WOŚP i Złoty Melon złamali prawo – rozpaczliwa obrona ksiąg rachunkowych

Prześlij dalej:

Minął kolejny dzień procesu i kto chce niech mi wierzy, kto nie ma ochoty, daj mu Boże, ale na samą myśl, że mam „enty” raz pisać o manipulacjach i poczuciu bezkarności Owsiaka, cała treść żołądka podchodzi mi pod samą grdykę. Niestety nie mam wyjścia, bo to co się dzieje w Sądzie Rejonowym w Złotoryi przypomina bieganie po stole z wypiętymi pośladkami, w poszukiwaniu słoika. Sam nie wiem kto w całej tej sprawie jest bardziej groteskowy i żenujący, Owsiak, czy jego mecenas, Jacek Zagajewski, wspomagany przez najwierniejszych propagandystów. Dziś pan mecenas tłumaczył się przed sądem, dlaczego WOŚP i Złoty Melon złamali prawo i nie dopełnili obowiązku procesowego, poprzez niezrealizowanie zarządzenia sądu dotyczącego przesłania wydruków z ksiąg rachunkowych. W odpowiedzi sąd wysłuchał i obejrzał tańczącego mecenasa, który 156 raz powtórzył serię kłamstw dotyczących stanu mojej wiedzy i po raz 243 oświadczył, że WOŚP i Złoty Melon nie mają nic do ukrycia i właśnie dlatego ksiąg rachunkowych nie pokażą, bo inni „blogierzy” będą analizować wydatki. Dziękować Bogu sędzia Misiak odpowiedział krótko: „Tak czy nie, panie mecenasie. Proszę o odpowiedź i ma pan na to 14 dni”. Sąd wydał następne zarządzenie dotyczące ksiąg rachunkowych, mają się pojawić w Złotoryi w ciągu 14 dni albo w tym samym terminie Zagajewski ma odpowiedzieć na piśmie dlaczego się nie pojawią. Jeśli dokumenty nie dotrą to sąd rozważy inne kroki, między innymi zwrócenie się do banków i urzędu skarbowego. Oddzielny kabaret urządza sobie księgowa Pilarska, która w piśmie przewodnim do sądu napisała, że wykonała coś, czego producent programu finansowo księgowego nie przewiduje. Pilarska twierdzi, że wydrukowała rozrachunki w programie Finanse i Księgowość PRO z użyciem opcji: "brakujące i istniejące rachunki". Demo tego programu jest do ściągnięcia, reszty nie che mi się tłumaczyć. Ale to dopiero początek. Dalej mamy księgowanie na tych samych nr ewidencyjnych różnych kwot, prawdziwy przełom w rachunkowości, zwłaszcza, że spora część dotyczy przelewów bankowych. Takie cuda i wesoła jazda ”bez trzymanki”, tylko u pana Jurka.

Przypomnę dla porządku, że proces zaczynał się od następującego stanowiska: „Jurek Owsiak nie bierze ani grosza z WOŚP, on wszystko robi za darmo i ma do tego chu...e OFE”. Po blisko roku i tylko na podstawie przesłanych „dokumentów” wiemy, że „Jurek” do spółki z żoną z WOŚP i Złotego Melona przelali do własnej kieszeni około 3 milionów złotych, z tego większość zarobiła „Dzidzia”. Około 1,3 miliona poszło do Mrówki Całej, najmniej drugie tyle na wypłaty Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak, którą w WOŚP zatrudnił Jerzy Owsiak i do tego ponad 230 tysięcy wypłat dla Owsiaka ze Złotego Melona. Oczywiście dla wyznawców „Jurka” stwierdzenie „nic nie zarabia” jest tożsame z „co to jest 3 bańki dla filantropów, za tyle dobrego co mistrzu zrobił”. Kłamstwo i manipulacja to ulubione narzędzia tej ekipy, zaczyna się od zera i wcale nie kończy na blisko 3 milionach, bo reszty się zwyczajnie nie pokazuje i tyle. Zaczyna się od mieszkania w bloku na Ursynowie, potem oglądamy skromny apartament za kolejną bańkę. Biedny Jurek jeździ furą za ćwierć miliona, ma do dyspozycji 4 nieruchomości, wszystko dzięki pieniądzom podatnika oraz donatora, ale wara od „źródeł dochodu” pana prezesa. Wara i pod sąd oszołomy! Zmęczony blisko rocznym pajacowaniem Owsiaka, Zagajewskiego i wierzących w WOŚP, zachowam się naiwnie i przywołam słowo normalność. Przybywaj normalności! Proces w Złotoryi powinien się skończyć, góra na drugim posiedzeniu sądu, po którym z Matki Kurki lecą trociny i to tak, że się z rozumem nie zbiera i we wsi nie ma odwagi się pokazać.

Powiedzmy, że Piotr W. bredził niczym potłuczony, pisał nie mając pojęcia o czym pisze, dysponował szczątkowymi danymi i podparł je serią domysłów. Z drugiej strony wiemy, że Złoty Melon i WOŚP mają wszystkie szczegółowe dane, każdy kilogram cukru, saszetkę herbaty i litr benzyny policzony. Pełna lista dostawców, lista zakupionych towarów, delegacje, słone paluszki, ośmiorniczki, policzki i Coca Cola wypitą na służbowych spotkaniach. Wysoki sądzie! Proszę bardzo! Oto faktura na orzeszki ziemne, za cały rok 75,45 zł. Oto wydatki na hotele – 1200 zł w zeszłym roku. Tutaj mamy delegacje „Jurka” – 2500 zł za ostanie półrocze. Asceza proszę wysokiego sądu i pełna filantropia, wnoszę o 3 lata w ciupie dla oszołoma Piotra W. Proste? Wręcz genialne w prostocie. To co się dzieje, że nic się nie dzieje? Skąd tańce na stole, pudła na sali sądowej, cały sztab propagandowy piszący coraz większe brednie? Odpowiedź dla każdego, kto potrafi policzyć do 30, powinna być oczywista. Poziom życia takich „filantropów” jak „Jurek” Owsiak zawsze wyznaczała: „fura, skóra i komóra”.

Wskazałem na kwoty, które nigdy nie zostały wydane na ratowanie dzieci i to jest te 46 Złotych Melonów wyjętych z WOŚP na huczne imprezy Woodstock i Finały WOŚP, zabawki obite skórą i okute w alufelgi oraz nieruchomości do pełnej dyspozycji Owsiaka. Czego broni Owsiak i Zagajewski? Jednostkowych cen za dobrą zabawę „Jurka” z ekipą. Po ujawnieniu ksiąg rachunkowych każdy donator i podatnik mógłby wiedzieć, na co WOŚP i Złoty Melon KONKRETNIE wydają pieniądze. Tajemnica poczucia bezkarności i łamania prawa przez Złotego Melona i WOŚP tkwi w obronie słodkiego życia. Przypomnę, że bardziej bezczelnych od Owsiaka załatwiła jedna faktura na 1200 złotych. Kto ma rozum i odrobinę odwagi zobaczy gołym okiem z jakimi ludźmi mamy do czynienia i skąd ta determinacja. Owsiak nie może pokazać na co wydaje pieniądze i nie pokaże, ale to widać gołym okiem. Do Złotoryi wraz z Owsiakiem przyjechał konwój Mercedesów i BMW, z wozów wysiadła drużyna z kamerami i komórami, dzień wcześniej bawili w hotelu i na imprezach lokalnych. Kto za to zapłacił? Zagajewski? Owsiak? Dzidzia? Czy może Ty nieszczęśniku pod drugiej stronie monitora? A to tylko jedna skromna Złotoryja, jeden skromny hotel i kilkaset litrów paliwa. Największe pieniądze robi się na ustalaniu co jest prywatne, a co służbowe.

6
39183 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. W 2014 zebrali w styczniu już wyraźnie mniej, dzięki naprawdę niemałemu rozpowszechnianiu Twojej walki z Jurasem w styczniu 2015 będzie tego mniej niż w 2014 - i to jest wymierny sukces potyczki z wieloletnimi przekrętami Owsiaka.
    Jeśli sąd w Złotoryji bardzo się uprze, aby przetrzepać Jurasa przez banki i skarbówkę to do akcji wkroczy rząd rozkazując ministrowi Biernackiemu i/lub ministrowi Szczurkowi, aby sprawy nie udało się sprawdzić. Analogicznie jak podczas rozmowy Nowaka z Parafianowiczem - tak się ukręca łeb danej sprawie w tym dzikim kraju.

  2. Daj Ci Boże zdrowie oraz pozdrowienia od całej rodziny!

  3. avatar

    A wie Pani, że potrzebowałem takiego ludzkiego słowa. Dziękuję.

  4. avatar

    Ludzkie słowo ludzkim słowem ale nieco propagandy w mainstreamie prawicowym też się przyda coby ta wiedza trafiała pod strzechy...:)
    http://wpolityc...

  5. Nie no litości. PIS i Karnowscy to przecież socjaliści!

  6. avatar

    powinno być na stole i dalej literówki nie pomagajo

  7. za wytrwalosc...
    mam nadzieje, ze juz blizej niz dalej

    i co 'dali'?...
    nic nie dali bo to byli biedni studenci (lwowskie, przed ww2)...
    albo polskie 'sondy'

  8. Patrzę na to co robisz i popieram w całej rozciągłości. Grałem kilkaktotnie w początkach WOŚP. Pierwsze koncerty do chyba czwartego i już wtedy, jako muzycy dostawaliśmy kasę za "zwrot kosztów podróży" My byliśmy mało znaną kapelą ale ci więksi na pewno dostawali wtedy więcej. Później nie wiem, bo mnie na żyganie zebrało i przez ponad 10 lat się muzycznie nie udzielałem. No, ale jakby nie patrzeć to parę tych koncertów zagrałem - bo to nawet kilka jednego dnia. Na "owsikach.".  Tam są jeszcze okołokoncertowe przekręty o których nie wspominasz. Robi się cały konglonmerat. Np. przed "kolejnym finałem", dzien wczesniej,  robi się koncert, który jest płatny na wejściowkach i podpina to pod WOSP - tam tylko zbiera sie do puszki a cala kasa z biletow i dotacji idzie na "artystow". Zbiora tam moze ze sto zlotych, do tych puszek,  ale koncert jest "owsiakowy". Tak sobie polskie gwiazdeczki dorabiaja. Przy tym jest cały przemysł. Artysci wcaje najwiecej kasy nie ciagna ale rozni "naglosnienioowcy", "oswietleniowcy", obsluga techniczna" "ochrona" Setki ludzi. Ich nie widac ale kreca sie jak te muchy wokol stolca i biora kase. To jest cala machina przyjacielu! Na poczatku stycznia to jest dla tych ludzi ZNIWO. Byc moze nawet o tym sam Owsiak nie wie. Zdajesz sobie sprawe ile jest tych koncertow (nie pytam, twierdze, ze zdajesz sobie sobie sprawe). Kazdy z nich to nie tylko "darmowe wystepy artystow" ale i prad, sprzatanie, obsluga sal koncertowych, ochrona, naglosnienie, prowadzenie, sprzataczki.To sa ogromne koszty. Są ludzie, ktorzy sa sklonni by te koszty wytworzyc. Wlasnie ci naglosnieniowcy, sprzataczki, prowadzacy itd. Oni dostana extra kase za przyjscie w niedziele do pracy. To jest budzetowka gminna czyli x2 (za prace w niedziele). A kto im odmowi organizacji koncertu "na biedne dzieci"? No kto? Jaki dyrektor osrodka kultury sie powazy?.
    Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki!
    rympalski

  9. avatar

    Poruszyłem ten wątek w sądzie, ale sąd to niestety zupełnie inny klimat niż rozmawianie o oczywistościach. Mówiłem tylko o tym, co da się udowodnić. W tej chwili jest gorzej niż piszesz, samorządy płacą kapelom żywą gotówką za koncert nie koszty podróży, do tego odprowadzają ZAIKS i dalej to się nazywa koncerty charytatywne. Przedstawiłem dokumenty w sądzie, potwierdzające ten proceder.

  10. Odnośnie charytatywności to sprawa jest oczywista i znana. Pamiętam swego czasu znany kabareciaż niejaki Daniec występował w moim mieście i tak szczęśliwie się złozyło, że był to styczeń, a więc czas owsiakowych żniw. Sama zapowiedź występu kabareciaża pojawiła się już kilka miesięcy wcześniej. Wiadomo, małe miasteczko to trzeba czasu aby sprzedac kilka tysięcy biletów na 3 występy. Na plakach oczewiście była data i cena biletu na występ. Ale kabaret dopiero zrobił się później, kiedy to nie wiadomo z czyjej inicjatywy na plakatach pojawiła się dodatkowa informacja "W ramach WOŚP". Czy wiecie co jeszcze zmieniło się na plakacie? Cena wzrosła dwukrotnie!!!

  11. ... nie nadchodzi czas, aby zacząć bać się o los sędziego Misiaka?

  12. rozmnożenia środków wyżebranych od frajerów, środków pracujących na kolejne zakupy, środków rozmnożonych przez cudotwórcę Jurasa, przeznaczonych dla dobra ogółu, poszła się jebać.

    Blogerzy analizujący księgi projektu WOŚP, to nic innego jak przejrzyjstość czyli transparentność fundacji. Paradoksalnie to Jurasowi powinno zależeć na położeniu na stół wszystkich kwitów trzech podmiotów z nim związanych.
    Kurczowa obrona w dostępie do dokumentów finansowych świadczy za Matką Kurką, krótko mówiąc: coś jest na rzeczy. To coś to są miliony wyjęte ze słoików lepką rączką Jurasa i Niuni. 
    Być może jutro obejrzymy kolejny spektakl pt. Owsiak ma dość! Owsiak ma focha, bo sąd nie padł na twarz przed Owsiakiem. Za chwilę zawali się system opieki zdrowotnej, likwidowane będą kolejne dziecięce oddziały medyczne i w ogóle ch***, dupa i kamieni kupa. 

  13. Ja Owsiaka pamietam jeszcze z Jarocina i jego Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników, oraz hasła "Uwolnić słonia". Lisiewicz wtedy walczył Pomarańczową Alternatywą.  To dziesiątki lat temu. MNie ten gość nie zwiedzie. Trochę zwiódł WOŚP ale na krótko. Syna milicjanta Owsiaka na nic wiecej nie stac niz kombinowac dobrze dla wladzy. On to ma w genach. On tak musi. On inaczej nawet nie umie. To jest jego środowisko. Jego matka milicjantka tak robiła, ojciec milicjant tak robil on tak sie wychował - nie zarzucajcie wiec mu niewlasciwego wychowania. To jest wychowanie milicyjne i on sie zachowauje jak milicjant, jak Kapitan Żbik z milicyjnego komiksu.
    PZDR!

  14. Owsiaka jest domniemanie, że świat leży mu u stóp. Że na słowo WOŚP ludzie kładą uszy po sobie i pokornie wrzucają do puchy. Nie wziął pod uwagę, bo jest za głupi, że ktoś powie sprawdzam. Powie: sprawdzam, a sąd będzie sądem, a nie Tuleyą. 

  15. Gratulacje dla Sędziego!Dobrze, że wie co znaczy materiał dowodowy z ksiąg, a nie z rozrachunków..;/ To jakaś kpina co ten Owsiak i jego księgowa wyprawiają. Choć jeśli ktoś miał kontakt z programem Symfonia, to doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wstecz wszystko mozna sobie pozmieniac. I w sumie... jeśli byłaby możliwość otrzymania danych o przepływach pieniężnych z banku, to byłby najlepszy dowód :)).Należy pamiętać tylko aby mieć informację o wszystkich rachunkach bankowych : D

     Panu, Panie Piotrze życzymy z rodziną dużo zdrowia i sił w następnych utarczkach..;)

  16. Skoro Owsiak staje na głowie żeby nie pokazać kwitów, to znaczy że na bank ma lewiznę w papierach. Możliwe że nadal nie będzie chciał ich dostarczyć i wówczas sąd chyba oddali pozew?

  17. a przecież tłumaczył żeby nie iść z tym do sądu.

    Kaczyński się nie wypowiada publicznie i mu się nie dziwię.
    Przedstawiciele związku pracodawców publicznie stwierdzili że "państwo" Tuska jest gorsze od mafii a zagraniczne duże firmy traktują Polskę jak kolonię, a Berlin nie zgodził się na poprawę bezpieczeństwa Polski, bo Rosji to się nie spodoba. Jak się nazywa ten ten minister co myślał, że niemieckie brygady pancerne będą umierały za Lublin?

  18. avatar

    A wiesz, że to wbrew pozorom nie jest śmieszne? Byłbym pierwszym, który zjechałby Kaczora za otwarcie dzioba w sprawie Owsiaka - nikomu niepotrzebne samobójstwo.

  19. ...oraz wytrzymałość psychiczną, żeby to robić. Nie każdy by potrafił. Mam nadzieję, że takie spojrzenie na to, co już udało się osiągnąć, daje Panu satysfakcję. Bo mnie tak, a jestem tylko kibicką i to z tych, co siedzą w tylnych rzędach :)

  20. "Owsiak uważa, że Polska choruje. Może i tak, pytanie tylko na co? Może na hipokryzję, korupcję, wszawicę czy tumiwisizm zgodnie z głoszonym przez Prezesa do młodych przez lata hasłem „róbta co chceta”. W końcu słowa wypowiadane przez niekwestionowany autorytet wzięli sobie do serca i robią. Co chcą."."Jerzy Owsiak syn pułkownika milicji obywatelskiej i wszystko jasne. Lizus Platformy Obywatelskiej (taka tam ona obywatelska jak swego czasu milicja)."

  21. avatar

    Jeszcze jedno małe wyjaśnienie, które może zabrzmieć, jak wazelina, ale mnie to wisi, po prostu "mówię jak jest". Ataki na sędziego Misiaka nie maja podstaw. Zgodnie z prawem oskarżyciel może nie wykonać zarządzenia sądu i nic mu za to nie grozi, poza uwzględnieniem tego faktu przy wydawaniu wyroku. Sąd może ponownie wystąpić o udostępnienie dokumentów i na tym koniec. Inaczej wygląda sprawa ze Złotym Melonem, bo ta spółka nie jest stroną procesową. W takim przypadku sąd może nałożyć karę i tyle. Sędzia zachował się rozsądnie, wydał zarządzenie zmuszające oskarżyciela do przedstawienia dokumentów lub wyjaśnienia dlaczego dokumentów nie dostarczy. W zależności od decyzji, de facto Owsiaka, podejmie dalsze kroki. Wierzcie mi albo nie, ale w polskim "wymiarze sprawiedliwości" postawę sądu należy uznać za cud. Co nie zmienia faktu, że art 212 nie służy sprawiedliwości, tylko zamykaniu gęby. I to prawo obowiązuje w PRLII.

  22. Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu,
    w imieniu swoim oraz kolegów z podwórka chciałbym szczerze i gorąco pogratulować Panu nadludzkiej siły, która pozwala mu bić się tyle czasu z bałwaństwem wiadomych jednostek. W naszym odczuciu jest Pan rycerzem słusznej sprawy, który prędzej czy później rozpirzy azjatyckie hordy czekistowskich rabusiów. Pozostajemy z szacunkiem - roczniki 72

  23. avatar

    i co mu zrobisz?

  24. ma przechlapane... przegra sprawe z 'blogierem' i amatorem... umiesci to w swoim cv albo firmowym pamflecie? hmmmmmmmmmm

    mozna zaczac stawiac zaklady na sprawe 'wielki palant owsiak vs piotr w - blogier' 


  25. z prawa. Tacy jak oni w zasadzie są poza prawem (albo może ono służyć im). Na dziś w powszechnym odczuciu prawo służy do trzymania malutkich za buzię - można dostać wpierdziel prawem za kradzież batona 80 groszy, albo nie wydrukowanie przez kioskarkę paragonu fiskalnego za wydruk jednej strony ksero. A dla świadomie niepokornych jak MK (i innych) osławiony stalinowski paragraf 212 (może inny numer, nie wkuwałem na blachę kk).

  26. ale o pdobnej zawartosci hipokryzji.
    http://niezalez...

    Cyt.: "...srutu tutu ... swoich chorych wizjii".

    Jakis przyklad, poprosze, przyklad jednej z tych chorych wizji. Jakies detale?

    PS Zlo ma to do siebie, ze unicestwiajac innych unicestwia samo siebie. Tylko samo w sobie tego nie pojmuje.

  27. niech sprawa nabiera rozgłosu, tzn. niech prawda wychodzi na jaw!

    http://niezalez...

  28. avatar

    Winien jestem jeszcze sprostowanie idiotyzmów wypisywanych przez ostatniego propagandystę WOŚP, który postanowił się błaźnić do końca, chociaż nawet Kanikowski zmądrzał i widzi, że dłużej się tego ciągnąć nie da. Radosław Iwicki vel rineo, sztabowiec i ochroniarz patrolowy, 100 raz pisze brednie:

    1) Sąd nie tylko nie stwierdził bezsporności zniesławienia, ale w pkt. 2 i 3 aktu oskarżenia proponuje zmianę kwalifikacji prawnej na art. 216 kk i odsyłam do § 3 tego artykułu. Owsiak o 216 może zapomnieć z racji wyzywającego zachowania i zniewagi wzajemnej (będziesz miał w dupę, pierdol się, Auschwitz itd).
    2) Sędzia bezsporność odniósł do autorstwa artykułu, który Zgajewski usiłował rozpaczliwie włączyć do dowodów. A dlaczego? Bo pan mecenas dał ciała w akcie oskarżenia myląc adres internetowy i nawet nick autora. Tylko dlatego, że się w sądzie przyznałem do autorstwa, sąd uznał bezsporność, o której pisze pajacujący Iwicki.

    Iwicki to notoryczny kłamca i propagandysta, w sądzie siedział ze zwieszonym łbem i nie miał odwagi spojrzeć przed siebie. Żenujący typ bez żadnej przyzwoitości, który nie łże w oczy, bo i na to też go nie stać.

  29. Jeśli ktoś nie miał przyjeności widzieć to polecam polski film pt "Fundacja". Tam widać jak to wszystko się kręci.

  30. avatar

  31. Jak Dawid z Goliatem

    Przypadkowo odnalazłem ten blog szukając informacji o Owsiaku w wyszukiwarce. Obejrzałem na youtube przebieg rozprawy sądowej. Przykro mi jest że pan Piotr musi przez to przechodzić. Tak konczą ludzie którzy chcą prawde ukazac.To obrazuje rzeczywistość w jakiej żyjemy, gdzie autorytet przyjmuje się za prawde a nie prawde za autorytet. Sprawa pana Piotra z ,,chybaprezesem", to trochę jak walka Dawida z Goliatem. Wtedy też było wielu wojowników ale tylko Dawid w swym sercu postanowił że podejmie walkę, tak jak pan Piotr podjął w sercu decyzje że sprawę do końca doprowadzi.... wiemy wszyscy jak zakończyło sie starcie z Dawidem olbrzyma. Miejmy nadzieje na powtórkę z przeszłości. Pytanie jednakże czy Bóg będzie z panem Piotrem tak jak był z Dawidem. Odpowiadam że będzie, gdyż jak sam powiedział ,,ja jestem drogą prawdą i życiem ''. Więc jeżeli pan Piotr walczy o prawdę to walczy o Boga gdyż prawda jest jego synonimem. Jak moge pomóc? Mogę podbudowac pana Piotra, gdyż posiadam wiele dokumentów przedstawiających że sytuacje biblijne są dobrze udokumentowanym faktem! Są to potwierdzdnia na wielu płaszczyznach. Dowodów archeologicznych, geologicznych, literaturowych, własnych przeżyc i przemyśleń. Pozdrawiam pana Piotra i gratuluje charakteru.

    ,,„Przeto nie bójcie się ich: albowiem nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano" Mt. 10.26

  32. Panie Piotrze, od paru miesięcy obserwuję Pana blog, choć o Panu dowiedziałam się u Gajowego Maruchy. Dziś obejrzałam całość spotkania w klubie Ronina z red. Warzechą - gospodarzem. Nie wiem, czy Pan wygra w polskim sądzie; nie wiem czy nie zmienią sędziego? Cokolwiek stanie się, jest Pan moralnym zwycięzcą- jakkolwiek patetycznie to brzmi. Mamy zepsute państwo (pisał Pan o cwelach dwóch), sama przeżyłam w sądach upokorzenia ( pozwy referendalne w Gliwicach, sprawa DTŚ-ki w WSA i NSA). Mamy w Gliwicach "swojego" Matkę Kurkę- Darek Jezierski też przestał pić zatrutą wodę, znalazł czas i przekopał tony informacji, żeby udowodnić jak działa prezydencki układ powiązań w spółkach miejskich (Info-Poster.eu- polecam) 
    Od dzisiaj jest Pan obecny w moich modlitwach
    Pozdrawiam serdecznie