W tym teatrze wszystkie role są rozpisane i teatr będzie trwał

Prześlij dalej:

Pisanie po raz setny o małych grach i gierkach, o układankach i personalnych bitwach wydaje mi się w obliczu generaliów, wyeksponowanych w ostatnich dniach, jałową rozrywką w dodatku dla ubogich. Teatr „Ich” widzę ogromny i role dożywotnie. Głowni bohaterowie wielkiej sceny pod szyldem Polska Rzeczpospolita Trzecia to: władza, opozycja, media, naród. Premierowe przedstawienie, które oglądamy od trzech dni pozbawiło mnie wszelkich złudzeń, mam pełne przekonanie, że scenariusz będzie się powtarzał, a gdy się aktorom pomylą role opadnie kurtyna i po zmianie dekoracji wszyscy wrócą na swoje miejsca. Swoim prostym, chłopskim, rozumem spiszę recenzje do poszczególnych ról i mało mnie już obchodzi, którzy uczestniczy przedstawienia mnie wygwiżdżą, którzy będą bić brawo, ponieważ sam jestem banitą przyklejonym do roli narodu. Jako przedstawiciel gminu często słyszę takie oto powiedzenie: „co za dużo, to i świnia nie zeżre” i właśnie stało się. Wlano mi do łaba tyle pomyj z przeróżnych wiaderek, że zaczęło mi się przelewać. Czas najwyższy opróżnić, opłukać i osuszyć głowę, by spojrzeć na całość bez obciążeń w postaci popłuczyn nadziei.

Władza. Gra swoją odwieczną rolę, rozdaje stanowiska i pieniądze, przy władzy żyje się dostatnio albo przynajmniej przyzwoicie. Zadaniem władzy jest kontrola i kreowanie słów kluczy, które budują pożądane zachowania narodu, ale też mediów i wbrew naiwnym pozorom opozycji. Od kilku dni władza pokazuje wszystkim, jak daleko może się posunąć i włos jej z głowy nie spadnie, jeśli już to polecą głowy w ramach wewnętrznych rozgrywek w obozie władzy i tutaj można przyznać rację, co bardziej ambitnym widzom, że katem będzie Bronek z Budy Ruskiej. Władza jest w stanie przy pomocy najbardziej prymitywnych środków wygenerować 20% zadowolonych i głosujących zawsze tak samo, bez względu na poziom kompromitacji władzy. Wystarczy zapewnić zwolennikom władzy byt, każdemu według potrzeb. Dodatkowo władza podzieliła się na miejską i wiejską, centralną i lokalną, co podnosi stawkę o 10%. Razem mamy 30% ustawionych, z czego 20% ustawionych centralnie, 10% ustawionych lokalnie. 30% szczęśliwych uczestników wyborów, wygrywających przetargi, posiadających pracę i zdolność zatrudniania krewnych, daje taką przewagę, że resztę potrzebną do rządzenia zawsze da się otumanić albo zastraszyć. Każda władza, która nie będzie się wygłupiać z oczyszczeniem państwa z korupcji, z budowaniem solidnych podstaw państwowości i wiarygodności instytucji, utrzyma swoją pozycję dożywotnio, jedynie od czasu do czasu zmieniając charakteryzację.

Opozycja. Jest jak aktor drugoplanowy, który wie, że reżyser nigdy nie obstawi go w roli głównego bohatera, dlatego skupia się na środkach wyrazu, innymi słowy gra żarliwie pod publiczkę licząc na skromne brawka i niewielki tłumek proszący o autografy. Opozycja świadoma swojej słabości i pogodzona z własną rolą kreuje bohaterskiego, ale wiecznie tragicznego bohatera. Próby podjęcia walki są pokazówką, stylistyką i specyfiką odgrywanej roli, jednocześnie ukłonem w stronę wybranych widzów. Akt, w którym opozycja odgrywa sprawną instytucję alternatywnie liczącą głosy, kończy się blamażem i w dalszej części przedstawienia podobnych scen nie zobaczymy. Nie ma w tej grze przypadku, jest tylko i wyłącznie drugoplanowa rola wypełniona z pokorą. Poważnym, nie aktorskim, liczeniem głosów opozycja może wypaść z roli i to z kilku powodów. Przede wszystkim władza wiedząc o liczeniu na serio, sama sobie policzy do 7 miejsca po przecinku i pokaże, że opozycja liczyć nie potrafi. Wystarczy, że opozycja pomyli się o 3 głosy, a będzie skazana na śmieszność. Po wtóre opozycja udaje, że potrafi policzyć, ale ma w tym zakresie marne umiejętności i jeszcze gorszych liczących, łapanych po wsiach i parafiach w kompletnym chaosie. Po trzecie i najważniejsze, solidne policzenie głosów pokrywające się z wynikiem władzy oznacza koniec mitów o „ruskich serwerach” i tajemnych siłach, które nie pozwalają opozycji stać się władzą. W zaistniałych okolicznościach opozycja nie tylko traci iluzoryczną szansę na władzę, ale najwierniejsi widzowie opuszczają teatr. Drugoplanowy aktor politycznej sceny nigdy nie policzy głosów, przy śmiertelnych dla siebie zagrożeniach, zatem odgrywa liczenie, z czego cieszą się lub śmieją wszyscy pozostali aktorzy i widzowie spektaklu. Opozycja podtrzymuje mit dziewicy atakowanej przez smoka i przenigdy się nie zmieni w rycerza, bo nawet nie wyklepała sobie tarczy i nie wystrugała kopii.

Media. Szczęśliwe po obu stronach, zajęte sobą i podgrzewaniem atmosfery na widowni. Media władzy biją w opozycję, w media opozycji i część narodu związanego z opozycją. Za to władza odwdzięcza się reklamami i pozwala mediom władzy panować na rynku medialnym, poprzez produkcję masowego widza, który zauroczony rozmachem przedstawienia władzy, szydzi z teatrzyku opozycji. Władza i media władzy żyją w naturalnej symbiozie i nie mogą sobie wzajemnie czynić krzywdy, ponieważ jedno bez drugiego umiera. Media opozycji mają dokładnie te same obowiązki tyle, że wobec opozycji i widzów opozycji. Atakują przeciwnika, udają, że są zdolne przeciwnikowi wyrządzić krzywdę, nie widzą, jak opozycja „liczy głosy” i nie powiedzą jednego słowa, które wywołałoby falę gwizdów po stronie opozycyjnego widza. W mediach opozycyjnych osiągnięcia opozycji przedstawia się jako skuteczność, profesjonalizm i gwarancję wiecznej szczęśliwości, jest to przekaz tożsamy z zaletami władzy opiewanymi w mediach władzy. Przedstawiciel mediów opozycyjnych są w takim samym stopniu pogodzeni ze swoją drugoplanową rolą, jak pogodziła się opozycja. Media opozycyjnie i opozycja wspólnie trzymają mniejszą część widowni w napięciu, a większą w chóralnym rechocie. Tym sposobem powstaje kopia symbiozy władzy i mediów władzy, w wersji drugoplanowej, zatem nieistotnej lub mało istotnej dla losów narodu, ale pozwalającej spokojnie i przyzwoicie funkcjonować organizmowi opozycji połączonemu z organizmem mediów opozycyjnych.

Naród. Połowa narodu ma wszystko z tyłu i w ogóle nie chodzi do teatru, a gdy telewizje dają transmisje przełącza na sport, rozrywkę, seriale, amerykańskie kino. 30% narodu dostaje od władzy darmowe bilety w pierwszych rzędach, 20% musi kupić wejściówki za ostatni grosz i robi w tylnych rzędach głownie za biernych obserwatorów, czasami za klakierów, rzadziej imiennie i publicznie wygwizdują rolę władzy, prawie wcale nie gwiżdżą na opozycję. Główni bohaterowie spektaklu, poza narodem, przygotowali środki zapobiegawcze w postaci służby porządkowej. Widzowie niezadowoleni z teatru władzy zostają z tylnych rzędów wykopani, przy gromkim aplauzie i skandowaniu z pierwszych rzędów: „oszołom, oszołom”. Jeśli zdarzy się cud wśród widowni władzy, pojedyncze egzemplarze gwiżdżące na władzę, która jeść daje, wylatują do tylnych rzędów, a jak to nie pomoże wylatują z teatru. Opozycja też ma swoich halabardników, to głównie leniwi, odcinający od lekkiej roboty premie i wypłaty, lokalne wypasione misie, ale też centralni dorobkiewicze, medialni klakierzy i fanatyczni widzowie.

Wszyscy razem sprowadzają na glebę każdego niezdyscyplinowanego obserwatora spektaklu, który dostrzega zaprzaństwo władzy i pozbawioną treści rolę opozycji, skupionej na dostarczaniu atrakcyjnej formy z powtarzalnym tragicznym finałem. Widz niezdyscyplinowany wypada za drzwi teatru z błogosławieństwem władzy: „oszołom”, „frustrat”, „nieudacznik” i opozycji: „zdrajca”, „powielacz tez medialnych”, „sabotażysta” , „kret”. Bywa, że krnąbrny widz usłyszy, że sam sobie powinien zbudować teatr i sam w nim grać, jak mu się podział ról i przedstawienie nie podoba. Tak też postanowiłem uczynić, buduje swój własny, ale nie teatr tylko kawałek realnego świata, w którym gwiżdże na wszystko i wszystkich. Mnie już przestał bawić, irytować i wzburzać teatr zgranych aktorów i przyspawanych do rzędów widzów, mnie to zwyczajnie nudzi. Do teatru będę nadal chodził i nie dam się wyrzucić. Niezmiennie zasiądę w ostatnich rzędach, kiedy trzeba wypełnię ankietę i postawię krzyżyk na drugi plan, ale nikt mnie nie przekona, że to ma większy sens, to po prostu sztuka dla sztuki no i jakiś tam erzac przynależności do narodu.

5.946666
36140 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    trudno nie poprzec..
    zastanawia mnie dlaczego komorowski dzis tak strasznie sie zaperzyl w te swoje odmety szalenstwa wyborczego...co bedzie za chwile..nowe wybory samorzadowe beda...musza byc...chyba ze ta cala sytuacja ma byc przyczynkiem do wczesniejszych parlamentarnych z sikorskim jako szefem po a schetyna jako premier..choc nie zdziwilbym sie ze bedzie calkiem na odwrot..

  2. Tym wpisem, Matka Kurka, znalazłeś się bardzo, bardzo blisko prawdy o naszej rzeczywistości społeczno - politycznej po 1989 roku. Co zostaje narodowi? Poszczególne jednostki mogą co najwyżej rozglądać się za wujkiem, szwagrem, dawnym kolegą, który siedzi w układzie i może zlituje się i dobrą robotę załatwi. Piszę to ja - osamotniony biedak w trzecim pokoleniu, dobrze, że już nie taki młody ;) Współczuję dzisiejszym, pozaukładowym dwudziestolatkom.

  3. tańszych pracowników. na tym polega "rozwój gospodarczy Polski".

    ile procent głosów więcej dostałaby opozycja, gdyby nie unieważniono 1/4 głosów?

  4. Kaczyński  nie wyprowadzi ludzi na MAJDAN, bo już za dużo POLSKIEJ krwi się przelało i wiele wartościowych Ludzi wypełniło doły śmierci.
    Młodzież dorasta i sama widzi, że Tuskie i Komorowskie to szmalcowniki na Polakach. Trzeba jeszcze odrobinę czasu, żebyśmy fałszerstwu gremialnie powiedzieli NIE !

  5. The Doors - The end
    https://www.youtube.com/watch?v=JSUIQgEVDM4
    +
    A my nie chcemy uciekać stąd
    https://www.youtube.com/watch?v=sNvEu1x_1_Q
    =
    Zgoda na powyższą diagnozę.

    Pzdr.

  6. Przesadziłeś z procentami. Góra 20 procent jakoś tam sobie żyje dzięki Partii, w tym sporo bez gwarancji że to potrwa długo.
    Fakt, że PiS nie przedstawia ludowi żadnych atrakcyjnych obietnic, podobnie jak SLD zupełnie olewa klasy ubogie. Ciekawe dlaczego, to masa luda przecież.

  7. Olewają ubogich, bo mierzą swoją miarą. Uważają, że ludzie mają pieniądze, że ubodzy w Polsce to margines, ten z wózeczkami ze złomem. Zapominają, że większość to te kasjerki z biedronek, magazynierzy, operatorzy wózków, ochroniarze itp, którym pensja od pana pracodawcy wystarcza do 1/3 miesiąca.

  8. wybory na poziome parlamentarnym, bo do sejmiku głosuje się na partie, a nie wójta, wygrywa PSL, na którego wieś już nie głosuje. 1/4 głosów jest nieważna bo bacia wychodząca z mszy zaznaczyła kaczyńskiego, a potem od razu millera bo też dobry fachowiec, a stary sekretarz POP odfajkował millera a na innej stronie macierewicza. Ile głosów straciła opozycja? SLD woli iść pod rękę z PO, nic go nie nauczyło wkładanie palców między braci z loży.

    Się porobiło, jak wygrywała POto 1% Polaków nie potrafił głosować, jak PO przegrywa to nagle 1/4 nie potrafi skreślić człowieka na swojej liście. Tylko kandydaci PSL są bez dodatkowych skreśleń. tak się zastanawiałem, jak skończy się to odciągnie wyników, co wymyślą. Grabarczyk puścił balon i do radia dzwonił naród, że jak najbardziej trzeba unieważnić bo niewiele osób uwierzy że było ok, i faktycznie tak jest. Ale uspokajam - bez względu na to co zrobią sędziowie z PKW, sędziowe z SN pozostaną nieubłagani. Nie pisać protestów na sędziów z PKW. i jeszcze schetyna zapewniający że opozycji nigdy nie wygra wyborów w Polsce.. prorok jakiś czy cuś takiego.

    Czy ktoś jeszcze pamięta, jak bodaj Protasiewicz mówił kilka miesięcy temu że PO nauczy ukraińców jak stworzyć samorząd i jego finansowanie? Albo gen. Kozieja, który zapewniał że "państwo" rzuci na kolana armię Putina jeśli tu przyjdzie?

  9. Propaganda uparcie kieruje zgorszenie publiczne na PKW tak jakby ta instytucja miała na cokolwiek wpływ.
    To jest synekura dla zmęczonych sędziów, jedynym jej zadaniem jest elegancka oprawa wyborów. Mają dostać kartkę i uroczyście przeczytać kto wygrał, do niczego innego nie zostali powołani.

  10. no przecież wystarczy stuknąć jeden klawisz z w komputerze i wszystko samo się zrobi.... ciekawe że politycy platformy też załapali, że są już odstawiani na boczny tor i myślą o powtórzeniu wyborów.......

  11. ciekawe że politycy platformy też załapali, że są już odstawiani na boczny tor i myślą o powtórzeniu wyborów.......

    Też się chwilę łudziłem, że się połapali, tak jak tow. Miller Leszek (cóż to za wzruszający obrazek widzieć go obok J.Kaczyńskiego), ale myślę że ludzie prezydenta w brązowych butach i o tym pokapowaniu pomyśleli - czyż nie istnieje piękna taśmoteka z jakobo 1000 godzin nagrań z przekrętów? Na Tuska wystarczyło, żeby wykopać go aż do Brukseli.

  12. Bo może zamiast siedzieć na widowni i oglądać cyrk, trzeba się udać za kulisy i sprzątanie śmieci zacząć od tego miejsca.

  13. Skurwysyny. Zabiliscie Moja Polske. A przynajmniej mniej wiecej jej wygodny obraz.

    Prezydent - pierdolony agent obcego wywiadu, majacy ZA NIC interes krajowy. Zastepca prawdziwego króla. JOKER.
    Politycy - marionetki na poziomie tluszczy przed telewizorem. PASTERZE, kazdy ma swoje stado.
    Tluszcza - narod wiecznych niewolnikow karmiony trucizna z medialnych odbiornikow. TUCZNIKI.
    Media - narzedzie niszczenia Polski, kurwa do wynajecia (wiadomo kto jest aktualnym najemca). PASZA tucznikow.

    Ja pierdole. Mam ochote wyjsc na ulice i napierdalac do wszystkich sprzedajnych kurew-politykow, kurew-mediow, jokera, z ostrej amunicji. Breivik przy mnie to bylby delikatny nacjonalista.

    Kurka, mozesz moj komentarz skasowac - itd itp - ale NAPRAWDE mnie nosi.

    Dusza mnie boli. Oby bylo wiecej Brunonów K. Prawdziwych.

  14. teoretycznie cala sytuacja powinna mnie kompletnie nie interesowac...ale nie ptrafie o tym nie myslec, po prostu nie potrafie...na innym portalu juz napisalem, ze w Polsce jest potrzebna kadrowa organizacja terrorystyczna (organizacyjnie podobna do Baskow czy IRA), ktora w chwili obecnej rozpocznie po prostu likwidacje fizyczna, tak jak to robila AK w czasie wojny ze szmalcownikami, zdrajcami i zaprzancami Narodu Polskiego....W chrzescijanskim odruchu mialbym pomysl, zeby ich zapakowac na jakies barki, skazac na banicje pod grozba smierci i wysadzic gdzie na Madagaskarze, albo gdzie indziej.....Sam fakt, ze taki Urban czy Kiszczak nie zostali nawet osadzeni to kpina czystej wody..ta cala IIIRP to jakas wydmuszka.. kto to w ogole wymyslil? 

  15. Układ władzy III RP to nie taki dowolny i spontaniczny twór Kiszczaka, Bolka i Michnika. Ten układ jest nieodłącznym elementem większego geoukładu. Niewidzialne nici łączą go z Nowym Jorkiem, Berlinem i Moskwą i tu upatrywałbym największej trudności, a być może niemożliwości jego zmiany.

  16. hajaku
    ale my nie wyjdziemy, bo Ci co by mogli wyjść żyją TV a ta wiadomo po czyjej jest stronie i co pokazuje,
    a Ci co mają świadomość tego co się tutaj dzieje nie wyjdą bo mają za dużo do stracenia i najzwyczajnej w świeci się boją.
    Mam podobne wrażenia co Ty, jedynie czym się różnimy to tym, że ja do tego mam pretensję, że jestem skundlony i zaszczuty i przez to że mam jeszcze wiele do stracenia ( córkę która ma 1,5roku i drugiego klucha w drodze).
    Chciałbym wyjść, chciałbym trzasnąć w stół, ale się boję, boję że wypiepszą mnie z roboty, boję że nie będę miał z czego spłacić kredytu.
    Co z tego że w domu nie mamy w tej chwili problemu z kasą jak na nic więcej nas nie stać, inna sprawa że nic więcej nie potrzebujemy, ale konsumpcjonizm zrobił swoje i czasy w których chodziło się w ciuchach po starszym bracie. Teraz chciałboby się dzieciom zapewnić lepszy byt, lepszy start i tu jest właśnie problem, że boję się tego że tak nie będzie.
    Jestem pisowym mocherem, ale coraz mniej i w ten mój pis wierzę, że coś będzie w stanie zrobić, coraz bardziej przesiąkam tym, że Oni wcale nie są inni, zwłaszcza po walce o te małe stołki w moim rodzinnym mieście, gdzie żeby odsunąć starych też posuwali się nie do najlepszych zagrywem.
    Ja liczę na co innego, liczę na to że to wszystko pójdzie od dołu, liczę że ta młodzież, której będzie się chciało poszukać i sprawdzić informację w końcu się obudzi i zobaczy, że coś jest nie tak, liczę w końcu na te małe miasta i miasteczka, z jednego z takich pochodzę, gdzie powstają małe wspólnoty, małe koła, które robią naprawdę wiele aby poprawić świadomość tych młodych.

    Po tym wszystkim co się stało w tym roku nie wierzę jednak, że wyjdziemy i zrobimy Brukselę, nas na to nie stać, bo czasy solidarności dawno odeszły, a ta solidarność przynajmniej z tą którą się zetknąłem w pracy nie jest już tamtą solidarnością.

  17. Dopelzlem do prostego jak drut wniosku.
    Cala ta afera jest mierzona w "zwyklego kowalskiego" ktory chce glosowac.
    Napisze potem wiecej

  18. wygląda na to, ze to jednak exit poll pomieszał szyki. Serwery musiały nawalić, bo wybory sfałszowano na poziomie kart i nie da sie tego odkręcić. Ta afera jest zbyt grubo szyta i moze niezle wladzy namieszac, zeby to byla ustawka. 

    Przypominam, ze Kaczyńskiemu zamordowali brata, nie sadze, by chciał odgrywać opozycje. Jego otoczenie oczywiście pewnym nie jest, ale z pewnością nie sa Hofman, Kamiński i ten trzeci. Nie bawiliby sie w tak idiotyczne "afery" tylko wyprodukowaliby cos solidnego w celu rozwalenia pisu przedwyborczo. 
    Kaczyński w ciagu swoich 16 miesięcy obnizyl najnizszy prog podatkowy, oraz zwiększył kwote  wolna od podatku,  jak najbardziej gest w stronę najmniej zarabiających. Od tego czasu nic podobnego miejsca nie miało. 
     
    PIS - może i musi aferę PKW wykorzystać do wprowadzenia własnej kontroli wyborow, które musza zostać powtórzone, to oczywiste. 

  19. Obniżył ten wyższy próg, biedakom bez zmian. Zarabiający poniżej dwa patyki nie powinni placić żadnych podatków.

  20. Obnizyl podatek dla najmniej zarabiających (potem obniżano tylko najwyzszy prog podatkowy) ORAZ zwiększył kwotę wolna od podatku- co sie od tego czasu juz wiecej nie zdazylo. Do tego wprowadzil odpisy od podatku na każde dziecko. Wszystko sa to gesty jak najbardziej w strone najmniej zarabiajacych. Przy okazji zlikwidował podatek od spadków i darowizn i obniżył ZUS. 

  21. A kto ma ich do tego niby zmusić?

  22. avatar

    ale tylko w przypadku krzyżyka w kratce. Natomiast gdyby 2 mln bezrobotnych zabrało się z Dudą do Warszawy i zrobiło z niej europejską stolicę Brukselę http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zamieszki-w-brukseli-na-ulice-wyszlo-ponad-100-tys-osob/enctg a nie pyszczyło przed telewizorem na brak kultury zaś kłapiących dodatkowo potraktowało nakrętką to ani Mosad by nie pomógł.
    Miejmy nadzieję, że Tusk wkrótce wywali te 2 mln Polaków z europy wtedy powrócą z pojęciem o demokracji zachodniej  i może pomyślą samodzielnie bez pomocy TVN.

  23. Nie da sie ukryc, ze jestem zalamany cala sytuacja...Kompletnie nie widze perspektyw na powrot do Polski...Jeszcze jakis czas temu pobyt na obczyznie traktowalem w kategoriach kariery zawodowej, rozwoju ect., ect....Od okolo 3 lat jest to juz wybor, ktory okreslam mianem emigracji wewenetrznej...Przeciez to co sie dzieje w chwili obecnej to nie jest nawet teatr, ale cyrk zarzadzany przez nacpanego dyrektora, pijanych aktorow i zwierzakow, ktore biegaja dookola, bo pouciekaly z klatek...

  24. Obwinianie opozycji za zastałą sytuację, aż się prosi o wskazanie o wskazanie metod i narzędzi mogących skutecznie zmienić rzeczywistość. Wybory fałszuje się na chama, w prostacki sposób i nie ma takiej siły żeby to zmienić. Niby, że Kaczor z Millerem mają zacząć okupować siedzibę PKW?
    Przez 7 lat udało się skutecznie sprowadzić tępych ludzi do roli niemych obserwatorów.  Każdy zdrowo myślący człowiek widzi, że to jest ewidentne sfałszowanie wyborów. I dopóki z kranu leci ciepła woda nikt nie zaprotestuje. Widać większości Polaków taka sytuacja nie bulwersuje. 

  25. Moze wreszcie ktos rzuci haslo i zrobimy sumowanie wyborow w oparciu o powszechny ruch obywateli?
    W sumie chodzi o zebranie wynikow z komisji i ich zsumowanie? IMHO nie taki duzy problem...
    Oczywiscie o ile chodzi o zlapanie kroliczka a nie o jego gonienie.....

  26. A gdzie reżyser-scenarzysta?
    W tekście brakuje jeszcze jednego czynownika - głównego reżysera i autora spektaklu. Pewnie dlatego, że jest bardzo skryty.
    Taka jest prawda, aktorzy-władza wystawia na deskach teatru polskiego kolejny sequel zgranego dzieła, z cyklu robimy wam dobrze, a wy nam możecie skoczyć.
    Sztuka wprowadza do gry jeszcze więcej ognia, a zapałki wciskane są wręce opozycji-statystów. Władza wie, że igra z ogniem, ale w razie pożaru jest pewna swoich mediów-wody.

    Mamy aktorów, statystów i widzów ze spalonego teatru, sam teatr wydaje się niepalny. Ale nie ma takiego teatru, którego nie dałoby się...
    Zdarza się, że rurami zamiast wody popłynie benzyna.

  27. avatar

    Ale co w takim razie afere krecil ewidentnie zbulwersowany piechocinski dzien przed cisza wyborcza, ze media publikuja sondaze mogace sprawic ze psl nie osiagnie 5%? Bukmacher placil duzo za +6% glosow niewaznych a bukmacherzy sie nie myla z reguly... Przekret jesli byl powstal w ostatnich godzinach przed glosowaniem albo... Pare godzin po glosowaniu stad nagla awaria serwerow w celu dopracowania szczegolow ,,zeby w papierach sie zgadzalo,,. Widac jest z tym klopot stad tak dlugo to trwa. Mozecie mnie nazywac oszolomem ale ze przy bardzo wysokiej frekwencji 50% polowa narodu nie kuma co to znaczy postawic 1 krzyzyk, to nie przekonacie mnie:) na marginesie kaczor nie chce rewolucji ale napewno chce zmiany. I te zmiany przyjda na 200%. pytanie tylko czy teraz kiedy jeszcze PO zabralo 1/3 dobrobytu czy jak sie polozy system emerytalny w jakims 2016? POPSL ida na chama i chca napewno ustawic sie kilka pokolen do przodu w czasach zalamania $$

  28. avatar

    Ale taki bardziej umysłowy, intele... kt, ten tego. Lubie publicystyke Kuraka, bo nic mnie tak pozytywnie nie wkórwia jak jego analizy. Czasem mam ochote polemizować, ale po czasie wychodzi na to że, jego spostrzeżenia pasują do spiskowych teorii Michalkiewicza. Profesofa. Kurak jest magistrem, socjologiem. Ja, technikiem elektrykiem.
    Z takimi jak on, marzy mi się wódke pić i barykade stawiać. A póki co rozważyć:

    http://www.ted....

    http://www.wyko...

  29. W Irlandii rząd próbuje wprowadzić opłatę za wodę, walczy z całym narodem i przegrywa.
    Ludzie powiedzieli, że rząd wywiozą na taczkach i tak zrobią. Jak ekipa jedzie zakładać wodomierze, to w eskorcie Gardy (tutejsza policja), bo ludzie tłuką tych kolesi. Wydawać by się mogło, że to takie normlne, opłata za wodę, a jednak. Co Naród to Naród.  

  30. avatar

    ...a o Polsce powiadam: Kocham ten kraj i nienawidze tego państwa.

  31. avatar

    Matko znowu miales racje.. to wyglada na teatr z delikatnym wentylem bezpieczenstwa dla coraz wiekszej masy niezadowolych mogacych zaczac myslec o braku demokracji, ale z zachowaniem stanu posiadania tych samych dynastii. Przekaz medialny tez idzie w strone lagodzenia, wyglupow i wpajania skonfundowanym lemingom ze jednak wszystko jest ok. Jak opozycja i w ogole Polacy nie przypilnuja wyborow parlamentarnych to obudzimy sie dziadami bez resztek przemyslu z wyplata w 2 banknotach euro za ktora zaplacimy 4x wiekszyrachunek za prad i wode i praca do 67 ale bez gwarancji emerytury . Fajna perspektywa. Realna perspektywa

  32. Kiedyś tam, nasi przodkowie, zbudowali taką organizację, co się zwała Sokół. Od lat mi to chodzi po głowie (nie mam żadnych środków, nie mam charyzmy, nie mam licznych znajomych, nie mam możliwości), że to jest jedyna droga, imitować klub sportowy, budować armię. Ale do tego trzeba pieniędzy i przywódcy/przywódców. Może to są mrzonki, ale wciąż mi ta myśl chodzi po głowie. 50 - 100 tysięcy ludzi, obeznanych z bronią, z taktykami walki ulicznej, PATRIOTÓW, którzy w odpowiednim momencie wychodzą na ulicę. Ryk medialny, szykany, wyniszczanie ludzi, którzy by to organizowali, brali w tym udział, byłby w pakiecie. To są może i mrzonki, ale przynajmniej jeszcze sensowne, nie tak tragiczne, jak ta o terroryzmie. Piszę to, bo sam miotam się ze złości, popadam w deprechę i roję o szakalach, szarych wilkach, które uderzą, zagryzą... Ale tego nie będzie, bo nie ma się to na czym oprzeć, z czego wykluć. Naród został zdewastowany moralnie.

    Nie zgadzam się z jednym, może to pragnienie życia złudzeniami, że PiS jedynie gra rolę święcie oburzonej opozycji, która nic nie może i łyka co jej system rzuci.
    1. Kaczyńskiemu, jak mówi ulica zabili brata, więc jemu zależy. Jemu i jakiejś grupie ludzi o silnych przekonaniach.
    2. NAPRAWDĘ! jest bardzo trudno, gdy jest się w zdecydowanej defensywie medialnej. Bez względu na indolencję PiS, siła medialnego rechotu buduje stosunek ludzi do sytuacji, niestety.

    I tak mi jeszcze w głowie błysnęło, że TAKŻE O TO CHODZI, by MatkaKurka, czytelnicy, ja i inni, którzy coś więcej widzą, którym zależy, myśleli właśnie tak o PiSie, czy w ogóle opozycji, że to już tylko element systemu, kiedyś wściekły pies łańcuchowy, który teraz tylko czeka na pełną michę. Każda metoda rozbijania, odbierania nadziei jest dobra, jeśli skuteczna.

  33. Skończmy już z tym biadoleniem nad przekazem medialnym. Gdyby ten przekaz medialny miał taką siłę rażenia na ludzi jak nam to malują to po takim pompowaniu trzema muszkieterami jakie wszystkie media uprawiały przed wyborami Pis w exit pollu by przerżnął z kretesem. Ten exit poll pokazał dobitnie, że media tracą moc.  Olejmy te tvny i polsaty włącznie z lemingami, bo po pierwsze, zaczynają być mniejszością ( te lemingi oczywiście ), a po drugie sami się demotywujemy i dekoncetrujemy, a im o to chodzi, zastraszonego i apatycznego obywatela łatwiej złapać z twarz. To oni mają się nas bać, a nie my ich.

  34. Ja nie mówię o Tobie, o mnie, o nas tutaj, ale o ludziach, którzy są pod wielkim wpływem tresury medialnej. To naprawdę działa i póki nie będzie czegoś równoważącego (jakiś koncern medialny, który ma ze dwa POPULARNE kanały tv, w tym jeden informacyjny, drugi jakoś tam rozrywkowy ale z sensem, popularny portal w necie), to będzie bieda ze świadomością społeczną. Ja też widzę, że następuje zmiana nastrojów i bardzo mnie to cieszy, ale problem mediów pozostaje. Sam z kimkolwiek rozmawiam, jeśli temat schodzi na politykę, zachęcam ludzi do myślenia, do zadawania pytań. Kwestia mediów jest szersza, bo to nie tylko rzetelna informacja od rana do wieczora, ale i budowanie dumy z bycia Polakiem. Ile ja mam lat czekać na serial o dywizjonie 303, o chłopcach od Maczka i Sosabowskiego? Ile lat? To jest trochę inna sprawa, ale ludziom trzeba wkładać w głowę, że polskość to normalność i duma. Tymczasem mamy pedagogikę wstydu, która niestety działa. Mam nadzieję, że coraz mniej skutecznie.

    Dodam jeszcze, że ten, nie tyle przekaz, co system formatowania, jest bardzo skuteczny od lat 90. Pamiętajmy, że Gwiazdowie, Walentynowicz, także Kaczyńscy, że nie będę tu wymieniał nazwisk różnych publicystów, byli skutecznie ośmieszani i spychani poza "klub ludzi rozumnych". Kto powiedział o Magdalence, ten był wytupany, wyśmiany. To trwało przecież do afery Rywina, ten absolutny wręcz prymat mediów pracujących na rzecz układu.

    I gdyby ten przekaz nie był tak bardzo skuteczny, to SLD z Kwaśniewskim, nie wygrałoby dwa razy. Ludzie rozumni z udecji, nie tworzyli rządów, PC miałoby nieporównanie większe szanse, PiS wygrałby wyższym wynikiem, PO po prostu znacznie szybciej straciłaby poparcie. To cała nasza III RP, kawał naszego życia w tym medialnym bagnie.

  35. Tvn jako największy szkodnik sam się zgłasza do sprzedaży i chyba nie będzie to kapitał niemiecki ( bertelsmann ), z dwojga złego wolę już jankeskiego Warnera. Ja wiem, że wielu ludzi traci cierpliwość i ma dość już tego cyrku, ja też, ale mam wrażenie że to chyba już długo nie potrwa, za bardzo się posypała macherom narracja. Pozdrawiam :)

  36. Czyli bracia Wonsal powracają na stare śmieci :D Gdybym miał kasę, to sam bym, po cichu kupił TVN, przez jakiś czas udawał, że jak było to pozostanie, a potem wpuścił im Wildsteina :D Pozdrawiam i też mam nadzieję :)

  37. Lata 90-te to lata mojej mlodości i ja na sobie doświadczyłam jak działały w tamtym czasie media i jaki miałam wybór, 2 lub 3 telewizje, 2 dzienniki w tym ta nieszczęsna wybiórcza, która wtedy jeszcze jakiś tam poziom reprezentowała, ale już urabiała mózgi, dokładnie na tą modłę o jakiej piszesz. Gdybym ja wtedy miała takie narzędzie jak Internet to znacznie krócej bym błądziła po pustyni. :)    

  38. Spaaaaaaać! ;)

  39. avatar

    Racja gdyby tak bylo uklad nie uciekl by do tak bezczelnej zagrywki z ,,liczeniem glosow". Stan posiadania uklad zachowa, o to glownie idzie najglupszemu gamoniowi nie wmowi ze wszystko jest ok- co defacto staraja sie uczynic.. Na razie rzucono na pozarcie 1 z wodzirejow PKW.Jedno jest pewne Polacy nie kupili kopaczowej jako matki narodu

  40. Przeczytałem. Jedna akcja, zdarzenie pełni na raz wiele funkcji. Stawiano na A, w działaniu wybiło się B, na końcu okazało się, że C jest najbardziej użyteczne, ale razem z D.

    Wątek zohydzania wyborów, pokazywania ludziom, że ich głos, jest bez znaczenia z całą pewnością występuje, ale wcale nie musi zadziałać w następnych wyborach. Wiele się może jeszcze wydarzyć. Wybory parlamentarne są łatwiejsze do upilnowania, stopień komplikacji dużo niższy.

    Mamy głowy nabite i słusznie, wiedzą o perfidii całego tego układu, ale nie jest on wszechwładny. Może być tak, że jednak się wywróci, choćby na chwilę.

  41. doskonale rozumiem i podzielam Pana zdanie. Jeszcze mi sie przypomnial Pana tekst sprzed kilku dni o upupionym narodzie, ktory nawet nie potrafi i nie pamieta, jak sie buntowac naprawde
    (sam pare razy wzialem udzial w zadymie przy Leninie w Nowej Hucie - wiem co to adrenalina przy rzucaniu kamieni i jaki jest smak gazu lzawiacego).
    Dozylismy czasow, kiedy to jedynym miejscem, na wyglaszanie niezaleznych pogladow, bedzie to:
    Loza

    No nic, jak nie moze byc normalnie, to niech przynajmniej bedzie sympatycznie i sarkastycznie ;)
    A z drugiej strony, to jestem przekonany, ze nadejdzie taki moment, przyjdzie taki dzien, gdzie cos peknie, dokona sie przewartosciowanie i zmienia sie kierunki.
    Tego uczy historia.
    Milego dnia!

  42. avatar

    i  komentarz  do  niego  bezbłędny :)

    Dziękuję  za  poprawienie  mi  humoru  z  rana.

    ps. Właśnie  przeczytałam, że  Olejnikowa  wyszła  ze  studia  radiowego  w  czasie  rozmowy  ze  Z. Ziobrą. Z  tej  baby  to  ani  dziennikarz  ani  czlowiek  posiadający  elementarne  zasady  dobrego  wychowania. Czy  ktoś  jeszcze  powie, że  prezentuje  obiektywizm?
    Buraczysko !!!!!

  43. milicyjna suka i zomowska pała

  44. avatar

    pełna  zgoda !

  45. Znajdą się tacy :D

    Miller, być może nie chce grać w tej orkiestrze, bo patrzy dalej. On wie lepiej niż my, na jakich nogach to wszystko stoi. Jeśli są gorsze od glinianych, to po cholerę jemu to firmować? Gdy się to zwali, on będzie uchodził za zbawcę demokracji, nawet na spółkę z PiSem :D Stare układy znów się lepiej do niego przykleją i git! Myślę, że warto patrzeć na niego, bo to chyba jest jakaś miara trwałości obecnego systemu. Zobaczymy czy on tylko tak wyskoczył, czy będzie się upierał i jak to będzie robił.