 3 promili automatycznie odpala niewielki ładunek wybuchowy w siedzeniu, taki niezbyt mocny, ot żeby dupę osmaliło...

  7. Ja mam odwrotnie. Według papierów jestem techniczny i ścisły, a w praktyce mam umysł rozlazły i anty techniczny.
    Pomyśl co będzie gdy zgasisz silnik stojąc w korku, albo sam zgaśnie. Będziesz potem nagrzewać czujnik 10 sekund i  10 sekund dmuchać, żeby ruszyć?
    To samo żeby choćby przestawić pojazd o dwa metry.
    A co z płynem zimowym do spryskiwaczy? On zawiera izopropanol a dla czujnika to wszystko jedno. Czyż nie wali spirtem w kabinie po pryskaniu szyby?
    Trzaby wymyśleć niezwykle inteligentne oprogramowanie aby uniknać absurdów.
    W sumie bez sensu, choć na pierwszy rzut oka pomysł cycuś.
    No może dla maszynistów, operatorów maszyn itp.

  8. Panie i Panowie, takie urządzenia blokujące układ zapłonowy w samochodzie są już montowane w Australii i obowiązkowe (http://www.tmr....). Nie jest wykluczone, że niedługo zaczną być standardem ogólnoświatowym. Twierdzę tak przez analogię, Australia była pionierem wprowadzania pasów bezpieczeństwa

  9. Ale to jest chyba obowiązkowe tylko "dla już kiedyś złapanych" za jazdę "na podwójnym gazie" :

    Who does the interlock program apply to?

    You will be part of the interlock program if you committed and are convicted of any of the following offences on or after 6 August 2010:

    a drink driving offence recording a breath/blood alcohol concentration (BAC) of 0.15 or more, driving under the influence of liquor, or failure to provide a breath/blood specimen for analysis
    dangerous driving while affected by alcohol
    2 or more drink driving offences of any kind within a 5 year period.

  10. To jest trochę, jak w tym kawale, jak Breżniew tłumaczy Szwejkowi, że tu, na biurku, ma niebieski przycisk do sterowania rakietami z głowicami atomowymi i całe USA idą w pi*du, tu zielony i cała Europa .., tu czerwony i cały świat ... . Na to mu Szwejk, że znał pewną hrabinę, która miała 3 nocniki: jeden ze złota, drugi ze srebra, trzeci porcelanowy a i tak się posrała na schodach.

    Nie będę się upierał przy swoim i wyszukiwał szczegółowych rozwiązań, że np. kolejne uruchomienie pojazdu w krótkim czasie mogłoby odbyć się bez alkotestu, czy też, uruchomienie silnika po zgaśnięciu - tzn nie został wyłączony z celowo (przekręceniem kluczyka) tylko przestał pracować z innych przyczyn. Przyjmuję Twoje argumenty. Zdaję sobie sprawę, że każde zabezpieczenie może być upierdliwe i prowadzić do sytuacji jeszcze bardziej niebezpieczny i niezawinionych przez użytkownika - choć w tym przypadku rzeczywiście nie pomyślałem o tym, zafixowałem się tylko na "pierwszym uruchomieniu pojazdu".

  11. No jest masa problemów. Jeśli ma wykrywać tylko przy pierwszym włączeniu (raz dziennie, co godzinę, czy jak?) to posadzi pijak pana Wacka nie pijacego, żeby mu odpalił. Jeśli ma czuwać cały czas to natępne problemy. Ze szprajami do szyb, czy innymi chemikaliami lotnymi, no i co z szybkim odpalaniem po dłuższym zgaszeniu silnika z uwagi na przepisy czy z innych powodów.
    Coś mi się zdaje że ten australijski patent to bardzo uproszczona konstrukcja zakładająca skrajną abstynencję typowego kierowcy,  wykrywająca tylko solidne brytyjskie normy pijaństwa, albo bajer.
    Polska norma 0,2 jest w zakresie błędu pomiarowego czujników, i tu też jest problem.
    Zachodnie technologie  nie przewidziały polskiego prawa.

  12. bedzie, wszystkie samochody zarekwirowac
    a kierowcom / wlascicielom nakopac do d..y,
    zeby juz nigdy wiecej nie mieli tych
    wielkopanskich zachcianek

    zarekwirowane samochody, po polowie, przekazac
    do szwabskiej bundeswyry i ruskiej armii wyzwolenczej
    ...
    dla pdt przeznaczyc maly tuskobus ciagniety przez woly
    z pozlacanymi rogami i kopytami
    ...
    i zaczac zaczac placic wodka jak to juz bylo
    za dobrych czasow kiedy dziadek pdt gral w orkiestrze
    wermahtowej

    sciski
    a

  13. Dziadowie jeździli bryczką, naddziadowie furmanką, i wszyscy się uśmiechali.
    Nie wiem, który to z Cezarów, bodajże Tyberiusz, wypowiedział następującą kwestię: jak spadnie parę głów, to reszta od razu zacznie się uśmiechać. Potem chyba dorzucił: nie muszą mnie kochać, wystarczy żeby się bali. Idąc tym tropem należałoby urządzić parę procesowych pokazowych, sypnąć wyrokami i czekać...

  14. No i co z tego że osobisty alkomat pokaże zero? Decyduje ten policyjny a z nim nic nie wiadomo.
    Kiedyś jak mnie kontrolowali (a nigdy nie chleję solidnie, a przed jazdą to już absolutnie), to policjant kazał powtarzać parę razy, machał przyrządem, i ciagle pokazywało nonsensy, ani zero ani pijaństwo, tylko błędne wskazania.
    Może Tuskowi chodzi o alkomat sprzęrzony z immibilizerem?
    To już pełny odlot, atestacja co rok (gdzie?, za ile?), przeróbka samochodu aby dało się taki bajer podłączyc.
    No, kupa kasy dla kolegów.
    Masa naiwnych myśli sobie, że skoro nigdy nie piją, to pomysły tuskowo -opozycyjne ich nie dotyczą.
    Rozczarują się jak cholera.

  15. avatar

    Nic dodać nic ująć.

  16. Gdzie PDT widział jednorazówki po 5-10 PLN-ów? Najtańszy w necie znalazłem za 14,99 - i do tego bardzo przydatny, bo rozgraniczający zawartość alkoholu poniżej-powyżej 0,5 promila :) (wiadomo, francuski, bo tam mają obowiązkowo). Zapiszmy więc te 5-10 zeta ku pamięci, porównamy z tym co będzie, jeśli alkomaty będą obowiązkowe.

  17. Pewnie u Józefa Bąka! Też na to zwróciłem uwagę. Sprawadzać z Chin pod nazwą tuskomaty.

  18. bąkomaty.

  19. i mocne:-P

  20. Tym razem nie zgadzam się z MK, że opozycja nabija punktów PDT-owi sprawą karania bezmózgów za kierownicą. PiS i SP składały wnioski (ustawy) w Sejmie o to i owo, ale to leży w sejmowej zamrażarce. Ale to prawda, opozycja traci punkty za to, że nie walą teraz po Tusku jak w bęben - a nie mówiliśmy? Niektóre pomysły opozycji były może księżycowe, ale to było przed procedowaniem - w trakcie czytań i prac w komisjach pewnie by się to trochę wygładziło.

  21. "Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o lasach, przedłożony przez ministra środowiska, zakładający, że Lasy Państwowe będą przekazywać 2% przychodu do budżetu państwa od 2016 r., poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR)."

    http://www.pb.pl/3507005,80315,lasy-panstwowe-wplaca-do-budzetu-1-6-mld-zl

  22. avatar

  23. B. cenne znalezisko - mówię to, chociaż na razie obejrzałem tylko jedno z nagrań - to, w którym Sumliński mówił o podstawianiu "słupów" w PKO, zabójstwie prezesa oddziału, przejęcia śledztwa w tej sprawie od CBŚ. Sugerowałem Gospodarzowi umieszczenie linków do takich materiałów zamiast aktualnego slide show'a (przy okazji nagrania G.Brauna, które rzuciłeś na chata). Myślę, że mimo, że byłyby to linki do mat. "konkurencji", to jednak zwiększyłoby to atrakcyjność i przez to "odwiedzalność" portalu. BTW - dzisiaj pojawiła się relacja z kolejnej rozprawy "Sumliński przepytywał Bondaryka, czyli początki "afery marszałkowej". Co zeznał były szef ABW" http://wpolityc...

  24. Problem jest duży i nie można go deprecjonować że to kilka procent. Taki gość co zabija ludzi powinien odpowiadać tak jak opisał MK. Co do jazdy po pijaku, powinna być wysoka kara i zamykanie na przynajmniej 3 miesiące do więzienia, bewzględnie. 
    Jestem po obejrzeniu programu w tv, i jak zawsze zniesmaczony prowadzącym programu. Widocznie merytoryczna dyskusja odnośni się tylko do PO SLD PSL RP, ale nie dla SP i PiS. Ciągłe przeszkadzanie, jakieś wstawki. Normalnie rzygać sie chce. Oczekują po kimś super zachowania, że niby politycy się kłócą, ale skutecznie opanowali ich sztukę. 
    Ale dzisiaj z rana podobała mi się wypowiedź Ziemkiewicza. Mimo że poparł jakiś dziwny twór Gowina, to szacunek za obiektywność. 
    Co do PiS, nie chce znowu pisać o wybrykach Hofmana, bo to jest porażka. Przy wyciągnieciu na światło przez PO jakiejś tam aferki, liczyłem że pozostanie nadal w cieniu. Zdecydowanie psuje ten człowiek wszystkie standardy wypowiedzi. Potem wszyscy muszą to komentować. 
    Zdecydowanie Duda był lepszy. Ja bym go wywalił całkiem z PiS, mimo że jest z mojego okręgu, tzw spadachroniarz, to wręcz go niecierpie. 
    Wydaje mi się że PiS owi brakuje czasem i inteligencji i przebiegłości, w sensie pozytywnym. 

  25. Chyba udało się przewidzieć przeze mnie, po wypowiedzi na dzisiejszej konferencji PiS, Wojciechowskiego o karaniu pijanych kierowców 3 misięcznym więzieniem. :) Dobrze że nie było Hofmana. :)

  26. Na Tuska są sprawy:
    1. bezrobocie
    2. zadłużenie
    3. służba zdrowia
    4. edukacja w opłakanym stanie
    Oczywiście opozycja żyje w swoim świecie i oto co mamy:
    sondaż przeprowadzony przez ewybory 9 września 2012: PiS 42,4   PO 18,8
    sondaż robiony przez tych samych 6 stycznia 2014: PiS 31,3   PO 24
    Pamiętajmy, że ewybory w 2011 roku minimalnie przed wyborami parlamentarnymi przeszacowały PiS, a minimalnie nie doszacowały PO...
    4 miesiące skutecznej akcji głównego nurtu połączonego z nieróbstwem i totalnym gapiostwem PiS dało ten efekt.
    CBOS w przyszłym tygodniu da wyraźne prowadzenie pracodawcom, a TNS Polska i Homo Homini pokażą coś koło remisu, a zaznaczam, że przez najbliższe 10 dni jest owsiak show, a wojskowe trepy na dniach będą podawać całkowity brak materiałów wybuchowych. W lutym mamy w mediach putinadę z Soczi oraz medale, które podbiją notowania PO. Właśnie wtedy Kaczyński postanowił zrobić kongres i zostanie przykryty igrzyskami, ale skoro nie wyciągnął wniosków, że totalny zjazd sondażowy rozpoczęła kublikacja to i teraz ich nie wyciągnie.

  27. Po niejakim przetyglowaniu w głowie widzę sprawy tak:
    1. Podniesienie granicy z 0,2 do 0,30-0,35. To jest grupa najtrzeźwiejszych wskazujących (i pewnie najliczniejsza grupa), świadomi całkowicie, że są po czymś tam (przeważnie z poprzedniego dnia), jadą ostrożniej niż całkiem trzeźwi (a przynajmniej większość z nich)
    2. Potem 0,,30-0,35 - 0,60 - pierwszy raz - cofnięcie prawka na 3 miechy, drugi raz (i każdy następny) - cofnięcie prawka na 3 lata.
    3. Powyżej 0,60 - pierwszy raz - 0,5 do 3 lat odsiadki, drugi i kolejny raz - rok do pięciu lat.
    To bez spowodowania wypadów.
    Jeśli z wypadkiem - jak za zabójstwo z zamiarem ewentualnym - bez względu na to czy pił, ćpał, czy trzeźwy.

  28. Informuję Pana, że dziś rano o godzinie 7:20 w Telewizji Republika wyemitowano 10 minutowy program poświęcony Owsiakowi. Mówiono o Złotym Melonie i Mrówce Całej, zastosowano też prowokację z podszyciem się pod nauczycielkę szukającą miejsca na konferencję w ośrodku prowadzonym przez MC. Następnie omówiono trzy artykuły w najnowszym "Do rzeczy", z czego dwa poświęcone samemu Owsiakowi, a trzeci piórem Ziemkiewicza pośrednio też jemu. Nie wiem czy to Pana satysfakcjonuje (wszak Panu chodzi raczej o pomoc innego rodzaju), w każdym bądź razie chciałbym żeby Pan o tym wiedział.

  29. Tematem zajęła się również Gazeta Polska. "O tym jak Owsiak robi z nas idiotów", to tytuł artykułu.

  30. avatar

    Kontaktowali się ze maną i posłałem im konkretne odpowiedzi. To nie jest ciągle to, co powinno być. Owsiaka można tylko i wyłącznie zdemaskować księgowością, a media główny nacisk kładą na Bozię i ojca milicjanta. Sam też nie mogę mówić o konkretach, a mam ich całą górę, bo widzę, że jeśli sądownie nie uda mi się wydobyć kwitów, to nikt inny się tym nie zajmie. Najważniejsze materiały szykują na proces, nawet się zastanawiam, czy w ogóle pisać tekst z okazji "XXII finału".

  31. http://niezalez...

    ...no i o to chodziło, żeby wreszcie temat wośp'u wyszedł z niszy, bo jak dotychczas tylko niezłomny MK pchał tę wieżę oblężniczą własnymi barkami

  32. avatar

    Szkoda, że nikt w ten sam sposób nie drąży Smoleńska... Z pewnymi wyjątkami... Ale też wiadomo, że tu potrzeba większych sił i środków itp...

  33. Nic nie pisać, nie informować, olać póki co. Jest Pan już na tyle doświadczonym człowiekiem, że sam Pan wie co ma robić. Kij w finał WOŚP, pański finał jest najważniejszy. Trochę to przykre, że ludzie, którzy potrafili rozkręcić telewizję nie potrafią wspomóc Pana w zbożnym dziele. Widać tak już musi być. Jeden przeciw wszystkim.