Prześlij dalej:

Na prawicy syndrom sztokholmski wcześniej, czy później, ale zawsze się ujawnia. Lewicowy bełkot o łączeniu Polaków, który jest niczym innym tylko zamordyzmem na wzór „frontu narodowego”, to chyba najczęściej powielane pobożne życzenie. Kompletnie tej paranoi nie rozumiem, bo jak świat światem ludzie się różnili nawet tam, gdzie zgadzali się co do sedna rzeczy. Na czym ma polegać fenomen, który nakazuje maszerować w rytm jednego bębenka i pod dyktando naiwnej idei wspólnoty ponad podziałami, nie wiem i nie chcę wiedzieć. Jest to kompletna bzdura kolportowana przez ludzi nie mających bladego pojęcia, jak funkcjonują społeczności, a zwłaszcza taka skala społeczności, jak naród.

O ile po lewej stronie intencje i motywacje przy tego typu projektach są jasne i nawet dziecko wie, że chodzi o promowanie utopii, żeby potem pokazać Polaków skaczących sobie do gardła, o tyle po prawej stronie trudno zgadnąć o co chodzi. Naprawdę nie wiem czego brakuje bardziej, rozumu i wyobraźni, czy asertywności. Od trzech lat pojawia się ten sam „problem”, czy przedstawiciele rządu i Prezydent RP powinni maszerować razem z organizatorami Marszu Niepodległości? No i co roku wyciągane są te same wnioski, po jałowej dyskusji z góry rozpisanymi rolami i dialogami. A wystarczy raz na zawsze jasno postawić sprawę. Marsz Niepodległości to jedna z wielu inicjatyw, które mają już swoją tradycję i swoich zwolenników, kto chce niech sobie maszeruje, ale nikt nie ma takiego obowiązku. I po „problemie.

Środowiska prawicowe same sobie robią kuku, powielaniem lewackiej utopii o konieczności „łączenia Polaków”, jakby to się dało zrobić przy pomocy hasła, czy urzędowej pieczęci. W Marszu Niepodległości bierze udział góra 100 tysięcy uczestników, w tym najzwyklejszych ludzi, bez legitymacji partyjnej. Mam rozumieć, że cała reszta Polaków, która choćby z przyczyn czysto technicznych (miejsce zamieszkania, obowiązki zawodowe, itp.) , nie bierze udziału w marszu, odpowiada za dzielenie Polaków? Istnieje 1000 form na uczczenie niepodległości i żadna z nich nie ma certyfikatu wyższości. Proszę mi racjonalnie wytłumaczyć dlaczego Marsz Niepodległości ma być centralnym punktem obchodów stulecia odzyskania niepodległości, bo za chińskiego boga tego nie rozumiem, tym bardziej, że jest to impreza nijak nie przystająca do oficjalnych obchodów i nigdy taką nie była.

Prócz prowokacji, które zdarzają się co roku, w każdym razie nie pamiętam, żeby do prowokacji nie doszło, trudno sobie wyobrazić, aby Prezydent RP i władze RP firmowały przedsięwzięcie organizowane przez jedno środowisko prawicowe. Na starcie nie ma to nic wspólnego z „łączeniem Polaków”. Nie wiem ile jest prawdy w plotkach, a ile samych plotek, ale sytuacja, w której na czele marszu nie idą najwyżsi przedstawiciele narodu, tylko nie zrzeszony poseł Winnicki to kuriozum. Zresztą takim samym kuriozum byłoby to, gdyby przedstawiciele władzy szli po raz pierwszy i od razu byli liderami imprezy, chociaż nigdy jej nie organizowali. Całe to bicie piany niczemu nie służy, no może poza interesem „ruchu narodowego”, bo to jedyna mądra rzecz, jaką udało się im zrobić, chociaż nie pozbawiona wad i to sporych. Raz do roku „ruch narodowy” ma swoje pięć minut, ale tak się dziwnie składa, że za cykliczne wybryki, które nie są wyłącznie wynikiem prowokacji, odpowiada PiS i Jarosław Kaczyński osobiście.

Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, aby zobaczyć zadymę, jakiej dotąd nie było, gdyby tylko ktoś w rządzie i Kancelarii Prezydenta stracił rozum i zdecydował się na udział w Marszu Niepodległości. Nie ma takiej możliwości, aby w kilkudziesięciotysięcznym tłumie nie pojawiła się grupka zadymiarzy, jakiś „ciekawy” baner albo okrzyki „jeb.ć Żydów”. O to zadbaliby starzy fachowcy i wszyscy „życzliwi”, a i samych „narodowców” namawiać nie trzeba. Obrazki z takiej zadymy obiegłyby cały świat i pomogły wszelkim komisjom, trybunałom i organizacjom odzyskującym „mienie pożydowskie”. Marsz Niepodległości to inicjatywa konkretnych organizatorów i ma swoją „oddolną” specyfikę wraz ze wszystkim zaletami i wadami. Nigdy nie będzie to przedsięwzięcie „urzędowe” i nigdy nie będzie „łączyć Polaków”. Polacy się sami potrafią połączyć w taki sposób i w takich celach, które uznają za słuszne.

Źródło foto: 
6
10860 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. A ci,  co skandują Kon - sty -tuc-ja, będą mieli marsz oddzielny, czy pójdą razem z marszem państwowym?

  2. Czy będ \ą prowokacje lewaków z kod i ubwateli? Wątpię.

    ja stary (od przeszło 42 lat) słój warszawski chodzilem na demonstracje (kontra zomo) podczs wojny polsko-jaruzelskiej i później na marsze 11.11 do 2015 (z bliska widziałem prowokacje służb) bo trzeba było dać opór swołoczy. Wtedy trzeba było ryzykować nieraz własnym zdrowiem, niektórzy zapłacili życiem. MK ma rację,  teraz jak kto chce - ryzyka też nie ma

  3. avatar

    >>>Polacy się sami potrafią połączyć w taki sposób i w takich celach, które uznają za słuszne. <<<

    Święta racja.

    Kaczyński i NIKT prominentnych działaczy z PiS NIGDY nie brali udziału w Marszu Niepodległości, woleli jechać do Krakowa przez Zaleszczyki. Mieli prawo odmówić udziału w marszu Polaków dla których niepodległość i suwerenność jest dobrem najwyższym. Zawsze 11 Listopada odbywały się różne imprezy, w tym państwowe. I niech tak zostanie.

     

  4. Kraków? Ok. Oby z dala od narodaków i kołchoźników, samozwańczych się Narodowców i Rangersów.(dotyczy obecnie rządzących Polską).

  5. avatar

    I stu tysięcy Polaków, niekoniecznie będącymi członkami Ruchu Narodowego, Młodzierzy Wszechpolskiej i Obozu Narodowo Radykalnego. Chyba że jest inaczej.

  6. Młodzieży. MłodzieRZ to rusycyzm.

  7. avatar

    Niech sobie będzie i rusycyzm. Proszę odnieść się to treści.

  8. Zapraszam uprzejmię piętro  niżej :)

  9. Jeżeli o mnie chodzi i zdrowie dopisze, wybiorę się do Warszawy na 11 Listopada. I nie daj bozia obecności obok mnie narodaków z osranymi prowokacją prześcieradłami.

  10. avatar

    narodaków ? Ziejesz czystą nienawiścią, tak jak każdy pisowiec do idei narodowej. Gęby pełne patriotycznych frazesów.

  11. Drogi narodaku, ja nie jestem pisowcem. Ja głosuję na PIS. To po pierwsze. Po drugie pierwsze nigdy, słownie nigdy nie dałem się przecwelować komunistom. Więc po trzecie przybastuj ze swoimi ruskimi inwektywami i bądź łaskaw odwalić się od Polaka. Polak to Polak, a nie jakiś postsoviecki narodak.

  12. avatar

    @Matka_Kurka 15 min.15 minut temu

    "Upaińcy", "Usrael", Hindusi, Filipińczycy i tak cało Boży dzień siedzi banda gówniarzy w Internecie i buduje "Wielką Polskę".

  13. Warto iść na marsz choćby po to, by facet z diastemą zobaczył tym razem ponad 100 000 polskich faszystów. Niech mu się to kacem odbije.

    Co do obecności Dudy to jakoś mi się mało kojarzy z Niepodległą. Lepiej by go tam nie było. Nikt nie lubi być wygwizdany.

  14. Słuszna uwaga i w punkt.  - Duda = Niepodległość? - Dajmy se dupie rady!

  15. avatar

    W Polsce od 1939 roku nie mieliśmy Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej a tylko pRezydętów różnych nacji. Czas na Prezydenta RP - Polaka.

  16. Duda po 2 latach Łapińskiego w ogóle z niczym się nie kojarzy. Może i Prezes widzi go na 2 kadencję, ale może z wyborcami być krucho.

    Czarzasty wskakuje w miejsce obrotowego PSL i pokazuje, że w następnym Sejmie będzie robił za koalicję, a nie chce dodać swoich głosów do Schetyny, który i tak będzie w opozycji. Brać to SLD i część PSL do koalicji w sejmikach i platforma będzie rządzić... tylko w jednym województwie. Po czymś takim już się nie podniosą.

  17. "Środowiska prawicowe same sobie robią kuku, powielaniem lewackiej utopii o konieczności „łączenia Polaków”, jakby to się dało zrobić przy pomocy hasła, czy urzędowej pieczęci". - Nie trzeba daleko szukać bo tak mówi sam prezydent i ludzie z jego kancelarii. Od lat słyszę o łączeniu właśnie z ich strony podobnie jak od tej całej lewackiej hołoty, w której sam Duda przez lata się wygrzewał. "Całe to bicie piany niczemu nie służy, no może poza interesem „ruchu narodowego”, bo to jedyna mądra rzecz, jaką udało się im zrobić, chociaż nie pozbawiona wad i to sporych". - Nie prawda bo to nikt inny jak tylko ruch narodowy wylansował "Żołnierzy Wyklętych" bo wcześniej nikomu z Dudków z jego tatusiem na czele (zawód profesor) odkłamanie historii tych wyklętych nie przechodziło przez gębę. Zresztą tatuś Dudy wtedy piął się po szczeblach i robił doktorarty i jakoś  uczelnie go nie wywalały a podobnież inaczej myślących wywalali. No chyba, że on wówczas myślał tak jak rzadzący a dopiero mu się zmieniło po przemianach kiedy już było wolno. 

  18. Sądzę, że Żołnierzy Wyklętych raczej wylansowała publiczna telewizja za czasów Pis, a wcześniej prawicowe media papierowe i internetowe. Nie mogli tego zrobić narodowcy, którzy nie mają żadnego przełożenia medialnego na społeczeństwo - to technicznie niewykonalne.

  19. Mogli poprzez udział w demonstracjach i licznych uroczystościach oraz wypowiedziach na łamach prasy, która od czasu do czasu o tym pisała a także zajmowanie się upamiętnieniem miejsc pochówku tych żołnierzy największy udział mieli młodzi ludzie przyznający się do poglądów narodowych, w których do dzisiaj wytrwali.  To nie dziennikarze oraz Kaczyński wraz z Terleckim kiedyś ociekająym klejem i Karczewskim biegali po "śmietnikach historii"  odnawiając grobowace na cmenatrzach i w lesie od caxzsu skaładając tam kwaiaty dając świadectwo, że tacy ludzie istnieli. Oczywiście na mnie jako świadomego obywatela znającego to co w przeszłości z ludzmi podziemia uczyniono narodowcy przełożenia mieć nie mogli bo mnie ten temat nigdy nie był obcy i pośród licznych obywateli byłem samotnikiem bo innym tego "śmierdzacego" tematu z obawy o swoje losy ruszać nie wypadało (pamiętam tzw. opozcyję lat '70 i '80, która najczęściej tych ludzi uważała za bandytów  i  morderców). Nawet tzw dzisiejsi prawicowcy (także obecnie znajdujący się w PiS) wielu z tych zołnierzy uważała i nadal uważa za morderców i dla nich ten temat jest uznawany za śmierdzący.  Nie wiem ile ma Pan lat (ale chyba nie lata mają znaczenie ale wiedza i znajomość tego tematu), że usiłuje pisać historie i nie wiem na czym opartą. Niektóre dzisiejsze zachowania w ruchu narodowym można potępiać tak jakby lizusostwo do Putina chociaż Kornel Morawiecki kiedyś namawiający do marszu na Moskwę z ulotką w ręku już wszystkich narodowców przebił ale nie wolno na ten temat kłamać. 

    Dodam także, że obalenie komunizmu było technicznie niewykonalne bowiem komunizm miał media i propagandę oraz bomby atomowe i Pan zdaje się w tamtym okresie były tym aby płacząc prosić aby tego tematu nie ruszać.

    Lubie Pana czytać i czasami podziwiam Jego argumentacje ale akurat w tym temacie propouję nie zabierać głosu i dać sobie d...e radę alkbo poprostu zamknąć się i ten temat przemilczeć skoro nic mądrego nie ma do powiedzenia.  

     

  20. janusz49 !

    "...Nawet tzw dzisiejsi prawicowcy (także obecnie znajdujący się w PiS) wielu z tych zołnierzy uważała i nadal uważa za morderców i dla nich ten temat jest uznawany za śmierdzący..." 

    Konkretnie, kto tak uwaza!? Podaj nazwiska i cytaty!

    Jesli tego nie udowodnisz, to jestes zwykly oszczerca...po prostu wstretna szuja! 

    A kiedys darzylem cie sympatia!

  21. avatar

    Przyłączam się do tej opinii, osobnicy w wieku poprodukcyjnym nudzą się i wypisują brednie na poziomie pryszczatych gówniarzy. 

  22. Niczym mnie nie obrazisz bowiem pomimo swojego wieku z powodu tego, że chyba o rok albo dwa jesteś starszy od mnie do tego nie dorosłeś abyś mógł to publicznie uczynić. Słowo szuja i oszczerca pozostaw dla siebie bowiem jeszcze w życiu może Ci się przydać kiedy przy swoich kolejnych wypowiedziach zapomnisz sobie swego nazwiska.

    Sympatią mnie darzyć nie musisz bo nie jestem homosiem (popularnie zwanym pedałem) aby mi na tym zależało. Ponadto żyjesz w oderwaniu od rzeczywistości. Ponad 2 lata temu z powodu pewnych wypowiedzi dość wysoko postawionego faceta w PiS na cmentarzu w Waksmundzie doszło do pewnych słownych przepychanek a nawet obrażania osób podtrzymujących historię dotyczącą Jana Kurasia „Ognia”. Ponieważ facetowi o mało ryja z powodu tych wypowiedzi nie obili i w końcu ze strachu z powodu swojej wypowiedzi przeprosił, i, do ujawnienia nazwiska celem zaspokojenia Twojej przyjemności nie będę wracał. To tyle kolejny nawiedzony historyku czy histeryku podający się za Polonusa. Podpowiem Ci także tylko tyle, że w USA przemieszkałem 25 lat i nigdy mi do łba nie strzeliło aby celem podniesienia swego ego zwać się Polonusem. Po prostu zawsze tam byłem dumnym Polakiem zamieszkałem w USA aby przeżyć czas jaki z powodu azylu politycznego celem ochronienia swojej rodziny w tamtym pięknym kraju spędziłem. Don tego byłem podziwianym przez rodowitych Amerykanów Polakiem podobnie jak teraz pozostałe tam moje córki.

    Jeszcze nie tak dawne wypowiedzi kolejnego pierd….tego w rozum Kukiza na temat Burego w internecie także nie zaginęły.. Gdzie jest za a nawet przeciw Żołnierzom Wyklętym i sam nie wie jak swoje durne wypowiedzi wyprostować.

    To tyle zwykły gnojku zwący się na emigracji POLONUSEM, który mnie nie znasz ale na mój temat wydajesz opinię nazywająć mnie szują i oszczercą, mnie który w PRL kawał życia spędził w więzieniach..
    Podpisano:
    Kawaler Orderu Krzyża Oficerskiego Odrodzenia Polski "Polonia Restituta", Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Odznaczony Medalem "PRO PATRIA", Odznaczony Medalem na 100 lecie Niepodległości.

    Na Twoje przeproszenie nie oczekuję bo by mi się czkawką odbijało. Żegnaj drobny polonijny cwaniaczku klepiącym w klawiaturę a takich tam jest najwięcej natomiast najmniej ich było do działań kiedy o Polskę i polskich patriotów w Ojczystym Kraju chodziło.

    https://www.tyg...

    http://podhale2...

    http://podhale2...

  23. @janusz49

    Poniosły Pana nerwy, zupełnie niepotrzebnie. Ja nie napisałem, że narodowcy nie porządkowali gróbów Żołnierzy Wyklęty, nie mówili o nich, czy nie propagowali ich historii. Napisałem, że nie mieli przełożenia medialnego, więc to nie oni wykreowali ten temat na skalę krajową. Bez podjęcia tematu przez media prawicowe, sami narodowcy nie byliby w stanie technicznie tego zrobić, nie mieli tuby propagandowej. Narodowcy mogli się tym zajmować, ale do rozpowszechnienia tematu i jego utrwalenia w świadomości społecznej potrzebne są instrumenty medialne o wysokiej oglądalności/czytalności/słuchalności i regularnie podejmujące temat. Narodowcy wtedy nie mieli takich instrumentów i chyba nadal nie mają. To jest całe sedno mojej wypowiedzi, a napisałem o tym, bo Pańską wypowiedź możnaby zinterpretować tak, iż utrwalenie pamięci o Żołnierzach Wyklętych to wyłączna zasługa narodowców, a to nieprawda. Z tym tematem jest dokładnie tak samo jak z każdą inicjatywą społeczną, ruchem, ideą, nawet najbardziej wspaniałą - jeżeli nie znajdzie się odpowiednio duże medium, które wypromuje ten ruch/inicjatywę/ideę to nigdy nie przebiją się, umierają cicho, w zapomnieniu, nawet pomimo swojej wspaniałości. Mam nadzieję, że wyjaśniłem temat. Na marginesie, pisze Pan do mnie, abym nie wypowiadał się o historii, jeżeli jej nie znam, ale jednocześnie insynuuje Pan, że ja coś robiłem w czasach komunizmu, chociaż mnie Pan nie zna. Najwyraźniej logika Pana opuściła. Mimo wszystko życzę miłego dnia.

  24. Srali mazgali i proszę czytać ze zrozumieniem. Ponadto trochę logiki nigdy nie zaszkodzi. Również można powiedzieć, że Marszu Niepodległości nie wylansowali Narodowcy bowiem prasy w ręku nie mieli ale ci co ich w mediach przez lata nagłaśniali. Co do Żołnierzy Wyklętych to tzw. media dokooptowały po latach a dzisiaj nawet niektóra gównairzeria majaca po lat 23 i dostęp do grantów na tym temacie trzepe tzw. kasę (nie znoszę słowa kasa).  Do tego ta gówniarzeria z Narodowcami nie ma nic wspólnego ale w instytucjach gdzie leży forsa mają dobrych wujów.  

    I jeszcze jedno, nigdzie nie pisałem czy Pan coś zrobił w okresie komunizmu ani nie pisałem że nie zrobił. To już Pan sam sobie tak wykombinował. Po prostu, ja Pana nie znam a moja wypowedź dotyczyła dzisiejszych czasów i z tym związanych Pana wypowiedzi a nie czasu bardzo odległego.  

  25. " i Pan zdaje się w tamtym okresie były tym aby płacząc prosić aby tego tematu nie ruszać" - to chyba o mnie, prawda? O akapicie dotyczącym srania nie będę się wypowiadał. Zalecam szklankę zimnej wody.

  26. PS. 0vvsiak nieubłaganie, ale postępowo i oficjalnie, staje się półgłówkiem oraz drobnym rzezimieszkiem. I, jak Kurski w TVP Info, należy powielać tę oczywistość do końca świata i jeden dzień dłużej.

  27. "kto chce niech sobie maszeruje, ale nikt nie ma takiego obowiązku."

    - - -

    Tu się Autor może mylić bo ze służbowego obowiązku prowokatorów może tam być całkiem sporo. Z jakichś powodów PiS nie zechciał skorzystać z posiadanej władzy i prowokatorów z lat poprzednich objął parasolem ochronnym. Ciekawe po co, ktoś podejrzliwy może sobie jeszcze pomyśleć, że być może zamierza ich wykorzystać...

    Znani "przyjaciele Polski" też pewnie podeślą swoich bo szkoda zmarnować taką okazję. Praktycznie każdego gościa w kominiarce należałoby traktować jako służbowego... Na miejscu organizatorów byłbym bardzo ostrożny.

  28. Chyba coś w tym jest. Niech mnie poprawi ktoś jeżeli się mylę ale obecnie komendantem głównym policji jest były komendant śląski, który pełnił tę funkcję gdy za rządów PO strzelano do górników gumowymi kulami?